Tajemnica wyszła na jaw. Bachleda-Curuś musiała podjąć decyzję w sprawie syna
Syn Alicji Bachledy-Curuś znów odwiedził Polskę, wzbudzając spore zainteresowanie. Tym razem uwagę zwrócił jednak nie jego wygląd, ani znane nazwisko ojca. Aktorka ujawniła szczegół, o którym do tej pory mówiła bardzo rzadko.
Syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella wychowuje się za granicą
Alicja Bachleda-Curuś od lat dzieli swoje życie między Stany Zjednoczone a Polskę. Owocem jej związku z hollywoodzkim aktorem jest urodzony w 2007 roku Henry Tadeusz Farrell, którego ojcem jest Colin Farrell.
Nastolatek dorasta w środowisku anglojęzycznym i to właśnie ten fakt w dużej mierze wpłynął na jego codzienne funkcjonowanie. Henry wielokrotnie towarzyszył ojcu na prestiżowych wydarzeniach filmowych i galach, w tym także podczas Oscarów w 2023 roku. Mimo regularnych wizyt w Polsce, chłopiec na co dzień porozumiewa się jednak po angielsku.
Dlaczego syn Bachledy-Curuś nie mówi po polsku? Aktorka tłumaczy
W rozmowach z mediami Alicja Bachleda-Curuś nie ukrywa, że temat języka był dla niej ważny i niełatwy. Aktorka przyznała, że początkowo bardzo zależało jej na tym, aby syn posługiwał się przede wszystkim językiem polskim.
Jak jednak wyjaśniła, rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.
Mimo że zależało mi bardzo, żeby mówił głównie po polsku, język angielski przychodził mu łatwiej. Słyszał go wszędzie wokół, a ja chciałam się z nim jak najszybciej i jak najpełniej porozumieć. Poszłam na kompromis – zdradziła w rozmowie z “Życiem na gorąco”.
Aktorka podkreśliła, że była to świadoma decyzja, podyktowana dobrem dziecka i codziennym funkcjonowaniem w międzynarodowym środowisku.
Polska wciąż jest dla niego ważna. Tak Henry radzi sobie u dziadków
Choć Henry nie mówi płynnie po polsku, Alicja Bachleda-Curuś dokłada starań, by nie odcinać go od korzeni. Każda wizyta w Polsce jest dla chłopca okazją do kontaktu z rodziną i polską kulturą.
Aktorka zdradziła, że przed wyjazdami do dziadków jej syn z dużym zaangażowaniem przygotowuje się językowo.
Przygotowuje sobie całe wypowiedzi na pamięć, kiedy jedzie do dziadków. Strasznie go to cieszy – opowiadała.
Pod koniec 2025 roku Bachleda-Curuś pojawiła się z synem w Krakowie, gdzie od kilku lat posiada apartament. Wspólne spacery po Rynku i udział w towarzyskich wydarzeniach pokazały, że choć życie aktorki toczy się głównie za oceanem, Polska wciąż pozostaje ważnym punktem odniesienia, także dla jej syna.





Życie aktorki toczy się za oceanem… Życie tak, ale jakiej aktorki???? Oba w niczym nie gra. Wstyd, że syn polskiego nie zna