Szokujące sceny w „Królowej Przetrwania”. Odpadły z programu 2 faworytki!
Za nami 5. odcinek “Królowej przetrwania”. Tym razem musieliśmy pożegnać dwie uczestniczki. Decyzja wzbudziła ogromne kontrowersje.
Wielkie emocje w “Królowej przetrwania”
W 5. odcinku “Królowej przetrwania” atmosfera zgęstniała – nadszedł czas na pożegnanie. Małgorzata Rozenek-Majdan odwiedziła oba obozy z zaskakującą nowiną: tym razem z rywalizacją pożegnają się aż dwie osoby, po jednej z każdej grupy.
Zasady eliminacji były brutalnie proste. Uczestniczki, zebrane w jednym miejscu, otrzymały bananowe liście, na których miały zapisać imię wybranej koleżanki. Całe głosowanie odbyło się w ciszy i pełnej dyskrecji – bez zbędnych pytań i konieczności argumentowania swojej decyzji.
Obserwowałyście się w zadaniach, więc już wiecie, na kogo możecie liczyć, a na kogo nie. Będziecie głosowały wewnątrz swoich drużyn. Sofi, twój głos liczy się podwójnie. Przypominam, że Karolina ma immunitet. Każda z was napisze na liściu bananowca imię osoby, na którą chce oddać głos. Pokażecie mi to imię, zostanie to tylko pomiędzy nami.
2 uczestniczki pożegnały się z programem
Głosowanie było wyjątkowo nieprzewidywalne, a głosy rozłożyły się na wiele osób. Prawdziwe emocje zaczęły się jednak przy ogłaszaniu wyników. W pierwszej grupie doszło do patowej sytuacji – Agnieszka Grzelak i Ilona Felicjańska otrzymały tyle samo wskazań. O ich losie musiały zdecydować rywalki z przeciwnego obozu.
Choć w kuluarach przyznawały, że miały odmienne opinie, ostatecznie wspólnie wskazały na Agnieszkę, tym samym eliminując ją z dalszej gry.
Pow, pow, pow, trzy razy. Trzy razy i to po cichu, to było w plecy, tu, z tyłu, nie z przodu. Czuję, że po prostu nie należę, to jest chyba najbardziej przykre, nie należałam do grupy – podsumowała gorzko Agnieszka.
Pajączkowska nie gryzła się w język po tej decyzji:
Jej koleżanki, dziewczyny, do których chciała dołączyć, wbiły jej nóż w plecy. Wow – stwierdziła w przebitkach Karolina.
Eliminacje zszokowały wszystkich
Sytuacja w drugim obozie wyglądała podobnie – głosy były mocno podzielone. Ostatecznie jednak to zdanie Sofi, mające podwójną moc, przesądziło o losie Dominiki Tajner, która musiała pożegnać się z reality-show.
Chwilę później camp zalała fala łez i wzruszeń, choć w powietrzu wciąż unosiło się niedowierzanie po tak nagłym obrocie spraw.
Najlepsza? Ale przecież była najlepsza – zapytała zszokowana Karolina.
Słysząc werdykt Natalisa i Nicol otworzyły szeroko usta w geście niedowierzenia. Tym samym Pajączkowska usłyszała do ucha cichy komentarz:
Właśnie dlatego.




