Slater woli Londyn
– Hollywood to gromada ludzi z kompleksami. Niby wielki świat, ale amtosfera bardzo, bardzo małomiasteczkowa – powiedział Christian Slater na temat Hollywood. – Przecież tu każdy każdego zna! To tylko dziura nadmuchiwana przez media jak balon. Hollywood jest miastem, w którym wszystko robi się według określonego szablonu i rozkłady – ciągnie Slater. – Jest w tym coś smutnego… Ludzie bywają tu samolubni pod pewnymi względami. Myślą tylko o sobie, o własnym interesie. Nie zawsze widzą szersze spektrum.
– O wiele bardziej podoba mi się Londyn – twierdzi aktor, który miał okazję spędzić sporo czasu w stolicy Wielkiej Brytanii występując w sztuce Lot nad kukułczym gniazdem.
– Uwielbiam tamtejszych ludzi – zapewnia. – Teatry są tam wspaniałe. Moje dzieci mieszkają w Los Angeles, ale praca wydaje się wzywać mnie cały czas na drugi brzeg oceanu.
Zgadzam sie z nim w 100&, madrze mowi. A Londyn jest cudowny, kocham to miasto… 🙂
nie kojarze go
Ja jej zabardzo nieznam;/
nie znam tego faceta
to sie facet nazwierzał
Londyn to ma duszę 🙂 bajeczne miasto…a LA to tylko hmmm…aż brak mi słów…
Londyn 😉 Zgadzam się z nim całkowicie. “Hollywood to gromada ludzi z kompleksami. Niby wielki świat, ale amtosfera bardzo, bardzo małomiasteczkowa” trafna uwaga 😉
ja bym nie chciala byc z takim damskim bokserem:/
zgadzam się z nim ;] a Londyn też lubię 😀
czy to jest Elisha Cuthbert z nim na zdjeciu??damski bokser??
“Hollywood to gromada ludzi z kompleksami. Niby wielki świat, ale amtosfera bardzo, bardzo małomiasteczkowa” – coś w tym jest …. 😉
to prawda taka atmosfera to troche meczy…
ktos kto ryzykuje i zaczyna kariere w holllllllllywod musi liczyc sie z tym ze tam jest ciezko. i nie mozna nikou ufac 🙂
przez takie postępowanie LiLo i Brit wylądowały na odwyku (Linds zalicza już trzeci) nic dziwnego taka atmosfera wykańcza człowieka psychicznie i fizycznie
uk lepsze niz usa. pewnie ze tak