Ta wypowiedź Kylie nie spodoba się Kendall Jenner!
Zazdrość i uszczypliwość jest wpisana w życie każdego rodzeństwa. Doskonale to widać na przykładzie Kylie (18 l.) i Kendall Jenner (20 l.). Pamiętacie, jak jakiś czas temu modelka z wyrzutem mówiła, że jej młodsza siostra może nie trzymać się diety, a i tak ma świetną sylwetkę?
Teraz Kylie została zapytana o swoje modowe triki. Celebrytka stwierdziła, że na szczęście, w przeciwieństwie do starszej siostry, nigdy nie miała problemów z cerą.
Nigdy nie miałam problemów ze skórą, ale moja siostra miała bardzo złą cerę w czasie dorastania. Jedyną rzeczą, która może pomóc w takiej sytuacji jest znalezienie dobrego dermatologa – mówi 18-latka.
Kendall jakiś czas temu wyznała, że owszem, trądzik niszczył jej poczucie pewności siebie, ale ciekawe, jak poczuje się teraz, gdy publicznie wypomina jej to młodsza siostra.



Takie ładne dziecko było. Teraz sztuczna lala
[b]gość, 10-01-16, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 15:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:49 napisał(a):[/b]Ja w tym roku kończę 21 lat i może to głupie, ale chciałabym miec dziecko. Myślę, ze dałoby mi motywację do działania. Obecnie studiuję, ale nie wiem dokąd zmierza moje zycie, kim chce byc. Gdybym miala dziecko, miałabym przyjaciela za zawsze, nigdy by mnie nie opuściło i kochalo. jestem chyba dziwna…przede wszystkim to jesteś egoistką, jesli chcesz zrobic sobie dziecko bo ci smutno i czujesz sie samotna, a nie masz nawet stałej pracy zeby je utrzymac ani czasu żeby wychowac. Idiotka roku[/quote]Skąd wiesz ze nie ma pracy ?[/quote]”nigdy by mnie nie opuściło i kochało”-a skąd ta pewność?Dzieci bywają kochane i podłe…wystarczy spojrzeć na to co się dzieje w kraju.Laska z chłopakiem zaciupała rodziców, koleś zabił matkę Prokuratora…nie zawsze jest tak pięknie jak myślisz[/quote]Idz na terapię, a nie rób dziecka. Skoro teraz masz zapędy depresyjne później będzie jeszcze gorzej. Myślisz, że dziecko to zabawka? Zajmij się czymś to nie będziesz samotna
[b]gość, 10-01-16, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 15:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:49 napisał(a):[/b]Ja w tym roku kończę 21 lat i może to głupie, ale chciałabym miec dziecko. Myślę, ze dałoby mi motywację do działania. Obecnie studiuję, ale nie wiem dokąd zmierza moje zycie, kim chce byc. Gdybym miala dziecko, miałabym przyjaciela za zawsze, nigdy by mnie nie opuściło i kochalo. jestem chyba dziwna…przede wszystkim to jesteś egoistką, jesli chcesz zrobic sobie dziecko bo ci smutno i czujesz sie samotna, a nie masz nawet stałej pracy zeby je utrzymac ani czasu żeby wychowac. Idiotka roku[/quote]Skąd wiesz ze nie ma pracy ?[/quote]“nigdy by mnie nie opuściło i kochało”-a skąd ta pewność?Dzieci bywają kochane i podłe…wystarczy spojrzeć na to co się dzieje w kraju.Laska z chłopakiem zaciupała rodziców, koleś zabił matkę Prokuratora…nie zawsze jest tak pięknie jak myślisz
a ten wór na murzyńską spermę był takim wypłoszem, że musiał się cały zoperować, to ja już wolę Kendall od tego plastikowego monstrum zwanego kylie, które jedyne do czego się nadaje to pornosy
Dzizas … Trądzik ludzka rzecz. Ja może nie mam problemów z cera, ale wiem, ze innych to upokarza gdy smiejecie się z takich rzeczy. Szkoda, ze skupiamy się na takich bzdurach😞
[b]gość, 10-01-16, 15:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:49 napisał(a):[/b]Ja w tym roku kończę 21 lat i może to głupie, ale chciałabym miec dziecko. Myślę, ze dałoby mi motywację do działania. Obecnie studiuję, ale nie wiem dokąd zmierza moje zycie, kim chce byc. Gdybym miala dziecko, miałabym przyjaciela za zawsze, nigdy by mnie nie opuściło i kochalo. jestem chyba dziwna…przede wszystkim to jesteś egoistką, jesli chcesz zrobic sobie dziecko bo ci smutno i czujesz sie samotna, a nie masz nawet stałej pracy zeby je utrzymac ani czasu żeby wychowac. Idiotka roku[/quote]Skąd wiesz ze nie ma pracy ?
do 7:26Jaka zazdrosc, przeciez brata czy siostry nie zastapia nawet przyjaciele, jak cos sie stanie rodzicom to akurat rodzenstwo zostaje, ja mam modszego o dwa lata, ktorego kocham bardzo i o ile kiedys gdy bylam mala zdarzalo mi sie byc zazdrosna o te uwage rodzicow poswiecona jemu,bo wczesniej tylko mnie tak “uwielbiali” o tyle teraz zadnych takich problemow nie mamy, dogadujemy sie i jest bardzo slodki, zachowuje sie jakby to on byl ode mnie starszy, chce mnie chronic przed innymi i w ogole kiedy cos potrzebuje zawsze to robi, to moj maly braciszek i nie ma roznicy, zawsze nim pozostanie, wole jego niz obcych ludzi…
[b]gość, 10-01-16, 18:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 16:40 napisał(a):[/b]Wolę Kylie bo ma kobiecą figure ma piersi,tyłek i nie jest patykiemCzyli wolisz wersję zooperowana ..ok[/quote]ja tez wolę kylie,w makijażu wygląda o niebo lepiej od sostry (też w makijażu), no a bez…cóż, obie nie są za ładne tak czy inaczej ;)[/quote]Tez wole dlatego kylie, ma lepszą figurę.
Przecież powiedziała prawdę. Kendall miała problemy z cerą w wieku dorastania. Widać było to w ich reality show.
[b]gość, 10-01-16, 16:40 napisał(a):[/b]Wolę Kylie bo ma kobiecą figure ma piersi,tyłek i nie jest patykiemCzyli wolisz wersję zooperowana ..ok
Kylie jest strasznie glupia.
[b]gość, 10-01-16, 18:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 16:40 napisał(a):[/b]Wolę Kylie bo ma kobiecą figure ma piersi,tyłek i nie jest patykiemCzyli wolisz wersję zooperowana ..ok[/quote]ja tez wolę kylie,w makijażu wygląda o niebo lepiej od sostry (też w makijażu), no a bez…cóż, obie nie są za ładne tak czy inaczej 😉
Wolę Kylie bo ma kobiecą figure ma piersi,tyłek i nie jest patykiem
Nigdy nie zrozumiem zachwytów nad urodą Kendall. Może jestem dziwna, ale ta dziewczyna nigdy mi się nie podobała.
Kylie jest wredna i zapatrzona tylko w siebie co widać doskonale w show
Kendall też niezle po niej jedzie 🙂 Obie sa takie same z charakterków ;p
[b]gość, 10-01-16, 15:24 napisał(a):[/b]Kylie jest piękna i Kendall też i nie ważne kto ma jakąś cerę. Są super i nie powinny się kłócić o takie coś jak cera . Jestem w wieku Kylie i też mam tyle wzrostu co ona . Polecam snapy KylieKylie jest mega sztuczna, z której strony ona piękna. Naturalna była koszmarna, teraz jest przeciętna. Kendall jest naturalną pięknością.Śmieszą mnie fanki Kylie. W większości gimbuski i licealistki jarajace się jej przemiana.
Kylie jest piękna i Kendall też i nie ważne kto ma jakąś cerę. Są super i nie powinny się kłócić o takie coś jak cera . Jestem w wieku Kylie i też mam tyle wzrostu co ona . Polecam snapy Kylie
Kylie jest zazdrosna o karierę Kendall, było już o tym nie raz, więc chce ją upokorzyć, aby się dowartościować.
[b]gość, 10-01-16, 12:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 09:12 napisał(a):[/b]Za to kendall jest naturalna i poradzila sobie z cera. Kylie na nieretuszowanych zdjeciach to kobyla niezbyt piekna i te kacze usta. Za to na insta wyglada jak bostwo.Niestety mimo tylu poprawek naprawdę wygląda średnio. Z mocnym makijażem jak zwykła kurwa, bez niego jak rasowa paskuda. Do sióstr naprawdę jest daleko.[/quote]Dla ciebie:)dla mnie ma najlepszą figurę,ani pokurcz ze stara twarzą jak kourtney ani wielkolud jak kloe
[b]gość, 10-01-16, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.[/quote]A ja mam rodzeństwo. I szczerze wolałabym, żeby ich nie było. Zazdroszczę jedynakom.[/quote]Ja jestem jedynaczką i nigdy nie chciałam i nie chce mieć rodzeństwa.[/quote]Ja nie wyobrażam sobie życia bez mojego rodzeństwa.[/quote]duży wpływ na relacje między rodzeństwem mają rodzice!!! jeśli starają się być sprawiedliwi i nie faworyzują to rodzeństwo nie ma powodu by między sobą rywalizować i być zazdrosnym o siebie nawzajem[/quote]Oczywiście ze lepiej mieć rodzeństwo.masz wtedy kogoś kto jest na zwwsze Twoja rodzina i skoczylby za Tobą w ogień.po śmierci rodziców nie zostajesz samemu.
Ja w tym roku kończę 21 lat i może to głupie, ale chciałabym miec dziecko. Myślę, ze dałoby mi motywację do działania. Obecnie studiuję, ale nie wiem dokąd zmierza moje zycie, kim chce byc. Gdybym miala dziecko, miałabym przyjaciela za zawsze, nigdy by mnie nie opuściło i kochalo. jestem chyba dziwna…
[b]gość, 10-01-16, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 14:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.[/quote]A ja mam rodzeństwo. I szczerze wolałabym, żeby ich nie było. Zazdroszczę jedynakom.[/quote]Ja jestem jedynaczką i nigdy nie chciałam i nie chce mieć rodzeństwa.[/quote]Ja nie wyobrażam sobie życia bez mojego rodzeństwa.[/quote]duży wpływ na relacje między rodzeństwem mają rodzice!!! jeśli starają się być sprawiedliwi i nie faworyzują to rodzeństwo nie ma powodu by między sobą rywalizować i być zazdrosnym o siebie nawzajem
[b]gość, 10-01-16, 14:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.[/quote]A ja mam rodzeństwo. I szczerze wolałabym, żeby ich nie było. Zazdroszczę jedynakom.[/quote]Ja jestem jedynaczką i nigdy nie chciałam i nie chce mieć rodzeństwa.[/quote]Ja nie wyobrażam sobie życia bez mojego rodzeństwa.
[b]gość, 10-01-16, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 10:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:21 napisał(a):[/b]ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.Masz rację, jednak zdarzają się nienawidzące się rodzeństwo. Zależy od tego czy rodzice w dzieciństwie nie tworzyli podziałów i ogólnie od charakterów.[/quote]Mam dużo młodszą siostrę, zawsze była ulubienicą a ja darmową opiekunką do dziecka, mogłabym to mieć jej za złe, ale czemu? Siostra to najbliższy człowiek, który mi pozostanie w przyszłości. Rodzina to rodzina i nic tego nie zmieni. Zrobiłabym dla niej wszystko :)[/quote]jestem autorką pierwszego kom. W moim domu były podziały, mój straszy brat- ulubieniec rodziców jak i dziadków. I oczywiście, nie znoszę tego, ALE mam żal do rodziców/dziadków, a nie do niego. Dla mnie to są najlepsi bracia na świecie:) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.[/quote]nas z siostrą dzieli 6 lat i jesteśmy jak ogień i woda. rodzice raczej nie faworyzują żadnej z nas ale my się po prostu nie lubimy. gdyby była w potrzebie to bym jej pomogła, ale ze względu na to, że to moja siostra, nie prosto z serca. lepiej nam, kiedy nasze drogi się nie krzyżują.[/quote]I tak macie siebie.a żadna przyjaciółka ani koleżanka siostry lub brata nie zastąpi,choćbyś codziennie z nią czas spędzała i ja uwielbiala.to zawsze obca osoba i tyle
[b]gość, 10-01-16, 14:49 napisał(a):[/b]Ja w tym roku kończę 21 lat i może to głupie, ale chciałabym miec dziecko. Myślę, ze dałoby mi motywację do działania. Obecnie studiuję, ale nie wiem dokąd zmierza moje zycie, kim chce byc. Gdybym miala dziecko, miałabym przyjaciela za zawsze, nigdy by mnie nie opuściło i kochalo. jestem chyba dziwna…przede wszystkim to jesteś egoistką, jesli chcesz zrobic sobie dziecko bo ci smutno i czujesz sie samotna, a nie masz nawet stałej pracy zeby je utrzymac ani czasu żeby wychowac. Idiotka roku
Kendall i tak jest ładniejsza od niej.
[b]gość, 10-01-16, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.[/quote]A ja mam rodzeństwo. I szczerze wolałabym, żeby ich nie było. Zazdroszczę jedynakom.[/quote]Ja jestem jedynaczką i nigdy nie chciałam i nie chce mieć rodzeństwa.
[b]gość, 10-01-16, 13:40 napisał(a):[/b]kylie wredna szmata a głupia kendall zabiega o to by z nią czas spędzać Ale co zlego kylie powiedziala, jaki pstryczek w nos, ja piernicze, ludzie
[b]gość, 10-01-16, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.[/quote]A ja mam rodzeństwo. I szczerze wolałabym, żeby ich nie było. Zazdroszczę jedynakom.
Problem z trądzikiem to pikus w porównaniu z ilością zabiegów i operacji jakie sobie Kulie robi. I cóż z tego, jak i tak mocno retuszujje zdjęcia. Jej twarz znacznie różni się na fotach, które sama wrzuca od tych, które ktoś zrobi jej przypadkiem. Kylie jest mega zakompleksiona.
kylie wredna szmata a głupia kendall zabiega o to by z nią czas spędzać
[b]gość, 10-01-16, 09:12 napisał(a):[/b]Za to kendall jest naturalna i poradzila sobie z cera. Kylie na nieretuszowanych zdjeciach to kobyla niezbyt piekna i te kacze usta. Za to na insta wyglada jak bostwo.Niestety mimo tylu poprawek naprawdę wygląda średnio. Z mocnym makijażem jak zwykła kurwa, bez niego jak rasowa paskuda. Do sióstr naprawdę jest daleko.
ja pierdziele, zawsze chciałam o tym przeczytać
a ja z kolei uważam, że to kendall jest tą brzydszą- zdecydowanie. Może i ma ładną figurę, ale ten szeroki nos i czoło neandertalczyka psują całe wrażenie jakie robi ta panna. Kylie (po operacjach oczywiscie) prezentuje się o niebo lepiej. Nie żebym była zwolenniczką takiego sztucznego typu urody, ale mimo wszystko kendall to jednak dla mnie brzydkie kaczątko 🙂
[b]gość, 10-01-16, 10:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 10:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:21 napisał(a):[/b]ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.Masz rację, jednak zdarzają się nienawidzące się rodzeństwo. Zależy od tego czy rodzice w dzieciństwie nie tworzyli podziałów i ogólnie od charakterów.[/quote]Mam dużo młodszą siostrę, zawsze była ulubienicą a ja darmową opiekunką do dziecka, mogłabym to mieć jej za złe, ale czemu? Siostra to najbliższy człowiek, który mi pozostanie w przyszłości. Rodzina to rodzina i nic tego nie zmieni. Zrobiłabym dla niej wszystko :)[/quote]jestem autorką pierwszego kom. W moim domu były podziały, mój straszy brat- ulubieniec rodziców jak i dziadków. I oczywiście, nie znoszę tego, ALE mam żal do rodziców/dziadków, a nie do niego. Dla mnie to są najlepsi bracia na świecie:) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.[/quote]nas z siostrą dzieli 6 lat i jesteśmy jak ogień i woda. rodzice raczej nie faworyzują żadnej z nas ale my się po prostu nie lubimy. gdyby była w potrzebie to bym jej pomogła, ale ze względu na to, że to moja siostra, nie prosto z serca. lepiej nam, kiedy nasze drogi się nie krzyżują.
Na fimiku który wrzuciła z makijażem ze swoich urodzin widać, że jej skóra też nie jest idealna. Nie rozumiem tej rodziny, osobiście wolałabym wspierać moją siostrę.
[b]gość, 10-01-16, 07:26 napisał(a):[/b]Dlatego ciesze sie,ze nie mam rodzenstwa. Moje dziecko tez miec nie bedzie. Zazdrosc i jeszcze raz zazdrosc od poczatku do konca. Czesto tak mocna,ze rodzina sie rozpada…Nie masz pojęcia co tracisz. Ja wiem, że zawsze będę miała w nich pomoc i oparcie. Działa to oczywiście w obie strony. To kwestia wychowania. Jak rodzice się nie nadają na rodziców albo są ze sobą z przymusu to potem przenoszą to na dzieci. Nie wyobrażam sobie żebym miała w przyszlości jedno dziecko.
nie miała problemów ze skórą, za to miała i nadal widocznie ma ze swoją twarzą 🙂
O tak, tyle, że Kylie na każdym wyjściu wygląda jak rasowy kurwiszon. Do Kendall to niestety jej daleko
[b]gość, 10-01-16, 10:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:21 napisał(a):[/b]ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.Masz rację, jednak zdarzają się nienawidzące się rodzeństwo. Zależy od tego czy rodzice w dzieciństwie nie tworzyli podziałów i ogólnie od charakterów.[/quote]Mam dużo młodszą siostrę, zawsze była ulubienicą a ja darmową opiekunką do dziecka, mogłabym to mieć jej za złe, ale czemu? Siostra to najbliższy człowiek, który mi pozostanie w przyszłości. Rodzina to rodzina i nic tego nie zmieni. Zrobiłabym dla niej wszystko :)[/quote]jestem autorką pierwszego kom. W moim domu były podziały, mój straszy brat- ulubieniec rodziców jak i dziadków. I oczywiście, nie znoszę tego, ALE mam żal do rodziców/dziadków, a nie do niego. Dla mnie to są najlepsi bracia na świecie:) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
Pod taką warstwą zaprawy murarskiej, to nawet gremlina nie byłoby widać…
[b]gość, 10-01-16, 08:21 napisał(a):[/b]ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.Masz rację, jednak zdarzają się nienawidzące się rodzeństwo. Zależy od tego czy rodzice w dzieciństwie nie tworzyli podziałów i ogólnie od charakterów.
Przeciez.kendall jest twarza jakiejs lini kosmetyków do twarzy wlasnie na trądzik, wiec takie publiczne wyznania tylko.zwiekszaja jej sprzadaz, one dokladnie.wiedza co maja mowic.w wywiadach
[b]gość, 10-01-16, 07:49 napisał(a):[/b]Rodzeństwo to najgorsze co może być. Mój ojciec ma 2 braci i siostrę i co? Wszyscy mają go w dupie. Może liczyć tylko na rodzinę mojej mamy. A matka jest jedynaczka tak jak ja :)Ja nie znam zgodnego rodzeństwa z pokolenia moich rodziców. Zawsze skloceni wszyscy, zarówno u mnie w rodzinie jak i w rodzinach znajomych. Uważam że bycie jedynakiem jest swietne i dziękuję mamie, że nie podtarala mu się o rodzeństwo.
Za to kendall jest naturalna i poradzila sobie z cera. Kylie na nieretuszowanych zdjeciach to kobyla niezbyt piekna i te kacze usta. Za to na insta wyglada jak bostwo.
Za to ta druga wyglada jak karykatura.
[b]gość, 10-01-16, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:21 napisał(a):[/b]ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.Masz rację, jednak zdarzają się nienawidzące się rodzeństwo. Zależy od tego czy rodzice w dzieciństwie nie tworzyli podziałów i ogólnie od charakterów.[/quote]Mam dużo młodszą siostrę, zawsze była ulubienicą a ja darmową opiekunką do dziecka, mogłabym to mieć jej za złe, ale czemu? Siostra to najbliższy człowiek, który mi pozostanie w przyszłości. Rodzina to rodzina i nic tego nie zmieni. Zrobiłabym dla niej wszystko 🙂
Rodzeństwo to najgorsze co może być. Mój ojciec ma 2 braci i siostrę i co? Wszyscy mają go w dupie. Może liczyć tylko na rodzinę mojej mamy. A matka jest jedynaczka tak jak ja 🙂
ależ bzdury. Mam dwóch starszych braci i zrobiłabym dla nich praktycznie wszystko. Chociaż jestem najmłodsza, to jak słyszę, że doświadczyli jakiejś niesprawiedliwości, mam ochotę rzucić się na winnych i wydrapać im oczy. Cieszę się z sukcesów obu. Trzeba po prostu zrozumieć, że czyiś sukces nie oznacza naszej porażki, albo naszej niemożności osiągnięcia jakiegoś tam sukcesu.