Serce pęka. Przejmujące słowa męża Agnieszki Maciąg po jej pogrzebie
Choć Agnieszki Maciąg nie ma już wśród nas, jej mąż wrócił do obserwatorów z wyjątkowo osobistym wpisem, który natychmiast poruszył fanów. Robert Wolański, mąż Agnieszki Maciąg, opublikował na Instagramie długi, pełen czułości tekst, w którym wspominał ich domowe przygotowania do świąt. Poruszające słowa szybko odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych i wywołały falę emocjonalnych reakcji internautów.
Agnieszka Maciąg nie żyje. Smak, który jest miłym wspomnieniem
We wpisie mąż Agnieszki wraca pamięcią do czasu przygotowań do Wigilii, które w ich domu zaczynały się na długo przed świętami. Najpierw były ciasteczka, które oczywiście były wypiekane wspólnie, z radością i z przeróżnymi dekoracjami na nich.
Na tydzień przed Wigilią piekliśmy już w domu nasze ciasteczka. Odkąd pojawiła się w kuchni Helenka jako czynny uczestnik tego rytuału miała też swoją wizję przyozdabiania ciasteczek kolorowymi posypkami na przykład. Czekoladowymi gwiazdkami. Migdałami. No i lukier! Bez niego praktycznie ciasteczka nie miały znaczenia
Ale prawdziwym sercem świąt był barszcz, który przygotowywany z nabożeństwem, cierpliwością i miłością do detalu.
Ale oprócz tego to nawet nie bigos (bez mięsa) musiał „dochodzić” przez kilka dni… Barszcz! Barszcz czerwony prawie czarny – mówiła. Wtedy była szczęśliwa. Próbowała go dziesiątki razy. Doprawiała. Garnek był ogromny jak na finalną ilość barszczu ale za to buraków były tam całe kilogramy. Musiałem je wcześniej wykopać w ogródku. Potem obrać i przygotować resztę składników.
Mąż Agnieszki Maciąg wspomina święta
W tych kilku zdaniach mąż Agnieszki zawarł właściwie całą historię: domowe rytuały, lata wspólnego dopracowywania smaku i świadomość, że to, co kiedyś było ich prywatnym świątecznym zwyczajem, dziś żyje w tysiącach kuchni.
Ale sercem barszczu był kultowy zakwas! Te przepisy wyniesione w swojej podstawie z rodzinnego domu dochodziły swojej ostatecznej postaci przez lata kiedy gotowaliśmy go razem na święta. Przepis finalnie ma ponad 10 lat i doczekał się ponad 250.000 fanów A może więcej… Smacznego. Przepisy w książce Agnieszki „Smak Świąt” i na blogu agnieszkamaciag.pl

