Stockinger wyspowiadał się z wypadku

729 729

Tomasz Stockinger zebrał się na odwagę i publicznie opowiedział o swoim niedawnym wypadku, do którego doprowadził będąc pod wpływem alkoholu.

Aktor wyznał w Dzień Dobry TVN, że wstyd mu za to, co zrobił. Następnego dnia zadzwonił do poszkodowanej osoby z przeprosinami, zaproponował pomoc i zaoferował chęć wynagrodzenia.

Twierdzi jednak, że przed nikim nie uciekał.

– Nie było moim zamiarem unikania jakichkolwiek kar należnych za taki czyn, tylko z tego powodu, że jestem osobą publiczną – oświadczył. – A może wręcz dlatego, że jestem taką osobą, kara będzie wysoka.

– Przepraszam moją publiczność i moich bliskich – dodał. – Zostanie nauka do końca życia i może przez to, co zrobiłem, inni coś sobie uświadomią. Do zobaczenia na ulicy, na scenie, a także w autobusie.

 
17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

czy on chce wjechac samochodem po pijaku na scene i do autobusu ?

boze to niby ile on dzien wczesniej wypil,ze na drugi dzien mial jeszcze tyle alkoholu we krwi!!!

no nieze niezle

Mówił, że z tych nerwów nie wiedział co robił i dlatego odjechał … (oglądałam rano DD TVN ;D) … W sumie to może i tak, z nerwów albo w nieświadomości czasem i ja wywijam takie rzeczy, że później mam ochotę za nie umrzeć … :/

taaa, w autobusie, akurat:-/ gdzież by jasnie pan sie z plebsem razem woził – to było tylko takie niby porozumiewawcze “teraz będę tak jak wy” żeby u publisi zapunktować w niekomfortowj sytuacjii widzę, ze sporo osób się nabrało na tę ”kulturę i klasę”, o której wg mnie nie ma mowy u goscia co po pijaku wsiada za kółko, a wczesniej sam promował ”bezpieczną jazdę”ale że równiez u publisi są równi i równiejsi, i jednych się traktuje z buta za samo to że żyją, a inym sie pobłaża, choć naprawdę sie skompromitowali, to rzecz znana od dawna:-/

Do zobaczenia na ulicy, na scenie, a także w autobusie. haha jakie zakonczenie, aby niea co do wypadku… jak spieprzyl zmiejsca wypadku, to teraz niech nie wymysla, nie mogl nic gorszego zrobic. Zadzwonil do poszkodowanego… no to faktycznie, bohater

Przedwczoraj pijany kierowca zabił po pijaku moją sąsiadkę:(Wielka tragedia:(

Jak nie uciekł to dlaczego go nie było na miejscu ?!może nie zauważył że coś się stało ?!

Pan Tomasz dzisiaj nieźle przyaktorzył. Dobrze, żdecydował się na taki krok, choć jak widać PR działa, trochę się gubił w zeznaniach, skruchy wyuczonej było, az nadto, ale zachował się kulturalnie – co było do przewidzenia bo w koncu wina leży tylko i wyłącznie po jego stronie.

Że się odważył publicznie opowiedzieć ale i tak nie nawiedzę tego dziadka

Miły gość i dobrze ze przeprosił, skrucha i kultura zawsze w cenie!

chyba w taksowce…

gość, 19-10-09, 10:27 napisał(a):Do zobaczenia na ulicy, na scenie, a także w autobusie. ??w autobusie, bo jak straci prawko to bedzie korzystal z komunikacji miejskiej…

Do zobaczenia na ulicy, na scenie, a także w autobusie. ??

Pff, trzeba było MYśLEć .

No już nie może jeździć samochodem, bo mu wstrzymali prawko 😛

widze, ze ktos ponizej ukradl mojego avatora na kozaczku ….