Sebastian Fabijański myślał o najgorszym. “Gdyby nie mój syn…”. Wstrząsające wyznanie
Sebastian Fabijański w jednym z ostatnich wywiadów zdobył się na poruszające wyznanie. Aktor przyznał, że gdyby nie jego syn, to jego życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, a być może nie byłoby go dziś w ogóle.
Sebastian Fabijański- kariera, życie prywatne
Sebastian Fabjański to jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia w Polsce, który od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w świecie show-biznesu. Na swoim koncie ma wiele głośnych ról filmowych i serialowych, a widzowie doskonale znają go m.in. z takich produkcji jak „Belfer”, „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, „Jak pokochałam gangstera”, „Botoks”, „Legiony”, „Gwiazdy” czy „Panie Dulskie”.
Zobacz więcej: To dlatego Fabijański chce wziąć udział w „Tańcu z gwiazdami”. Wydało się
Aktor nie boi się nowych wyzwań i jakiś czas temu wziął również udział we freak fightach MMA. Teraz aktor będzie miał okazję również sprawdzić się na parkiecie w programie “Taniec z Gwiazdami”.
Poza karierą Fabjański jest ojcem 5-letniego Bastka, którego doczekał się z popularną influencerką i ikoną mody Julią Kuczyńską, znaną szerzej jako Maffashion. Para oficjalnie potwierdziła swój związek w 2020 roku, czyli w tym roku, gdy na świat przyszedł ich syn. Niestety, mimo początkowo udanej relacji pojawił się kryzys i ich związek nie przetrwał.
Zobacz więcej: Sebastian Fabiański ogłasza powiększenie rodziny. Lawina gratulacji
Sebastian Fabijański w zaskakującym wyznaniu o synu
Teraz Sebastian Fabijański był gościem Michała Dziedzica w nowym programie „Portret” Pudelka. Aktor podczas rozmowy otworzył się na temat życia prywatnego i zaskoczył wyznaniem, że gdyby nie syn, to jego los mógłby się zupełnie inaczej potoczyć.
Gdyby nie mój syn w najlepszym wypadku bym wyjechał z kraju. A w najgorszym wyjechał w innym kontekście – wyznał Fabijański.
Warto dodać, że Sebastian Fabijański w swoich wywiadach nieraz podkreślał, że rola ojcostwa w jego życiu jest szczególnie ważna. Jego syn Bastian jest dla niego najważniejszą osobą w życiu i w trudnych chwilach to właśnie relacja z nim dawała mu siłę.
Aktor mówił nawet wprost, że gdyby nie syn, to mogłoby go już nie być. To on stał się dla niego największym szczęściem i motywacją do życia. Kiedyś w rozmowie z DDTVN mówił: “Dzięki synowi jestem tu, gdzie jestem”.
Zobacz więcej: Sebastian Fabijański trafił do szpitala psychiatrycznego. To się z nim działo



