Synek Bachledy-Curuś woli rozmawiać z mamą po angielsku

bachleda-g-R1 bachleda-g-R1

Henry Tadeusz Farrell, syn Alicji Bachledy Curuś (32 l.) i Colina Farrella (39 l.) skończył już 6 lat. Jak pisze jastrząbpost, chłopiec poszedł już do amerykańskiej szkoły. Dziecko szybko złapało kontakt z dziećmi, a i mama nie narzeka na brak znajomych.

Mówi, że odnalazła się w tamtejszym “światku” i stworzył z innymi mamami wspólnotę.

Alicja Bachleda zdradziła, że Henry niechętnie mówi po polsku. Zdecydowanie woli porozumiewanie się w języku angielskim. I choć mama stara się mówić do niego głównie po polsku, dziecko upomina ją:

– Mamo wiem, że możesz powiedzieć to po angielsku, więc powiedz to po angielsku.

Aktorka mówi, że ma w planach polską szkołę i – być może – polską opiekunkę, by synek miał większy kontakt z językiem polskim.

Synek Bachledy-Curuś woli rozmawiać z mamą po angielsku

Synek Bachledy-Curuś woli rozmawiać z mamą po angielsku

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

75 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Górale w chicago są dumni jak dzieci mówią po angielsku i nie mówią po polsku ale problem w tym ze że rodzice nie mówią po angielsku a dzieci nie mówią po polsku dumą narodu góralskie jak się matka z dzieckiem dogadać nie moga.

[b]gość, 22-09-15, 23:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 23:12 napisał(a):[/b]Oddaj 60 tysięcy złotych, pazerna Alicjo B.blagam. co to dla niej 60tys? czy ona sama organizowala przejazdy, wystawiala osobiscie faktury na cokolwiek? ona reklamowala miasto, poszla, gdzie jej kazali, usmiechala sie, jak scenariusz przewidywal i poszla. troche to slabe, ze wytykacie palcami ale nawet nie pomyslicie, kto gdzie, na jakim szczeblu mial stycznosc z podzialem budzetu i rozliczeniami.[/quote]Reklamowała siebie, bo Kraków reklamy nie potrzebuje, a ona tak. Ona dobrze wiedziała, że te pieniądze są zciągnięte z przymusowych danin i powinny być przeznaczone na cele publiczne, jednak to jej nie powstrzymało. Gdyby to było nic, to by się nie złakomiła, ale ona jest pazerna na maksa. Dlatego nie spotykała się z mądrym, moralnym Polakiem w swoim wieku, tylko bogatym od siebie narkomanem z Hollywood, który chyba już spał ze wszystkim co się rusza. Taka prawda. Pani Bachleda jest beztalentna, dlatego nie chcą jej w głównym nurcie Hollywood, tam jest BEZROBOTNA. Jest też leniwa, nie lubi castingów, co sama przyznaje w wywiadach. Jedyne wyjście dla niej to obżerać Polaków, co zrobiła.

Gdyby mowila do niego glownie po polsku to chcialby wlasnie w tym jezyku rozmawiac. No coz. Ale nianie pewno amerykanskie to i dziecko w tym jezyku chowane.

[b]gość, 23-09-15, 15:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 23:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 23:12 napisał(a):[/b]Oddaj 60 tysięcy złotych, pazerna Alicjo B.blagam. co to dla niej 60tys? czy ona sama organizowala przejazdy, wystawiala osobiscie faktury na cokolwiek? ona reklamowala miasto, poszla, gdzie jej kazali, usmiechala sie, jak scenariusz przewidywal i poszla. troche to slabe, ze wytykacie palcami ale nawet nie pomyslicie, kto gdzie, na jakim szczeblu mial stycznosc z podzialem budzetu i rozliczeniami.[/quote]Reklamowała siebie, bo Kraków reklamy nie potrzebuje, a ona tak. Ona dobrze wiedziała, że te pieniądze są zciągnięte z przymusowych danin i powinny być przeznaczone na cele publiczne, jednak to jej nie powstrzymało. Gdyby to było nic, to by się nie złakomiła, ale ona jest pazerna na maksa. Dlatego nie spotykała się z mądrym, moralnym Polakiem w swoim wieku, tylko bogatym od siebie narkomanem z Hollywood, który chyba już spał ze wszystkim co się rusza. Taka prawda. Pani Bachleda jest beztalentna, dlatego nie chcą jej w głównym nurcie Hollywood, tam jest BEZROBOTNA. Jest też leniwa, nie lubi castingów, co sama przyznaje w wywiadach. Jedyne wyjście dla niej to obżerać Polaków, co zrobiła.[/quote]Tarnowska prokuratura przygląda się sprawie. Kto wie, może za to ‘nic’ z pieniędzy publicznych wkrótce zobaczymy panią Alicję z zamazaną twarzą.

[b]gość, 22-09-15, 23:12 napisał(a):[/b]Oddaj 60 tysięcy złotych, pazerna Alicjo B.blagam. co to dla niej 60tys? czy ona sama organizowala przejazdy, wystawiala osobiscie faktury na cokolwiek? ona reklamowala miasto, poszla, gdzie jej kazali, usmiechala sie, jak scenariusz przewidywal i poszla. troche to slabe, ze wytykacie palcami ale nawet nie pomyslicie, kto gdzie, na jakim szczeblu mial stycznosc z podzialem budzetu i rozliczeniami.

[b]gość, 22-09-15, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 13:07 napisał(a):[/b]Mówienie po polsku w tym przypadku jest o tyle korzystniejsze( jak i uczenie się jakiegokolwiek inego języka lub języków), ze po prostu wpływa na inteligencje i lepsza pamięć, tym bardziej, ze nauczenie się języka ang. to żadna sztuka, to, moim zdaniem, najłatwiejszy język świata, a polski jest po prostu trudny, wiec to tym bardziej jakas “nobilitacja” i świadczy, ze dziecko jest uzdolnione, bo myślę, ze jednak dzieci maja ta zdolność przyswajania języka bo ich mozg się szybko rozwija w tym wieku wiec mogą mówić nawet i w 3 językach, im wczesniej tym lepiej, ale nauka polskiego też, myślę, nie jest dla każdego dziecka na emigracji, bo jednak, nie obrażając nikogo, nie każde dziecko moze być na tyle zdolne by nauczylo się swobodnie mówić w takim trudnym jezykuMale dziecko (3-9) mowiace w 3 jezykach to nie jest jakas ciezka sztuka, ale dorosly czlowiek (powyzej 20 lat) ktory sie uczy dopiero 3 czy 4 jezyka i umie sie nauczy to jest sztuka, bo dziecko powtarza wszystko i jestm u latwiej, doroslemu jest ciezej.[/quote]Dzieci moga się nauczyć 5 języków równocześnie bez większego problemu.

Oddaj 60 tysięcy złotych, pazerna Alicjo B.

To 6-letnie dziecko ją wychowuje/upomina/dyktuje jej co i jak ma robić?! A ona się podporządkowuje i jeszcze tym chwali… Klawo. Dziwny przypadek z tej Bachledy.

[b]gość, 22-09-15, 18:48 napisał(a):[/b]Moje dziecko mówi jedynie w amerykańskim angielskim, chociaż rozumie polski. Ani ja ani syn nie mamy z tego powodu żadnych kompleksów. Chociaż jest jednojęzyczny, to z nauk ścisłych jest geniuszem. Poradzi sobie i bez lingwistycznej gimnastyki. Więc moje drogie mamy, nie stresujcie się. Chcecie – uczcie, nie chcecie – też w porządku. Jest wiele sposobów na życie.Wygląda to tak jakbyś na siłę pocieszała się, że zachłystując się życiem zagranicą zaniedbałaś polski swojego dziecka. Jest dobry z matmy.. tylko, że co ma piernik do wiatraka? Ja bardzo współczuje takim rodzinom jak Twoja. Jak się potem dziecko dogada z rodziną? Dramaty dziadków, którzy nie potrafią porozumieć się z własnymi wnukami to coraz bardziej powszechny problem. Większość Polaków 50+ nie mówi po angielsku, a już na pewno nie w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację.

[b]gość, 22-09-15, 18:44 napisał(a):[/b]jesli nie bedzie mieszkał w polsce to języka nigdy się nie nauczyNauczy,juz wczsniej pisalam syn jest w angli urodzony,ojciec anglik dzieciak mimo trudnosci z wymowa I gramatyka MOWI po polsku I lubi rozmawiac w tym jezyku!!

Niech mowi i po chińsku, jej sprawa, tylko niech wróci 60 TYSIĘCY ZŁOTYCH, które wyciągnęła z budżetu Krakowa przejazd dorożką! W Tarnowie toczy się sprawa w PROKURATURZE przeciwko wyssaniu pieiędzy publicznych na niedoszłą olimpiadę. Ciekawe, prawda?

foxyyhair.crazylife.pl

[b]gość, 22-09-15, 19:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 17:34 napisał(a):[/b]Ja mam corke lat 6 mowi w 3 jezykach .od same go poczatku byly 2 jezyki polski I angielsku.w w wieku 3 lat zaczela sie uczy kolejnego.jaki sie jest madrym rodzicow od poczatku to nie ma problemu z jezykami obcymi .“Mądry” rodzicu, to może Ty dla odmiany naucz się polskiego i zacznij poprawnie pisać? A córce współczuję. Trzy lata i trzeci język? A może tak pozwolić dziecku być dzieckiem zamiast realizować ambicje i niwelować swoje kompleksy kosztem dziecka. Ludzie! Dajcie dzieciom się BAWIĆ. To dzieci, a nie mali dorośli![/quote]Wlasnie, ze dobrze, ze uczy córke jezyków, bo dzieki temu pózniej bedzie miala latwiej w zyciu. Moja córka równiez od urodzenia mówi w 3 jezykach i kiedy lecimy gdzies na wakacje, mala szybko nawiazuje kontakt z rówiesnikami 😉 Moze nie taka mala, bo ma juz 8lat, ale jezyki jednak duzo daja i jesli nie znajdzie pracy w PL to zawsze bedzie mogla emigrowac, bez obaw, ze sobie nie poradzi, bo nie zna jezyka 😉

[b]gość, 22-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Moje dziecko urodzilo sie w uk wiec jest anglikiem i mowi po angielsku a to czy mowi i bedzie mowic po polsku to jego sprawa i nie bedzie miec problemu z tozsamoscia chcecie zyc w uk to zyjcie jak anglicy a nie jak polacy zyrujacy w uk[/quJezeli twoje dziecko urodziłao sie w Uk ale rodzice są Polakami to twoje dziecko nie jest Anglikiem!!! Tu panuje prawo krwi a nie prawo ziemi !!!!Piszesz o czymś o czym nawet nie masz pojęcia!Jeżeli jedno z rodziców jest Brytyjczykiem wtedy dopiero dziecku przysługuje brytyjski paszport !Jeżeli nie chcesz uczyć swojego dziecka języka polskiego to twoja sprawa ,mozna swobodnie integrowac się z Brytyjczykami nie zatracając przy tym swojej polskości ,chyba ze sie wstydzisz ze jestes Polka i imigrantką , znam mnóstwo takich “polaczków” w UK którzy sami umieja powiedziec po angielsku hello, yes ,no ,ale dzieci mówią wyłacznie po angielsku (oczywiście ucza sie języka w szkole bo w domu to raczej angolski a nie angielski Ha ha)!!!!Pozdrawiam

[b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:05 napisał(a):[/b]Ja mieszkam w Finlamdii. Wiadomo, dziecka pierwszym jezykiem jest finski, ale nie wyobrazam sobie zebym ja z wlasnym dzieckiem rozmawiala w obcym jezyku. Ci ktorzy uwazaja, ze polski sie dziecku nie przyda to niech sie zastanowia troche. Jak dziecko bedzie rozmawiac z dziadkami, ciotkami, dziecmi na placu w Pl? Na szczescie nie mamy z tym problemu. Mala ma 4 lata, do mnie mowi po polskku, do taty po finsku. Ja akurat przyklada duza uwage do tego by znala jezyk polski i umiala sie nim poslugiwac :)Zgadzam sie z Pania ! Ja mowie i pisze po polsku dlatego ze moja mama mowila do mnie zawsze po polsku, a tata po niemiecku. Jestem jej wdzieczna bo w przeciwienstwie do moich pl znajomych z niemiec ja mam tu znajomych i mam swietny kontakt z rodzina w Polsce. Mieszkam tu prawie rok i jestem wdzieczna mamie ze mnie nauczyla Polskiego.[/quote]Ja rowniez sie Zgadzam. Moja Cieka Urodzona w USA chce mowic caly czas po angielsku do mnie ale zwyczajnie nie wyrazam na to zgody. Jestem Polka, ona jest rowniez po czesci Polka. Z kolezankami moze sobie rozmawiac po ang. Ale ze mna czy z rodzina z mojej strony wie, ze musi po Polsku.

[b]gość, 22-09-15, 13:30 napisał(a):[/b]Klamczucha z tej Bachledy! Spedzilam z nia i Henrym pare dni w hotelu. Ona mowi do niego tylko po angielsku! Gdyby chciala nauczyc go polskiego chlopak biegle mowilby juz w dwoch jezykach, a nie tylko po angielsku, jak teraz. Widocznie Alicja chce miec amerykanskie dziecko i wstydzi sie mowic do dziecka po polsku.Przecież sama mówiła kiedyś że od urodzenia mówi do niego tylko po angielsku bo chce żeby mógł swobodnie porozumiewać sie z ojcem. Krzywde tylko temu dziecku zrobiła, bo dziecko bez problemu dogadałoby się i z nią po polsku i z Colinem po angielsku. A teraz to już musztarda po obiedzie.

[b]gość, 22-09-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:05 napisał(a):[/b]Ja mieszkam w Finlamdii. Wiadomo, dziecka pierwszym jezykiem jest finski, ale nie wyobrazam sobie zebym ja z wlasnym dzieckiem rozmawiala w obcym jezyku. Ci ktorzy uwazaja, ze polski sie dziecku nie przyda to niech sie zastanowia troche. Jak dziecko bedzie rozmawiac z dziadkami, ciotkami, dziecmi na placu w Pl? Na szczescie nie mamy z tym problemu. Mala ma 4 lata, do mnie mowi po polskku, do taty po finsku. Ja akurat przyklada duza uwage do tego by znala jezyk polski i umiala sie nim poslugiwac :)Zgadzam sie z Pania ! Ja mowie i pisze po polsku dlatego ze moja mama mowila do mnie zawsze po polsku, a tata po niemiecku. Jestem jej wdzieczna bo w przeciwienstwie do moich pl znajomych z niemiec ja mam tu znajomych i mam swietny kontakt z rodzina w Polsce. Mieszkam tu prawie rok i jestem wdzieczna mamie ze mnie nauczyla Polskiego.[/quote]Ja rowniez sie Zgadzam. Moja Cieka Urodzona w USA chce mowic caly czas po angielsku do mnie ale zwyczajnie nie wyrazam na to zgody. Jestem Polka, ona jest rowniez po czesci Polka. Z kolezankami moze sobie rozmawiac po ang. Ale ze mna czy z rodzina z mojej strony wie, ze musi po Polsku.[/quote]Moj syn urodził sie w angli,miałam troche problemow z wpojeniem mu jezyka .Mysle ze trudno mu przychodzilo wymowienie sz i cz wsciekał sie jak cholera!dopuki nie skonczył trzech lat I zrozumiał ze z rodzina w polsce tylko po polsku sie dogada.teraz woli nasz jezyk.

[b]gość, 22-09-15, 15:59 napisał(a):[/b]Ja mam męża hiszpana a mieszkamy we Francji…do syna od urodzenia mówiłam po polsku a ojciec po hiszpańsku…zanim poszedł do przedszkola biegle operował 2 językami a angielski w którym ja i mąż rozmawiamy też nie był mu obcy…teraz jeszcze doszedł francuski w przedszkolu…dzieci chłoną języki…na początku był płacz, że nie rozumie i nie chcę mówić w innym języku niż polski i hiszpański ale teraz ma 6 lat i śmiga w 4 językach :)No i super, bo dzieci szybko sie ucza :)))))

Mój mały kuzyn jest pół Włochem i mówi po włosku i po polsku. To mu się przyda. Sama znam biegle angielski i francuski, komunikatywnie hiszpański i uważam, że uczenie się nowych języków to spora frajda:-) Oczywiście człowiek musi to lubić, niektórym po prostu nowe słowa nie “wchodzą” do głowy.

[b]gość, 22-09-15, 11:30 napisał(a):[/b]moja szwagierka nie chce zeby jej dzieci mowily po polsku tylko po angielsku zeby ludzie nie wiedzieli,ze sa imigrantami.Twoja szwagierka musi miec bardzo niska samoocene a uwierz ze po jej pysku widac ze jest polka…

Jak tak bardzo jest zwiazana z polską to niech siedzi w polsce. nie jest jej tu źle, żeby wyjeżdżać

jesli nie bedzie mieszkał w polsce to języka nigdy się nie nauczy

Ja mam corke lat 6 mowi w 3 jezykach .od same go poczatku byly 2 jezyki polski I angielsku.w w wieku 3 lat zaczela sie uczy kolejnego.jaki sie jest madrym rodzicow od poczatku to nie ma problemu z jezykami obcymi .

[b]gość, 22-09-15, 13:07 napisał(a):[/b]Mówienie po polsku w tym przypadku jest o tyle korzystniejsze( jak i uczenie się jakiegokolwiek inego języka lub języków), ze po prostu wpływa na inteligencje i lepsza pamięć, tym bardziej, ze nauczenie się języka ang. to żadna sztuka, to, moim zdaniem, najłatwiejszy język świata, a polski jest po prostu trudny, wiec to tym bardziej jakas “nobilitacja” i świadczy, ze dziecko jest uzdolnione, bo myślę, ze jednak dzieci maja ta zdolność przyswajania języka bo ich mozg się szybko rozwija w tym wieku wiec mogą mówić nawet i w 3 językach, im wczesniej tym lepiej, ale nauka polskiego też, myślę, nie jest dla każdego dziecka na emigracji, bo jednak, nie obrażając nikogo, nie każde dziecko moze być na tyle zdolne by nauczylo się swobodnie mówić w takim trudnym jezykuMale dziecko (3-9) mowiace w 3 jezykach to nie jest jakas ciezka sztuka, ale dorosly czlowiek (powyzej 20 lat) ktory sie uczy dopiero 3 czy 4 jezyka i umie sie nauczy to jest sztuka, bo dziecko powtarza wszystko i jestm u latwiej, doroslemu jest ciezej.

[b]gość, 22-09-15, 17:34 napisał(a):[/b]Ja mam corke lat 6 mowi w 3 jezykach .od same go poczatku byly 2 jezyki polski I angielsku.w w wieku 3 lat zaczela sie uczy kolejnego.jaki sie jest madrym rodzicow od poczatku to nie ma problemu z jezykami obcymi .“Mądry” rodzicu, to może Ty dla odmiany naucz się polskiego i zacznij poprawnie pisać? A córce współczuję. Trzy lata i trzeci język? A może tak pozwolić dziecku być dzieckiem zamiast realizować ambicje i niwelować swoje kompleksy kosztem dziecka. Ludzie! Dajcie dzieciom się BAWIĆ. To dzieci, a nie mali dorośli!

Moje dziecko mówi jedynie w amerykańskim angielskim, chociaż rozumie polski. Ani ja ani syn nie mamy z tego powodu żadnych kompleksów. Chociaż jest jednojęzyczny, to z nauk ścisłych jest geniuszem. Poradzi sobie i bez lingwistycznej gimnastyki. Więc moje drogie mamy, nie stresujcie się. Chcecie – uczcie, nie chcecie – też w porządku. Jest wiele sposobów na życie.

A dlaczego nie po hebrajsku? Rabin się wkooooorwi.

b]gość, 22-09-15, 15:48 napisał(a):[/b]Moje dziecko urodzilo sie w uk wiec jest anglikiem i mowi po angielsku a to czy mowi i bedzie mowic po polsku to jego sprawa i nie bedzie miec problemu z tozsamoscia chcecie zyc w uk to zyjcie jak anglicy a nie jak polacy zyrujacy w uknie jest Anglikiem-decyduje prawo krwi, nie ziemi. No chyba, że ojcem jest Anglik. Zyrujacyn? Chyba żErujacym…Poza tym to zależy od rodziców, czy wypra sie korzeni, czy nauczą dziecko języka.

jak sie dzieci dobrze prowadzi to bez problemu opanuja 2 jezyki.tylko trzeba chciec.

moja córka mieszka za granicą od urodzenia- nie ma kompletnie problemu z polskim, bo wystarczy dziecka nie zniechęcać… znam dzieci, które nie mówią po polski, mimo obojga polskich rodziców, ale i dzieci, które są trójjęzyczne- biegle władają językami obojga rodziców i tym ze szkoły… To, ze dziecko nie zna ojczystego języka to wyłącznie zaniedbanie albo planowe działanie rodziców…. mi zal takich dzieci, bo odcina się ich od korzeni, ale często to jest właśnie tego celem… bo bycie Polakiem jest dla nich czymś gorszym… i dziecko w późniejszym wieku ma problemy z tożsamością, kompleksy związane z pochodzeniem…a jej się dziwię, bo jakoś jej rodzicom udało się nauczyć ją polskiego…

Ja mam męża hiszpana a mieszkamy we Francji…do syna od urodzenia mówiłam po polsku a ojciec po hiszpańsku…zanim poszedł do przedszkola biegle operował 2 językami a angielski w którym ja i mąż rozmawiamy też nie był mu obcy…teraz jeszcze doszedł francuski w przedszkolu…dzieci chłoną języki…na początku był płacz, że nie rozumie i nie chcę mówić w innym języku niż polski i hiszpański ale teraz ma 6 lat i śmiga w 4 językach 🙂

Mówienie po polsku w tym przypadku jest o tyle korzystniejsze( jak i uczenie się jakiegokolwiek inego języka lub języków), ze po prostu wpływa na inteligencje i lepsza pamięć, tym bardziej, ze nauczenie się języka ang. to żadna sztuka, to, moim zdaniem, najłatwiejszy język świata, a polski jest po prostu trudny, wiec to tym bardziej jakas “nobilitacja” i świadczy, ze dziecko jest uzdolnione, bo myślę, ze jednak dzieci maja ta zdolność przyswajania języka bo ich mozg się szybko rozwija w tym wieku wiec mogą mówić nawet i w 3 językach, im wczesniej tym lepiej, ale nauka polskiego też, myślę, nie jest dla każdego dziecka na emigracji, bo jednak, nie obrażając nikogo, nie każde dziecko moze być na tyle zdolne by nauczylo się swobodnie mówić w takim trudnym jezyku

[b]gość, 22-09-15, 09:05 napisał(a):[/b]Ja mieszkam w Finlamdii. Wiadomo, dziecka pierwszym jezykiem jest finski, ale nie wyobrazam sobie zebym ja z wlasnym dzieckiem rozmawiala w obcym jezyku. Ci ktorzy uwazaja, ze polski sie dziecku nie przyda to niech sie zastanowia troche. Jak dziecko bedzie rozmawiac z dziadkami, ciotkami, dziecmi na placu w Pl? Na szczescie nie mamy z tym problemu. Mala ma 4 lata, do mnie mowi po polskku, do taty po finsku. Ja akurat przyklada duza uwage do tego by znala jezyk polski i umiala sie nim poslugiwac :)Dwie córki mojej ciotki wyemigrowały do USA, tam wyszły za mąż i urodziły dzieci. Ich dzieci, a więc wnuki wspomnianej ciotki, za nic nie chcą się uczyć polskiego. Coś tam kumają, ale niewiele. Efekt jest taki, że ciotunia na stare lata zabrała się za naukę angielskiego (zna biegle niemiecki, więc pewnie trochę jej to ułatwia), no bo jak inaczej rozmawiać z własnymi wnukami? Na migi? Z jednej strony rozumiem że dzieciakom łatwiej mówić po angielsku niż po polsku (a polski jest przecież trudnym językiem), ale dla mnie to trochę oznaka braku szacunku do, jak by nie było, POŁOWY swojej rodziny – takie “chcecie pogadać, to się uczcie angielskiego”. A przecież żyjąc w rodzinie dwujęzycznej przyswoiłyby drugi język dużo łatwiej, niż dziadkowie na kursie językowym…

Moje dziecko urodzilo sie w uk wiec jest anglikiem i mowi po angielsku a to czy mowi i bedzie mowic po polsku to jego sprawa i nie bedzie miec problemu z tozsamoscia chcecie zyc w uk to zyjcie jak anglicy a nie jak polacy zyrujacy w uk

Klamczucha z tej Bachledy! Spedzilam z nia i Henrym pare dni w hotelu. Ona mowi do niego tylko po angielsku! Gdyby chciala nauczyc go polskiego chlopak biegle mowilby juz w dwoch jezykach, a nie tylko po angielsku, jak teraz. Widocznie Alicja chce miec amerykanskie dziecko i wstydzi sie mowic do dziecka po polsku.

[b]gość, 22-09-15, 11:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 08:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 07:26 napisał(a):[/b]Dwujezyczne dzieci (pracuje w miejcu gdzie dzieci i rodziców przychodzą tlumy) nigdy nie wybierają polskiego. Mama czy Tata mówi po polsku, mały odpowiada po angielsku, niemiecku czy włosku. Zawsze zagaduje do takich rodziców, potwierdzają ze mały rozumie, oni w domu mówią po polsku ale i tak dzieciaki wybierają ten drugi język.Cos w tym jest. Moj tata zabral mojego brata do Niemiec w wieku 9 lat. I mimo iz mlody ukonczyl 2 klasy w Polsce, nie umie poprawnie po polsku pisac. Nie chcial w ogole czytac ksiazek po polsku ani pisac i nie szlo go w zaden sposob zmusic.[/quote]Potwierdzam. Mój brat cioteczny urodził się w Hiszpanii.Rodzice oboje Polacy.W domu mówią tylko po polsku,bo ciotka chciała żeby dziecko znało polski. Ale pomimo tego,dziecko woli mówić po hiszpańsku, bo koledzy w szkole tak mówią i wszyscy dookoła.Denerwuje się,gdy ma coś powiedzieć po polsku.[/quote]wszystko zalezy od tego jak rodzice zacheca dziecko do innego jezyka. Ja mialam wpajane ze to super okazja do tego zeby mowic w 2 jezykach i nie kadzy ma tak latwo, ze to zaowocuje w przyszlosci no i oczywiscie powieksza sie siec kontaktow :)[/quote]Tak tłumacz małemu dziecku co dopiero uczy się mówić, że znajomość drugiego języka jest taka fantastyczna ;)[/quote]Ja swojemu dziecku nie tlumacze sama widzi ze jak do babci czy kuzyna po polsku mowic nie bedzie to nie beda rozmawiac bo ani babcia ani tym bardziej 3 letni kuzyn po angielsku nie mowia[/quote]Moje dzieci tak samo wolą mówić po niemiecku, między sobą mówią po niemiecku i do mnie tak samo w 98 proc chociaż ja odpowieadam po polsku. A maja mała uczy się rosyjskiego z bajek i nawet tak gada:D

[b]gość, 22-09-15, 11:27 napisał(a):[/b]Bzdura. Kilka lat temu pisaliście, ze Alicja w domu do syna po angielsku mówi bo chce zeby dziecko szybko “osłuchało” sie z językiem angielskim. Wiec niech teraz nie marudzi.Z własnego doświadczenia moge stwierdzić, ze dziecko w odpiwiedni sposób “prowadzone”‘ moze mowić w 2 lub nawet 3 językach. Przykładem jest mój ośmioletni syn. W szkole/kolegami po angielsku, z mama po polsku, a z tata po włosku. Da sie, tylko wymaga to troche pracy ze strony rodzica… PozdrawiamNo tak bo to co pisze kozaczek to jest zawsze prawda, ja pier….

Ależ ona się ustawiła! Ten ją zaplodnil i zaraz się rozstali!!! Cyrk!

po co mu ten polski, daj dzieciakowi spokój ALA też mi korzenie….

oj, Alicjo, i jeszcze się do tego publicznie przyznajesz? wstyd…!

Przeciez ten chlopiec rozumiem polski.Alicja wyraznie powiedziala w wywiadzie dla DDTVN ze mowi do niego po polsku a on odpowiada po angielsku wiec DZIECKO ROZUMIE. Nie m nic zlego w tym ze dziecko nie posluguje sie polskim w kraju gdzie mowi sie tylko po angielsku.

moja szwagierka nie chce zeby jej dzieci mowily po polsku tylko po angielsku zeby ludzie nie wiedzieli,ze sa imigrantami.

Bzdura. Kilka lat temu pisaliście, ze Alicja w domu do syna po angielsku mówi bo chce zeby dziecko szybko “osłuchało” sie z językiem angielskim. Wiec niech teraz nie marudzi.Z własnego doświadczenia moge stwierdzić, ze dziecko w odpiwiedni sposób “prowadzone”‘ moze mowić w 2 lub nawet 3 językach. Przykładem jest mój ośmioletni syn. W szkole/kolegami po angielsku, z mama po polsku, a z tata po włosku. Da sie, tylko wymaga to troche pracy ze strony rodzica… Pozdrawiam

[b]gość, 22-09-15, 09:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 08:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 07:26 napisał(a):[/b]Dwujezyczne dzieci (pracuje w miejcu gdzie dzieci i rodziców przychodzą tlumy) nigdy nie wybierają polskiego. Mama czy Tata mówi po polsku, mały odpowiada po angielsku, niemiecku czy włosku. Zawsze zagaduje do takich rodziców, potwierdzają ze mały rozumie, oni w domu mówią po polsku ale i tak dzieciaki wybierają ten drugi język.Cos w tym jest. Moj tata zabral mojego brata do Niemiec w wieku 9 lat. I mimo iz mlody ukonczyl 2 klasy w Polsce, nie umie poprawnie po polsku pisac. Nie chcial w ogole czytac ksiazek po polsku ani pisac i nie szlo go w zaden sposob zmusic.[/quote]Potwierdzam. Mój brat cioteczny urodził się w Hiszpanii.Rodzice oboje Polacy.W domu mówią tylko po polsku,bo ciotka chciała żeby dziecko znało polski. Ale pomimo tego,dziecko woli mówić po hiszpańsku, bo koledzy w szkole tak mówią i wszyscy dookoła.Denerwuje się,gdy ma coś powiedzieć po polsku.[/quote]wszystko zalezy od tego jak rodzice zacheca dziecko do innego jezyka. Ja mialam wpajane ze to super okazja do tego zeby mowic w 2 jezykach i nie kadzy ma tak latwo, ze to zaowocuje w przyszlosci no i oczywiscie powieksza sie siec kontaktow :)[/quote]Tak tłumacz małemu dziecku co dopiero uczy się mówić, że znajomość drugiego języka jest taka fantastyczna 😉

[b]gość, 22-09-15, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 08:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 07:26 napisał(a):[/b]Dwujezyczne dzieci (pracuje w miejcu gdzie dzieci i rodziców przychodzą tlumy) nigdy nie wybierają polskiego. Mama czy Tata mówi po polsku, mały odpowiada po angielsku, niemiecku czy włosku. Zawsze zagaduje do takich rodziców, potwierdzają ze mały rozumie, oni w domu mówią po polsku ale i tak dzieciaki wybierają ten drugi język.Cos w tym jest. Moj tata zabral mojego brata do Niemiec w wieku 9 lat. I mimo iz mlody ukonczyl 2 klasy w Polsce, nie umie poprawnie po polsku pisac. Nie chcial w ogole czytac ksiazek po polsku ani pisac i nie szlo go w zaden sposob zmusic.[/quote]Potwierdzam. Mój brat cioteczny urodził się w Hiszpanii.Rodzice oboje Polacy.W domu mówią tylko po polsku,bo ciotka chciała żeby dziecko znało polski. Ale pomimo tego,dziecko woli mówić po hiszpańsku, bo koledzy w szkole tak mówią i wszyscy dookoła.Denerwuje się,gdy ma coś powiedzieć po polsku.[/quote]wszystko zalezy od tego jak rodzice zacheca dziecko do innego jezyka. Ja mialam wpajane ze to super okazja do tego zeby mowic w 2 jezykach i nie kadzy ma tak latwo, ze to zaowocuje w przyszlosci no i oczywiscie powieksza sie siec kontaktow :)[/quote]Tak tłumacz małemu dziecku co dopiero uczy się mówić, że znajomość drugiego języka jest taka fantastyczna ;)[/quote]Ja swojemu dziecku nie tlumacze sama widzi ze jak do babci czy kuzyna po polsku mowic nie bedzie to nie beda rozmawiac bo ani babcia ani tym bardziej 3 letni kuzyn po angielsku nie mowia

miało być straszydło

[b]gość, 22-09-15, 00:39 napisał(a):[/b]Ale wiesniaraNie bądź dla siebie taka surowa 🙂

[b]gość, 22-09-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 08:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 07:26 napisał(a):[/b]Dwujezyczne dzieci (pracuje w miejcu gdzie dzieci i rodziców przychodzą tlumy) nigdy nie wybierają polskiego. Mama czy Tata mówi po polsku, mały odpowiada po angielsku, niemiecku czy włosku. Zawsze zagaduje do takich rodziców, potwierdzają ze mały rozumie, oni w domu mówią po polsku ale i tak dzieciaki wybierają ten drugi język.Cos w tym jest. Moj tata zabral mojego brata do Niemiec w wieku 9 lat. I mimo iz mlody ukonczyl 2 klasy w Polsce, nie umie poprawnie po polsku pisac. Nie chcial w ogole czytac ksiazek po polsku ani pisac i nie szlo go w zaden sposob zmusic.[/quote]Potwierdzam. Mój brat cioteczny urodził się w Hiszpanii.Rodzice oboje Polacy.W domu mówią tylko po polsku,bo ciotka chciała żeby dziecko znało polski. Ale pomimo tego,dziecko woli mówić po hiszpańsku, bo koledzy w szkole tak mówią i wszyscy dookoła.Denerwuje się,gdy ma coś powiedzieć po polsku.[/quote]wszystko zalezy od tego jak rodzice zacheca dziecko do innego jezyka. Ja mialam wpajane ze to super okazja do tego zeby mowic w 2 jezykach i nie kadzy ma tak latwo, ze to zaowocuje w przyszlosci no i oczywiscie powieksza sie siec kontaktow 🙂

[b]gość, 22-09-15, 08:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-09-15, 08:18 napisał(a):[/b]Niestety to smutna prawda dziecko zyjace w obcym kraju dla niego (ojczystym) jak tutaj usa woli mowic w jezyku, ktory slyszy w przedszkolu u kolegow i wszedzie ;(A w jakim języku ma mówić? Gdyby w szkole mowiło po polsku to nie byłoby smutne? Dobrze dzieciak robi, po co mu ten polski? Zna świetnie najpopularniejszy język na świecie (nie, chiński nie jest najpopularniejszy) to jak ma mówić? Dziecko widzi, ze coś nie gra – wszyscy mówią po angielsku – w szkole, w sklepie, w autobusie, na placu zabaw, na ulicy, a w domu jakiś dziwny język. Ja mu się nie dziwię, bo u siebie miałam podobnie kiedyś. Oczywiście, że fajnie jest znać od razu dwa języki ale akurat polski mu się w życiu niespecjalnie przyda. Niech matka próbuje dalej bo co to ma znaczyć, że mały dzieciak mówi matce co ona ma robić?[/quote]Mama traktująca dziecko jak wyrocznie to juz przesada, dziecko ma 6 lat i upomina mamę ? Czyli mama zaniedbała jezyk ojczysty- notabene jeszcze nie raz moze mu sie przydać bo znajomość każdego języka jest plusem na każdej płaszczyźnie – wiec gratulacje dla mamy, babci,dziadka i całej rodziny.brawo.ps. A takie te górale pro ojczyste, a pierwsi wypier…. za ocean i dzieci polskiego nauczyć nie maja potrzeby…..

wielkie starszydło