Robert Redford szczerze o śmierci swojego dziecka
Robert Redford zawsze wysoce cenił swoje życie prywatne i niechętnie wypowiadał się na tematy dotyczące jego rodziny.
Musiało minąć ponad pół wieku, aby gwiazdor w końcu zdecydował się opowiedzieć o swoim, zmarłym w 1959 roku synku. Dziecko to było owocem związku aktora z Lolą Van Wagenen.
Oto jak Redford wspomina ten trudny dla siebie czas:
– To było naprawdę ciężkie przeżycie. Byliśmy bardzo młodzi. Nie wiedzieliśmy nic o SIDS [Zespół Nagłej Śmierci Niemowląt – przyp.red.], dlatego myśleliśmy tylko o tym, że śmierć dziecka to nasza wina. W ten sposób powstała rana, której nawet czas nie był w stanie zagoić.
Mimo trudnych wspomnień parze udało się spędzić razem kolejnych trzydzieści lat. Doczekali się wspólnie jeszcze trójki dzieci, jednak i to nie wystarczyło, aby na dobre scementować ich związek. W 1985 roku postanowili wziąć rozwód.
Redford ożenił się ponownie dopiero w 2009 roku. Jego wybranką jest 53-letnia Sibylle Szaggars.
Żaden news, ale miło, że piszecie o cudownym, ponadczasowym Redfordzie!
gość, 22-01-11, 10:56 napisał(a):“W ten sposób powstała blizna, której nawet czas nie był w stanie zabliźnić.”hmmmm ktoś tu tego nie przemyślał do końca :)nie pierwszy raz…;)
Zajebiście wyglada
Uwielbiam filmy z nim. Do tego jest nieziemsko przystojny…. 😉
gość, 22-01-11, 10:01 napisał(a):gość, 22-01-11, 09:44 napisał(a):Prawdziwy dramat, właśnie śmierć niemowlęcia jest częstą przyczyną rozwodów, bo wprowadza nerwicę w życie kobiety, a mężczyzna ma wieczne poczucie winy. To się ciągnie dopóki jest ta nerwica. Chodzi o ciągły lęk przed smiercią każdego nowego dziecka w rodzinie. Gdy dzieci nie odbierają telefonu, wyjeżdżają gdzieś, no po prostu wieczny niepokój o ich dobro. Powoduje to dystansowanie się od partnera i podświadome obarczanie go winą za to, że nie było go przy dziecku, gdy dziecko umierało. Gdy jesteś ciągle w złych emocjach, nie możesz być w dobrych. Masz ciągle nerwicę, a partner widzi w twoich oczach wielki zawód. Uważam, że powinni byli rozstać się tuż po śmierci tego dziecka. Widocznie dali sobie czas na pogodzenie się z sytuacją i w sumie nic nie zrobili z tą nerwicą i poczuciem winy, więc los ich rozdzielił. Szkoda tych 30 lat. Wydaje mi sie, ze czesciowo masz racje. Ale chyba jednak nie do konca – mieli jeszcze troje dzieci, a rozstali sie dopiero po 30 latach, wiec nie wydaje mi sie, ze akurat ta trauma sprzed 30 lat byla powodem rozstania. Widocznie mieli tez inne problemy, gdyby nie to to pewnie byliby ze soba po dzis dzien. oni się rozwiedli bo on miał romans-ktory nie przetrwał próby czasu zreszta,za to mocno zepsuł mu wizerunek
wybitny aktor… i wspanialy człowiek.Szanuje siebie i swoją rodzinę…to piękne że pielęgnuje pamieć o swoim dziecku
Robert Redford – to nazwisko zapisało się już dawno temu złotymi literami w historii kina. Jeden z najlepszych aktorów, filmy z Jego udziałem to majstersztyki gry aktorskiej, a do tego nieziemska uroda.
mariMJ, 22-01-11, 17:04 napisał(a):wybitny aktor… i wspanialy człowiek.Szanuje siebie i swoją rodzinę…to piękne że pielęgnuje pamieć o swoim dzieckuracja :)uwielbiam “Ostatni bastion” z nim w roli głównej.
gość, 22-01-11, 14:17 napisał(a):gość, 22-01-11, 13:59 napisał(a):Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wracateraz tez moze? powalilo cie? on juz ma ponad 50 lat!! a ty piszesz ze on moze miec jeszcze dzieci? przeciez te dzieci chore psychicznie sie urodza!!!walnieta jestes!!!! on juz nie moze miec dzieci jak bedzie mial to one beda na studiach a on juz w trumnie ;/ponad 50 lat to miałoby teraz jego zmarłe dziecko tępaku
gość, 22-01-11, 16:10 napisał(a):gość, 22-01-11, 14:17 napisał(a):gość, 22-01-11, 13:59 napisał(a):Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wracateraz tez moze? powalilo cie? on juz ma ponad 50 lat!! a ty piszesz ze on moze miec jeszcze dzieci? przeciez te dzieci chore psychicznie sie urodza!!!walnieta jestes!!!! on juz nie moze miec dzieci jak bedzie mial to one beda na studiach a on juz w trumnie ;/ponad 50 lat to miałoby teraz jego zmarłe dziecko tępakudlaczego niby nie może mieć dzieci??? facet może mieć dziecko w każdym wieku. TO kobieta powyżej 40 ryzykuje urodzeniem chorego dziecka, a w pewnym wieku juz po prostu dzieci miec nie moze. Doczytaj, edukuj sie w tym kierunku, a dopiero majac wiedze wyzywaj tych ktorym jej brak
gość, 22-01-11, 15:41 napisał(a):gość, 22-01-11, 12:09 napisał(a): ty za to będziesz wiecznie młody
gość, 22-01-11, 14:17 napisał(a):gość, 22-01-11, 13:59 napisał(a):Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wracateraz tez moze? powalilo cie? on juz ma ponad 50 lat!! a ty piszesz ze on moze miec jeszcze dzieci? przeciez te dzieci chore psychicznie sie urodza!!!walnieta jestes!!!! on juz nie moze miec dzieci jak bedzie mial to one beda na studiach a on juz w trumnie ;/
gość, 22-01-11, 12:09 napisał(a):boze jask on stary!!!!!!!!!!
Młody Redford to chyba najprzystojniejszy facet jaki dotychczas chodził po ziemi.
to dziecko miałoby teraz 52 lata
gość, 22-01-11, 13:59 napisał(a):Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wracateraz tez moze? powalilo cie? on juz ma ponad 50 lat!! a ty piszesz ze on moze miec jeszcze dzieci? przeciez te dzieci chore psychicznie sie urodza!!!walnieta jestes!!!! on juz nie moze miec dzieci jak bedzie mial to one beda na studiach a on juz w trumnie ;/
gość, 22-01-11, 13:59 napisał(a):Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wracaBo strata dziecka to ogromny ból, niemijający pomimo upływu wielu lat. Bo o dziecku żyjącym lub nie, chorym czy zdrowym pamięta się zawsze. Ale żeby to zrozumieć trzeba coś w życiu przeżyć.
Mojej babci zmarło malutkie dziecko. Moja mama mając w pamięci śmierć swojej siostrzyczki wręcz obsesyjnie dbała o mnie. Takie zagłaskanie kota na śmierć 🙁
“W ten sposób powstała blizna, której nawet czas nie był w stanie zabliźnić.” Chyba rana. 🙂
Ma troje nowych teraz tez moze jeszcze miec wiec po co do tego wraca
Prawdziwy dramat, właśnie śmierć niemowlęcia jest częstą przyczyną rozwodów, bo wprowadza nerwicę w życie kobiety, a mężczyzna ma wieczne poczucie winy. To się ciągnie dopóki jest ta nerwica. Chodzi o ciągły lęk przed smiercią każdego nowego dziecka w rodzinie. Gdy dzieci nie odbierają telefonu, wyjeżdżają gdzieś, no po prostu wieczny niepokój o ich dobro. Powoduje to dystansowanie się od partnera i podświadome obarczanie go winą za to, że nie było go przy dziecku, gdy dziecko umierało. Gdy jesteś ciągle w złych emocjach, nie możesz być w dobrych. Masz ciągle nerwicę, a partner widzi w twoich oczach wielki zawód. Uważam, że powinni byli rozstać się tuż po śmierci tego dziecka. Widocznie dali sobie czas na pogodzenie się z sytuacją i w sumie nic nie zrobili z tą nerwicą i poczuciem winy, więc los ich rozdzielił. Szkoda tych 30 lat.
“W ten sposób powstała blizna, której nawet czas nie był w stanie zabliźnić.”hmmmm ktoś tu tego nie przemyślał do końca 🙂
gość, 22-01-11, 09:44 napisał(a):Prawdziwy dramat, właśnie śmierć niemowlęcia jest częstą przyczyną rozwodów, bo wprowadza nerwicę w życie kobiety, a mężczyzna ma wieczne poczucie winy. To się ciągnie dopóki jest ta nerwica. Chodzi o ciągły lęk przed smiercią każdego nowego dziecka w rodzinie. Gdy dzieci nie odbierają telefonu, wyjeżdżają gdzieś, no po prostu wieczny niepokój o ich dobro. Powoduje to dystansowanie się od partnera i podświadome obarczanie go winą za to, że nie było go przy dziecku, gdy dziecko umierało. Gdy jesteś ciągle w złych emocjach, nie możesz być w dobrych. Masz ciągle nerwicę, a partner widzi w twoich oczach wielki zawód. Uważam, że powinni byli rozstać się tuż po śmierci tego dziecka. Widocznie dali sobie czas na pogodzenie się z sytuacją i w sumie nic nie zrobili z tą nerwicą i poczuciem winy, więc los ich rozdzielił. Szkoda tych 30 lat. Wydaje mi sie, ze czesciowo masz racje. Ale chyba jednak nie do konca – mieli jeszcze troje dzieci, a rozstali sie dopiero po 30 latach, wiec nie wydaje mi sie, ze akurat ta trauma sprzed 30 lat byla powodem rozstania. Widocznie mieli tez inne problemy, gdyby nie to to pewnie byliby ze soba po dzis dzien.
boze jask on stary!!!!!!!!!!
gość, 22-01-11, 12:09 napisał(a):boze jask on stary!!!!!!!!!!Każdego to czeka – “Starość nie radość – młodość nie wieczność”
jeśli to był syn to z pewnością byłby taki piękny jak tatuś…..Szkoda czasem tak bywa….
prawdziwy amant kina