“Straszne”. Anita Włodarczyk w Doha w momencie konfliktu. Przerażające relacja
Od dziesięciu dni Anita Włodarczyk przebywa w Dosze, gdzie przygotowuje się do kolejnych startów. Stolica Kataru miała być dla niej miejscem spokojnych treningów i koncentracji przed sezonem. Tymczasem w ostatnich dniach miasto stało się areną dramatycznych wydarzeń, które odbiły się szerokim echem na całym świecie.
Alert podczas treningu i pierwsze wybuchy
Polska mistrzyni olimpijska opublikowała w mediach społecznościowych nagrania, na których widać zestrzeliwane na niebie rakiety. W relacjach szczegółowo opisała, jak wyglądały chwile, gdy napięcie w regionie gwałtownie wzrosło. Jak relacjonowała Anita Włodarczyk, wszystko zaczęło się podczas zwykłego treningu na rzutni. W pewnym momencie na jej telefonie pojawił się alert informujący o możliwym ataku Iranu na amerykańską bazę wojskową w Katarze. Początkowo brzmiało to jak scenariusz z filmu, jednak rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała sytuację.
Zaledwie 20–30 minut później sportsmenka usłyszała dwa wybuchy. Decyzja mogła być tylko jedna – natychmiastowy powrót do hotelu. Przez kolejne godziny w mieście słychać było następne eksplozje. Włodarczyk nie ukrywała, że to, co działo się nad Doszą, było „straszne”. Na jej nagraniach widać jasne rozbłyski na nocnym niebie i momenty przechwytywania pocisków przez systemy obronne.
Hotel, w którym mieszka, znajduje się około 40 kilometrów od amerykańskiej bazy Al Udeid. Jak podkreśliła, część przechwyconych obiektów spada w rejonie miasta, co dodatkowo potęguje niepokój mieszkańców i gości.
Zamknięta przestrzeń powietrzna
W relacjach olimpijki pojawiła się także informacja o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Katarem. Wiele samolotów krążyło w powietrzu, a część lotów została zawrócona. Pasażerowie utknęli w niepewności, a atmosfera w mieście zrobiła się wyraźnie napięta.
Anita Włodarczyk przyznała, że choć sytuacja jest trudna stara się zachować spokój i stosować do oficjalnych komunikatów. Podkreśliła, że otrzymuje regularne alerty, śledzi media i pozostaje w kontakcie z Ambasadą RP w Katarze. Zaapelowała również do innych Polaków przebywających w Dosze o rozwagę i opanowanie.
Polscy influencerzy także w regionie
W ostatnich dniach o napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie informowali także polscy influencerzy przebywający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Luka i Andziaks, którzy wybrali się do Dubaju z rodziną, uspokajali fanów, że noc minęła im spokojnie.
Noc przespaliśmy spokojnie w hotelowym łóżku. Obserwujemy sytuację – pisał Luka, dziękując za setki wiadomości z troską.
Podobnie Agnieszka Włodarczyk, która przebywa w Dubaju z Robertem Karasiem i synem Milanem, informowała, że mają przygotowany plan działania na wypadek alarmu.
Plecak ewakuacyjny spakowany, ale staramy się normalnie funkcjonować – przekazała swoim obserwatorom.
W Emiratach są także Jawor i Zukoll, którzy monitorują sytuację i pozostają w gotowości.
Choć Dosza i Dubaj to różne państwa, to napięcie w całym regionie sprawia, że wielu Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie uważnie śledzi rozwój wydarzeń.






Teraz widać ile znajomych celebrytów podąża na urlop i mają kasę …
Buy Zolpidem Online