Strzały w rezydencji Trumpa późną nocą! Nie żyje jedna osoba
Groźny incydent w rezydencji Donalda Trumpa w Mar-a-Lago wstrząsnął opinią publiczną. Uzbrojony mężczyzna wtargnął na teren prestiżowej posiadłości na Florydzie, doszło do strzałów, a sytuacja szybko stała się tematem międzynarodowych doniesień. Co dokładnie wydarzyło się w nocy i jakie są pierwsze ustalenia śledczych?
W nocy wtargnął na teren posesji. Agenci otworzyli ogień
Do dramatycznego incydentu doszło w niedzielę nad ranem na terenie rezydencji Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, należącej do byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Według informacji przekazanych przez Secret Service mężczyzna wszedł na teren posesji z bronią palną i kanistrem paliwa, przekraczając zabezpieczony obszar.
Na miejscu interweniowali agenci Secret Service oraz funkcjonariusz lokalnego biura szeryfa, którzy rozkazali mężczyźnie odłożyć to, co miał przy sobie i się zatrzymać. Gdy ten odstawił kanister, zamiast rzucić broń, podniósł strzelbę w kierunku ochroniarzy, co skłoniło ich do użycia broni. Mężczyzna zginął na miejscu. W czasie tej konfrontacji nikt z agentów ani funkcjonariuszy nie został ranny.
BREAKING: Palm Beach County Sheriff Ric Bradshaw displays a photo of the gas can and shotgun carried by the white male suspect in his 20s who breached the inner perimeter at Mar-a-Lago. pic.twitter.com/kZ6DNidUQt
— RedWave Press (@RedWavePress) February 22, 2026
Kim był napastnik i dlaczego tam dotarł?
Śledczy ustalili, że mężczyzna był w wieku około 20–21 lat i pochodził z Północnej Karoliny. Jego tożsamość nie została jeszcze ujawniona – na razie trwa oficjalne powiadamianie najbliższych. Według władz był wcześniej zgłoszony jako osoba zaginiona, a broń wraz z kanistrem prawdopodobnie nabył w trakcie podróży na południe USA.
Motyw działania nadal jest nieznany i pozostaje przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez FBI, Secret Service oraz lokalne służby. Prokuratorzy chcą ustalić, dlaczego mężczyzna zdecydował się na wtargnięcie i jakie były jego intencje – na obecnym etapie żadna oficjalna wersja motywu nie została potwierdzona.
Nowotwór kości. Diagnoza wstrząsnęła polską gwiazdą. O wszystkim powiedziała w śniadaniówce
Donald Trump nie był na miejscu, ale to już kolejny taki przypadek
W momencie incydentu Donald Trump oraz pierwsza dama Melania Trump nie znajdowali się w Mar-a-Lago – byli w Waszyngtonie, gdzie uczestniczyli w oficjalnym wydarzeniu.
To zdarzenie wpisuje się w serię zagrożeń skierowanych przeciwko Trumpowi i jego posiadłościom. W przeszłości były prezydent wielokrotnie padał ofiarą prób ataków i incydentów z użyciem broni, co uczyniło z kwestii bezpieczeństwa temat szczególnej wagi w debacie publicznej w USA.
Burza o spodnie Melanii Trump. Ludzie podzieleni. Wpadka czy sztos?



