Szczepkowska już się nie szczypie. Napisała o Nawrockim tak, że aż ciarki przechodzą
Joanna Szczepkowska po raz kolejny zabrała głos w sprawie, która wykracza daleko poza świat kultury. Tym razem punktem wyjścia stały się dramatyczne protesty w Iranie i brutalne represje wobec demonstrantów. W swoim komentarzu aktorka nie tylko apeluje do świata, ale też uderza w polską rzeczywistość i robi to bez ogródek.
Joanna Szczepkowska porównała Iran do Polski. Padły bardzo mocne słowa
Joanna Szczepkowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek teatralnych i filmowych, ale także postać od lat budząca emocje swoją bezkompromisowością. Zapisała się w historii nie tylko rolami scenicznymi, lecz także głośnym wystąpieniem z 1989 roku, kiedy w Telewizji Polskiej ogłosiła symboliczny koniec komunizmu.
Od tamtej pory wielokrotnie zabierała głos w sprawach społecznych i politycznych, nie stroniąc od ostrych opinii i kontrowersyjnych porównań. Tym razem jej komentarz dotyczy dramatycznych wydarzeń w Iranie, ale bardzo szybko przenosi się na polskie realia.
W swoim komentarzu Joanna Szczepkowska zwraca uwagę na determinację Irańczyków, którzy mimo brutalnych represji, zagrożenia życia i pogarszających się warunków bytowych, wciąż wychodzą na ulice. Jej zdaniem protesty w Iranie stały się czymś więcej niż wewnętrznym buntem – są próbą zwrócenia uwagi świata i desperackim wołaniem o reakcję międzynarodowej opinii publicznej.
Myślę o Irańczykach. Jaką siłę i jaką determinację trzeba mieć, żeby mimo takiego terroru , zagrożenia życia, codziennie wychodzić na ulicę. Z drugiej strony bieda, do której ten terror doprowadził, sama w sobie jest zagrożeniem bytu.Myślę, że oni w tym globalnym pomieszaniu, zrobili rewolucję, bo upatrują w nim szansę na pomoc świata zewnętrznego. Od Trumpa, od Europy, od wszystkich, którzy mają dostęp do wiadomości. Myślę, że każdego dnia, kiedy ta pomoc nie nadchodzi , czują gorycz rozczarowania i samotności. Świat tymczasem gra w szachy na większej planszy. Ocenia szanse strategiczne sił , pieniędzy i kontynentów.
Szczepkowska krytycznie odnosi się do deklaracji zachodnich przywódców, którzy jak zauważa, składają uspokajające oświadczenia, ale unikają realnych decyzji. W tym kontekście przywołuje sprawę młodego Irańczyka, który według relacji miał zostać stracony, oraz polityczne zapewnienia, że demonstranci nie będą zabijani. Jej zdaniem nie są to informacje o faktach, lecz sygnał, że wielcy gracze odsuwają od siebie odpowiedzialność za działania.
Aktorka o sytuacji na świecie
W dalszej części swojego komentarza aktorka przechodzi do szerszej refleksji nad mechanizmami władzy, które, jej zdaniem, są uniwersalne i powtarzalne. Zwraca uwagę, że w Iranie brutalność reżimu tłumaczona jest narracją religijną: sprzeciw wobec władzy ma być równoznaczny ze sprzeciwem wobec Boga. To właśnie ten mechanizm Szczepkowska uznaje za szczególnie niebezpieczny.
Aktorka podkreśla, że wykorzystywanie religii jako narzędzia kontroli i legitymizacji przemocy zawsze prowadzi do terroru, niezależnie od kraju i kontekstu kulturowego. Jej zdaniem takie zjawiska wymagają szczególnej czujności, ponieważ potrafią bardzo szybko normalizować agresję i wykluczenie, przykrywając je hasłami o wartościach i tradycji.
Mocne słowa o Nawrockim. Ten wpis wywołał burzę
To właśnie w tym miejscu wypowiedź Joanny Szczepkowskiej przenosi się na polski grunt. Aktorka zaznacza, że myśląc o Iranie, nie sposób nie dostrzec pewnych analogii także w Polsce. Wprost ostrzega przed wykorzystywaniem religii w sferze politycznej i symbolicznej, odnosząc się do wydarzeń z udziałem środowisk kibicowskich oraz obecności Karola Nawrockiego na Jasnej Górze.
Myślę o Iranie, ale też z tej okazji o Polsce. Tam, rząd irański tłumaczy swoją brutalność tak, że kto jest przeciwko władzy, ten jest przeciwko Bogu. I cały ten terror jest w imię Boga. I o tym właśnie trzeba pamiętać, myśląc o wykorzystywaniu religii do władzy, także u nas. O tym trzeba myśleć, mając w pamięci armię kiboli na Jasnej Górze, czerwień rac i tego ich prezydenta, który wrzeszczy ” jestem z was”, a potem się modli do Boga.
Jej komentarz jest wyjątkowo ostry. Szczepkowska opisuje obraz tłumów, rac, krzyków i manifestacyjnych gestów, które w jej ocenie stoją w sprzeczności z religijną pokorą, na którą jednocześnie się powołują. Aktorka nie kryje oburzenia i wprost nazywa to niebezpiecznym flirtowaniem władzy z przemocą symboliczną.
Jak Szczepkowska nazwała Nawrockiego?
Na zakończenie przywołuje zmienioną przez siebie wersję “Roty”, nawiązując do pseudonimu “Batyr”, pod którym Karol Nawrocki wydał książkę. To właśnie ten fragment wywołał największe emocje w sieci.
Nie będzie Batyr pluł nam w twarz, ni dzieci nam tumanił – napisała.
Jej słowa natychmiast wywołały lawinę komentarzy. Jedni dziękują jej za odwagę i konsekwencję, inni zarzucają przesadę i polityczną agresję. Jedno jednak pozostaje bezsporne: Joanna Szczepkowska po raz kolejny udowodniła, że nie zamierza milczeć, nawet jeśli jej głos wywołuje skrajne reakcje.





Pani Joanno
Szanuję Pani odwagę i równocześnie jestem z Pani dumna ze Półka potrafi tak to wszystko przekazać .może inni się denerwują ale to ich sprawa.
Gratuluję chętnie wszystko czytam…..
DZIĘKUJĘ Annaz Leszna też tak myśli jak Pani.
Pani Szczepkowski z dobrej aktorki zmieniła.sie w narodowego błazna jak pan Wałesa, to smutna. Na starość demencja wyżera jej resztki mózgu ,honoru i szacunku do prezydenta. Nie musi go lubić ale powinna szanować!
Popieram
Mądre słowa w pełni popieram….. Czasami myślę gdzie kiedyś batyr i jego kamaryla pałacowa znajdzie azyl jak ziobro
Popieram Joannę Szczepkowska mądra odważna kobieta
Popieram Joanne Szczczepkwska
Pani Joanna to bardzo odważna , piękna i mądra Kobieta
Brawo pani Szczepkowska
Thi is a great article no doubt about it, i just started following you and i enjoy reading this piece. Do you post often ? we have similar post on the german best freelancer platform called https://webdesignfreelancerdeutschland.de/ you can check it out if you want. Thank you