Szelągowska pierwszy raz o śmierci męża. Od lat milczała na jego temat
W grudniu ubiegłego roku odszedł Paweł Hardlieb. Był on pierwszym mężem Doroty Szelągowskiej. Teraz gwiazda otworzyła się na temat jego śmierci.
Kariera Doroty Szelągowskiej
Dorota Szelągowska od lat niezmiennie króluje na polskim ekranie jako najpopularniejsza ekspertka od metamorfoz wnętrz. Jej nazwisko stało się marką, a lista hitowych produkcji, które prowadziła, jest imponująca – od „Polowania na mieszkanie” i „Domowych rewolucji”, przez „Dorota inspiruje”, aż po flagowe „Totalne remonty Szelągowskiej”.
Tej jesieni gwiazda powróciła z nowym formatem. Od września w TVN możemy oglądać ją w programie „Pogromcy chaosu”, gdzie wspólnie z Agnieszką Witkowską zaprowadza porządek w domach Polaków.
Kilka miesięcy temu zmarł pierwszy mąż gwiazdy.
Odejście Pawła Hartlieba
Końcówka ubiegłego roku przyniosła bolesną stratę dla polskiej sceny muzycznej. Odszedł Paweł Hartlieb – artysta o wielu talentach, którego głos towarzyszył nam nie tylko w piosenkach, ale i w kultowych produkcjach reklamowych. Widzowie zapamiętają go przede wszystkim jako charyzmatycznego członka Kwartetu Szafa Gra.
O śmierci 51-letniego wokalisty i autora tekstów poinformowali jego koledzy z zespołu, żegnając przyjaciela, który pozostawił po sobie ogromną lukę w sercach fanów.
Dzisiaj odszedł Paweł Hartlieb. Poznaliśmy się w teatrze Buffo gdzie graliśmy razem w wielu spektaklach. Po powstaniu Szafy występował z nami przez parę lat. Opuścił nas 11 lat temu mając inne plany na życie.. Smutno nam bardzo, odpoczywaj Pawełku w spokoju – czytamy.
Prywatnie Paweł Hartlieb i Dorota Szelągowska tworzyli niegdyś małżeństwo. Para wspólnie wychowywała syna, Antoniego.
Dorota Szelągowska o śmierci męża
Dorota Szelągowska nie kryła rozczarowania sposobem, w jaki media portretują jej byłego męża. Zauważyła z goryczą, że cały jego dorobek i złożona historia życia zostały spłycone do jednej etykiety.
Był synem, bratem, przyjacielem, aktorem. Na portalach, które poinformowały o jego śmierci, jest po prostu moim byłym, 51-letnim mężem – czytamy.
Szelągowska ucięła spekulacje, przypominając, że ich związek formalnie przestał istnieć wiele lat temu.
Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego Syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo radości i miłości. Jak dobrze, że rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie – ujawniła w miesięczniku “Wysokie Obcasy Extra”.
I dodała:
Pani z ‘Faktu’ usiłowała się do mnie dodzwonić, żeby w ramach ‘dziennikarskiego obowiązku’ potwierdzić ten smutny fakt. Potwierdzić czyjś zgon u jego byłej sprzed ćwierć wieku.
Gwiazda nie pominęła milczeniem faktu, że ostatnio rzadziej udzielała się w social mediach, tłumacząc swoje podejście do tej kwestii słowami:
Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam – podsumowała.





Białe roześmiane, denerwująca baba
Ale ta wiedźma jest stara i brzydka. Dla brze. Ze sztangą kolor jak ja w dupę< następny blog i nim T z. I co szmaciaki teraz zrobić bi nie z żadnego alt NSA?
Zapomniała dziwią. A synek ma jej do sc to nie chce. Cuchidajka mec nic wspólnego cha cha cha. Dbaj o swoją dupę Kris w A a!!!!
Zarządzanie zumoaly najszybciej l ubój z jak but.
Amur ilość na stałe a rura się z d zwana. , i lcz sumo! Dziwko cuchidajka. Nie będzie oasceart takich m za. Czym to u, i Dz gnić z? Kto m to szmato jest to s? Nawe powinien ej cz niki , że w m tym taonym.