Smutne wieści z domu Katarzyny Dowbor. Późnym wieczorem poinformowała o stracie
Katarzyna Dowbor to dziś jedna z najbardziej cenionych i lubianych polskich dziennikarek. Prowadząca program „Pytanie na śniadanie” od lat cieszy się ogromną sympatią widzów, którzy doceniają jej profesjonalizm i ciepło. Tym razem jednak dziennikarka podzieliła się z fanami smutną wiadomością. Jej najnowszy wpis w mediach społecznościowych wywołał falę poruszenia, w domu Katarzyny Dowbor zapanowała żałoba.
Katarzyna Dowbor rozstała się z Polsatem
Rudowłosa dziennikarka od wielu lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Przez długi czas była związana ze stacją Polsat, gdzie była gospodynią programu “Nasz nowy dom”, który obecnie prowadzi Elżbieta Romanowska – przez tę zmianę Katarzyna musiała zmienić swojego pracodawcę na Telewizję Polską.
Dziś mama Macieja Dowbora jest jedną ze współprowadzących program “Pytanie na śniadanie”, gdzie partneruje jej inny znany prezenter – Filip Antonowicz.
Żałoba w domu Katarzyny Dowbor
Prezenterka mieszka ze swoją rodziną w urokliwym wiejskim domu pod Warszawą, gdzie ogród i zwierzęta odgrywają znaczącą rolę. Katarzyna Dowbor jest wielką miłośniczką przyrody i właścicielką psów, kotów i koni, które traktuje jak bliskich członków rodziny. Od lat stanowią one ważną część jej codziennego życia.
Oto mój mały, wiejski, drewniany domek. Cieszę się, że zmiana tego wystroju była moim projektem. Przedpokój jest na przykład koński – mówiła o swoim miejscu zamieszkania w rozmowie z “Faktem”.
Niestety, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w domu prezenterki zapanowała żałoba.
Katarzyna Dowbor poinformowała o śmierci ukochanej suczki
Rodzina Katarzyny Dowbor musiała pożegnać swoją suczkę o imieniu Lulu. Suczka została adoptowana, gdy miała dwa lata i od tamtej pory była wierną towarzyszką całej rodziny. Późnym wieczorem Katarzyna Dowbor ogłosiła stratę, dzieląc się swoim smutkiem.
Odeszła Lulu!!!
Długo zbierałam się do tego, by opowiedzieć Wam o tym niezwykłym psie. Dziewczynce, która przeszła długą drogę do swojego prawdziwego domu.
Została odłowiona jako około dwuletnia suczka mocno już doświadczona przez ludzi. Spędziła prawie 8 lat w schronisku i na szczęście znalazła się dobra dusza, która wzięła ją do domu tymczasowego. Tak znalazła ją moja córka – czytamy w jej pełnym smutku poście na Instagramie.
Odejście Lulu było dla niej i jej bliskich bardzo bolesnym doświadczeniem, a w domu, który zawsze tętnił życiem, zapanowała cisza i żal.
Psa bez agresji, ale też bez kontaktu, kompletnie obojętnego na widok człowieka, psa żyjącego w swoim świecie. A jednak Marysia potrafiła ją otworzyć i pokazać, że człowiek jest dobry. Lulu uwielbiała Marysię, a potem pokochała mój dom. Nawet nie wiecie, jakie to uczucie, gdy pies, któremu było wszystko jedno nagle wita się z tobą, machając ogonem i szczeka z radości, gdy wracasz do domu!!!
Nagle okazało się, że jest bardzo uczuciowa, kocha wszystkich domowników i potrafi im to okazywać. – napisała.
Święta w domu Katarzyny Dowbor w tym roku będą dużo smutniejsze: “Lulu to po arabsku perła i taką perłą była. Dobrze, że ostatnie pięć lat życia była taka szczęśliwa. Odeszła w domu przytulona do mojej córki. Ciężko się z tym pogodzić, tak bardzo chcieliśmy jej wynagrodzić wszystkie krzywdy. Lulciu, przytul się tam do Benia, Pepusia i Yeagerka. Oni nie pozwolą zrobić Ci krzywdy!!!”.

