Tak ukarali Dodę za pomoc psom. Do schroniska wzywano policję!
Napięcie w Sobolewie sięga zenitu. Zaledwie chwilę po głośnym spotkaniu Dody z wójtem w urzędzie gminy doszło do kolejnych scen, tym razem pod bramą schroniska. Kamery były włączone, emocje rosły, a finał okazał się dramatyczny dla wszystkich obecnych.
Doda wpadła do siedziby wójta w Sobolewie
Doda od kilku dni intensywnie angażuje się w nagłaśnianie sprawy schroniska w Sobolewie, które, według relacji aktywistów i wolontariuszy, ma być przykładem tzw. patoschroniska. Artystka otwarcie mówi o systemowych zaniedbaniach i mechanizmach, które sprzyjają cierpieniu zwierząt, a jednocześnie pozostają bez realnej kontroli.
W czwartek 22 stycznia Doda pojawiła się w Urzędzie Gminy w Sobolewie, by bezpośrednio rozmawiać z władzami na temat sytuacji zwierząt oraz odpowiedzialności samorządu. Na miejscu obecna była również nasza redakcja.
Gdy artystka weszła do budynku, natychmiast znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Zamiast krótkiego komentarza doszło do długiej, emocjonalnej wypowiedzi przed kamerami, w trakcie której Doda prezentowała dokumenty, zdjęcia i własne wnioski dotyczące funkcjonowania schroniska. To był dopiero początek wydarzeń, które tego dnia przeniosły się także poza mury urzędu.
Afera schroniska w Sobolewie się zaostrza
Jeszcze tego samego dnia, po burzliwej rozmowie z władzami gminy, Doda wraz z dziennikarzami i wolontariuszami pojawiła się pod bramą schroniska w Sobolewie. Wizyta miała być naturalnym następstwem wizyty u wójta, a wszyscy spodziewali się możliwości zobaczenia warunków na miejscu. Stało się jednak coś zupełnie innego.
Na nagraniach wydarzeń, w których uczestniczyła nasza redakcja, widać moment, gdy kierownik schroniska odmawia wstępu na teren obiektu zarówno dziennikarzom, jak i wolontariuszom. Doda próbowała wyjaśnić sytuację, padły mocne słowa.
Ja sama tam nie wejdę. Ja nie wiem, co pan mi zrobi. Ja muszę wejść ze swoim menadżerem, ze swoją prawniczką. Ja nie będę sama wchodzić – mówiła artystka, stojąc przed bramą.
Odpowiedź była równie zaskakująca:
To wejdzie pani z policją – usłyszała od mężczyzny przy wejściu.
Doda nie kryła emocji:
Pan nie ma policji na pstryknięcie palcem. To nie są pana ochroniarze. No to czego pan się boi? Co ja panu zrobię? – mówiła głośno, zwracając się do zamykającego bramę mężczyzny.
W tym momencie do rozmowy włączyli się dziennikarze. “A dlaczego my nie możemy wejść?” – padło z tłumu.
Zamiast odpowiedzi, kierownik zamknął bramę na klucz. Chwilę później odszedł, nie reagując na kolejne pytania i prośby, by choć zajrzeć na teren schroniska i zobaczyć psy.
Padło pytanie o konsekwencje
Gdy brama pozostała zamknięta, a rozmowa urwała się bez wyjaśnień, artystka zwróciła się do zgromadzonych:
Jest jakaś kara za wejście tam? – pytała, nie kryjąc frustracji.
Odmowa dotyczyła nie tylko Dody, ale również mediów i wolontariuszy, którzy chcieli zobaczyć zwierzęta i warunki ich przetrzymywania.
Z relacji obecnych wynika, że zamiast merytorycznej rozmowy i otwartości, pojawiła się zapowiedź wezwania policji. To właśnie ten moment wielu odebrało jako próbę zastraszenia i odcięcia dostępu do informacji.
Sobolew pod lupą całej Polski
Sprawa schroniska w Sobolewie już wcześniej wzbudzała ogromne emocje. Teraz, po scenach pod zamkniętą bramą, zainteresowanie tylko rośnie. Odmowa wpuszczenia dziennikarzy i wolontariuszy, wezwanie policji oraz milczenie kierownika schroniska sprawiły, że pytania mnożą się szybciej niż odpowiedzi.





znajoma mówi ,że ten kto nie kocha zwierząt to zły człowiek. coś w tym jest
Oszustka inwestycyjna rozlicza oszustkę schroniskową. Ale komedia:) Doda sama jest najlepszym dowodem na to że mając kasę i prawników można się wyłgać ze wszystkiego
Szum medialny i bicie piany.
Są zawsze dwie strony.
Niech Doda i aktywistki założą swoje schroniska.
Dopuki nikt nie został skazany jest wobec prawa niewinny.
Winę trzeba udowodnić.
Bardzo dobrze. 5 facetów probowala zniszczyć za pomocą przekupnych mediów, teraz chce pozamykać schroniska…
brawooooooooooooooooooooo
Dorota, dziękuję. Jesteś wspaniała. Jakieś cymbały zakompleksione coś brzęczą i sieją hejt, ale w d…e z nimi !
Patuska próbuje ocieplić swój wizerunek. Królowa śniegu. Tylko dzieci są w stanie się nabrać na jej kryształowe serce. Obrzydliwa osoba obrzydliwie traktująca ludzi.