Susan Sarandon jest komputerową analfabetką
Mimo że świat gna do przodu, a większość z nas nie wyobraża sobie już życia bez dostępu do internetu, są osoby, którym sieć nie jest do szczęścia potrzebna.
Jedną z takich osób jest Susan Sarandon. 65-letnia aktorka, znana m.in. z Thelmy i Louise, wyznała niedawno, że trzyma się z daleka od komputerów.
Jak podaje The New York Post, aktorka zupełnie nie przejmuje się komentarzami na swój temat, bo po prostu ich nie czyta.
– Nie wiem, jak uruchomić komputer. I nie chcę wiedzieć – wyznała gwiazda.
Była żona Tima Robbinsa mocno angażuje się w akcje na rzecz zapobiegania samobójstwom wśród nieletnich, a internet, za którym nie przepada, ma z nimi wiele wspólnego.
– Zazwyczaj ludzie, którzy mają czas na surfowanie po sieci, przesiadywanie tam i zarażanie innych swoim pesymizmem, są przegrani. Niestety, nie możesz tego pojąć, kiedy jesteś dzieckiem – dodaje Sarandon.



FOTO: © PR Photos
nie rozumiem jednego- jak można krytykować i narzekać na coś, czego sie nigdy nie spróbowało? najpierw zobacz/ zrób/ poczuj, potem oceniaj!
tytuł nieadekwatny do treści – tyle.
Z tymi samobójstwami to trochę ją poniosło bo internet również wielu ludziom pomaga. Nie należy o tym zapominać. Kiedyś na wiele pytań nie zawsze byłam w stanie od razu znaleźć odpowiedź a teraz wystarczy jeden rzut w google i już wiem. Tak samo można się anonimowo wygadać przed ludzi którzy są w takiej podobnej sytuacji a kiedyś praktycznie nie było takiej możliwości. Ale jej też zazdroszczę trochę z innego punktu że internet niestety uzależnia i dużo zabiera życia. Telewizor zresztą tak samo.
widocznie ma ciekawsze rzeczy do robienia od ślęczenia na necie, ja siedze z nudów :/
Świetna babeczka !!!!
Straszne, trzeba się pogodzić z tym że istnieją ludzie którzy mają internet w d*. Jak dla mnie to super babka
Nie unie korzystać z googla? Przede wszystkim nie umie korzystać z mózgu. To co ona jest w stanie powiedzieć to naprawdę przykro słuchać.
To wcale nie znaczy, że jest analfabetą, takie określenie mogłoby ją obrazić. Po prostu nie korzysta to nie umie uruchomić i tyle. Chociaż tak jak talie powiedziała mogłaby mieć stały kontakt z fanami, przeglądać fan cluby.
Brak umiejetnosci korzytania z googla nie swiadczy o byciu analfabeta!
To nic złego, chociaż szkoda że nie korzysta z internetu, mogłaby się dzięki temu kontaktować z fanami, albo odnaleźć strony zrobione przez jej fanów
szczerze mówiąc to jej zazdroszczę..
Lucky , very lucky
świetna aktorka, i to jest osoba o której chce sie czytać a nie pusta gruba pizda kardashian czy ta cała miss euro co już dupskiem w necie świeci, żenada
żaden powód do wstydu , ludzie, którzy nie korzystaja z netu maja lepszy sen i nie maja w głowie smietnika, poza tym uwielbiam Susan Sarandon , bo to genialna aktorka ( zwłaszcza w Telmie & Louise)
gość, 29-06-12, 14:22 napisał(a):Też bym tak chciała, świat bez netu był duuużo lepszy.Święte słowa. Net to śmietnik.
Straszne rzeczy, moi rodzice tez nie maja pojÄcia o obsĹudze komputera…
Też bym tak chciała, świat bez netu był duuużo lepszy.
świetnie wygląda