Szokujące fakty po śmierci Woźniaka-Staraka. Dopiero przemówiła
Kilka lat temu Agnieszka Woźniak-Starak doświadczyła ogromnej, osobistej tragedii. Dziennikarka straciła męża w tragicznym wypadku, który na zawsze odmienił jej życie. To bolesne wydarzenie stało się dla niej momentem, w którym musiała zmierzyć się z nową i trudną rzeczywistością. W jednym z wywiadów zdecydowała się wrócić do tych bolesnych wspomnień i opowiedzieć o kulisach zderzenia z tą tragedią i żałobą.
Tragiczny wypadek męża Agnieszki Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak to jedna z najpopularniejszych dziennikarek i prezenterek telewizyjnych w naszym kraju. Od lat świetnie radzi sobie przed kamerami, początkowo w Telewizji Polskiej, a później w TVN. Niedawno wróciła do korzeni i ponownie występuje w programie “Pytanie na śniadanie”.
Niegdyś związana była z Piotrem Woźniakiem-Starakiem, znanym producentem filmowym i przedsiębiorcą. 18 sierpnia 2019 r. odmienił jednak życie Agnieszki Woźniak-Starak na zawsze. To właśnie tego dnia w tragicznym wypadku na jeziorze Kisajno zginął jej mąż.
Producent filmowy wypadł z łodzi podczas nocnego rejsu i już nie wypłynął. Jego ciało odnaleziono dopiero po kilku dniach poszukiwań. Media informowały także, że razem z nim znajdowała się wówczas także 27-letnia kelnerka Ewa, której udało się własnymi siłami dopłynąć do brzegu. Przyczyną śmierci 39-letniego Piotra okazały się wielonarządowe obrażenia, głównie głowy, spowodowane uderzeniem przez pracującą śrubę napędową motorówki.
Zobacz więcej: Była Woźniaka-Staraka pierwszy raz komentuje jego ślub z Szulim. Było inaczej niż wszyscy myśleli. W tle zdrada
Agnieszka Woźniak-Starak o tragicznym finale poszukiwań męża. Dziennikarka potrzebowała pomocy
Jakiś czas temu Agnieszka Woźniak-Starak pojawiła się w programie „Prześwietlenie” serwisu Goniec, gdzie opowiedziała o dramatycznym zdarzeniu sprzed lat. Po wiadomości o wypadku łódki oraz wszczęciu poszukiwań, gwiazda od razu poprosiła o sprowadzenie specjalisty, ponieważ przypuszczała, że mogło dojść do najgorszego.
Moja intuicja podpowiedziała mi, ja na miejscu jeszcze jak szukaliśmy Piotrka, to powiedziałam do naszego przyjaciela: ja bym chciała, żebyście ściągnęli psychiatrę albo psychologa na miejsce, bo ja nie jestem w stanie przewidzieć, jak zareaguję – mówiła Agnieszka.
Zobacz więcej: Skandaliczna wpadka w “Pytaniu na śniadanie”. Woźniak-Starak próbowała ratować sytuację
Tak Agnieszka Woźniak-Starak radziła sobie z żałobą
Niewyobrażalna tragedia, jaka spotkała Agnieszkę Woźniak-Starak uderzyła w gwiazdę w jednej chwili i od razu przewartościowała jej życie. Dziennikarka w tym samym wywiadzie wspomniała o refleksjach, które naszły ją po utracie męża i jak to doświadczenie sprawiło, że wszystko, co wcześniej wydawało się ważne, straciło nagle znaczenie.
Jak ci się wali jednego dnia świat na głowę, to nagle otwierasz oczy i się orientujesz, jakie to wszystko jest nieistotne po prostu. […] Dostajesz takiego resetu, nagle rozglądasz się i myślisz sobie: What the f*ck? Po prostu to w ogóle nie o to w tym życiu chodzi.
Dziennikarka po śmierci męża postanowiła poszukać odpowiedzi na pytanie o życie po śmierci, pragnąc zrozumieć, co mogło się z nim stać lub co się z nim teraz dzieje. W jednym z wywiadów wyznała, że jest przekonana, iż śmierć nie stanowi ostatecznego końca.
Przestałam się bać śmierci zupełnie, bo wiem, że śmierć nie istnieje. Wiem, że coś jest dalej, musi coś być dalej. Wtedy też czytałam wiele książek o życiu po śmierci. Potrzebowałam namierzyć, gdzie Piotrek teraz może być. Naczytałam się tego tyle, że bardzo mnie to zbudowało i mi pomogło, bo uwierzyłam, że tak jest po prostu – wyznała Woźniak-Starak.
Zobacz więcej: 47-letnia Woźniak-Starak ogłosiła radosne wieści. Nowy członek rodziny




