Siedzi na toalecie i karmi dziecko (FOTO)
Kilka dni temu na Instagramie Elishy Wilson Beach, żony aktora Wilsona Beach, znanego między innymi z roli w Synach anarchii, pojawiło się zdjęcie kobiety siedzącej na toalecie i… karmiącej piersią córeczkę.
Macierzyństwo nie zawsze jest piękne – brzmi podpis obok zdjęcia.
Zdjęcie wywołało masę komentarzy. W większości negatywnych – internauci dziwią się, jak kobieta może karmić dziecko w ubikacji, siedząc na muszli klozetowej, a po drugie, jak może dzielić się jeszcze publicznie taką fotką.
Hasztagi mamy mówią wszystko – kobieta ma w nosie komentarze: What’s your #momtruth? #motherhood #motherhoodaintpretty #tmi #confessionsofamom #ididthat #iamnotsorry – napisała Elisha.
Zdjęcie ciągle wisi na instagramie żony aktora – wśród wielu innych zdjęć z dziećmi w rolach głównych.
A Elisha tłumaczy:
– Wszyscy narzekają, że mediami społecznościowymi zawładnęli ludzie, którzy pokazują, jak perfekcyjne jest ich życie, w większości wiele udając. Widzę wiele mam, które tracą wiarę w siebie oglądając te fotki.
– Taka jest prawda – wiele kobiet robi dokładnie to samo, co pokazałam na zdjęciu. Macierzyństwo nie zawsze jest piękne – dodaje mama dwójki dzieci.
Kontrowersyjne zdjęcie wpisuje się w kampanię społeczną, która trwała w ubiegłym roku i zachęcała karmiące mamy, by unikały karmienia piersią w toalecie.
Tymczasem obrońcy Elishy piszą:
– A cóż jest niehigienicznego w karmieniu piersią na toalecie? Niektórzy idą do ubikacji myjąc zęby. Czy to nie jest gorsze?

[b]gość, 23-04-15, 11:31 napisał(a):[/b]Obrzydliwe jest karmienie cycem i bachory. Nic tego nie zmieni.Aty jestes pojebana I teho tez nic nie zmieni
[b]gość, 23-04-15, 09:09 napisał(a):[/b]Nie rozumiem co to za oburzenie. Przecież społeczeństwo właśnie oczekuje kobiet karmiących piersią żeby to robiły w ubikacjiAle może niekoniecznie srając.
Nie rozumiem co to za oburzenie. Przecież społeczeństwo właśnie oczekuje kobiet karmiących piersią żeby to robiły w ubikacji
Obrzydliwe jest karmienie cycem i bachory. Nic tego nie zmieni.
[b]gość, 21-04-15, 18:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:01 napisał(a):[/b]Zgadza sie. Kazdy powinien zajac sie swoim zyciem, ale tez w taki sposob zeby nie przeszkadzac innym ludziom. I szczerze mowiac, ta kobieta wzbudza obrzydzenie, bo zachowuje sie jak zwierze, nie jak czlowiek. I jeszcze sie tym chwali. Zadnej intymnosci i czlowieczenstwa. A jej tlumaczenie to tlumaczenie debila dla debili. Chcecie cos pokazac? Pokazcie cos wartego pokazania, a nie siebie siedzacych na sedesie. Bo pokazujecie tylko jakie g***no robicie w zyciu. doslownie i w przenosni. Czlowiek tez zwierze, robi kupe i siku, bzyka sie rodzi dzieci i je karmi wlasnym mlekiem. Co cie obrzydza?[/quote]Skoro uwazasz, ze niczym sie nie roznisz od psa, to juz Twoja sprawa. Ja jestem czlowiekiem i widze roznice miedzy zwierzecoscia, a czlowieczenstwem.[/quote]Fajnie. A teraz dostosuj sie do pierszych zdań które napisałaś w pierwszym poście, bo żeby coś oczekiwać to trzeba samemu to robić
Wypierdslaj z tad widac ze jestes mloda I glupia niedlugo zmienisz zdsnie jak bedzies miala wlasneeego baaachora sxmato
Nie widzę w tym nic niestosownego, dziwią mnie te bzdurne negatywne komentarze pisane przez kobiety nie mające pojęcia o wychowywaniu i radzeniu sobie z małymi dziećmi, kobiety, które nigdy nie miały dzieci i nie wiedzą jak to jest, co za bzdura!!
[b]gość, 23-04-15, 11:31 napisał(a):[/b]Obrzydliwe jest karmienie cycem i bachory. Nic tego nie zmieni.
[b]gość, 23-04-15, 00:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 22:08 napisał(a):[/b]Mleko modyfikowane i buteleczki to biznes wart miliardy. Czy naprawde mozgi niektorym slabo pracuja? Swiadome mamy jestescie tam? Jak mozna mowic dobrze o sztucznej paszy i gadzeciarstwie butelkowym. Noworodek ma instynkt na cyca a nie silikon. Chce mame wachac. To jest poczucie bezpieczenstwa. Wszystko inne to substytuty, ktore mialy uratowac dziecko, gdyby mama nie mogla karmic. Mamy butelkowe jestescie leniwe, jesli nawet nie probowalyscie!Wole byc wedlug Ciebie “leniwa” i cieszyc sie macierzynstwem niz karmic cycem tylko i wylacznie ze wzgledu na presje otoczenia jesli tego zwyczaj nie nieczuje i mnie to denerwuje a przy okazji denerwuje sie moje dziecko. Jaką więź nawiązuje chodzac wkurzona i wywołujac jednyniepłacz u noworodka ktory czuje moje emocje ? Nie bede sie podporzadkowywac standardom, bede zyla i robila po swojemu ( chociaz nie wiem co to ma z lenistwem wspolnego? bo raczej latwiej dzecku piers podac o kazdej porze dnia i nocy niz isc zagotowac wode, przestudzic do odpowiedniej temperatury i przygotowac mlekow proszku ). Poza tym nie mowimy o trutce na szczury tylko mleku modyfikowanym,ktore przeszlo setki badan i jest akceptowane przez lekarzy[/quote]Do osoby z pierwszego komentarza – no i co myslisz, ze to Twoje mlekoz piersi to jakis boży eliksir ? Ze Twoje dziecko bedzie odporniejsze czy tez bedzie sie lepiej rozwijac? Bzdura, mleko nie ma wplywu na rozwoj dziecka, wystarczy spojrzec na dzieci – zarowno wsrod tych karmionych piersia jak i mm sa dzieci zdrowsze jak i te bardziej chorowite, te ktore rozwijaja sie szybciej jak i te ktore rozwijaja sie wolniej. Chcesz karmic karm, super, chwała Ci za to, ale daj żyć innym bo żadna krzywda się dziecku nie dzieje jak ktoras matka wybierze mm.
[b]gość, 22-04-15, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 08:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 00:39 napisał(a):[/b]jak zwierzęTak się składa, że jesteśmy ssakami. A piersi służą do karmienia.[/quote]tak się składa że dupa służy do srania a chyba nie wrzucasz zdjęć swojej dupy z której gówno wychodzi, czy może jednak?[/quote]Tak się składa, że ja widzę różnicę między jedzeniem a defekacją, a ty nie?[/quote]Kto je ten je (dziecko), a kto wydala ten wydala (matka).
Mleko modyfikowane i buteleczki to biznes wart miliardy. Czy naprawde mozgi niektorym slabo pracuja? Swiadome mamy jestescie tam? Jak mozna mowic dobrze o sztucznej paszy i gadzeciarstwie butelkowym. Noworodek ma instynkt na cyca a nie silikon. Chce mame wachac. To jest poczucie bezpieczenstwa. Wszystko inne to substytuty, ktore mialy uratowac dziecko, gdyby mama nie mogla karmic. Mamy butelkowe jestescie leniwe, jesli nawet nie probowalyscie!
Sama aktualnie kp 4 miesiecznego syna… Nie wyobrazam sobie karmic w ubikacji.
[b]gość, 22-04-15, 22:08 napisał(a):[/b]Mleko modyfikowane i buteleczki to biznes wart miliardy. Czy naprawde mozgi niektorym slabo pracuja? Swiadome mamy jestescie tam? Jak mozna mowic dobrze o sztucznej paszy i gadzeciarstwie butelkowym. Noworodek ma instynkt na cyca a nie silikon. Chce mame wachac. To jest poczucie bezpieczenstwa. Wszystko inne to substytuty, ktore mialy uratowac dziecko, gdyby mama nie mogla karmic. Mamy butelkowe jestescie leniwe, jesli nawet nie probowalyscie!Wole byc wedlug Ciebie “leniwa” i cieszyc sie macierzynstwem niz karmic cycem tylko i wylacznie ze wzgledu na presje otoczenia jesli tego zwyczaj nie nieczuje i mnie to denerwuje a przy okazji denerwuje sie moje dziecko. Jaką więź nawiązuje chodzac wkurzona i wywołujac jednyniepłacz u noworodka ktory czuje moje emocje ? Nie bede sie podporzadkowywac standardom, bede zyla i robila po swojemu ( chociaz nie wiem co to ma z lenistwem wspolnego? bo raczej latwiej dzecku piers podac o kazdej porze dnia i nocy niz isc zagotowac wode, przestudzic do odpowiedniej temperatury i przygotowac mlekow proszku ). Poza tym nie mowimy o trutce na szczury tylko mleku modyfikowanym,ktore przeszlo setki badan i jest akceptowane przez lekarzy
[b]gość, 22-04-15, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 03:10 napisał(a):[/b]A czytałyście kiedyś skład mleka modyfikowanego? Tablica mendelejewa prawie w całości 🙁 Ja karmię piersią, chociaż położne w szpitalu wmawiały mi że dziecko nie ma odruchu ssania a moje sutki są zbyt wklęsłe. Mimo to się nie poddałam. Co do karmienia publicznie to istnieją specjalne chusty-fartuszki do karmienia a moja koleżanka szyje sukienki wbudowanymi zamkami błyskawicznymi. Bardzo praktyczne.A myslisz ze ty z czego sie skladasz? A no z tablicy mendelejewa takze…[/quote]Dokladnie. Melko modyfikowane poza tym ma skald wzorowany na mleku matki, jedynie nie posiada naturalnych przeciwciach, ktore sa zawarte w matczynym mleku
[b]gość, 22-04-15, 10:45 napisał(a):[/b]Dzieci na MM nie różnią sie NICZYM od dzieci karmionych piersia. Odpornosc zalezy od przebywania dziecka na dworze, a za ewentualne alergie odpowiadaja geny,a nie mleko. w szpitalu polozne wprost nazywaly mnie głupia, gdy powiedzialam, ze karmic piersią nie będę, w innych krajach to byloby nie do pomyslenia. Za to patrzylam jak inne noworodki trudzily sie probujac zlapac brodawke, nie mowiac juz o ich matkach, ktore prawie wyly z bolu, bo zadna z pan poloznych nie raczyla im pomoc i dac jakies wskazowki.Ja rodziłam w UK i probowalam przystawiac dziecko do piersi ale dla mnei bylo to cos okropnego, wolalabym rodzic. I jzu anwet nei chodzi o ból po prostu ja tego nie czuje, dla mnie to tylko takie “odklepac” zeby jak najszybciej skonczyc bo karmienie jest dla mnie okropne. Angielska polozna wprost mi powiedziala ” jesli karmienie nie jest dla Ciebie przyjemnoscią to nie karm ! karmienei wbrew wlasnej woli wcale nie jest dobre dla dziecka, przynosi wiecej szkód niz pozytku bo dziecko reaguje na Twoje emocje a to wplyw ana jego rozwój”. A Polsce to by mi dzicko niektorzy siła do piersi przystawili. No i coreczka ma dzis cztery lata, praktycznie nei choruje, silna, zdrowa, zaczela chodzic przed rokiem a w wieku 2 lat juz normalnie mowila zdaniami co nie ma nic wspolnego ze sposobem karmienia. Kazde dziecko rozwija sie ianczej i w swoim tępie nie zaleznie od tego czy bylo karmione piersią czy butelką
Dzieci na MM nie różnią sie NICZYM od dzieci karmionych piersia. Odpornosc zalezy od przebywania dziecka na dworze, a za ewentualne alergie odpowiadaja geny,a nie mleko. w szpitalu polozne wprost nazywaly mnie głupia, gdy powiedzialam, ze karmic piersią nie będę, w innych krajach to byloby nie do pomyslenia. Za to patrzylam jak inne noworodki trudzily sie probujac zlapac brodawke, nie mowiac juz o ich matkach, ktore prawie wyly z bolu, bo zadna z pan poloznych nie raczyla im pomoc i dac jakies wskazowki.
[b]gość, 22-04-15, 09:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 21:53 napisał(a):[/b]A ja nie wierze w to mowienie o mleku matki jekie to jest super zdrowe, moze i ma przeciwciala ktore maja wzmacniac organizm ale chyba cos kiepsko sie spisują. Jak dla mnie nei ma roznicy miedzy piersia a mlekiem modyfikowanym. Gdyby faktycznie mleko matki bylo znacznie bardziej wartosciowe to ZAWSZE widac by bylo chociaz najmniejsza roznice w rozwoju dziecka po piersi, zawsze byloby w jakims stopniu zdrowsze, silniejsze, odporniejsze od tych po mm a wcale tak nie jest. W praktyce czesto to te dzieci po piersi sa slabsze i bardziej chorowite niz maluchy po mleku w proszku wiec jak widac mleko matki to zaden cudowny eliksirWiesz ja np. karmilam cyckiem corke jako jedyna w juz mojego ex rodzinie. Moja corka byla zdrowa , nie miala infekcji, uczulen, przesypiala cale noce. Wszystkie dzieci w rodzinie meza na MM i wszelkie uczulenia i wysypki nie wiadomego pochodzenia i non stop zwykle preziebienia lapaly. Nie moge stwierdzic czy to zasluga mleka ale zuwazylam ze czesciej dzieci na MM sa slabsze i czesciej je przeziebienia lapia. Oczywiscie na cycku tez moze byc slabsze bo wazna tez jest dieta matki.[/quote]No a ja np. wychowalam sie na mleku modyfikowanym i praktycznie nigdy nie choruje, szybko zaczelam chodzic, mowic itd. a moja sisotra po piersi a tylko jezdzila od sanatorium do sanatorium bo wiecznie chora. Nie ma reguły. W moim otoczeniu tez wszystkie dzieci po mm silniejsze i zdrowsze od tych po piersi. Oczywiscie nie mowie ze mm jest lepsze – tylko, ze wlasnie nie ma reguły.
Ciekawe ile madrych gowniar Bez dzieci tu sie wymadrza kazdego prywatna sprawa jak dlugo I gdzie. Tak naprawde kazde dziecko ma inne potrzeby ta mala miala ochote isc za mama do kibelka wiec poszla NIE latwe jest zycie mamy do 10 roku dziecka
[b]gość, 22-04-15, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 08:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 00:39 napisał(a):[/b]jak zwierzęTak się składa, że jesteśmy ssakami. A piersi służą do karmienia.[/quote]tak się składa że dupa służy do srania a chyba nie wrzucasz zdjęć swojej dupy z której gówno wychodzi, czy może jednak?[/quote]Tak się składa, że ja widzę różnicę między jedzeniem a defekacją, a ty nie?
Mimo wszystko , nie robi sie takich zdjeć . Nie wszystko powinno byc na pokaz
[b]gość, 22-04-15, 08:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 00:39 napisał(a):[/b]jak zwierzęTak się składa, że jesteśmy ssakami. A piersi służą do karmienia.[/quote]tak się składa że dupa służy do srania a chyba nie wrzucasz zdjęć swojej dupy z której gówno wychodzi, czy może jednak?
[b]gość, 22-04-15, 03:10 napisał(a):[/b]A czytałyście kiedyś skład mleka modyfikowanego? Tablica mendelejewa prawie w całości 🙁 Ja karmię piersią, chociaż położne w szpitalu wmawiały mi że dziecko nie ma odruchu ssania a moje sutki są zbyt wklęsłe. Mimo to się nie poddałam. Co do karmienia publicznie to istnieją specjalne chusty-fartuszki do karmienia a moja koleżanka szyje sukienki wbudowanymi zamkami błyskawicznymi. Bardzo praktyczne.A myslisz ze ty z czego sie skladasz? A no z tablicy mendelejewa takze…
No i dobrze. Bey chodzi z 2 latka na premiery melodramatow i nigdy nie pokazala nawet brzucha ciazowego ! Zauwazylam ze ludziom zaczyna bardzo przeszkadzac cos co poniekad jest naturalne i robi to wiekszosc . Teraz liczy sie tylko to czym mozesz pochwalic sie na insta . Propsy dla niej bo nie przejmuje sie zdaniem innych i nie chce sie chwalic tylko pokazuje jak jest .
[b]gość, 22-04-15, 00:39 napisał(a):[/b]jak zwierzęTak się składa, że jesteśmy ssakami. A piersi służą do karmienia.
tepe gnidy i brudasy .syf
To chore co się teraz wypisuje o porodach i karmieniu! Proszę, zostawmy sobie wolny wybór i przestanmy się oceniac. Jestem dobrą matką bo karmie piersią ale zaraz, zaraz przecież jestem złą matką bo mialam cesarke. Przestanmy, same siebie nakrecamy! Mnie mama karmiła sztucznie a kocham ja nad życie, karmie piersią z własnego wyboru i nie oczekuje braw.
Z doświadczenia wiem, że każda mama niech karmi tak jak chce i może. Przede wszystkim w tej i w każdym innym temacie nie należy oceniać wyboru kogoś innego.
Każda mama powinna karmić swoje dziecko jak uważa za stosowne to się też tyczy porodu czy siłami natury czy cesarka, ze znieczuleniem czy bez. Ale na litość boską nie gadajcie głupot że mm to to samo co naturalne. Owszem ma zbliżony skład ale nie zastąpi tego co naturalne. Co do kp w miejscu publicznym… czekam kiedy w Polsce kobieta będzie miała zagwarantowane konstytucyjnie że może karmić gdzie chce a nie że jest szykanowana i odsyłana do toalety. Może warto by było zainwestować w specjalne pomieszczenia w miejscach publicznych żeby te biedne dzieci mogły w spokoju zjeść. Serio też jecie swoje posiłki na klopie? Rozwalają mnie teksty typu dziecku nie robi to różnicy. Ależ owszem robi jego zdrowiu i jego mamie. Dla mnie to absolutny brak szacunku dla własnego dziecka jeśli karmi się go w toalecie. Ludzi odrzuca widok matki kp ale jak gówniara idzie pół naga jara szluga pluje i klnie to nikt nic nie powie bo się boi. Łatwiej jest najechać na bezbronną mamę która karmi dziecko które kocha. Piersi kobiety zostały stworzone przez naturę tylko i wyłącznie do karmienia potomstwa. A przez lata zrobiono z nich obiekt seksualny.
Wam sie z tch cycow jad wylewa a nie mleko. Trujecie nim dzieci . Wspolczuje takich matek. Juz wolalabym dostawac butle i miec normalna nie znerwicowana matke niz takie jak wy. Z tego nie dozywienia laktacyjnego wam sie we lbach poprzewracalo. Biedne te wasze dzieci mam nadzieje ze chociaz ojcow maja madrzejszych.
[b]gość, 22-04-15, 08:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 21:53 napisał(a):[/b]A ja nie wierze w to mowienie o mleku matki jekie to jest super zdrowe, moze i ma przeciwciala ktore maja wzmacniac organizm ale chyba cos kiepsko sie spisują. Jak dla mnie nei ma roznicy miedzy piersia a mlekiem modyfikowanym. Gdyby faktycznie mleko matki bylo znacznie bardziej wartosciowe to ZAWSZE widac by bylo chociaz najmniejsza roznice w rozwoju dziecka po piersi, zawsze byloby w jakims stopniu zdrowsze, silniejsze, odporniejsze od tych po mm a wcale tak nie jest. W praktyce czesto to te dzieci po piersi sa slabsze i bardziej chorowite niz maluchy po mleku w proszku wiec jak widac mleko matki to zaden cudowny eliksirWiesz ja np. karmilam cyckiem corke jako jedyna w juz mojego ex rodzinie. Moja corka byla zdrowa , nie miala infekcji, uczulen, przesypiala cale noce. Wszystkie dzieci w rodzinie meza na MM i wszelkie uczulenia i wysypki nie wiadomego pochodzenia i non stop zwykle preziebienia lapaly. Nie moge stwierdzic czy to zasluga mleka ale zuwazylam ze czesciej dzieci na MM sa slabsze i czesciej je przeziebienia lapia. Oczywiscie na cycku tez moze byc slabsze bo wazna tez jest dieta matki.
Czasem jak mocno przycisnie to nie ma innego wyjscia. Mama nie cyborg rozwolnienie tez czasem ma.
[b]gość, 21-04-15, 21:53 napisał(a):[/b]A ja nie wierze w to mowienie o mleku matki jekie to jest super zdrowe, moze i ma przeciwciala ktore maja wzmacniac organizm ale chyba cos kiepsko sie spisują. Jak dla mnie nei ma roznicy miedzy piersia a mlekiem modyfikowanym. Gdyby faktycznie mleko matki bylo znacznie bardziej wartosciowe to ZAWSZE widac by bylo chociaz najmniejsza roznice w rozwoju dziecka po piersi, zawsze byloby w jakims stopniu zdrowsze, silniejsze, odporniejsze od tych po mm a wcale tak nie jest. W praktyce czesto to te dzieci po piersi sa slabsze i bardziej chorowite niz maluchy po mleku w proszku wiec jak widac mleko matki to zaden cudowny eliksirO jezu…stara, zdrowo cię pojeballo hahahah, a wiesz, że są takie badania..aaaaa co ja się będę przed tępakiem wywodzić..
Ja nie wiem gdzie wy mieszkacie i niby kto wywierał na was presje odnośnie karmienia. Ja takiej presji wcale nie czułam a raczej odwrotną miałam sytuacje. Karmiłam dziecko przez 1.5r i czesto słyszałam że jestem /dziwna/ że karmie 6miesiecy pózniej że to JUŻ rok, i tak do czasu az zakonczyłam karmienie. Nasłuchałam sie że dziecko lepiej śpi gdy karmi sie je mm, i że dziecko jest pulchniejsze ( to akurat chyba żaden plus). A wy tu piszecie że miałyscie presje odnosnie karmienia naturalnego. A moze to wynika z tego że w Polsce to ludzie lubia dopierdzielać innym, i dawać niby dobre rady. Jak karmisz naturalnie to zacofana wieśniara jak mm to wyrodna matka… może sie wystrzegajmy ludzi którzy tylko udaja że nas lubią a dopierdzielają w każdej dziedzinie życia, a nasze zycie bedzie przyjemniejsze.
Cudowne zdjęcie 🙂 cudowna mama
10/10
jak zwierzę
Jakbym mogla cofnac czas to kazda jedna osobe ktora pieprzyla mi ciagle o karmieniu piersia omijalabym szerokim lukiem! To jest nienormalne jak sie zachowuja niektore kobiety. Bog, Honor, Ojczyzna i Karmienie piersia – co za bzdury. Najwazniejsze aby dziecko bylo zdrowe, radosne, wypoczete i dobrze sie rozwijalo.
[b]gość, 22-04-15, 00:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-04-15, 00:04 napisał(a):[/b]Zgadzam sie, ze wartosciowe jest mleko dobrze odzywionej mamy. Mleko tworzy sie z tego, co zjadamy. Kiedy traktujemy dziecko, jak odsysacz tluszczu i smietnik chudnac 20 kilo w miesiac, to rzeczywiscie mozna sie zastanowic nad porcja zdrowia dla dziecka. Takie mamy nie karmia z milosci. A ile powinno sie karmic? Konwecja WHO mowi nawet 2 lata i dluzej.Niestety znam mamy ktore nie potrafia karmic. I ni chodzi o jakies przeciwskazania fizyczne tylko o psychike, są osoby dla ktorych jest to tak nieprzyjemne i odrzucajace, ze po prostu nie potrafia sie przemoc. I wiele osob napisze, ze dla dziecka wystarczy sie poswiecic itd ale psychika ludzka jest troche bardziej zlozona, moja kolezanka miala taki problem i nawet korzystala z pomocy psychologa ale koniec koncow i tak przeszła na butelke.[/quote]Naleze do mam,ktore poczatkow nienawizily karmic.Po 2 miesiacach zaczelam karmic dzidzie z przyjemnoscia i karmilam 2 lata.Dla dziecka wszystko mozna ,wiec nie gadajcie gupot,ze sie nie da.Trzeba chciec ,a dobro dziecka miec na pierwszym planie.Ciesze sie,ze karmilam piersia,a moje dziecko uwielbialo ta bliskosc mamy podczas karmienia.Zadna butla tego nie zastapi
A czytałyście kiedyś skład mleka modyfikowanego? Tablica mendelejewa prawie w całości 🙁 Ja karmię piersią, chociaż położne w szpitalu wmawiały mi że dziecko nie ma odruchu ssania a moje sutki są zbyt wklęsłe. Mimo to się nie poddałam. Co do karmienia publicznie to istnieją specjalne chusty-fartuszki do karmienia a moja koleżanka szyje sukienki wbudowanymi zamkami błyskawicznymi. Bardzo praktyczne.
Żona Michael’a a nie Wilsona, droga redakcjo. Ja rozumiem, że jest to portal plotkarski ale do ciężkiej cholery jakąś kasę ta strona robi. Normy pisania artykułów (o czym by nie były) jednak są a w waszych notorycznie występują błędy, czy to ortograficzne czy tak jak w tym przypadku pomyłka względem osób. Jeżeli już się ktoś decyduje na napisanie i opublikowanie to niech to wcześniej zredaguje. Zarabiacie na nas więc przynajmniej przyłóżcie się do pracy choćby minimalnie.
Jesteaxie okropne i sfrutrowne tym waszym karmieniem cycem i dlatego najezdzacie na mamy karmiace butla. Wspolczuje waszym dzieciom takich matek despotek. Razem w tym cudownym mlekiem przekazecie dziecku swoj jad. Gratuluje.
Uwielbiam te komentarze o “niezastąpionej bliskości podczas karmienia piersią”, co za bzdury! Dziecko zawsze będzie odczuwało silną więź z matką, nie ważne, czy to po cc, czy przy karmieniu mlekiem modyfikowanym. Mam wrażenie, że kobiety, które urodziły dziecko przestają być kobietami, a stają się tylko pustym zbiornikiem na mleko który twierdzi, że tylko gryzienie sutów przez młodego ssaka jest w stanie obojgu zapewnić poczucie spełnienia. A MOŻNA INACZEJ, drogie panie, można inaczej. Tylko trochę zdroworozsądkowego podejścia 🙂
Zgadzam sie, ze wartosciowe jest mleko dobrze odzywionej mamy. Mleko tworzy sie z tego, co zjadamy. Kiedy traktujemy dziecko, jak odsysacz tluszczu i smietnik chudnac 20 kilo w miesiac, to rzeczywiscie mozna sie zastanowic nad porcja zdrowia dla dziecka. Takie mamy nie karmia z milosci. A ile powinno sie karmic? Konwecja WHO mowi nawet 2 lata i dluzej.
Ja karmilam butelką, nawet w szpitalu podawano mojej corce butle bo nie mialam pokarmu. Ale najbardziej rozwalalo mnei jak ptoem jakas inna matka patrzyla na mnie z pogardą i rzucala glupimi tekstami bo “nie karmie piersią” a potem przy mnie zagryzała ciasteczka, czekoladki, zapijała colą albo leciala po jakiegos fast fooda
[b]gość, 22-04-15, 00:04 napisał(a):[/b]Zgadzam sie, ze wartosciowe jest mleko dobrze odzywionej mamy. Mleko tworzy sie z tego, co zjadamy. Kiedy traktujemy dziecko, jak odsysacz tluszczu i smietnik chudnac 20 kilo w miesiac, to rzeczywiscie mozna sie zastanowic nad porcja zdrowia dla dziecka. Takie mamy nie karmia z milosci. A ile powinno sie karmic? Konwecja WHO mowi nawet 2 lata i dluzej.Niestety znam mamy ktore nie potrafia karmic. I ni chodzi o jakies przeciwskazania fizyczne tylko o psychike, są osoby dla ktorych jest to tak nieprzyjemne i odrzucajace, ze po prostu nie potrafia sie przemoc. I wiele osob napisze, ze dla dziecka wystarczy sie poswiecic itd ale psychika ludzka jest troche bardziej zlozona, moja kolezanka miala taki problem i nawet korzystala z pomocy psychologa ale koniec koncow i tak przeszła na butelke.
Kiedy wreszcie mamuśki ktore nie maja pojęcia jak karmić i wychowywać dziecko przestaną chwalić die swoja bezmyślnością. Karmiłam długo i nigdy mi nie odwaliło na tym punkcie, dziecko mam dobrze odżywione, do ubikacji nie musiałam go brać bo wiedziałam ze z głodu nie padnie zwłaszcza kiedy moze juz chodzić, i tak naprawdę karmienie piersia nie na większego sensu bo po roku mleko matki traci wartości odżywcze, ta pani jest stuknieta i niestety coraz więcej takich stuknietych pan decyduje siecią dzieci a pozniej mamy takie społeczeństwo jakie mamy, bo wlasnie tak zostało wychowane przez tego typu mamusie. Zdjęcie mnie nie szokuje, jej pierś mnie nue szokuje, to ze siedzi na kiblu mnie nie szokuje ale jej głupota, niestety tak. Nie wiem i co tej łasce chodzi ale na pewno nie o to zeby nakarmić dziecko, ja akurat wiem cos o tym bo córka jadła naprawdę często i mimo to nigdy nie robiłam tego w toalecie.10/10[/quote]To nie prawda. Dopóki dziecko ssie, dopóty mleko jest wartościowe. Po prostu większość matek źle się odżywia i po około 12 miesiącach traci tak duże zasoby witamin, minerałów i zdrowych tłuszczy, że mleko może być mniej odżywcze. Natomiast skład immunologiczny nie zmienia się, ba, nawet w około 18 – 23 miesiącu karmienia ponownie płynie siara, ponieważ mózg wysyła sygnał o tym iż dziecko jest już “chodzące” , bada świat rączkami i może wprowadzić bakterie i wirusy, tak więc na nowo produkowane są wtedy silne przeciwciała wzmacniające organizm maluszka. Organizm ludzki to skomplikowana biochemiczna maszyneria…[/quote]niedługo będziecie karmić do osiemnastego roku życia i wmawiać wszystkim że jeszcze leci wam siara
[b]gość, 21-04-15, 23:40 napisał(a):[/b]Prawda jest taka do Roku I Koniec z cyckiem. A najbardziej normalne I zdrowie jest do 6 Miesiecy ile mozna byc uzaleznionym Od malucha. A Jak dobrHaha nie ośmieszaj sie. Najpierw się doucz a potem wymadrzaj na forum
[b]gość, 21-04-15, 23:41 napisał(a):[/b]do komentarza poniżej mleko matki po roku nie traci wartości odżywczych no chyba że mama się źle odżywia i mało płynów spożywa, jedynie co może stracić to jego kaloryczność i dlatego po 6miesiącu wprowadza się pokarmy stałe aby wzbogacić dietęa niestety prawda jest taka, ze wiekszosc matek karmiacych zle sie odzywia
do komentarza poniżej mleko matki po roku nie traci wartości odżywczych no chyba że mama się źle odżywia i mało płynów spożywa, jedynie co może stracić to jego kaloryczność i dlatego po 6miesiącu wprowadza się pokarmy stałe aby wzbogacić dietę
Zdj nie jest szokujace ale glupota ten baby niewiarygodna