Sandra Kubicka narzeka po wakacjach w Dubaju. “Bawiłam się w szpital”
Ostatnie tygodnie to dla Sandry Kubickiej prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Gdy wydawało się, że krótki wypad do Dubaju pozwoli jej złapać dystans i naładować baterie, rzeczywistość brutalnie upomniała się o swoje. Zamiast spokojnego powrotu do codzienności była bezsenna noc i nerwy do samego rana.
Burzliwy czas w życiu Sandry Kubickiej
Sandra Kubicka od miesięcy funkcjonuje w cieniu dużych życiowych zmian. Modelka niedawno złożyła pozew o rozwód z Aleksandrem Baronem i wyprowadziła się z domu. Przed nią pierwsza rozprawa rozwodowa, a jej życie prywatne nie schodzi z nagłówków portali plotkarskich.
Choć Sandra stara się zachować spokój i skupiać na macierzyństwie, nie ukrywa, że to dla niej wyjątkowo trudny okres. Tym bardziej urodzinowy wyjazd miał być symboliczną przerwą, momentem tylko dla niej, z dala od napięć i medialnych spekulacji.
Urodziny w Dubaju
Swoje 31. urodziny Kubicka spędziła w Dubaju, gdzie jak sama przyznała, pozwoliła sobie na relaks, słońce i zabawę w gronie najbliższych przyjaciół. Zaznaczyła jednak, że tym razem świadomie nie pokazywała towarzystwa, by nie prowokować “teorii spiskowych” dotyczących jej życia uczuciowego.
“To była ta sama ekipa co zawsze, tylko wam ich nie pokazywałam, bo mam już dość teorii, że kogoś ukrywam” – tłumaczyła obserwatorom.
Na czas jej nieobecności opiekę nad synkiem Leonardem przejął Baron, który chętnie dzielił się kadrami z codzienności z synkiem. Te publikacje spotkały się z ciepłym odbiorem, a nawet publiczną aprobatą ze strony mamy Sandry, Grażyny Kubickiej.
“Leoś wrócił do domu chory”. Dramatyczna noc po powrocie
Po powrocie do Polski Sandra nie kryła, że najbardziej czekała na moment ponownego spotkania z synem. Radość szybko jednak ustąpiła miejsca niepokojowi. Już po pierwszej nocy poinformowała swoich obserwatorów, że Leonard wrócił do domu chory.
“Całą noc nie spałam, bo Leoś wrócił do domu chory i w nocy bawiłam się w szpital” – wyznała bez ogródek.
Choć influencerka nie zdradziła szczegółów dotyczących stanu zdrowia dziecka, z jej relacji jasno wynikało, że noc była wyjątkowo trudna i pełna stresu. Zamiast spokojnego powrotu do codzienności, czekały ją nerwy, czuwanie i stresująca rzeczywistość.
Tak właśnie zakończył się dla Sandry wyjazd, który miał być chwilą wytchnienia. Macierzyństwo, jak widać, nie bierze urlopu, nawet po najbardziej luksusowych wakacjach.





i enjoy reading this great article, i have shared it many times on my website and started following you, Do you post more often ?? i am the owner of https://webdesignagenturbayreuth.de/ a webdesign agency in bayreuth Germany, webdesign agentur bayreuth, you can link up if you are interested. Thank you