Sekret szczuplutkiej figury Victorii Beckham
Media podejrzewały ją nawet o anoreksję, jednak Victoria Beckham jest szczupła, bo lubi… Wiadomo, projekty na drobnych paniach wyglądają najlepiej, a Viki jest chodzącą reklamą swojego domu mody.
Jak dba o swoje szczuplutkie ciałko?
Jej trening zaczyna się o 6 rano każdego dnia. Na dzień dobry projektantka przebiega 6,5 kilometra.
Kris Jenner wstaje jeszcze wcześniej – o 4:30 – zobacz: Kris Jenner wstaje o 4:30 i zaczyna trening!.
A Wy, jak dbacie o formę?



Jakbym miala 6opiekunek do dzieci sprzataczke I kucharza to tez by biegala a take biegam do biedronki z wozkiem
ja wstajeo 4.30 dzien w dzien lacznie z sobotami i przy czwartku juz nie wiem jak sie nazywam
[b]gość, 22-02-14, 17:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?[/quote]kozi bob to cie robił
[b]gość, 22-02-14, 17:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?[/quote]gratuluje kultury osobistej i umiejętności czytania ze zrozumieniem
brak jej urody ,zadowolenia z zycia i dzieci ,usmiechu .sztywny pal ,robak dobrze ubrany .wzrok w ziemie sztuczna
Wyniszczona twarz, wyniszczona figura. Niedozywiona, przetrenowana.
[b]gość, 22-02-14, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 22:36 napisał(a):[/b]Dlatego zawsze taka naburmuszona chodzi. Też bym taka była jakbym nigdy nie mogła sobie rano pospać. Może lepiej zamiast biegania, bzykano z rana by sobie zafundowała?O Jezusie..rozjebał mnie ten komentarz:-PAle pozytywnie ;-)Ja zawsze mam udany dzień po porannym sexie;-)[/quote]Męża ma seksownego i z rana bzykanko z Davidem Beckhamem pozazdrościć
[b]gość, 22-02-14, 23:02 napisał(a):[/b]ja wstaję o 11 cały dzień się opierdalam udając, że coś robię. Uwielbiam życie nieroba :)haha ja też 😉
[b]gość, 22-02-14, 17:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 17:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?[/quote]to niech napisze, że jej się nie chce, a nie że nie ma czasu[/quote]Właśnie 😉
Dziwne
ja wstaję o 11 cały dzień się opierdalam udając, że coś robię. Uwielbiam życie nieroba 🙂
[b]gość, 22-02-14, 19:38 napisał(a):[/b]a ja pracuję fizycznie kilka razy w tygodniu po cztery godziny w atmosferze mobbingu …To wspołczuję, sama doświadczyłam mobbingu, który męczy gorzej niż praca fiz…. pozdrawiam
tak , ja wstaję o 1 w nocy i biegam jak pojebana 50 kilometrów a potem jem przez cały dzień liść sałaty
Dlatego zawsze taka naburmuszona chodzi. Też bym taka była jakbym nigdy nie mogła sobie rano pospać. Może lepiej zamiast biegania, bzykano z rana by sobie zafundowała?
a ja pracuję fizycznie kilka razy w tygodniu po cztery godziny w atmosferze mobbingu …
nie dbamy.
Jeny znowu ta kostucha!!!!!!!!!!!!!!!!!
[b]gość, 22-02-14, 22:36 napisał(a):[/b]Dlatego zawsze taka naburmuszona chodzi. Też bym taka była jakbym nigdy nie mogła sobie rano pospać. Może lepiej zamiast biegania, bzykano z rana by sobie zafundowała?O Jezusie..rozjebał mnie ten komentarz:-PAle pozytywnie ;-)Ja zawsze mam udany dzień po porannym sexie;-)
[b]gość, 22-02-14, 17:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?[/quote]Najlepiej jest kogoś obrazić i określić mianem bzdur napisanie prawdy. Gratuluję poziomu kultury osobistej.
Ble ble ble. Kogo chce oszukać?!
Nie interesuje mnie to babsko…nie lube jej i niech robi sobie co chce,nawet niech nie śpi i cały dzień czwiczy!!!!!!!!!!!!!!
[b]gość, 22-02-14, 17:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?[/quote]to niech napisze, że jej się nie chce, a nie że nie ma czasu
[b]gość, 22-02-14, 16:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 16:42 napisał(a):[/b]przesadza, zresztą wszystkie gwiazdy wyolbrzymiaja. ja wstaję o 7:20, kawa-bo inaczej jestem nie do życia, potem prysznic i na 9 do pracy. po 8 godzinach męczarni z debilami klientami (te co są sprzedawcami wiedzą o czym mówię) jestem tak wyje.bana psychicznie, że nie nadaję się do niczego. a trzeba jeszcze ogarnąć dom, poprać, ugotować itd. jedyne na co mam jeszcze ochotę to 15 minut na rowerku przed spaniem-jakieś 5km. oczywiście po 18 zero jedzenia. co prawda tak chuda jak ona nie jestem, ale mam rozmiar ”s” waga 52-54kg przy wzroście 163cm, więc jest ok. mając tak klawe życie jak one to ja bym pół dnia na siłowni spędzała z nudów. ale rzeczywiśtość jest inna…Nie jedzenie po 18, to najwieksz bzdura :)[/quote]jeśli kładzie się spać o 21 to nie 🙂 Ostatni posiłek powinno się jeść najpóźniej 2-3 godziny przed pójściem spać.
[b]gość, 22-02-14, 16:42 napisał(a):[/b]przesadza, zresztą wszystkie gwiazdy wyolbrzymiaja. ja wstaję o 7:20, kawa-bo inaczej jestem nie do życia, potem prysznic i na 9 do pracy. po 8 godzinach męczarni z debilami klientami (te co są sprzedawcami wiedzą o czym mówię) jestem tak wyje.bana psychicznie, że nie nadaję się do niczego. a trzeba jeszcze ogarnąć dom, poprać, ugotować itd. jedyne na co mam jeszcze ochotę to 15 minut na rowerku przed spaniem-jakieś 5km. oczywiście po 18 zero jedzenia. co prawda tak chuda jak ona nie jestem, ale mam rozmiar ”s” waga 52-54kg przy wzroście 163cm, więc jest ok. mając tak klawe życie jak one to ja bym pół dnia na siłowni spędzała z nudów. ale rzeczywiśtość jest inna…racja. mają na pewno mniej stresujące życie od zwykłego szarego człowieka, więc mogę pozwolić sobie na chwilę relaksu. bo ćwiczenia to przede wszystkim relaks-odmóżdżenie. i ok zgodzę się, że każdy może jeśli tylko chce, bo to kwestia organizacji, ale niech nie pitolą, że wstają o 6 czy ba! o 5 rano specjalnie po to żeby pobiegać-bo w to nigdy nie uwierzę!!! przy takim zawodzie jak modelka, gdzie godziny pracy są różne nie jesteś w stanie zaplanować sobie niczego. kto widział ten swiat to wie
[b]gość, 22-02-14, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również[/quote]Skończ się już produkować kozi bobie.. tobie się chce, jej się nie che… proste, na cholere wypisujesz te bzdury ?
[b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocykwestia organizacji, zakupy to sie robi raz w tygodniu, poza tym chyba dzieci mają też ojca? no chyba że to jeden z tych facetów nierobów których trzeba obsługiwac. poza tym skoro tak wcześnie wychodzisz do pracy to pewnie tez dośc wczesnie wracasz. do pójscia spać zostaje jeszcze ładnych pare godzin. ok, rozumiem, że pracującej matce może się nie chcieć ruszyć tyłka, ale nie pisz, że nie masz czasu, bo jakbyś rzeczywiście chciała pójśc pobiegać czy na fitness to ta godzinka by się znalazla. chodze do roznych fitness clubów i panie cwiczące to nie tylko “nic nie robiące” studentki czy mlode singielki, ale babki po 30 czy 40 z całym domem na glowie również
ja wstaje o 3:45
A Wy, jak dbacie o formę?-A srak!
przesadza, zresztą wszystkie gwiazdy wyolbrzymiaja. ja wstaję o 7:20, kawa-bo inaczej jestem nie do życia, potem prysznic i na 9 do pracy. po 8 godzinach męczarni z debilami klientami (te co są sprzedawcami wiedzą o czym mówię) jestem tak wyje.bana psychicznie, że nie nadaję się do niczego. a trzeba jeszcze ogarnąć dom, poprać, ugotować itd. jedyne na co mam jeszcze ochotę to 15 minut na rowerku przed spaniem-jakieś 5km. oczywiście po 18 zero jedzenia. co prawda tak chuda jak ona nie jestem, ale mam rozmiar ”s” waga 52-54kg przy wzroście 163cm, więc jest ok. mając tak klawe życie jak one to ja bym pół dnia na siłowni spędzała z nudów. ale rzeczywiśtość jest inna…
[b]gość, 22-02-14, 12:26 napisał(a):[/b]Kłamie, musi dbać o wygląd to musi se wysypiac a poza tym jak ona niby sama zawizi dzieci do szkoły to kiedy to robi ? Musi przed 8 wyjechać a po biegu jest sie spoconym i tak szybko sie nie przebiegnie tylu kilometrów6 kilometrów biegnie się w jakieś 30 -35 minut… oczywiście, jeśli się biega… i to nie jest tempo na zawody, tylko takie “zwykłe bez szału”… w biegu na 10 km czas 45 minut jest już bardzo ok, więc spokojnie da radę ;-)))) zdąży ;-))))
[b]gość, 22-02-14, 16:42 napisał(a):[/b]przesadza, zresztą wszystkie gwiazdy wyolbrzymiaja. ja wstaję o 7:20, kawa-bo inaczej jestem nie do życia, potem prysznic i na 9 do pracy. po 8 godzinach męczarni z debilami klientami (te co są sprzedawcami wiedzą o czym mówię) jestem tak wyje.bana psychicznie, że nie nadaję się do niczego. a trzeba jeszcze ogarnąć dom, poprać, ugotować itd. jedyne na co mam jeszcze ochotę to 15 minut na rowerku przed spaniem-jakieś 5km. oczywiście po 18 zero jedzenia. co prawda tak chuda jak ona nie jestem, ale mam rozmiar ”s” waga 52-54kg przy wzroście 163cm, więc jest ok. mając tak klawe życie jak one to ja bym pół dnia na siłowni spędzała z nudów. ale rzeczywiśtość jest inna…Nie jedzenie po 18, to najwieksz bzdura 🙂
[b]gość, 22-02-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 13:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocyAle czas na narzekanie na kozaczku się znalazł? I dlatego nigdy nie uwierzę jak ktoś mówi “nie mam czau” i pisze to na portalu plotkarskim! Hipokryzja.[/quote]to nie hypokryzja , tylko podejrzewam że jest tak zmęczona że robi sobie chwilę przerwy z herbatą i kozaczkiem właśnieskoro tak piszesz to widać nie masz dzieci, domu i mnóstwa obowiązków[/quote]Bzdura, bzdura, bzdura! Chcieć to móc! Moja koleżanka: dwójka dzieci, praca od pn do pt od 8.00 do 16.00 (plus minimum 40 minutowe dojazdy do pracy i z pracy), potem odbiór jednego dziecka z przedszkola, gotowanie obiadu, sprzątanie, szykowanie dzieci do szkoły i wszystkie inne domowe obowiązki, a jakoś może biegać 3 razy w tygodniu (i nie mówię tu o weekendach) i raz w tygodniu chodzić na siłownię. Zawsze znajdzie się wymówki, żeby czegoś nie robić, tylko narzekać jak to ma się źle. Inni mają tak samo i jakoś mogą. Co, myślicie, że tylko kobiety bezdzietne i bezrobotne uprawiają jakieś sporty? Jak to się mówi “kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu”.
Gdybym po treningu mogla wylozyc sie na zlotych kanapach i lezec przez resztę dnia jak np Kris to tez wstawalabym przed switem i trenowala
[b]gość, 22-02-14, 13:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocyAle czas na narzekanie na kozaczku się znalazł? I dlatego nigdy nie uwierzę jak ktoś mówi “nie mam czau” i pisze to na portalu plotkarskim! Hipokryzja.[/quote]to nie hypokryzja , tylko podejrzewam że jest tak zmęczona że robi sobie chwilę przerwy z herbatą i kozaczkiem właśnieskoro tak piszesz to widać nie masz dzieci, domu i mnóstwa obowiązków
w taki sposób zajedzie stawy , ja widziałam ciało maratonistki która jadła 1000 kal dziennie- jak stara babcia. Ona pewnie tak samo ale sztuczna opalenizna i chwilowe zabiegi poprawiają efekt. Głodzi się i wyniszcza to i chorować będzie. W polszy ciemnota jeszcze mówi się o niezdrowej otyłości a nie mówi, ze można zajechać organizm nie jeść nic wyglądać jak kościotrup i umrzeć.I pisze to osoba budowy normalnej w kierunku szczupłej 58 kilo na 175Nie dajcie się zwariować. Zdrowie ponad wszystko
A i tak mąż się oblizuje jak widzi kobiece kształty:-D:-D:-D:-D:-D he he he…..
[b]gość, 22-02-14, 14:20 napisał(a):[/b]Jak dba ? 🙂 Głodzi się i tyle, czy inaczej ujmując permanentnie nie dojada, tak jak Ona nie wyglądają osoby, które o siebie dbają, które stosują wlaściwą diete i właściwy trening, tak wyglądają osoby, które regularnie przyjmują nie wielką dawkę kalorii w celu nie przybierania na wadze, to są niestety kości powleczone skórą, tu nie ma grama mięśni, a w to, że ona biega nie wiadomo ile to absolutnie nie uwierze, tak jak ktos zauważył jej sylwetka i nogi wyglądały by zupełnie inaczej gdyby regularnie biegała takie dystanse :)może biegać ale jak nie żre to spala mięśnie, niszczy stawy i przede wszystkim kosci. Ona, rubik i tego typu – 45 kilo 180 wzrost będą mieć poważne problemy zdrowotne.
Jak dba ? 🙂 Głodzi się i tyle, czy inaczej ujmując permanentnie nie dojada, tak jak Ona nie wyglądają osoby, które o siebie dbają, które stosują wlaściwą diete i właściwy trening, tak wyglądają osoby, które regularnie przyjmują nie wielką dawkę kalorii w celu nie przybierania na wadze, to są niestety kości powleczone skórą, tu nie ma grama mięśni, a w to, że ona biega nie wiadomo ile to absolutnie nie uwierze, tak jak ktos zauważył jej sylwetka i nogi wyglądały by zupełnie inaczej gdyby regularnie biegała takie dystanse 🙂
jakby dziennie biegala 6kg,to miala by miesnie. a ma same kosci i skore wiec niius z bieganiem jest po prostu falszywy.
[b]gość, 22-02-14, 11:10 napisał(a):[/b]nie wierze, od biegania nogi stają się potężnie umięśnione.nie. wszystko zalezy od ustawien treningu i od tego po co to bieganie (dla spalania czy do maratonu)
[b]gość, 22-02-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocyWstań o 4:30 jak jenner to będziesz miala czasz[/quote]Jeśli chce się schudnąć to tylko trzeba wygospodarowac troche czasu a czas napewno sie znajdzie
[b]gość, 22-02-14, 12:46 napisał(a):[/b]jakby dziennie biegala 6kg,to miala by miesnie. a ma same kosci i skore wiec niius z bieganiem jest po prostu falszywy.Widać, że nie masz pojęcia o temacie. Biegacz ma sylwetkę smukła, często nawet bardzo. Ona ma swoje lata, a figurę doskonałą, ciało jędrne. Muskuły wyrabia się na siłce, a nie w bieganiu ! Taką sylwetkę można mieć właśnie od BIEGANIA !
[b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocyAle czas na narzekanie na kozaczku się znalazł? I dlatego nigdy nie uwierzę jak ktoś mówi “nie mam czau” i pisze to na portalu plotkarskim! Hipokryzja.
Też lubię biegać, ale nic mi to nie daje, bo żrem jak świnia
Robi się taka zasuszona. I wcale to urody nie dodaje.
[b]gość, 22-02-14, 12:31 napisał(a):[/b]Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocyWstań o 4:30 jak jenner to będziesz miala czasz
Ja idę do pracy. wstaję o 5,50 robie śniadanie, jedzenie do pracy, idę się myć, ubrać itp….. wszystko w biegu i idę do pracy tam zapie***lam aż mi pupa odskakuje, a później muszę ogarnąć w domu lub iść na zakupy.. i jeszcze mam 2 dzieci i nie mam czasu na bieganie bo nie mam sztabu ludzi do pomocy
[b]gość, 22-02-14, 12:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 12:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-14, 11:10 napisał(a):[/b]nie wierze, od biegania nogi stają się potężnie umięśnione.Dokladnie !!![/quote]nie zawsze.[/quote]To chyba Wam się potężne robią -,-
jasne!juz w to wierze!smiech
Kłamie, musi dbać o wygląd to musi se wysypiac a poza tym jak ona niby sama zawizi dzieci do szkoły to kiedy to robi ? Musi przed 8 wyjechać a po biegu jest sie spoconym i tak szybko sie nie przebiegnie tylu kilometrów