Rooney Mara: Nie pozbędę się piercingu

rooney-mara-29-R1 rooney-mara-29-R1

Rooney Mara przeszła niezwykłą metamorfozę do roli Lisbeth Salander, bohaterki Dziewczyny z tatuażem.

Wiele osób dowiadując się, że to ją widzieliśmy w roli Eriki Albright w filmie The Social Network, jest w niemałym szoku.

Piercingi, fryzura, makijaż, akcent, sposób poruszania się i mówienia, do tego dużo nagości – Rooney zmieniła się całkowicie.

Wyznała jednak, że nie wszystkiego się pozbędzie. Kolczyki zatrzymuje, gdyż… przydadzą jej się do dwóch kolejnych ról.

Jak widać gwiazda ma już zapełniony kalendarz.

Poniżej Rooney w filmie The Social Network:

\"Rooney

\"Rooney

\"Rooney

Rooney jako Lisbeth:

\"Rooney

 
40 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Gemmei, 08-02-12, 17:29 napisał(a):“Dziewczyna z Tatuażem” to nic innego jak Amerykańska wersja ”Millenium. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Żenujące, amerykańcy zawsze muszą wszystko skopiować. No co Ty?! To dotyczy tego samego filmu? Ależ jesteś błyskotliwa, chwała że są jeszcze tacy ludzie bo egzystowalibyśmy w nieświadomości…niesamowite!I LUDZIE, BŁAGAM! Zanim zaczniecie prezentować swoje żałosne, niczym niepoparte wnioski, zapoznajcie się z historią -.- Bo Fincher wykupił prawa do ekranizacji ZANIM POWSTAŁA SZWEDZKA WERSJA, tyle tylko że przygotowania do realizacji jego produkcji trwały dłużej.I moim zdaniem, efekt jest o niebo lepszy od szwedzkiej wersji. I to nie z powodu golizny czy gwałtu – dziwią mnie też komentarze w stylu ”omg film jest beznadziejny, scena gwałtu była tak brutalna ojejejejq” – ktoś kto pisze takie rzeczy najwyraźniej myślał dotychczas że świat jest piękny i po ulicach hasają jednorożce.

szwedzka lisbeth salander tosz kurna mac szwedzkie imie i nazwisko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

gość, 08-02-12, 19:47 napisał(a):gość, 08-02-12, 12:09 napisał(a):Zwróćcie uwagę, że aby z Charlize Theron zrobić potwora musieli jej dać masę charakteryzacji makijażu kilogramów inne rysy twarzy inne włosy inne dłonie, a u Mary wystarczyło obciąć włosy i dać kilka kolczyków. Wnioski nasuwają się same ;]Bo Theron jest piękna, duh.pchała się do roli grubej i pryszczatej, to trzeba ją było ucharakteryzować. Rooney miała edgy look, ale nadal była bardzo atrakcyjna w tym filmie.

gość, 08-02-12, 19:01 napisał(a):Wersja szwedzka była obrzydliwa. Brzydka aktorka, brzydki aktor, wszystko brzydkie. szwedzka wesja świetna, amerykańskiej nie mam zamiaru oglądać. Hollywood jest nudne i wtórne

gość, 08-02-12, 21:00 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:47 napisał(a):gość, 08-02-12, 12:09 napisał(a):Zwróćcie uwagę, że aby z Charlize Theron zrobić potwora musieli jej dać masę charakteryzacji makijażu kilogramów inne rysy twarzy inne włosy inne dłonie, a u Mary wystarczyło obciąć włosy i dać kilka kolczyków. Wnioski nasuwają się same ;]Bo Theron jest piękna, duh.pchała się do roli grubej i pryszczatej, to trzeba ją było ucharakteryzować. Rooney miała edgy look, ale nadal była bardzo atrakcyjna w tym filmie. No niestety nie każdy zrozumiał, ale to mnie nie dziwi.

po co robic jeszcze raz ten sam film. PO CO??Amerykanski kompleks mniejszosci!!!!!!!!!!!!!ja nawet nie mam zamiaru psuc sobie wrazenia i ogladac tej podróby…

A’propo wersji, to właśnie jestem na świeżo z jedną i drugą, więc wg mnie:-początek lepszy w amerykańskiej-amerykańska jest bardziej szczegółowa, poznajemy córkę Mikaela i masę okoliczości pobocznych jak np. obecność kota i to co się z nim potem stało i lepiej na początku oddaje książkę-ah ten aktor….Daniel bezapelacyjnie lepszy i jest na kim oko zawiesić nie ukrywam^^-Lisbeth…ja mam osobiście mieszane uczucia. Kwestia indywidualna, ja się nie mogę zdecydować, za długi komentarz mi wyjdzie jak to rozpiszę:D-ale końcówka w amerykańskiej wersji jest po prostu zjeba……….na. Odejście od książki, nie podobało mi się, szwedzka jest lepiej nakręcona, lepszy mieli pomysł i wyszło ciekawiej.– natomiast sama końcóweczka czyli od powrotu do Sztokhomlu znowu dla amerykańskiej – lepiej oddaje książkę, tj wyjaśnia skąd nagłe zniknięcie Lisbeth i to jak ukradła te grube miliardy:Dczyli co kto woli, dla mnie pierwsza połowa to zdecydowane tak dla amerykańskiej, ale ten najważniejszy wątek lepszy w szwedzkiej.

Dziewczyna z tatuażem to filmowy gniot. Krytycy zachwycają się nim tylko dlatego, że był w tym badziewiu brutalny gwałt, bohaterka jest wyrzutkiem społeczeństwa i chodzi jak zwykle o jakąś tajemnicę. To żadna nowość, że jeśli baba w filmie jest pomiatana na lewo i prawo, a potem bujnie się w facecie i będzie się z nim bzykać to film od razu zyskuje na wartości i nominują go do oscara. Lepsze były idy marcowe clooney’a…

gość, 08-02-12, 12:09 napisał(a):Zwróćcie uwagę, że aby z Charlize Theron zrobić potwora musieli jej dać masę charakteryzacji makijażu kilogramów inne rysy twarzy inne włosy inne dłonie, a u Mary wystarczyło obciąć włosy i dać kilka kolczyków. Wnioski nasuwają się same ;]Bo Theron jest piękna, duh.

I dobra rada: NIE OGLĄDAJCIE SZWEDZKIEJ WERSJI, BO ZUPEŁNIE ZNIECHĘCICIE SIĘ DO DO TEGO FILMU I KSIĄZKI

Fajnie wygląda -nawet w tej charakteryzacji

Wersja szwedzka była obrzydliwa. Brzydka aktorka, brzydki aktor, wszystko brzydkie.

rewelacyjny fim daje mu 10

Ogladalam cala trylogie szwedzka i jest kot !

Bardzo plastyczna aktorka. W “Dziewczynie…” wymiata. W sumie piercing nosa i wargi nie był konieczny…. można nałożyć coś podobnego do kolczyka i gotowe

“Dziewczyna z Tatuażem” to nic innego jak Amerykańska wersja ”Millenium. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Żenujące, amerykańcy zawsze muszą wszystko skopiować. Tamta aktorka była dużo ładniejsza, choć ta ma nietypową urodę.

Nigdy bym jej nie poznała :O

a ja wam polecam przeczytac ksiazke!gość, 08-02-12, 15:45 napisał(a):gość, 08-02-12, 13:00 napisał(a):gość, 08-02-12, 11:36 napisał(a):Zgadzam się szwedzka wersja jest lepsza, Lisbeth Szwedzka jest bardziej wyrazista i to ona powinna otrzymać jakaś nagrodę. Rooney Mara nie zasługuje w żadnym wypadku na Oscara, dobra rada obejrzyjcie Szwedzką wersje, a potem się wypowiadajcie i zachwycające amerykańską. SZWECKA WERSJA DUŻO LEPSZA..POLECAM!!Oglądałam obydwa filmy i uważam, że amerykański jest doskonały. Bardziej zwarta akcja, ale bez amerykańskiego gniotu i spłaszczenia. To chyba jedyny film, gdzie holywoodzka wersja jest ciekawsza

ja tez widziałam obydwa i lepsza wersja amerykańska dziewczyna zreszta tez ciekawsza!

gość, 08-02-12, 13:00 napisał(a):gość, 08-02-12, 11:36 napisał(a):Zgadzam się szwedzka wersja jest lepsza, Lisbeth Szwedzka jest bardziej wyrazista i to ona powinna otrzymać jakaś nagrodę. Rooney Mara nie zasługuje w żadnym wypadku na Oscara, dobra rada obejrzyjcie Szwedzką wersje, a potem się wypowiadajcie i zachwycające amerykańską. SZWECKA WERSJA DUŻO LEPSZA..POLECAM!!Oglądałam obydwa filmy i uważam, że amerykański jest doskonały. Bardziej zwarta akcja, ale bez amerykańskiego gniotu i spłaszczenia. To chyba jedyny film, gdzie holywoodzka wersja jest ciekawsza

Dziewcze wyjątkowo nieurodziwe

urocza dziewczyna. przeurocza. raczej nie dostanie oscara ale podbije serca widzów swoją osobą.

będzie Oscar – akademia lubi takie metamorfozy!

ja obejrzałam szwedzką wersję i wcale nie była lepsza od amerykańskiej. Według mnie, Rooney była o wiele lepsza od Noomi

kurcze, rzeczywiście nie zdawałam sobie sprawy ze to ona grała Erike w The Social Network;)

gość, 08-02-12, 07:52 napisał(a):zasługuje na Oscara z rolę w “Dziewczynie…”chyba żartujesz, jej Lisbeth to przestraszona dziewczynka, może Noomi Rapace, ze szwedzkiej wersji, glany wiązać

gość, 08-02-12, 11:36 napisał(a):Zgadzam się szwedzka wersja jest lepsza, Lisbeth Szwedzka jest bardziej wyrazista i to ona powinna otrzymać jakaś nagrodę. Rooney Mara nie zasługuje w żadnym wypadku na Oscara, dobra rada obejrzyjcie Szwedzką wersje, a potem się wypowiadajcie i zachwycające amerykańską. SZWECKA WERSJA DUŻO LEPSZA..POLECAM!!

Młodziutka, ale na Oscara zasługuje i bardzo chciałabym, aby go dostała ;p Meryl uwielbiam jest numer jeden, jednak Rooney mrrrrrrr w ekranizacji książki Larssona

to ona dostanie oscara bo zauwazcie ze oscara dostaja ci co daja sie najbardziej oszpecic, tyja lub robia najdziwniejsze rzeczy ze soba. jej rola w ‘dziewczynie…’ byla ok, ale dla mnie ciekawszy byl pierwowzor

gość, 08-02-12, 10:12 napisał(a):gość, 08-02-12, 07:52 napisał(a):zasługuje na Oscara z rolę w “Dziewczynie…” bez przesady. Owszem oglądałam ”Dziewczynę…” i jestem pod wrażeniem filmu. Rooney podołała roli. Jednak wg mnie ma za silną konkurencję w postaci Meryl Streep (która bezapelacyjnie powinna wygrać) oraz pozostałych nominowanych, bardzo dobrych aktorek.Meryl jest strasznie overrated, co rola to nominacja, jeszcze w takim gniocie. Niektórzy to chyba piszą o Meryl, żeby udawać bystrych

i była śliczna jako Lizbeth, generalnie film był super

Zwróćcie uwagę, że aby z Charlize Theron zrobić potwora musieli jej dać masę charakteryzacji makijażu kilogramów inne rysy twarzy inne włosy inne dłonie, a u Mary wystarczyło obciąć włosy i dać kilka kolczyków. Wnioski nasuwają się same ;]

Zgadzam się szwedzka wersja jest lepsza, Lisbeth Szwedzka jest bardziej wyrazista i to ona powinna otrzymać jakaś nagrodę. Rooney Mara nie zasługuje w żadnym wypadku na Oscara, dobra rada obejrzyjcie Szwedzką wersje, a potem się wypowiadajcie i zachwycające amerykańską.

gość, 08-02-12, 07:52 napisał(a):zasługuje na Oscara z rolę w “Dziewczynie…” bez przesady. Owszem oglądałam ”Dziewczynę…” i jestem pod wrażeniem filmu. Rooney podołała roli. Jednak wg mnie ma za silną konkurencję w postaci Meryl Streep (która bezapelacyjnie powinna wygrać) oraz pozostałych nominowanych, bardzo dobrych aktorek.

2 kolejne role, to pewnie się szykują do ekranizacji całej trylogii. Moim zdaniem szwecka wersja jest lepsza bp jest bardziej “ludzka” w sensie, ze aktorzy są bardziej normalni tacy europejscy bardziej i przez to ma się wrażenie, ze ten film i ta historia jest bardziej bliższa realniejsza. Nie wiem jak to opisać. Mikael – Craig jest za bardzo hollywoodzki. Lisbeth szwecka też do mnie bardziej przemawia niż ten wypłoch amerykański. Poza tym amerykanie, niektóre ujęcia po żywcem skopiowali ze szweckiej wersji. Zobaczymy jak się spiszą w kolejnych.

pierwsza wersja lepsza, ….

gość, 08-02-12, 09:03 napisał(a):2 kolejne role, to pewnie się szykują do ekranizacji całej trylogii. Moim zdaniem szwecka wersja jest lepsza bp jest bardziej “ludzka” w sensie, ze aktorzy są bardziej normalni tacy europejscy bardziej i przez to ma się wrażenie, ze ten film i ta historia jest bardziej bliższa realniejsza. Nie wiem jak to opisać. Mikael – Craig jest za bardzo hollywoodzki. Lisbeth szwecka też do mnie bardziej przemawia niż ten wypłoch amerykański. Poza tym amerykanie, niektóre ujęcia po żywcem skopiowali ze szweckiej wersji. Zobaczymy jak się spiszą w kolejnych. Ty, ”szwecka”, weź Ty lepiej słownik. Wersje szwedzkie są super, ale amerykańska też daje radę.

gość, 08-02-12, 07:58 napisał(a):Szwedzka ekranizacja o wiele lepsza.zgadzam sie

zasługuje na Oscara z rolę w “Dziewczynie…”

Szwedzka ekranizacja o wiele lepsza.