Robin Williams znów na odwyku

robin-williams-R1 robin-williams-R1

Robin Williams trafił ponownie do kliniki odwykowej. Jak dowiedział się portal TMZ, aktor jest w trakcie terapii, która ma mu pomóc wytrwać w trzeźwości. Rzecznik aktora zaprzecza, jakoby gwiazdor miał problemy z narkotykami czy alkoholem. Pobyt w klinice to po prostu część terapii, jakiej Williams jest poddawany od lat.

Problemy gwiazdora z używkami to temat rzeka. Na początku kariery aktor był uzależniony od kokainy i alkoholu – po raz pierwszy leczył się na początku lat 80. Potem przez 20 lat trzymał się z dala od nałogów, by znów ulec – w 2006 roku ponownie znalazł się w klinice.

Teraz pojawia się tam w regularnych odstępach czasu – wszystko po to, by kontrolować swoje życie i nie wracać do narkotyków.

Oby!

Robin Williams znów na odwyku

Robin Williams znów na odwyku

Robin Williams znów na odwyku

Robin Williams znów na odwyku

Robin Williams znów na odwyku

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

było za późno na terapię. terapię trzeba zacząć wcześniej. potem człowiek sobie zdaje sprawę, że spierdolił większość życia

[b]gość, 02-07-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 04:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 01:34 napisał(a):[/b]Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. :(wiem co czujesz-współczuję Ci!chętnie bym się z twoim dziadkiem zamieniła-ja mu dam swoje życie-on niech da mi swoją śmierć!!ja nie chcę żyć!nie na tak to sobie wymarzyłam![/quote]jak sie ma takie doły i mysli to trzeba do lekarza iść, bo to jest choroba po prostu, zadbaj o siebie, pobądź trochę egoistką i zacznij się leczyć zobaczysz że wszystko się ułoży[/quote]nie powinnas tak myslec i zamieniac swojego zycia na smierc,zobaczysz pewnego dnia bedziesz sie z tego smiac

[b]gość, 02-07-14, 01:34 napisał(a):[/b]Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. :(Nie ma czegoś takiego jak życiowa sprawiedliwość i trzeba się z tym pogodzić.

Z depresja nie wygrasz trzeba sie do niej przyzwyczaic i zaczac ignorowac. Wtedy depresja mysli sobie nic tu po mnie bo maja mnie w d…e ide dalej może ktos mnie zacznie pieścic i rozczulac sie nade mna ????

Taki fantastyczny aktor, a ma taki duzy problem. Szkoda faceta.

[b]gość, 02-07-14, 01:08 napisał(a):[/b]Za wrażliwy- tak chce myślecJa też jestem za wrażliwa na ten świat,ale na szczęście nie pije,nie biorę narkotyków,ale za to palę i walczę już kilka lat z depresją i czuję że przegram to walkę bo od pewnego czasu nawet nie walczę!

depresje kazdy ma niestety 🙁

[b]gość, 02-07-14, 04:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-07-14, 01:34 napisał(a):[/b]Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. :(wiem co czujesz-współczuję Ci!chętnie bym się z twoim dziadkiem zamieniła-ja mu dam swoje życie-on niech da mi swoją śmierć!!ja nie chcę żyć!nie na tak to sobie wymarzyłam![/quote]jak sie ma takie doły i mysli to trzeba do lekarza iść, bo to jest choroba po prostu, zadbaj o siebie, pobądź trochę egoistką i zacznij się leczyć zobaczysz że wszystko się ułoży

Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. 🙁

pierdolamento niech się zachla pieprzony Piotruś Pan

Za wrażliwy- tak chce myślec

[b]gość, 02-07-14, 01:34 napisał(a):[/b]Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. :(niestety, nie ma sprawiedliwości na tym świecie 🙁

[b]gość, 02-07-14, 01:34 napisał(a):[/b]Lubię tego aktora, naprawdę. Ale nie mogę tego przeżyć, że…taki człowiek pompuje przez dziesięciolecia w swoje żyły i ogólnie w cały organizm wszelakie trucizny i ma się świetnie. Ma zapewnioną opiekę lekarską, odwyk na zawołanie. A mój ukochany dziadek, człowiek jakich mało na tym świecie, całe życie zdrowo się odżywiał, nie palił, pił jedynie okazjonalnie, dbał o siebie i nie dożył tego wieku. Umierał powoli na naszych oczach przez 2 lata na raka. Nie zrozumcie mnie źle, ale to takie niesprawiedliwe. Gwiazdy zza oceanu i te rodzime, często mające takie doświadczenia jak Robin, tylko kichną i już afera, 15stu lekarzy, dostęp do najlepszej opieki i na osłodzenie życia 7 okładek. A dobrzy, szarzy ludzie.. :(wiem co czujesz-współczuję Ci!chętnie bym się z twoim dziadkiem zamieniła-ja mu dam swoje życie-on niech da mi swoją śmierć!!ja nie chcę żyć!nie na tak to sobie wymarzyłam!