Steczkowska na wsi, mąż w mieście

p813 p813

Co jakiś czas media obiega plotka, że w małżeństwie Justyny Steczkowskiej i Macieja Myszkowskiego źle się dzieje. Ostatnio okazją do niej były zakupy, które Justyna robiła w towarzystwie jednego z tancerzy ze swojego zespołu.

Teraz czasopisma mogą wysunąć podobne spekulacje, bo piosenkarka i jej małżonek zdecydowali się na co prawda praktyczne, ale ryzykowne rozwiązanie.

Życie na gorąco pisze, że ponieważ starszy synek pary poszedł właśnie do szkoły, rodzice podzielili się obowiązkami. Chcąc uniknąć codziennego stania w korkach, Myszkowski zostaje z małym Leonem po zajęciach w warszawskim mieszkaniu połączonym z pracownią architektoniczną. Z żoną i drugim synkiem widują się w weekendy.

Taka rozłąka może okazać się zgubna dla ludzi, którzy i tak nie mają dla siebie czasu – czytamy.

A jeszcze nie tak dawno Justyna przekonywała, że tak bardzo ceni każdą chwilę spędzone z synkami i mężem. Może dlatego, że ma ich tak mało?

 
7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

kiedys ktos byl na wycieczce zagranicznej i widzial Justyne z rodzina, podobno jej maz jest dobrym pijakiem i chamem

Justyna jest spoko!!!!!!!

A mi się strasznie ich dom na wsi podoba. I ten spokojny tryb życia, z duża ilością zieleni i zwierząt. Naprawdę zazdroszczę:)

Ja też lubię Justynę Steczkowską.

nie wypowiadam sie- dziwna

Lubie Justyne, jest bardzo sympatyczna…mam nadzieje że wszystko bedzie w porządku 😛

ale bzdety wymyslacie.To ich sprawa gdzie mieszkają i co robią i zaloże sie że pomimo tego i tak poświęcają więcej czasu dzieciom niż przeciętni polacy!!!!!!!!!!