Tak dziś wygląda psycholożka z “Rozmów w toku”. 70 kg mniej i medycyna estetyczna zrobiły swoje
Aleksandra Sarna lata temu dała się poznać widzom jako psycholożka występująca w popularnym programie TVN „Rozmowy w toku”. Dziś jednak wiele osób mogłoby jej nie rozpoznać, ponieważ przeszła spektakularną metamorfozę, która całkowicie odmieniła jej wizerunek. Jak wygląda teraz i czym się zajmuje?
Program “Rozmowy w toku”
„Rozmowy w toku” to polski program telewizyjny o charakterze talk-show, emitowany na antenie stacji TVN. Prowadzącą była Ewa Drzyzga, która stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek telewizyjnych w Polsce właśnie dzięki temu formatowi. Program zadebiutował w 2000 roku i był emitowany do 2016 roku.
Program poruszał tematy i problemy społeczne, obyczajowe i rodzinne, często dotyczące trudnych, kontrowersyjnych lub emocjonalnych spraw. W programie występowali bohaterowie, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami czy trudnościami życiowymi. W programie gościli również eksperci, którzy często komentowali przedstawiane sytuacje, a także psychologowie.
Zobacz więcej: Najpierw schudła 40 kilo, a teraz zoperowała brzuch! Ten zabieg kosztuje horrendalne pieniądze
Psycholożka z “Rozmów w toku” przeszła wielką metamorfozę
Szczególnie jako ekspert-psycholog w programie “Rozmowy w toku” dała poznać się Aleksandra Sarna. To właśnie ona najczęściej gościła w talk-show i podejmowała trudne tematy wraz z uczestnikami.
Okazuje się, że psycholożka z “Rozmów w toku”, która również jest doktorką nauk humanistycznych czy autorką kontrowersyjnych książek i e-booków, dziś jest nie do poznania. Aleksandra Sarna zrzuciła imponujące 70 kilogramów, a poza tym zdecydowała się na pokaźne tatuaże i kilka zabiegów z zakresu medycyny estetycznej, co zapewniło jej zupełnie nowy wizerunek.
Byłam wobec tego faktu [wagi 150 kg – przyp. red.] zupełnie bezradna, a odnosiłam wrażenie, że wpływa to na sposób, w jaki jestem rozumiana. Miałam poczucie, że jestem tylko moim ciałem, którego sama ani nie lubiłam, ani nie akceptowałam. Chudnięcie jest związane z bardzo silnym wsparciem społecznym, nastawieniem, że “ktoś w końcu coś ze sobą zrobił”. Przestałam być “grubą świnią”, a zaczęłam być Olą. To sprawiło, że trudno mi było się zatrzymać – mówiła Aleksandra Sarna w wywiadzie dla Ofeminin.pl.
Zobacz więcej: Zagrała córkę Solejuków w „Ranczu”. Minęło 10 lat, a ona wygląda tak, że przecieramy oczy

Aleksandra Sarna edukuje o samoakceptacji i jest autorką głośnych książek
Dziś Aleksandra Sarna sama na swoich mediach społecznościowych promuje samoakceptację i zachęca, aby przede wszystkim uszczęśliwiać siebie.
Samoakceptacja nie polega na tym, że nie zmieniamy swoich ciał, że nie leczymy otyłości (i nie mówcie mi, że bariatria to pójście na łatwiznę, bo nie ma nic trudniejszego niż położyć się na stole ze świadomością, że ważę 150 kg i mogę się nie obudzić, a w domu czeka dziecko, a jednocześnie wiesz, że jak się na nim nie położysz, to umrzesz z powodu otyłości). Samoakceptacja polega na tym, że nie przejmujemy się tym, co na temat naszych ciał i zmian powiedzą inni – pisała na Instagramie.
Poza Instagramowymi wpisami o samoakceptacji psycholożka dała się poznać w ostatnim czasie również jako autorka książek o ubiegłym i obecnym prezydencie Polski. Pozycję Andrzeju Dudzie zatytułowała “Debil. Studium przypadku”, ale wywołała tak duże kontrowersje i została czasowo wycofana ze sprzedaży. Drugą książę wydała o Karolu Nawrockim pod kolejnym, kontrowersyjnym tytułem: “Alfons. Studium przypadku”.
Zobacz więcej: Po „Plebanii” wyjechała do Dubaju. Tak po ponad dwóch dekadach wygląda Małgorzata Teodorska





Ale głupie babsko. Dalej jest grubasem.
Ale se bab siasua, wdaje nie byłaś tU gry b< na mmiz w trochę z a co się tegoroczny fuzja . Koc Gandhi duży nigdy niego jest dużo o.