Szok! Lily Allen świeciła nagim biustem na koncercie (FOTO)

1-100-R1 1-100-R1

Kiedy spogląda się na to, co dzieje się obecnie na rynku muzycznym, można dojść do jednego wniosku – im artystka bardziej rozebrana, tym lepiej się sprzedaje. Miley Cyrus postanowiła nawet wystąpić nago w swoim teledysku. Teraz na szczyty list przebojów próbuje wrócić Lily Allen. Stosuje przy tym te same chwyty.

Gwiazda dała kilka dni temu koncert, na którym pojawiła się na scenie praktycznie topless – jej nagie piersi przykrywała przeźroczysta bluzka ze zdobieniami na przodzie. Na najnowszej fotce na Instagramie Lily też próżno szukać zakrywających strojów – artystka zasłania nagie piersi włosami.

Czy takie zachowanie przyciąga jeszcze czyjąś uwagę?

&nbsp
Lily Allen świeciła nagim biustem na koncercie (FOTO)

Lily Allen świeciła nagim biustem na koncercie (FOTO)

Lily Allen świeciła nagim biustem na koncercie (FOTO)

   
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

fajnie, że ogarnia Odd Future

Przecież ona jest znana z tego, że pokazuje… I tak ją lubię, jej dwie pierwsze płyty – tak powinien brzmieć kobiecy pop. Kolejna płyta już w maju, ma nadzieję, że będzie ok.

O ile jeszcze w przypadku Cyrus można to usprawiedliwiać młodzieńczą głupotą czy skutkiem ubocznym ciągłego bycia na haju,to kobieta w wieku Allen,a do tego matka 2 dzieci świecącą publicznie golizną jest po prostu żałosna.

ale o co wam chodzi? przeciez nic nie widac, lol.

Przecież ekshibicjonizm jest jej bliski nie od dziś, co już nikt nie pamięta gdy pijana siedzi w sukience bez majtek paparzi robia jej zdjęcia a ta siada w rozkroku pokazując wagine? Ale żeby w obecnych czasach gdzie golizna jest wszędzie zarobić trzeba mieć naprawdę fajne ciało..

[b]gość, 11-04-14, 03:24 napisał(a):[/b]Dodam, że najwyraźniej są potrzebne jeszcze “feministki co palą staniki” i najwyraźniej potrzebne są jeszcze takie akcje jak tutaj zaprezentowała pani Allen, żeby w końcu to ludziom uświadomić, że nie ma się czym emocjonować jeśli chodzi o piersi. Ja jako przeciętna obywatelka, która dostałaby mandat za zdjęcie koszulki w gorące lato na swoim kocyku w parku, jestem wdzięczna Allenom, Madonnom, nawet feministkom z Femenu (którego jestem przeciwniczką), że te biusty czy “niechciane owłosienie” gdzieś pokażą, bo czasem trzeba przypomnieć ludziom, że są ludźmi.Amen, siostro! 🙂

ale kaczuszka!

Też mi szok… Albo niech faceci zasłaniają sutki, albo dajcie spokój kobietom. Jak się komuś nie podoba patrzenie na damskie biusty (w dobie internetu i zalewającej nas pornografii w reklamach i filmach raczej w to wątpię) to niech odwróci wzrok i nie ogranicza wolności innych osób. Nikt nikogo nie zmusza do rozbierania się, ale na litość boską, jest nas 52% populacji i wszystkie jak jeden mąż mamy biust. Różnorodny, ale mamy. Czy to na prawdę musi być takie “super tajemnicze tabu” i taka “wielka sensacja” i “szok”, że ktoś je sobie pokazał na swoim koncercie? Ba, jak jest upał 40 stopni to i w parku ludzie powinni móc zdjąć koszulki a panie staniki, no bo jednak litości, każdemu jest gorąco, a panowie nie wszyscy wyglądają apetycznie i jakoś nikt im uwagi nie zwraca. W komunikacji miejskiej to co innego, nikt nie chce żeby czyjaś spocona skóra dotykała siedzenia/oparcia/innej osoby nie daj boże, ale nie przesadzajmy.

Bardzo stara sie zaistniec, ale jej piec minut dawno sie skonczylo.

Dodam, że najwyraźniej są potrzebne jeszcze “feministki co palą staniki” i najwyraźniej potrzebne są jeszcze takie akcje jak tutaj zaprezentowała pani Allen, żeby w końcu to ludziom uświadomić, że nie ma się czym emocjonować jeśli chodzi o piersi. Ja jako przeciętna obywatelka, która dostałaby mandat za zdjęcie koszulki w gorące lato na swoim kocyku w parku, jestem wdzięczna Allenom, Madonnom, nawet feministkom z Femenu (którego jestem przeciwniczką), że te biusty czy “niechciane owłosienie” gdzieś pokażą, bo czasem trzeba przypomnieć ludziom, że są ludźmi.