Siostra Kipiel-Sztuki brutalnie pobita przez partnera. Oprawca trafi za kraty
Głośna sprawa przemocy wobec siostry znanej aktorki ponownie trafiła do mediów po tym, jak zapadł wyrok w sądzie w Legnicy. Cała sprawa wstrząsnęła opinią publiczną, a relacje z sali rozpraw ujawniają szokujące szczegóły zachowań byłego partnera Doroty Kipiel. Co dokładnie ustalił sąd i jakie konsekwencje czekają oskarżonego?
Pierwsze informacje o dramacie Doroty Kipiel
Rodzina Marzeny Kipiel-Sztuki znów znalazła się w centrum uwagi mediów,. Tym razem jednak nie chodzi o zmarłą przed laty aktorkę, ale jej siostrę Dorotę. Kobieta po burzliwym związku z Marcinem P. zdecydowała się ujawnić fragmenty swojej historii, która przerodziła się w dramat przemocy domowej.
Z opisu zdarzeń wynika, że sytuacja, która miała miejsce w jednym z mieszkań, była na tyle poważna, że wymagała interwencji policji i doprowadziła do hospitalizacji Doroty.
Sąd wydał wyrok i wymierzył karę byłemu partnerowi
W Sądzie Rejonowym w Legnicy zapadł wyrok w sprawie Marcina P., byłego partnera Doroty Kipiel, siostry Marzeny Kipiel-Sztuki. Mężczyzna został uznany winnym spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu i skazany na karę jednego roku i dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności.
Sąd orzekł także nawiązkę w wysokości 3 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do niej przez trzy lata. Wyrok nie jest prawomocny, a obrońcy oskarżonego zapowiedzieli apelację.
Fakty i tło sprawy, które warto znać
Do zdarzenia doszło 25 sierpnia 2025 roku w mieszkaniu Doroty, gdzie były partner miał dopuścić się przemocy fizycznej, m.in. podduszenia i pobicia, co potwierdziły dowody zgromadzone przez prokuraturę.
Marcin P. był już wcześniej karany za poważne przestępstwo, co wpłynęło na ocenę sądu i uznanie recydywy przy wymierzaniu kary. Sędzia Michał Antczak podkreślił, że przemoc domowa to poważne naruszenie prawa, a wcześniejsza kryminalna przeszłość oskarżonego miała znaczenie przy orzekaniu kary.
Drastyczne zdjęcia z pobicia opublikował między innymi Fakt. Zaznaczamy, że oglądacie je na własną odpowiedzialność.




