Tak traktują mamę Madzi za kratami. Osadzone dają jej popalić

Katarzyna W. Fot. Forum. Katarzyna W. Fot. Forum.

Od jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Polsce minęło już kilkanaście lat, ale jej echa nie cichną. Historia półrocznej Madzi z Sosnowca wstrząsnęła opinią publiczną i na długo zdominowała media. Dziś główna bohaterka tamtych wydarzeń odbywa wieloletni wyrok, z dala od kamer i nagłówków. Za murami zakładu karnego życie wygląda jednak zupełnie inaczej niż w medialnych relacjach. Tam nie ma konferencji prasowych ani transmisji na żywo, są za to surowe reguły więziennej hierarchii i pamięć o przestępstwie, które do dziś wywołuje silne reakcje.

Katarzyna W. odsiaduje wyrok 25 lat więzienia

Katarzyna W., skazana prawomocnym wyrokiem na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo swojej półrocznej córki w 2012 roku, przebywa w zakładzie karnym już od ponad dekady. Wyrok zapadł w 2013 roku, a po oddaleniu kasacji przez Sąd Najwyższy kobieta została przewieziona do jednostki penitencjarnej na Śląsku.

Według informacji przekazywanych przez osoby znające realia więzienne, skazana nie wyróżnia się dziś zachowaniem. Ma unikać konfliktów i nie wychylać się ponad minimum konieczne do funkcjonowania w zamkniętej społeczności. W trakcie wieloletniego pobytu miała złożyć jedną oficjalną skargę, w związku z decyzją o umieszczeniu jej w monitorowanej celi.

Teoretyczną możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie uzyska dopiero po odbyciu 20 lat kary, czyli najwcześniej w 2032 roku.

Zobacz więcej: Tragiczna śmierć uwielbianej gwiazdy. Na pokład wnieśli ją siłą

Co się dzieje z matką Madzi w więzieniu?

W środowisku funkcjonariuszy mówi się, że ma status osoby medialnej. Oznacza to wzmożony nadzór i dodatkowe środki bezpieczeństwa. Sprawa sprzed lat była tak szeroko relacjonowana, że jej nazwisko do dziś jest rozpoznawalne również za murami więzienia.

Istotne znaczenie ma także charakter przestępstwa. W więziennej hierarchii osoby skazane za zabójstwo dziecka znajdują się na samym dole. To przekłada się na ostracyzm ze strony innych osadzonych i konieczność większej izolacji.

Jak swego czasu donosił Fakt w przeszłości doszło do niepokojącego zdarzenia podczas spaceru. Jedna ze współwięźniarek miała napluć Katarzynie W. w twarz. Według źródeł, z którymi rozmawiały redakcje zajmujące się sprawą, kobieta od początku pobytu w zakładzie karnym spotyka się z niechęcią części osadzonych. Nazywana jest także “dzieciobojem”.

Takie napięcia nie są rzadkością w przypadku głośnych spraw, które w opinii społecznej wywołały szczególne oburzenie. Pamięć o przestępstwie nie znika wraz z zamknięciem bramy więzienia.

Zobacz więcej: “Zaszłam w ciążę, jak przerwałam leczenie”. Zaskakujące wyznanie Dominiki Gwit

Sprawa Madzi z Sosnowca wciąż wraca w debacie publicznej

Historia z 2012 roku była jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń tamtej dekady. Początkowo informowano o rzekomym porwaniu dziecka, a sprawa przez wiele dni elektryzowała opinię publiczną. Ostatecznie śledztwo wykazało, że dziewczynka została zamordowana przez własną matkę.

Choć od tragedii minęły lata, temat powraca przy okazji kolejnych informacji o losach skazanej. W przestrzeni publicznej nadal pojawiają się komentarze i emocjonalne reakcje, co pokazuje, jak silny ślad pozostawiła ta sprawa.

Za więziennym murem codzienność toczy się według własnych zasad. Jednak nawet tam historia sprzed lat nie przestaje mieć znaczenia, zarówno dla współosadzonych, jak i dla opinii publicznej, która wciąż pamięta tamte wydarzenia.

Katarzyna W. Fot. Forum.
Katarzyna W. Fot. Forum.
Katowice 03.09.2013 r. Katarzyna W. Ogloszenie wyroku/ Forum
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

a co z tym jej partnerem jakoś się sprytnie wywinął matka go wybroniła pamiętam i adwokat bawił się w rycerzy dzieckiem nie zajmował jest też współwinny

Niech się nie dziwi,że nad nią wisi piętno zabujczyni.Tak jest obecnie i będzie trwało po wyjściu na wolność. Będzie zmuszona do samotności i zagrożenia.Jestem pewny, że to wie i będzie musiała zmniknąć z Kraju,bo ludzie nie dadzą jej zyć w spokoju.