Śmierć polskiego rapera. Chorobę ukrywał 8 lat. Siostra ujawnia
Zmarł Chati – nie żyje raper Damian Chatys. Odszedł w bardzo młodym wieku, a o przyczyniem śmierci poinformowała świat jego siostra. Przekazała w emocjonalnym nagraniu, na co chorował od 8 lat.
Nie żyje Damian Chatys. Zmarł raper Chati
Informacja poruszyła dawną społeczność polskiego YouTube’a i fanów rapu. Damian Chatys, znany w sieci jako Chati, zmarł w sierpniu ubiegłego roku. Dopiero teraz jego siostra zdecydowała się publicznie opowiedzieć o okolicznościach śmierci – przekazując, że influencer odszedł w szpitalu psychiatrycznym, a sprawą zajmuje się prokuratura.
Przez lata Chati był rozpoznawalny dzięki autorskim nagraniom i komentarzom dotyczącym sceny rapowej, publikowanym na YouTubie. W ostatnim okresie niemal całkowicie zniknął z internetu, co wywołało falę spekulacji wśród widzów.
Teraz – po miesiącach ciszy – głos zabrała jego siostra.
Przyczyna śmierci Damiana Chatysa. Siostra ujawniła
W emocjonalnym nagraniu opublikowanym na TikToku kobieta wyjaśniła, że jej brat od lat zmagał się z poważnymi problemami psychicznymi.
Jak podkreśliła:
Żeby nakreślić wam, o co chodzi, to wiele osób, które go oglądało, wie, że Damian chorował na depresję. On nie krył się z tym. Stworzył też pewną kampanię, jaką jest My Depression, która miała szerzyć wiedzę na temat, jak bardzo trudna i zdradliwa jest to choroba. Niestety Damian przegrał swoją walkę z tą chorobą.
Dodała również, że do depresji – trwającej około ośmiu lat – dołączyła nerwica lękowa oraz uzależnienie od leków przepisywanych przez lekarzy.
Do samej depresji, na którą chorował 8 lat, doszła nerwica lękowa oraz uzależnienie od leków, które przepisywali mu lekarze. (…) Zdecydowałam się nagrać ten filmik, żeby to wyjaśnić, bo uważam, że on na to zasługuje
Jak zaznaczyła w komentarzach, nie zrobiła tego dla sensacji:
Damian był osobą znaną w świecie internetu i wiele osób rozpoznało go pod jednym z moich TikToków opublikowanych w grudniu. Pojawiło się bardzo dużo pytań o to, co się stało, dlatego zdecydowałam się wyjaśnić sytuację. Nie robię tego dla sensacji ani z potrzeby tłumaczenia się, tylko po to, żeby uciąć spekulacje, a także podnieść świadomość na temat depresji i jak poważna choroba to jest.
Od „Typowego Rapera” do zniknięcia z sieci
Chati był szczególnie popularny około dekadę temu. Jego humorystyczne, a jednocześnie trafne materiały – m.in. cykle „Typowy Raper” czy „Rap w prawdziwym życiu” – zdobywały setki tysięcy wyświetleń i na długo zapisały się w pamięci widzów.
Z czasem jego aktywność malała. Choć wcześniej odnosił sukcesy, w ostatnich latach niemal całkowicie wycofał się z internetu. Dla wielu fanów było to niezrozumiałe – dziś wiadomo, że za tą ciszą stała ciężka, wieloletnia walka z chorobą.
Po ujawnieniu informacji o śmierci Damiana w sieci pojawiła się fala pytań i wspomnień. Dzięki wyjaśnieniom jego siostry część z nich znalazła wreszcie odpowiedź.
„Nie jesteśmy odporni tylko dlatego, że jesteśmy znani”
Historia Chatego brutalnie przypomina, że depresja nie wybiera – dotyka zarówno anonimowych ludzi, jak i osoby rozpoznawalne w internecie. Sam Damian próbował mówić o tym otwarcie, tworząc kampanię „My Depression” i zachęcając do rozmowy o zdrowiu psychicznym.
Dziś jego bliscy kontynuują ten przekaz – apelując, by nie bagatelizować objawów, szukać pomocy i reagować, gdy ktoś z naszego otoczenia zaczyna znikać.
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich zmaga się z kryzysem emocjonalnym, pomoc jest dostępna
- Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym: 800 702 222 (całodobowo, bezpłatnie)
- Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
To nie jest oznaka słabości. To pierwszy krok do tego, by nie zostać z tym samemu.
Jeśli chcesz, mogę też przygotować wersję tego tekstu w jeszcze bardziej magazynowym stylu z nagłówkami SEO albo rozbudować go o kontekst problemu depresji wśród twórców internetowych — daj znać.
Zobacz także: 19 lat temu Wiśniewski stracił dziecko. To historia, która wyciska łzy