Robert Stockinger odchodzi z “DDTVN”! Pożegnał się ze stacją: “Nadszedł czas rozstania”
Robert Stockinger pracował w DDTVN od 2013 roku: czytał komentarze widzów, a także przygotowywał swoje materiały. Latem stacja zaproponowała mu tymczasową rolę prowadzącego w wakacyjnym wydaniu “Dzień dobry TVN”, ale niestety ostatecznie nie zostali nową parą prowadzących w głównym wydaniu programu.
Robert Stockinger przegrał w rywalizacji o posadę prowadzącego w DDTVN. Abstrakcyjne powody porażki?
Robert Stockinger odchodzi z Dzień Dobry TVN
Ostatecznie 6 grudnia ogłoszone nowe prowadzące Dzień Dobry TVN – Sandrę Hajduk-Popińską i Annę Senkarę. Wielu internautów było rozczarowanych, że to nie Robert Stockinger został gospodarzem śniadaniówki. Teraz okazuje się, że sam zainteresowany był tym faktem zasmucony, ale w końcu los się do niego uśmiechną i dostał konkurencyjną propozycję:
Robert Stockinger zostanie nowym prowadzącym “Pytanie na śniadanie”. Z tej okazji jest bardzo podekscytowany. On w TVN-ie od dawna marzył o awansie i roli prowadzącego. Był rozczarowany, jak ostatnio kolejny raz inne osoby sprzątnęły mu tę fuchę sprzed nosa. Gdy pojawiła się propozycja z TVP, długo się nie wahał. Nie chciał być wiecznie tylko reporterem, a niestety TVN widział go tylko w tej roli – mówi informator Plotka.
Robert Stockinger jest chory. Musiał zrezygnować z pracy w DDTVN
Jak czytamy, syn Tomasza Stockingera ma także szansę na inne wyzwania w TVP m.in. jako prowadzący innych wydarzeń telewizyjnych.
To bardzo doświadczona osoba przed kamerą i sympatyczna, więc jesteśmy w tej sprawie otwarci. Na pewno ma u nas szanse na rozwój. Chcemy inwestować w nasze nowe gwiazdy – dodaje nasze źródło z TVP.
Dziennikarz szybko zareagował na informacje w sieci i sam opublikował pożegnalny post na Instagramie. Na razie jeszcze nie potwierdził, że przechodzi do Telewizji Polskiej:
Do widzenia TVN
Po 13 latach w firmie i okrągłych 10 w redakcji @dziendobrytvn nadszedł czas rozstania. Trudno opisać wszystko co tu przeżyłem, ile nauczyłem się w tym czasie i jak wiele zawdzięczam tej stacji.
Przyszedłem jako stażysta bez biurka, a odchodzę z doświadczeniem zasiadania w fotelu gospodarza flagowego programu. To była długa i piękna droga. Wychowankiem zostanę na zawsze.
Nie żegnam się z ludźmi bo te przyjaźnie zabieram ze sobą.
Co dalej? Zadbanie o siebie, swój spokój i wiarę we własne możliwości. Tego nigdy za wiele – czytamy.

