Stephenie Meyer sporo schudła (FOTO)
Wcale nie chodzi o przemianę w stylu Jennifer Hudson. Nieraz wystarczy tylko z pokaźnej kobiety stać się kobietą, o której już nie można powiedzieć “gruba\”.
Stephenie Meyer schudła i to zauważalnie.
Jeszcze rok temu jej waga graniczyła z otyłością, teraz autorka sagi Zmierzch wygląda zdrowiej i szczuplej.
Sekret diety? Tego jeszcze nie zdradziła, ale wiele kobiet z pewnością chciałoby się dowiedzieć, na czym polega jej sukces.
Może o tym będzie następna książka?
Stephenie Meyer w 2009 roku.
Stephenie Meyer w 2010 roku.
Efekty diety są widoczne: Stephenie w tym roku zaskoczyła wszystkich szczuplejszą figurą.
ja jestem jak to określiłaś grubasem z tym że w zakompleksieniu to ciebie nie przebije, i nie czytałam jej książek. I grubi i w szczupli czytają jej książki i to wtej samej mierze.ohoho widze, że grubym jak grubym ale ZAKOMPLEKSIONYM być, to dopiero feler , skaza i odchył od normy ;P już dajcie spokój z tym ZAKOMPLEKSIENIEM…kompleksy, któż ich nie ma? Ja widzę tu rodzaj lenistwa, nie chce mi się odpowiadać argumentami to dowalę o ZAKOPLEKSIENIU i załatwione 😉
tak to jest juz w plotkach, niszcza kazdego kto troszeczke utyje choc nadal jest szczuply, a kto schudnie choc nadal jest gruby chwala niesamowicie.w zestawieniu tych dwoch osob i tak ta pierwsza zawsze wyglada duzo duzo lepiej, jednak z artykulów wynika odwrotnie…
gość, 22-11-11, 22:27 napisał(a):gość, 22-11-11, 21:56 napisał(a):tylko takie grubasy moga pisac takie bzdety a inne grubasy moga takie bzdety czytac a ze grubasow zakompleksionych, ktore lubia poczytac lzawe historyjki o milosci dziewczyny i wampira- normalny chlopak nie chcialby wieloryba – nie brakuje, stad sukces tego gniota a pani wielorybica zarobila tyle, ze stac ja na duuuuuuuuzo zarcia i odsysanie tluszczu co miesiac tez to sobie pomyslałamja jestem jak to określiłaś grubasem z tym że w zakompleksieniu to ciebie nie przebije, i nie czytałam jej książek. I grubi i w szczupli czytają jej książki i to wtej samej mierze.Poprostu zazdrościsz jej że taka grubaska odniosła sukces a ty tyrasz za 1500 zł.Żalżal ciebie, nie zazdroszcze, nie tyram, studiujeschudnij, nie bedziesz tak wrogo nastawiona do swiata , tylko zakompleksieni ludzie tlumacza sobie wszystko zazdroscia
gość, 22-11-11, 22:42 napisał(a):gość, 22-11-11, 22:27 napisał(a):gość, 22-11-11, 21:56 napisał(a):tylko takie grubasy moga pisac takie bzdety a inne grubasy moga takie bzdety czytac a ze grubasow zakompleksionych, ktore lubia poczytac lzawe historyjki o milosci dziewczyny i wampira- normalny chlopak nie chcialby wieloryba – nie brakuje, stad sukces tego gniota a pani wielorybica zarobila tyle, ze stac ja na duuuuuuuuzo zarcia i odsysanie tluszczu co miesiac tez to sobie pomyslałamja jestem jak to określiłaś grubasem z tym że w zakompleksieniu to ciebie nie przebije, i nie czytałam jej książek. I grubi i w szczupli czytają jej książki i to wtej samej mierze.Poprostu zazdrościsz jej że taka grubaska odniosła sukces a ty tyrasz za 1500 zł.Żalżal ciebie, nie zazdroszcze, nie tyram, studiujeschudnij, nie bedziesz tak wrogo nastawiona do swiata , tylko zakompleksieni ludzie tlumacza sobie wszystko zazdroscia Błagam! Fani dody twierdzą, że ludzie którzy jej nie lubią są ‘zazdrośni’, fani jakiejkolwiek innej szmiry twierdzą to samo. Plus, według mnie to pierwszy komentarz zionął wrogim nastawieniem i złośliwością. Poza tym, uwierz mi, każdy człowiek ma inny gust. Niektórzy lubią chude dziewczyny, niektórzy zgrabne a inni te większe. Ja też nie polecę na każdego faceta, wolę wysokich blondynów, czy to sprawia, że mogę kazać wszystkim innym urosnąć i się przefarbować, bo nie pasują do mojego kaprysu?
tylko takie grubasy moga pisac takie bzdety a inne grubasy moga takie bzdety czytac a ze grubasow zakompleksionych, ktore lubia poczytac lzawe historyjki o milosci dziewczyny i wampira- normalny chlopak nie chcialby wieloryba – nie brakuje, stad sukces tego gniota a pani wielorybica zarobila tyle, ze stac ja na duuuuuuuuzo zarcia i odsysanie tluszczu co miesiac tez to sobie pomyslałam
gość, 22-11-11, 21:56 napisał(a):tylko takie grubasy moga pisac takie bzdety a inne grubasy moga takie bzdety czytac a ze grubasow zakompleksionych, ktore lubia poczytac lzawe historyjki o milosci dziewczyny i wampira- normalny chlopak nie chcialby wieloryba – nie brakuje, stad sukces tego gniota a pani wielorybica zarobila tyle, ze stac ja na duuuuuuuuzo zarcia i odsysanie tluszczu co miesiac tez to sobie pomyslałamja jestem jak to określiłaś grubasem z tym że w zakompleksieniu to ciebie nie przebije, i nie czytałam jej książek. I grubi i w szczupli czytają jej książki i to wtej samej mierze.Poprostu zazdrościsz jej że taka grubaska odniosła sukces a ty tyrasz za 1500 zł.Żal
gość, 22-11-11, 15:37 napisał(a):kocham ją za to że napisała taką piękną książkę jak zmierzch..Prawdopodobnie nigdy nie miałaś w ręku pięknej książki :))
nawet niebrzydka babka, tylko niech zrzuci jeszcze z 10 kilo, bedzie zdrowsza pisarka z niej do dupy, ale jesli sie dzieciakom podoba, niech czytaja, pewnie sporo z nich nie przeczytaloby zadnej ksiazki gdyby nie zmierzch a tak musza przeczytac pare tomow, dobre i to – jak juz zaczna dostrzegac urok czytania, jest szansa , ze wiele osob siegnie po wartosciowe ksiazki
gość, 22-11-11, 18:23 napisał(a):pewnie wg autorki artykułu tylko anorektyczki zasługują na miano “szczupła” :DBez przesady, przecież ona nie jest jeszcze szczupła. Schudła i to sporo z tego co widzę, ale to nadal nie jest szczupła sylwetka. Szczupła byłaby, gdyby nosiła rozmiar 36, 38, 40… nie wiem ile ona ma wzrostu, więc to także zależy. Ale nie przeginajmy w drugą stronę, ani anoreksja nie jest zdrowa, ani taka figura, jaką miała Meyer…
tylko takie grubasy moga pisac takie bzdety a inne grubasy moga takie bzdety czytac a ze grubasow zakompleksionych, ktore lubia poczytac lzawe historyjki o milosci dziewczyny i wampira- normalny chlopak nie chcialby wieloryba – nie brakuje, stad sukces tego gniota a pani wielorybica zarobila tyle, ze stac ja na duuuuuuuuzo zarcia i odsysanie tluszczu co miesiac
pewnie wg autorki artykułu tylko anorektyczki zasługują na miano “szczupła” 😀
niech się ruszy i skończy pisać midnight sun
to ciekawe, że jak pokazujecie troszeczkę zaokrąglone gwiazdy (czytaj: nie wychodzune, takie 38/40) to w artykule już pojawia się słowo “nadwaga” czy ”otyłość”, a jak pokazujecie babkę, która naprawde była osobą otyłą, to piszecie ”jej waga graniczyła z otyłością”. poza tym meyer z buzi wygląda już fajnie, ale ciało ma dalej ”plus size”- wygląda na 46, więc jak to jest, że o osobie w rozmiarze 40 mówicie, że ma nadwage, a o osobie w rozmiarze 46, że ”nie mozna powiedzieć o niej ‘gruba’”. gdzie tu jakaś konsekwencja w poglądach ??
gość, 22-11-11, 15:03 napisał(a):Nic dziwnego, że napisała takie badziewie – po prostu jej zwoje mózgowe są obrośnięte tłuszczem. Przeczytałam książki z ciekawości, bo myślałam, że skoro tyle szumu to albo historia jest ciekawa albo styl pisania świetny, niestety książka jest pod każdym względem beznadziejna. Miałam wrażenie, że czytam wypociny 12-latki, na dodatek fabuła totalnie zgapiona z innych książek. Chłam dla ludzi bez cortexu.Przepraszam, ale czy Ty myślisz za nim coś napiszesz? Wg ciebie jak ktoś przytyje to w mózgu odkłada mu się tłuszcz i blokuje jego działanie, wiec jest głupszy, a może tez jak ktoś chudnie to traci szare komórki? Musisz do podstawówki wrócić.Książka jest na średnim/słabym poziomem, na ocene 3. Wiele gorszych książek wyprodukowano.
Kurde, naprawdę było z nią źle… o_O I jeszcze zakładała tak niekorzystne ciuchy. Było strasznie, więc dobrze, że już się doprowadziła do lepszego stanu. Ale myślę, że nadwagę ma nadal
gość, 22-11-11, 12:00 napisał(a):nie dziwie sie, tyle kasy dostala za te ksiazki, to i zaczela wpieprzac 😉 bieda sprzyja figurze, haha 😉 nie wydajemy wtedy na duperelki typu slodycze i soczkiguzik prawda, jak ktoś nie ma pieniędzy to nie może głodu zaspokoić miską sałatki warzywnej czy jakimiś serkami tylko musi zapchać się chlebem z pasztetem- bo to taniocha. tak samo ziemniaki do obiadu. na obiad starczy zjeść mięsko i sałatke, ale jak ktoś nie ma na mięso to musi się zapchać ziemniakami, do tego jakaś zawiesista zupka. podsumowując- zdrowa dieta jest droższa niż zapychanie się ziemniakami i chlebem. chyba, że ktoś jest idiotą i wydaje fortune na mcdonalda i inne fast foody ale na to juz nie ma rady
czy Niezgoda to widzi?!!
gość, 22-11-11, 16:37 napisał(a):gość, 22-11-11, 12:00 napisał(a):nie dziwie sie, tyle kasy dostala za te ksiazki, to i zaczela wpieprzac 😉 bieda sprzyja figurze, haha 😉 nie wydajemy wtedy na duperelki typu slodycze i soczkimatko co za głupek to napisal. bieda sprzyja figurze. Ja wydaje kupe kasy na jedzenie, przekaski, czekoladi, fast foody i cole! Jestem zdrowa jak ryba( wyniki ok) i mam niedowagi 8 kg!! 🙁 . I nic nie moge zrobic by przytyc a takie grubasy zrzuca 5 kg i juz sie pisze ze cudu dokonaly!!!!!!!!!! wrrrrrrrrrrrrrrrrA po co ty chcesz przytyć? Chudość jest teraz w modzie, każdy dąży do niedowagi, a jak już ktoś jest z natury chudy to koniecznie chce tyć, nie ogarniam tego… I moim zdaniem gorzej jest schudnąć niż przytyć, bo nadwaga jest ogólnie nieakceptowana, a niedowaga już tak. Ja nie mam co prawda nadwagi, ale znam grubsze osoby i jak myślisz, co jest milej usłyszeć- ty grubasie, czy ty chudzino?
teraz powinna się wziąć za siebie = żarcie organic, żadnego syfu i jakiś trener, szok, jak przeciętne amerykanki wyglądają na tym sztucznym, genetycznym żarciu . A byłaby z niej ładna kobieta, gdyby jeszcze trochę schudła.
gość, 22-11-11, 12:00 napisał(a):nie dziwie sie, tyle kasy dostala za te ksiazki, to i zaczela wpieprzac 😉 bieda sprzyja figurze, haha 😉 nie wydajemy wtedy na duperelki typu slodycze i soczkimatko co za głupek to napisal. bieda sprzyja figurze. Ja wydaje kupe kasy na jedzenie, przekaski, czekoladi, fast foody i cole! Jestem zdrowa jak ryba( wyniki ok) i mam niedowagi 8 kg!! 🙁 . I nic nie moge zrobic by przytyc a takie grubasy zrzuca 5 kg i juz sie pisze ze cudu dokonaly!!!!!!!!!! wrrrrrrrrrrrrrrrr
boze jaki grubas!!!! jak mozna tak utyc!!Jak mozna tak bardzo nie szanowac swojego zdrowia!!!!!!
Nic dziwnego, że napisała takie badziewie – po prostu jej zwoje mózgowe są obrośnięte tłuszczem. Przeczytałam książki z ciekawości, bo myślałam, że skoro tyle szumu to albo historia jest ciekawa albo styl pisania świetny, niestety książka jest pod każdym względem beznadziejna. Miałam wrażenie, że czytam wypociny 12-latki, na dodatek fabuła totalnie zgapiona z innych książek. Chłam dla ludzi bez cortexu.
kocham ją za to że napisała taką piękną książkę jak zmierzch..
Nie lubię tej całej sagi.
gość, 22-11-11, 10:29 napisał(a):niech ona juz wiecej nic nie pisze…niech pisze, przynajmniej dzieciaki coś poza pudlem i kozaczkiem czytają…a ty czytać nie musisz, choć pewnie i tak ani jednego tomu nie przeczytałeś i oceniasz książkę po filmie (jak każdy idiota)
I tak wygląda na niewyżytą grafomankę.
No, ładnie zjechała z wagi. Fakt, że jeszcze trochę by się przydało.
nie dziwie sie, tyle kasy dostala za te ksiazki, to i zaczela wpieprzac 😉 bieda sprzyja figurze, haha 😉 nie wydajemy wtedy na duperelki typu slodycze i soczki
niech ona juz wiecej nic nie pisze…
Podziwiam autora tego artykułu za ostrożność w doborze słów, aczkolwiek nie zgadzam się z nimi. Wyżej opisana kobieta była otyła, a nie na granicy otyłości. Aktualnie nadal jest gruba, ale nie wygląda już jak potwór.
a zresztą nie trzeba czytac jak się nie podoba
o co to otyli już nie mogą chodzic po tym świecie nie rozumie dlaczego komuś przeszkadzają grubi
gość, 22-11-11, 08:29 napisał(a):Niech ona już lepiej nie pisze… zgadzam się, druga Plath z niej nie wyrośnie…
można? można!!!!
gość, 22-11-11, 05:22 napisał(a):grafomankato nieczytaj , moze innym bardzo sie podoba co ta pani pisze…
gość, 22-11-11, 05:22 napisał(a):grafomankanikt nie prosił cię o przedstawianie sie ,ale skoro tak to miło mi ja jestem Edek zazdrosna grafomanko!!!
gość, 22-11-11, 08:15 napisał(a):Metoda MŻ – mniej żryj ! a ty madralo- mniej pisz…..
Ta pani pisze jak naiwna nastolatka, do tego niewinna dziewica marząca o pierwszym razie na łożu z płatkami róż.
jej waga graniczyła z otyłością? ona była otyła. teraz wygląda o niebo lepiej, zwłaszcza na ostatnim zdjęciu.jej talentu pisarskiego nie oceniam.
pewnie żywi się tylko ludzką krwią.
Niech ona już lepiej nie pisze…
Metoda MŻ – mniej żryj !
komu jest przeznaczona otyłość? Uważam, że nikomu
gość, 22-11-11, 05:48 napisał(a):gość, 22-11-11, 05:22 napisał(a):grafomankaNiestety. Lepiej od niej pisze nie jedna autorka fanficów, ale to ona jest publikowana. Jeśli chodzi o wygląd to teraz jest gruba, wcześniej była otyła. Dobrze, że trochę schudła nadwaga nie służy zdrowiu.Napisz lepiej! Nie jestem fanką tego typu literatury, ale bez przesady. To samo można powiedzieć o JK Rowling, ale gdyby nie ona prawdopodobnie młodzież nie czytałaby wcale. Funkcją tej literatury nie jest nauczanie, ale rozrywka, więc porównywać ją do Wojny i Pokoju to duże nadużycie.. PS: Cezar (Juliusz Cezar) też był grafomanem:-)
grafomanka
gość, 22-11-11, 05:22 napisał(a):grafomankaNiestety. Lepiej od niej pisze nie jedna autorka fanficów, ale to ona jest publikowana. Jeśli chodzi o wygląd to teraz jest gruba, wcześniej była otyła. Dobrze, że trochę schudła nadwaga nie służy zdrowiu.