Ryan Reynolds: To skrajna pornografia!
Ryan Reynolds (38 l.) miesiąc temu doznał niewątpliwego zaszczytu. Został ojcem.
Od tamtego dnia w życiu gwiazdora sporo się zmieniło. W wywiadzie, jakiego świeżo upieczony tata udzielił Extra, pojawiło się sporo zwierzeń.
Nie czekajcie jednak na metafizykę i westchnienia. Ojcostwo to dla Ryana głównie… brak snu.
Aktor chodzi zmęczony, ponieważ w nocy pomaga Blake przy dziecku. Doszło do tego, że wyjazd na festiwal filmowy gwiazdor potraktował jako wczasy:
W tamtym tygodniu musiałem lecieć Do Sundance. Najbardziej ekscytowała mnie wizja przespanej nocy. Dla mnie to była skrajna pornografia – wyznała tatuś.
Reynolds marudzi, ale trzyma fason. Zapewnia, że bycie tatą sporo go już nauczyło:
To niesamowite. To dziwaczne, gdy budzisz się w nocy 45 raz i za każdym razem jesteś w dobrym nastroju. To dla mnie kompletna nowość, w sumie to zabawne – pociesza się aktor.
I choć nie wiadomo jeszcze, jak córka gwiazdorskiej pary ma na imię, wiadomo, że jest prześliczna. Poinformowała o tym przyjaciółka Lively, Jessica Szohr:
– Widziałam zdjęcia. Nie mogło być inaczej – jest piękna! – zdradziła aktorka.
[b]gość, 06-02-15, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.[/quote] dziewczyno co ty bredzisz??? Jak dziecko je co 3godz to znaczenie matka ma za mało pokarmu??? Haha idź się doucz! Pokarm matki jest lekkostrawny dlatego jest szybciej trawiony, mleko modyfikowane zalega w żołądku bo jest ciezkostrawny,widziałaś jego skład???kilkanaście linijek chemii, smacznego!
[b]gość, 06-02-15, 09:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.[/quote]Widac,ze nie masz dzieci i nic nie wiesz o karmieniu piersia.[/quote]tylko potem oduczcie te dzieci spać z wami…. bo będziecie płakać, że facet ma inną. i będzie miał chłop rację.
[b]gość, 06-02-15, 09:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 09:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.[/quote]Widac,ze nie masz dzieci i nic nie wiesz o karmieniu piersia.[/quote]tylko potem oduczcie te dzieci spać z wami…. bo będziecie płakać, że facet ma inną. i będzie miał chłop rację.[/quote]Kto chce niech karmi piersia ale mnie rozwala ta nagonka na mleka modyfikowane conajmniej jakby byl to denaturat a wyrastaja po nich zdrowe, silne dzieci
[b]gość, 06-02-15, 05:22 napisał(a):[/b]Do 22:05100 procent prawdy ostatni komentarz jest najlepszy, wiem jakie to uczucie gdy male dziecko placze i kazdy albo sie zlosci, albo ignoruje biedne dziecko zamiast je uspokoic, ja tak mialam i do tej pory mam lęki i niskie poczucie wartosci, bo uznano ze jestem na tyle duza bym sama sobie radzila, moi rodzice zajmowali sie 2lata mlodszym bratemnie ma jak to użalanie się nad sobą, i obwinianie innych za swój stan
[b]gość, 06-02-15, 09:02 napisał(a):[/b][quote]Cytat z książki “Mądrzy rodzice”“Każdy atak paniki oznacza, że mózg dziecka jest zalewany przez substancje chemiczne związane ze stresem. Substancje te jako takie nie są niebezpieczne, lecz sytuacja wygląda inaczej, jeżeli pozwoli się im krążyć w mózgu przez długi czas przy okazji przedłużającego się płaczu, gdy nikt nie traktuje paniki dziecka poważnie i nie pociesza go. Dystansowanie się od cierpienia dziecka, bez względu na to, co się pisze w podręcznikach dotyczących układania dziecka do snu, albo co gorsza, reagowanie na płacz dziecka złością (choć czasem mielibyśmy na to ochotę), nigdy nie jest właściwe. Jeżeli pozwala się dziecku płakać w ten sposób zbyt często, może to wpłynąć na system radzenia sobie ze stresem przez całe życie. Istnieje wiele naukowych badań przeprowadzonych na całym świecie, w których wykazano, w jaki sposób stres z wczesnych lat życia może powodować trwałe, negatywne zmiany w mózgu dziecka – może wykształcić się nadreaktywny system reagowania na stres, który będzie oddziaływał na człowieka przez całe życie. Może to oznaczać, że percepcja świata i zdarzeń będzie nasycona poczuciem zagrożenia i lęku, nawet w idealnie bezpiecznej sytuacji.”ja pitole ! oj tak , tak jak bezstresowe wyhowanie jest dla dziecka zdrowe… tylko szkoda, żę teraz wszyscy płacza i łapią się za głowe, dlaczegoo te dzieci są teraz tak bezczelne i niedoopanowania… aaa no tak… przeciez teraz 80% dzieci ma ADHD… dziecko się wychowuje a nie chowa, a jak ktoś nie potrafi to nie powinien mieć dzieci a nie wmawiać im potem ADHD[/quote]baaa a jak? jak się dziecku nie chce uczyć to sie stwierdza dyslekcje lub dysortografie. smiech na sali, do czego ten swiat zmierza?
[b]gość, 06-02-15, 10:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.[/quote] dziewczyno co ty bredzisz??? Jak dziecko je co 3godz to znaczenie matka ma za mało pokarmu??? Haha idź się doucz! Pokarm matki jest lekkostrawny dlatego jest szybciej trawiony, mleko modyfikowane zalega w żołądku bo jest ciezkostrawny,widziałaś jego skład???kilkanaście linijek chemii, smacznego![/quote]gdzie Ty widzisz w mlekach modyfikowanych “kilkanascie linijek chemii” ? Chyba, ze chodzi Ci rowniez o witaminy i inne skladniki odzywcze. W takim razie to co zawiera Twoj pokarm jakby nie patrzec to tez chemia. Gdyby mleka modyfikowane byly niezdrową chemią to w ogole nie bylyby akceptowane przez instytuty i lekarzy
[b]gość, 06-02-15, 00:34 napisał(a):[/b]Bardzo podoba mi sie ten facet – chodzi mi o wyglad. Jest przystojny, dobrze zbudowany,męski a jednoczenie nie ma wyglądu “cwaniaczka” tylko takie cieple zawsze radosne spojrzenieFaktycznie cos w tym jest jesli mowa o jego spojrzeniu. Jest takie “inne”, zwraca uwage. Zawsze mialam takie samo skojarzenie jak widzialam Richarda Gere – takie dobre oczy
[b]gość, 06-02-15, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.[/quote]Widac,ze nie masz dzieci i nic nie wiesz o karmieniu piersia.
[b]gość, 05-02-15, 20:11 napisał(a):[/b]Dziecko nie powinno sie budzić kilka razy, mając pare miesięcy, najwyżej raz na karmienie i to tylko do 8-10 miesięcy. Polecam książkę Marca Weissblutha ‘Healthy Sleep Habits, Happy Child’, pewnie jest tez w polskiej wersji. Dzieci umieją manipulować rodzicami, co łatwo im wychodzi, bo sa słodkie i kochane, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedziec dosc i nauczyć dziecko, ze w pewnym wieku bedzie musiało nauczyć sie zasypiać samo, a nie jak niektóre matki swoje dwulatki kołyszą do snu – po czym z bólu odpadaja im plecy i ramiona! Jesli ktoś leci do dziecka o 4 nad ranem (mimo ze nie jest głodne ani mokre), to sygnał dla dziecka, ze następnym razem tez przyjdzie, choćby i o 3 w nocy, wiec czemu ma nie płakać? :)Cytat z książki “Mądrzy rodzice””Każdy atak paniki oznacza, że mózg dziecka jest zalewany przez substancje chemiczne związane ze stresem. Substancje te jako takie nie są niebezpieczne, lecz sytuacja wygląda inaczej, jeżeli pozwoli się im krążyć w mózgu przez długi czas przy okazji przedłużającego się płaczu, gdy nikt nie traktuje paniki dziecka poważnie i nie pociesza go. Dystansowanie się od cierpienia dziecka, bez względu na to, co się pisze w podręcznikach dotyczących układania dziecka do snu, albo co gorsza, reagowanie na płacz dziecka złością (choć czasem mielibyśmy na to ochotę), nigdy nie jest właściwe. Jeżeli pozwala się dziecku płakać w ten sposób zbyt często, może to wpłynąć na system radzenia sobie ze stresem przez całe życie. Istnieje wiele naukowych badań przeprowadzonych na całym świecie, w których wykazano, w jaki sposób stres z wczesnych lat życia może powodować trwałe, negatywne zmiany w mózgu dziecka – może wykształcić się nadreaktywny system reagowania na stres, który będzie oddziaływał na człowieka przez całe życie. Może to oznaczać, że percepcja świata i zdarzeń będzie nasycona poczuciem zagrożenia i lęku, nawet w idealnie bezpiecznej sytuacji.”
Bardzo podoba mi sie ten facet – chodzi mi o wyglad. Jest przystojny, dobrze zbudowany,męski a jednoczenie nie ma wyglądu “cwaniaczka” tylko takie cieple zawsze radosne spojrzenie
Do 22:05100 procent prawdy ostatni komentarz jest najlepszy, wiem jakie to uczucie gdy male dziecko placze i kazdy albo sie zlosci, albo ignoruje biedne dziecko zamiast je uspokoic, ja tak mialam i do tej pory mam lęki i niskie poczucie wartosci, bo uznano ze jestem na tyle duza bym sama sobie radzila, moi rodzice zajmowali sie 2lata mlodszym bratem
haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….
Cytat z książki “Mądrzy rodzice”“Każdy atak paniki oznacza, że mózg dziecka jest zalewany przez substancje chemiczne związane ze stresem. Substancje te jako takie nie są niebezpieczne, lecz sytuacja wygląda inaczej, jeżeli pozwoli się im krążyć w mózgu przez długi czas przy okazji przedłużającego się płaczu, gdy nikt nie traktuje paniki dziecka poważnie i nie pociesza go. Dystansowanie się od cierpienia dziecka, bez względu na to, co się pisze w podręcznikach dotyczących układania dziecka do snu, albo co gorsza, reagowanie na płacz dziecka złością (choć czasem mielibyśmy na to ochotę), nigdy nie jest właściwe. Jeżeli pozwala się dziecku płakać w ten sposób zbyt często, może to wpłynąć na system radzenia sobie ze stresem przez całe życie. Istnieje wiele naukowych badań przeprowadzonych na całym świecie, w których wykazano, w jaki sposób stres z wczesnych lat życia może powodować trwałe, negatywne zmiany w mózgu dziecka – może wykształcić się nadreaktywny system reagowania na stres, który będzie oddziaływał na człowieka przez całe życie. Może to oznaczać, że percepcja świata i zdarzeń będzie nasycona poczuciem zagrożenia i lęku, nawet w idealnie bezpiecznej sytuacji.”ja pitole ! oj tak , tak jak bezstresowe wyhowanie jest dla dziecka zdrowe… tylko szkoda, żę teraz wszyscy płacza i łapią się za głowe, dlaczegoo te dzieci są teraz tak bezczelne i niedoopanowania… aaa no tak… przeciez teraz 80% dzieci ma ADHD… dziecko się wychowuje a nie chowa, a jak ktoś nie potrafi to nie powinien mieć dzieci a nie wmawiać im potem ADHD
[b]gość, 05-02-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]A jak obydwoje pracuja to wtedy co? Facet pracuje 8 godzin a kobieta 24 ale wszystko jest w porzadku bo ona jest na macierzynskim. Glupota totalna pewnie facet to pisal[/quote]opieka nad dzieckiem jest mega wykańczająca ale śmieszą mnie kwoki siedzące w domu z dziecmi niepracujące a robiące z siebie wielkie bohaterki, urodziłaś wychowujesz proste, podziwiać należy te które mają dzieci i dodatkowo pracują nie korzystając z nianiek[/quote]Też tak pisałam dopóki nie urodziłam dziecka… Nie mam zwyczaju uzalac się nad sobą online ale zgadzam się ma ierzynstwo wykancza
[b]gość, 05-02-15, 18:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:06 napisał(a):[/b]dlatego z mezem spimy na wielkim materacu razem z dzieckiem, nie wiem co to nocne wstawanie, oboje sie wysypiamy, zeby nie bylo, jak maluch zasypia wymykamy sie na kanape do duzego pokoju, bynajmniej nie by ogladac tvjak przygnieciecie to dziecko i udusicie to nie będzie już takie fajne[/quote]ten drugi komentarz to chyba jakis zart, rodzic zazwyczaj jest tak wyczulonymajac male dziecko ze potrafi sie obudzic na dzwiek wypadajacego smoczka czy glebszego oddechu, czy przy lekkim dotyku dloni, trzebaby byc chyba nawalonym, na prochach i po nieprzespanym tygodniu zeby przygniesc dziecko
[b]gość, 06-02-15, 04:08 napisał(a):[/b]haha ja tez w koncu zaczelam spac z dzieckiem i karmilam piersia – w pol-snie. Nie bylo innego wyjscia. Po 6 miesiacach mialam dosyc wstawania co 3 godziny zeby karmic piersia. Takie dziecko juz nie jest malutkie i nie ma zagrozenia ze sie dziecko przygniecie ….. no chyba ze ktos wazy tone, bierze narkotyki albo jest pijany …. albo ma bardzo male lozko. Dzieci na mieszance przesypiaja nocke duzo wczesniej …U nas caly pierwszy rok dizekoc budzilo sie co 3 godziny. Zwariowalabym jakbym musiala wstawac 3 razy w nocy przez caly rok. Do tego praca ….uwielbiam mamuski karmiace piersia bo “tak trzeba”… jeżeli dziecko budzi ci się w nocy co 3h to znaczy ze masz za malo pokarmu, jak masz za malo pokarmu to sie dziecko dokarmia bo to dla niego tez nie jest komfortowe ani zdrowe ze co 3 h wstaje bo ma pusty brzuszek. Ale lepiej torturowac dziecko bo karmienie piersia jest “zdrowsze”. Znam dzieci wykarmione piersia i na sztucznym mleku i szczerze? pelnoletnie juz dzieci karmione sztucznie zarowno teraz jak i w dziecinstwie byly duzo zdrowsze. karmienie piersia spoko, pod warunkiem ze dziecku to wystarcza bo kazde ma inne zapotrzebowanie.
[b]gość, 05-02-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]A jak obydwoje pracuja to wtedy co? Facet pracuje 8 godzin a kobieta 24 ale wszystko jest w porzadku bo ona jest na macierzynskim. Glupota totalna pewnie facet to pisal[/quote]opieka nad dzieckiem jest mega wykańczająca ale śmieszą mnie kwoki siedzące w domu z dziecmi niepracujące a robiące z siebie wielkie bohaterki, urodziłaś wychowujesz proste, podziwiać należy te które mają dzieci i dodatkowo pracują nie korzystając z nianiek[/quote]Moja mama pracowala, wyvhowywala dzieci i nigdy nie narzekala, ja nie wiem skad sie biora te pindy ktore tylko narxekaja, narobily dzieci to trzeba sie opiekwac, nie trzeba bylo jak tak wam zle
[b]gość, 05-02-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]A jak obydwoje pracuja to wtedy co? Facet pracuje 8 godzin a kobieta 24 ale wszystko jest w porzadku bo ona jest na macierzynskim. Glupota totalna pewnie facet to pisal[/quote]opieka nad dzieckiem jest mega wykańczająca ale śmieszą mnie kwoki siedzące w domu z dziecmi niepracujące a robiące z siebie wielkie bohaterki, urodziłaś wychowujesz proste, podziwiać należy te które mają dzieci i dodatkowo pracują nie korzystając z nianiek
O matko, wladnie wrocilam donpracy pi macierzynskim, trojka dzieci i pracujeny na zmiany;) maz nocki ja popoludnia i wieczory, jest strasznis ciezko dac rade samemu:((((
[b]gość, 05-02-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]A jak obydwoje pracuja to wtedy co? Facet pracuje 8 godzin a kobieta 24 ale wszystko jest w porzadku bo ona jest na macierzynskim. Glupota totalna pewnie facet to pisal[/quote]opieka nad dzieckiem jest mega wykańczająca ale śmieszą mnie kwoki siedzące w domu z dziecmi niepracujące a robiące z siebie wielkie bohaterki, urodziłaś wychowujesz proste, podziwiać należy te które mają dzieci i dodatkowo pracują nie korzystając z nianiek[/quote]Też tak pisałam dopóki nie urodziłam dziecka… Nie mam zwyczaju uzalac się nad sobą online ale zgadzam się ma ierzynstwo wykancza[/quote]Urodziłam, pracuje od samego początku i mam nianie. To tez krwa złe ?
Niech zdechną te wszystkie kurwy nazywające się facetami !! Łajzy i tyle w temacie!!!
Dziecko nie powinno sie budzić kilka razy, mając pare miesięcy, najwyżej raz na karmienie i to tylko do 8-10 miesięcy. Polecam książkę Marca Weissblutha ‘Healthy Sleep Habits, Happy Child’, pewnie jest tez w polskiej wersji. Dzieci umieją manipulować rodzicami, co łatwo im wychodzi, bo sa słodkie i kochane, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedziec dosc i nauczyć dziecko, ze w pewnym wieku bedzie musiało nauczyć sie zasypiać samo, a nie jak niektóre matki swoje dwulatki kołyszą do snu – po czym z bólu odpadaja im plecy i ramiona! Jesli ktoś leci do dziecka o 4 nad ranem (mimo ze nie jest głodne ani mokre), to sygnał dla dziecka, ze następnym razem tez przyjdzie, choćby i o 3 w nocy, wiec czemu ma nie płakać? 🙂
[b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.
[b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.
[b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]A jak obydwoje pracuja to wtedy co? Facet pracuje 8 godzin a kobieta 24 ale wszystko jest w porzadku bo ona jest na macierzynskim. Glupota totalna pewnie facet to pisal
[b]gość, 05-02-15, 17:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 17:35 napisał(a):[/b]tak to jest fajne ale po 6 miesiącach ciągłego wstawania już nie ;)Poczekaj aż będzie trzy lata, tak jest u mnie córka ma 3 lata i zawsze nad ranem między 3-6 woła mnie do siebie albo bym zrobiła jej mleko (to na maksa wkurza 😀 )[/quote] aha, Ciebie jako matke wkurza, bo musisz robić co Ci dziecko każe, a przypadkiem nie powinno być odwrotnie? Rozpuszczasz ją i tyle, niedługo na głowę Ci wejdzie swoim małym bezczelnym rządzeniem. NIe jadę po Tobie, tylko ostrzegam, wytłumacz jej kiedyś że mama nie wstanie, bo będzie zmęczona i nie będziesz miała siły np się z nią bawic w ciągu dnia, czy musisz się wyspać, a mleczko dostanie rano, cokolwiek, byle stanowczo powiedziec nie i jej tego mleka nie dać. Będzie ryk, ale wygrasz.
[b]gość, 05-02-15, 18:24 napisał(a):[/b]A moj śpi bite 5 h, czasem podchodzę i sprawdzam czy aby na pewno żyje ale on tylko smacznie śpi, potem wstaje i z powrotem dosypiając 3 h i tak ok 15 h w ciagu dnia przesypia.. Az byłam z nim u lekarza ale po prostu taki ma charakterja pierdziele, jak temat o jakimns dziecku to zawsze zlatuja sie matki polki i opowiadaja co ich dziecko robi!
No to musiała się córka wdać w ojca, bo matka i po operacjach jest przeciętna. Zrobiona, zadbana, ale nie jest ładna.
[b]gość, 05-02-15, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 19:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?[/quote]Opieka nad.dzieckiem to tez praca. Bardzo ciezka praca.[/quote]Tak kurde, ale jak ktoś pracuje, to obowiązek latania do dziecka spada na osobę niepracującą, czyli matkę na urlopie macierzyńskim.[/quote]No bez przesady, mój mąż ciężko pracuje, a ja siedze na macierzyńskim, więc dla mnie to naturalne, że to ja w nocy zajmuje sie dzieckiem. Mąż mi bardzo pomaga po pracy i w weekendy i to jest fair.
[b]gość, 05-02-15, 18:53 napisał(a):[/b]Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.To może musiał po prostu utrzymać Ciebie i dziecko to takie dziwne ?
Słuchajcie,kto to jest Blake Lively???????
[b]gość, 05-02-15, 18:23 napisał(a):[/b]Do madrosci o duszeniu dziecka podczas snu-to sie zdarza tylko w melinach na patolu .Normalny czlowiek kiedy dziecko tylko zakwili sie budzi .Trzeba byc nieprzytomnym od wody ,jeszcze raz -alkoholu zeby udusic dzieciaczka .Bzdura. Jest wiele przypadkow bezdechu u dzieci czyli smierci lozeczkowej nawet w rodzinach nie patologicznych.
[b]gość, 05-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:23 napisał(a):[/b]Do madrosci o duszeniu dziecka podczas snu-to sie zdarza tylko w melinach na patolu .Normalny czlowiek kiedy dziecko tylko zakwili sie budzi .Trzeba byc nieprzytomnym od wody ,jeszcze raz -alkoholu zeby udusic dzieciaczka .Bzdura. Jest wiele przypadkow bezdechu u dzieci czyli smierci lozeczkowej nawet w rodzinach nie patologicznych. Zreszta kiedy czlowiek umiera we snie to przed ostatnim wydechem wydaje z siebie jakis dzwiek?
Do madrosci o duszeniu dziecka podczas snu-to sie zdarza tylko w melinach na patolu .Normalny czlowiek kiedy dziecko tylko zakwili sie budzi .Trzeba byc nieprzytomnym od wody ,jeszcze raz -alkoholu zeby udusic dzieciaczka .
45razy?nigdy nie widziałam takiego dziecka.zmęczone musi być
Mój partner, (mam nadzieje, niedługo byly), ani razu nie wstał mi pomoc, zawsze ja wstawalam… Dla niego najważniejsze było wstać rano, żeby zarobić i powiększyć swoje pieniążki… Jak to milo kiedy sobie pomyślisz, ze jednak są na świecie inni prawdziwi mężczyźni, Blake to prawdziwa szczęściara.
[b]gość, 05-02-15, 17:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 17:35 napisał(a):[/b]tak to jest fajne ale po 6 miesiącach ciągłego wstawania już nie ;)Poczekaj aż będzie trzy lata, tak jest u mnie córka ma 3 lata i zawsze nad ranem między 3-6 woła mnie do siebie albo bym zrobiła jej mleko (to na maksa wkurza 😀 )[/quote]3 lata?! Nie znam się na dzieciach, ale gdyby ktoś wstawał i przynosił mi jedzenie za każdym razem jak zacznę krzyczeć, robiłabym to bez przerwy.
[b]gość, 05-02-15, 18:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-15, 18:23 napisał(a):[/b]Do madrosci o duszeniu dziecka podczas snu-to sie zdarza tylko w melinach na patolu .Normalny czlowiek kiedy dziecko tylko zakwili sie budzi .Trzeba byc nieprzytomnym od wody ,jeszcze raz -alkoholu zeby udusic dzieciaczka .Bzdura. Jest wiele przypadkow bezdechu u dzieci czyli smierci lozeczkowej nawet w rodzinach nie patologicznych.[/quote]Ale co ma śmierć łóżeczkowa do “przyduszenia” dziecka przez rodzicow w trakcie snu? I autorka komentarza nie mowiła, że dzieci się duszą tylko w rodzinach patologicznych ale że duszą się z tego konkretnego powodu tam.
A moj śpi bite 5 h, czasem podchodzę i sprawdzam czy aby na pewno żyje ale on tylko smacznie śpi, potem wstaje i z powrotem dosypiając 3 h i tak ok 15 h w ciagu dnia przesypia.. Az byłam z nim u lekarza ale po prostu taki ma charakter
dlatego z mezem spimy na wielkim materacu razem z dzieckiem, nie wiem co to nocne wstawanie, oboje sie wysypiamy, zeby nie bylo, jak maluch zasypia wymykamy sie na kanape do duzego pokoju, bynajmniej nie by ogladac tv
[b]gość, 05-02-15, 17:35 napisał(a):[/b]tak to jest fajne ale po 6 miesiącach ciągłego wstawania już nie ;)Poczekaj aż będzie trzy lata, tak jest u mnie córka ma 3 lata i zawsze nad ranem między 3-6 woła mnie do siebie albo bym zrobiła jej mleko (to na maksa wkurza 😀 )
[b]gość, 05-02-15, 18:06 napisał(a):[/b]dlatego z mezem spimy na wielkim materacu razem z dzieckiem, nie wiem co to nocne wstawanie, oboje sie wysypiamy, zeby nie bylo, jak maluch zasypia wymykamy sie na kanape do duzego pokoju, bynajmniej nie by ogladac tvjak przygnieciecie to dziecko i udusicie to nie będzie już takie fajne
tak to jest fajne ale po 6 miesiącach ciągłego wstawania już nie 😉
Mnie tez sie to podobało przez pierwszych kilka miesiecy- przez uczucie, ze jestem dla niej jedyna osoba, ktora moze jej pomoc. Ale dzisiaj po 8 miesiącach wcale nie wstaje po raz 12 w ciagu nocy z uśmiechem na twarzy.
To ona nie nazywa sie Violet?!
Wstawanie do synka kilkakrotnie wcale nie jest najlepszym co mogło mnie spotkac (ale i taj nie narzekam bo jest cudowny!) ale gdybym była jakas gwiazda to tez mówilabym gazetom ze maciezynstwo jest super. Po co ludzi dołować?
no i fajnie 😀
dlatego z mezem spimy na wielkim materacu razem z dzieckiem, nie wiem co to nocne wstawanie, oboje sie wysypiamy, zeby nie bylo, jak maluch zasypia wymykamy sie na kanape do duzego pokoju, bynajmniej nie by ogladac tv