Rosie SZCZERZE o sekrecie swojej sylwetki (FOTO)

1-8-R1 1-8-R1

Jeśli chodzi o diety – można kłamać w żywe oczy tak, jak robią to siostry Jenner albo powiedzieć całą prawdę. Kylie i Kendall utrzymują, że nie korzystają z usług trenera personalnego, nie są na żadnej diecie i jedzą wszystko, na co mają ochotę.

Zobacz: Rosie Huntington-Whiteley pokazała pierścionek zaręczynowy!

Rosie Huntington-Whiteley (28 l.) postanowiła być tą, która w końcu powie prawdę. Narzeczona Jasona Stathama nikogo nie oszukuje – utrzymanie takiej figury nie jest łatwe.

Bywa naprawdę ciężko – mówi modelka – Brakuje mi czasem kieliszka wina, deski serów i croissanta – jednak brak tych produktów w diecie rekompensują gwieździe piękna skóra i duża dawka energii. Rosie dodaje, że w domu próbuje odżywiać się zdrowo, jednak problemem są wyjścia, kiedy to w restauracji nachodzi ją ochota na frytki, pudding czy deser.

Płacz ciało, jakżeś chciało?

Zobacz: DLACZEGO WAGA ŁAZIENKOWA WZBUDZIŁA OGROMNE KONTROWERSJE?

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

   
63 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz[/quote]3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj[/quote]Tak, jak sie ma nadwage to w pierwszy tydzien tyle sie traci a jak wyzej opisano to woda i syf z jelit a nie tluszcz. Umiesz czytac? Pozniej takie idiotki jak ty narzekaja ze schudnac nie moga bo sie potrafia nic zmienic a mysla ze herbatka ziolowa powinna pomoc.

chyba bym oszalała – nie móc zjeść croisanta czy jakiegoś deseru – to nie życie tylko wegetacja! jedzenie jest jedną z fundamentalnych potrzeb człowieka i nie wyobrażam sobie nie móc smakować tego co lubie! przecież nic w małych ilościach nie szkodzi!

Czyli co, jednak jada tylko waciki i papier toaletowy przyprawione octem?

[b]gość, 02-04-16, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz[/quote]3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj[/quote]Przejrzalas mnie :([/quote]Nie odpowiadaj za mnie. Waze 59 przy 168 cm. Wlacz mozg – 3-4 kg leca przy nadwadze jak przestajesz solic i zmieniasz nawyki na opisane przeze mnie. Pisalam o oczyszczaniu sie organizmu w pierwszej fazie a nie ze chudniesz 4 kg co tydzien. Wlacz myslenie albo sie nie odzywaj sfrustrowany grubasie 🙂

[b]gość, 03-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz[/quote]3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj[/quote]Przejrzalas mnie :([/quote]Nie odpowiadaj za mnie. Waze 59 przy 168 cm. Wlacz mozg – 3-4 kg leca przy nadwadze jak przestajesz solic i zmieniasz nawyki na opisane przeze mnie. Pisalam o oczyszczaniu sie organizmu w pierwszej fazie a nie ze chudniesz 4 kg co tydzien. Wlacz myslenie albo sie nie odzywaj sfrustrowany grubasie :)[/quote]chwalisz czy się żalisz??

[b]gość, 03-04-16, 00:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):[/b]chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się 🙁 odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!![/quote]swieta prawda, kobiety a tym bardziej mlode dziewczyny zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie kult pieknej twarzy i ciala jest wszechobecny wpadaja w kompleksy glodza sie cierpia na anoreksje bulimie robia operacje, a dlaczego??? Bo albo rodza sie w rodzinach gdzie zawsze je krytykowano, zyly w stresie, maja mase problemow, brak im motywacji, sa po ciazy, maja slaby metabolizm, sa chore, albo po prostu objadaja sie i potem zaluja, bo jednak kazda chcialaby byc szczupla i zarazem miec kraglosci gdzie trzeba, dlatego wazne jest skonsultowanie sie z psychologiem lub nawet psychiatra by po pierwsze ustalic czy jestesmy zdrowe psychicznie czy mamy dystans do siebie czy po prostu kochamy siebie na tyle by na trzezwo ocenic czy rzeczywiscie dzialamy dobrze na nasze zdrowie czy ryzykujemy zdrowie i zycie w imie wygladu

[b]gość, 02-04-16, 23:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…jak to czytam to mam wrażenie że mam do czynienia z osobą nie do końca normalną/zrównoważoną..widać że tragają cię emocję i je ewidentnie zjadasz a później chcesz sobie udowodnić jaką masz solną wolę i szybko chcesz schudnąć!!to co robisz dla swojego organizmu to nie jest do końca zdrowe,normalne!!nie róbcie z odchudzania jakieś ideologii,wystarczy racjonalne jedzenie wszystkiego w zdrowych proporcjach!!ruch,sport i nie jedzenie na noc!!nie obżeranie się a normalny posiłek!!wszystko siedzi w głowie!![/quote]O co ci chodzi? Jem co chce ale w odpowiednich ilosciach, malych porcjach a czesto. Lubie jesc ale male porcje utrzymuja oladek maly. Jem ale nie najadam sie, w sensie nie do syta. A nie mam problemow z emocjami tylko jestem lakomczuchem i smakoszem. Nie baw sie w psychologa bo to o twojej glowie zle swiadczy.

Przynajmniej nie kłamie że je wszystko

Drogie Panie wyleczcie najpierw pokrzywione psychiki,a dopiero później bierzcie się za odchudzanie!!nigdy na odwrót bo zamiast sobie pomóc zrobicie sobie tylko i wyłącznie krzywdę!!!

[b]gość, 03-04-16, 02:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-16, 00:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):[/b]chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się 🙁 odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!![/quote]swieta prawda, kobiety a tym bardziej mlode dziewczyny zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie kult pieknej twarzy i ciala jest wszechobecny wpadaja w kompleksy glodza sie cierpia na anoreksje bulimie robia operacje, a dlaczego??? Bo albo rodza sie w rodzinach gdzie zawsze je krytykowano, zyly w stresie, maja mase problemow, brak im motywacji, sa po ciazy, maja slaby metabolizm, sa chore, albo po prostu objadaja sie i potem zaluja, bo jednak kazda chcialaby byc szczupla i zarazem miec kraglosci gdzie trzeba, dlatego wazne jest skonsultowanie sie z psychologiem lub nawet psychiatra by po pierwsze ustalic czy jestesmy zdrowe psychicznie czy mamy dystans do siebie czy po prostu kochamy siebie na tyle by na trzezwo ocenic czy rzeczywiscie dzialamy dobrze na nasze zdrowie czy ryzykujemy zdrowie i zycie w imie wygladu[/quote]dokładnie!!!!Bravo!!

[b]gość, 02-04-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza[/quote]Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.[/quote]Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje…[/quote]Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.[/quote]A czy ja powoedzialam ze BMI to wszystko? Nie mam żadnych boczkow ani grubych ud, tylko delikatnie zarysowane mięśnie od ćwiczeń. 🙂 pozdrawiam :)[/quote]już to widzę 🙂 te tłuste nóżki 🙂 pozdrawiam 😀

[b]gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):[/b]chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się 🙁 odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!!

[b]gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza[/quote]Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.[/quote]Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje…[/quote]Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.

[b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]Więc ona jest normalna, a Ty zasuszona

[b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz

Ja mając 20 kilka lat trzymałam fajną figurę,łatwiej mi było schudną,dziś mając 31 lat widzę że bardzo trudno utrzymać szczupła sylwetkę,miałam okres że nawet trochę przybrałam ale przyznaję przesadzałam z jedzeniem zwłaszcza na noc/o i był efekt/nadprogramowe kg!!przełom nastąpił od zeszłego lata kiesy nastąpiły te masakryczne upały letnie!!zawzięłam się i trwa to do dziś!!efekt?szczupła figura,trochę ćwiczeń w domu,zaraz wyciągnę rower,jest ok!!jem w zasadzie wszytko ale w małych ilościach,pilnuję się ze słodyczami,nie jem fast foodów!!nie jem na noc!!Rosie przyznaję rację że czasami jest ta męczące ale warto!!bardzo dużo widzę ładnych naprawdę dziewczyn ale otyłych,ale jeżeli one czują się ze sobą dobrze to nie trzeba ich oceniać!mam koleżankę która uprawia pół maratony oraz maratony i wygląda aż za dobrze bym powiedziała ja z kolei nie uprawiam tak intensywnego sportu a wyglądam przy niej znacznie szczuplej w zasadzie to tak ja bym ja biegała!!ale wiem że ona lubi jeść,czasami za dużo a biegi to dla niej dobra alternatywa do tego że można jeść za dużo i jednocześnie to spalić!!ale niestety odbija jej się to na wynikach bo umówmy się nie zrobi dobrego czasu z lekka nadwagą!biegać też można dla przyjemności a nie dla figury!!podziwiam mamy które urodziły dzieci i potrafiły schudnąć!!to naprawdę duże wyzwanie!!silan wola ale wychowywanie dziecka tez pochłania utratą dużo kalorii!!nerwy stresy też robią swoje!powtórzę jeszcze raz odchudzanie zaczyna się w głowie!! a osoby otyłe po prostu jedzą więcej niż powinny,plus zajadą nieprzepracowane emocję!

[b]gość, 02-04-16, 18:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]Więc ona jest normalna, a Ty zasuszona[/quote]dokładnie waga 60 kg na ten wzrost jest ok tym bardziej że ludzie mi mówią że wyglądam na mniej,kości i mięśnie więcej ważą od tłuszczu wiem bo ćwiczę!!to normalna waga a przy wadzę 50 kg wyglądała bym jak anorektyk!!!a tego bym już nie chciała!!oj nie

[b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…jak to czytam to mam wrażenie że mam do czynienia z osobą nie do końca normalną/zrównoważoną..widać że tragają cię emocję i je ewidentnie zjadasz a później chcesz sobie udowodnić jaką masz solną wolę i szybko chcesz schudnąć!!to co robisz dla swojego organizmu to nie jest do końca zdrowe,normalne!!nie róbcie z odchudzania jakieś ideologii,wystarczy racjonalne jedzenie wszystkiego w zdrowych proporcjach!!ruch,sport i nie jedzenie na noc!!nie obżeranie się a normalny posiłek!!wszystko siedzi w głowie!!

[b]gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz[/quote]3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj[/quote]Przejrzalas mnie 🙁

[b]gość, 02-04-16, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza[/quote]Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.[/quote]Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje…[/quote]Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.[/quote]A czy ja powoedzialam ze BMI to wszystko? Nie mam żadnych boczkow ani grubych ud, tylko delikatnie zarysowane mięśnie od ćwiczeń. 🙂 pozdrawiam 🙂

[b]gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):[/b]Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz[/quote]3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj

Ale śliczna ta kopertówka od YSL 😉 Może znajdę jakiegoś sponsora to też sobie kupię taką 😉 A brzydka nie jestem, studiuję i nie pracuję to jedyny sposób żeby ją zdobyć…

[b]gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza[/quote]Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.

[b]gość, 02-04-16, 13:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]A ty jesteś obleśnie zasuszona.[/quote]Gratulacje. Ja też jestem na diecie. Mierze 166cm. Ważyłam najwięcej 70kg, teraz ważę 62, ale wiem ze do 55 dojdę na pewno. Raz juz mi sie udalo, ale to był eksperyment. Teraz juz wiem jak to osiagnąć na stale. Dodam że mam 38 lat i małe dziecko. Nie chce sie usprawiedliwac wolniejszym metabolizmem w tym wieku, ale to fakt niestety. Jak maialm 25 to bylam szczupła , a jadlam co tylko chcialam. Teraz juz sie tak nie da.

[b]gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza[/quote]Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.[/quote]Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje…

[b]gość, 02-04-16, 13:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 13:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]A ty jesteś obleśnie zasuszona.[/quote]Gratulacje. Ja też jestem na diecie. Mierze 166cm. Ważyłam najwięcej 70kg, teraz ważę 62, ale wiem ze do 55 dojdę na pewno. Raz juz mi sie udalo, ale to był eksperyment. Teraz juz wiem jak to osiagnąć na stale. Dodam że mam 38 lat i małe dziecko. Nie chce sie usprawiedliwac wolniejszym metabolizmem w tym wieku, ale to fakt niestety. Jak maialm 25 to bylam szczupła , a jadlam co tylko chcialam. Teraz juz sie tak nie da.[/quote]ja jak ważyłam 52 kg przy 169 to wyglądałam jak kościotrup, skóra i kości normalnie, tyłek mnie bolał od siadania, bo to same kości były obleczone skórą, rodzina ręce załamywała, więc uważam,że równo 50kg to straszna przesada, za mało kg to też niezdrowo. najlepiej wyglądam i czuję się przy ok 55 kg, ale trzeba pilnować, żeby taką wagę mieć sama się nie utrzyma. POTWIERDZAM, że po 30 metabolizm zwalnia i trudniej jest schudnąć, niestety : / ale dla zawziętego to nie będzie przeszkoda, pozdrawiam wszystkie dziewczyny dbające o siebie!!!!! : )

Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo – po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac 🙂 wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop – stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie “nie moge schudnac” a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie…

nogi piękne:)

[b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]ona może schudnąć, a ty dalej będziesz brzydka:-);-):-D

[b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]Przestan kogos obrazasz. 49 kilo przy 170 cm to chodzaca anoreksja. Ta kobieta ,ktora ma tyle wzrostu co Ty i wazy 60 kilka na pewno ma ladne ksztatly a nie wyglada jak kosciotrup. Zawsze znajdzie sie ktos tu kto prowokuje.

[b]gość, 02-04-16, 12:46 napisał(a):[/b]troche nie w temat ale może i mi doradzicie 🙂 znacie jakieś sposoby na ładną skórę po depilacji ? Nie mam pojęcia czemu ale po depilacji moja skóra jest bardzo brzydka i pojawiają się takie czerwone krostki :((A golisz sie maszynka czy uzywasz wosku ? Ja na przyklad po maszynce mialam wrastajace wloski ,krosty i swedzenie. Od kiedy chodze do kosmetyczki na wosk nie mam tego problemu. Jedynie po depilacji brazylijskiej mam zaczerwienienia przez 1 dzien. Wazne aby regularnie wykonywac peeling skory.

[b]gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.[/quote]A ty jesteś obleśnie zasuszona.

[b]gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):[/b]Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.

powiem tak: naprawdę niewiele trzeba jeść żeby szczupło wyglądać, organizm nie potrzebuje dużo jedzenia, tylko dobrze zbilansowanego i wartościowego. ĆWICZYĆ TRZEBA!!! i tylko tyle wystarczy, ja przy takim trybie życia ważyłam 52-55 kg przy wzroście 169 cm.jak przestałam ćwiczyć waga po pół roku pokazała 57 później 59, jak się całkowicie zapasłam i jadłam co chciałam i ile chciałam w tym mnóóóóstwo słodyczy i zero ćwiczeń przez 2 lata waga pokazuje obecnie 64 kg. Niestety kobiety, trzeba ćwiczyć żeby dobrze wyglądać, a dietę tylko lekko zmodyfikować na zdrową i będą efekty WOW!!!! Sprawdzone.

troche nie w temat ale może i mi doradzicie 🙂 znacie jakieś sposoby na ładną skórę po depilacji ? Nie mam pojęcia czemu ale po depilacji moja skóra jest bardzo brzydka i pojawiają się takie czerwone krostki :((

[b]gość, 02-04-16, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:30 napisał(a):[/b]Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.Dużo słyszałam o olejku kokosowym ale niestety nie u wszystkich się on sprawdza 🙁 ja jak nakładałam go na włosy to były okropne ! bo to zależy od porowatości włosa i na moje niestety działał tragicznie 🙁 na buzie nie próbowałam, jakie daje efekty?[/quote]na twarz trzeba uważać, bo ma tendencję do zapychania. Jeśli ma się skórę tłustą/mieszaną i są skłonności do zaskórników otwartych/zamkniętych to nie polecam.[/quote]Ja mam cere normalna ,czasami jest przesuszona. Jak dla mnie olej kokosowy jest rewelacyjny. No ale ja mam 40 lat a wy jestescie mlode dziewczyny wiec nie wiem jaki moze byc efekt. Smaruje sie tym olejem doslownie wszedzie. Ja kupuje organiczny virgin coconut oil. Moja skora jest gladka i elastyczna. Nie uzywam juz kremow czy balsamow od 2 lat. Mozna zawsze sprobowac.[/quote]jak działa to nic tylko stosować:D To dużo zależy od typu cery, normalne w kierunku do suchych mogą reagować świetnie, niestety u mnie (mam tłustą, łatwo się zapycha, muszę uważać) efekt był nie najlepszy. Chociaż to pewnie też nie jest reguła.

[b]gość, 02-04-16, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:30 napisał(a):[/b]Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.Dużo słyszałam o olejku kokosowym ale niestety nie u wszystkich się on sprawdza 🙁 ja jak nakładałam go na włosy to były okropne ! bo to zależy od porowatości włosa i na moje niestety działał tragicznie 🙁 na buzie nie próbowałam, jakie daje efekty?[/quote]na twarz trzeba uważać, bo ma tendencję do zapychania. Jeśli ma się skórę tłustą/mieszaną i są skłonności do zaskórników otwartych/zamkniętych to nie polecam.[/quote]Ja mam sucha skore, ale po oleju kokosowym, ktorego uzywalam tylko do zmywania makijazu, od razu dostalam pryszczy..Do ciala sie nadaje i ladnie pachnie, ale raczej na lato bo w zimie potrzeba glebszego nawilzenia.. No i jak sie uzyje olejku kokosowego na cialo to pozostaje taki tlusty film na skorze..

[b]gość, 02-04-16, 11:30 napisał(a):[/b]Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.Dużo słyszałam o olejku kokosowym ale niestety nie u wszystkich się on sprawdza 🙁 ja jak nakładałam go na włosy to były okropne ! bo to zależy od porowatości włosa i na moje niestety działał tragicznie 🙁 na buzie nie próbowałam, jakie daje efekty?

[b]gość, 02-04-16, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:30 napisał(a):[/b]Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.Dużo słyszałam o olejku kokosowym ale niestety nie u wszystkich się on sprawdza 🙁 ja jak nakładałam go na włosy to były okropne ! bo to zależy od porowatości włosa i na moje niestety działał tragicznie 🙁 na buzie nie próbowałam, jakie daje efekty?[/quote]na twarz trzeba uważać, bo ma tendencję do zapychania. Jeśli ma się skórę tłustą/mieszaną i są skłonności do zaskórników otwartych/zamkniętych to nie polecam.

No nie do końca się z wami zgadzam. Ja mam 171cm wzrostu ważę 59 kg ale wyglądam bardzo szczupło. Kiedyś byłam dużo grubsza ale raz schudłam i o dziwo teraz to się jakoś trzyma. Jem hamburgery, pizze itp ( wiem że to bardzo nie zdrowo ale jakoś ciężko mi sobie tego odmówić) i waga nie rośnie. Jestem też bardzo leniwa jeśli chodzi o sport, wszędzie jeżdżę samochodem. Jedyne ćwiczenia jakie wykonuje to taniec i to taka prymitywna forma w domu 😀 do sedna- taniec polecam wam bardzo ! chudnie się bardzo szybko, ciało nabiera lekkości, ładnych kształtów, ogólnie działa super. Jeszcze jak się kiedyś odchudzałam to robiłam hula hop ( to z masażerem) i to połączenie dało mega efekty a jaką talie można sobie dzięki temu wyrobić ! spróbujcie 🙂

[b]gość, 02-04-16, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 11:30 napisał(a):[/b]Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.Dużo słyszałam o olejku kokosowym ale niestety nie u wszystkich się on sprawdza 🙁 ja jak nakładałam go na włosy to były okropne ! bo to zależy od porowatości włosa i na moje niestety działał tragicznie 🙁 na buzie nie próbowałam, jakie daje efekty?[/quote]na twarz trzeba uważać, bo ma tendencję do zapychania. Jeśli ma się skórę tłustą/mieszaną i są skłonności do zaskórników otwartych/zamkniętych to nie polecam.[/quote]Ja mam cere normalna ,czasami jest przesuszona. Jak dla mnie olej kokosowy jest rewelacyjny. No ale ja mam 40 lat a wy jestescie mlode dziewczyny wiec nie wiem jaki moze byc efekt. Smaruje sie tym olejem doslownie wszedzie. Ja kupuje organiczny virgin coconut oil. Moja skora jest gladka i elastyczna. Nie uzywam juz kremow czy balsamow od 2 lat. Mozna zawsze sprobowac.

Ja mam 40 lat i jestem szczupla ale nie chuda. Kobiety po 30 a tym bardziej po 40 jesli sa chude wygladaja niezdrowo i staro. Na pewno wszystko sie zmienia po menopauzie. Wtedy czesto kobiety tyja. Ja chodze 3 razy w tygodniu na silownie i codziennie z psami biegam. Mam rase Husky. Oprocz tego nie uzywam zadnych kremow ani balsamow do twarzy. Od wlosow po stopy nawilzam skore olejem kokosowym. Nie mam zmarszczek. Jest wspanialy i nie za bardzo drogi. Polecam.

zabiłabym za takie buty 😉

a to NOWOŚĆ i SZCZERA rozmowa;)

O MÓJ BOŻE RATUJ TYCH LUDZI ODE ZŁEGO!!! Dlaczego w tych czasach kobiety się obnażają, interesują tylko swoim wyglądem a nie Bogiem? Koniec świata juz niedługo…

pierdolisz głupoty ja nie ćwiczę nie mam diety i mam brak zadka

Brakuje na codzien chyba, przeciez NIKT nie utyje nawet grama jesli np raz w miesiącu zje kawałek sera albo rogalika.

[b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga…Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza

[b]gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)[/quote]Jak mama będzie mieć już menopauze to niestety wszystko się zmieni. Po prostu niektorym po tym wieku siada metabolizm, a jeśli już kobieta ma menopauze to już trzeba się namęczyć okropnie, żeby wagę utrzymać. To nie jest złośliwość tylko suche fakty.

[b]gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):[/b]Nie ma lekko nniestety… albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje “niedozwolonego” to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie…Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności 🙂 moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma 🙂