Tak wyglądały początki uczucia Lesar i Zillmann. “Od razu się zakochałam”
Jeszcze niedawno widzowie oglądali je razem na parkiecie “Tańca z Gwiazdami”, dziś ich relacja wykracza daleko poza program. Janja Lesar i Katarzyna Zillmann od miesięcy pojawiają się razem nie tylko zawodowo, ale i prywatnie, a ich historia, choć początkowo była tematem spekulacji, z czasem zaczęła nabierać coraz bardziej konkretnych kształtów. Teraz tancerka zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak to wszystko się zaczęło.
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann. Od treningów w “TzG” do związku
Ich porozumienie było widoczne niemal od pierwszych wspólnych treningów. Chemia, która początkowo przejawiała się w pracy nad choreografiami, szybko zaczęła wychodzić poza salę taneczną. Przez długi czas obie unikały jednoznacznych deklaracji, choć wiele wskazywało na to, że łączy je coś więcej.
Dopiero na początku roku Janja Lesar potwierdziła, że rzeczywiście są parą. Od tego momentu nie tylko nie ukrywają swojej relacji, ale też coraz częściej pokazują wspólne życie, zarówno w kontekście pracy, jak i wspólnej codzienności.
Janja Lesar o uczuciach do Katarzyny Zillmann
W rozmowie z Moniką Richardson tancerka wróciła do początków tej relacji i nie próbowała jej w żaden sposób minimalizować. Wręcz przeciwnie, mówiła o niej wprost i bardzo osobiście.
Od razu się zakochałam w Kasi. W człowieku. Im bardziej ją poznawałam, jaka jest, taka osoba, która ma tak dużo pasji w sobie, determinacji, a z drugiej strony takiej miękkości. Jak zaczęłyśmy się bliżej poznawać, jakie było jej dzieciństwo […], to jeszcze bardziej kocham tę całość, która była różna. Jest pięknym człowiekiem – przyznała.
Z jej słów wyłania się obraz relacji, która nie opiera się wyłącznie na emocjach z pierwszego momentu, ale pogłębia się wraz z poznawaniem drugiej osoby.
Janja Lesar o etykietach i rozstaniu z narzeczonym
W wywiadzie pojawił się też wątek reakcji otoczenia i przypisywania ich relacji konkretnych etykiet. Lesar zaznaczyła, że same komentarze nie były dla niej problemem, ale trudniejsze okazały się konsekwencje zmian w jej życiu prywatnym.
Po ponad dwóch dekadach związku rozstała się z Krzysztofem Hulbojem. Jak podkreśliła, to właśnie ten aspekt był dla niej najbardziej wymagający, nie ze względu na opinię publiczną, ale na emocje osób, które były częścią jej życia.
Nigdy mnie nie bolało. Czemu by mnie bolało coś, co jest we mnie? Bolało mnie raczej to, że moje zmiany powodują ból innemu człowiekowi, który będzie musiał się teraz zmierzyć z inną rzeczywistością. […] A ja chcę dla tych ludzi tylko dobrze – powiedziała.
To wyraźne rozróżnienie między tym, co publiczne, a tym, co naprawdę osobiste.
Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy była refleksja nad podejmowaniem decyzji. Lesar przyznała, że przez lata funkcjonowała ostrożnie, często kierując się tym, co “powinno się” zrobić, zamiast tym, czego naprawdę chce. Relacja z Katarzyną Zillmann stała się dla niej momentem przełomowym.
Jaka cena będzie? Nie wiem, ale jestem gotowa zaryzykować. Może ten jeden raz w życiu. […] Lepiej się nie wychylać, nie pobiegnąć, bo możesz sobie złamać nogę […], a ja chciałam ten jeden raz zobaczyć, jak to jest, jak po prostu nie słuchasz tego wszystkiego – przyznała.
To właśnie ta decyzja, podjęta mimo niepewności, stała się początkiem nowego etapu w jej życiu.
Dziś Lesar i Zillmann nie tylko tworzą związek, ale też nadal współpracują zawodowo. Wspólnie trenują, przygotowują choreografie i pojawiają się na wydarzeniach związanych z tańcem.
Ich historia nie jest już tylko “wątkiem z programu”, ale czymś, co rozwija się na oczach widzów, bez większego dystansu, za to z dużą szczerością. I wygląda na to, że to dopiero początek kolejnego rozdziału.





Pod chmurką lonw IT aby okr to be ko w fuj!!!!
Nikt nie jest doskonały