Takich alimentów żąda matka nieślubnego syna Rutkowskiego. Horrendalna kwota i krzyki w sądzie

Afera na rozprawie o alimenty Krzysztofa Rutkowskiego, fot. Facebook/KAPiF Afera na rozprawie o alimenty Krzysztofa Rutkowskiego, fot. Facebook/KAPiF

Krzysztof Rutkowski to najpopularniejszych polski detektyw, którego życie prywatne od lat budzi sporo emocji. Jego żona, Maja Rutkowski w programie TVN opowiedziała o dawnych romansach męża, a teraz doszło do rozprawy sądowej o alimenty dla jednego z jego nieślubnych synów. Chłopak wnioskował o podniesienie świadczenia, a gwiazdor o jego obniżenie. Nietrudno było wywołać awanturę między zwaśnionymi.

Wszystkie dzieci Krzysztofa Rutkowskiego

Maja i Krzysztof Rutkowscy są małżeństwem od 2019 roku i wspólnie wychowują syna, Krzysztofa Juniora. Para w mediach nie ukrywa upodobań do luksusów oraz kontrowersji. Celebrytka obecnie występuje w programie “Królowa przetrwania”, gdzie opowiedziała m.in.: o przeszłości znanego detektywa. Ich syn nie jest jego jedynym dzieckiem.

Krzysztof Rutkowski ma być ojcem jeszcze jednego chłopaka oraz córki. Jak jednak podkreśla gwiazda, nie miała ona okazji poznać pasierbicy, a i jej partnerowi nie było po drodze do spotkań. Głośno za to jest o drugim nieślubnym synu detektywa, Aleksandrze. Kilka lat temu media rozpisywały się o konflikcie jego matki z byłym partnerem.

Natasza Zych twierdziła, że detektyw jest ojcem jej syna Aleksandra, który urodził się w 2009 roku. Początkowo mężczyzna zaprzeczał tym informacjom, choć przyznał, że miał z kobietą krótki romans. Sprawa trafiła do sądu, a badania DNA ostatecznie potwierdziły, że chłopiec jest jego biologicznym dzieckiem. Później doszedł spór o alimenty, który trwa do dziś. Kolejna rozprawa nie przyniosła rozwiązania, za to pokazała napiętą sytuację między zwaśnionymi stronami. Doszło do awantur.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Maja Rutkowski powiedziała za dużo w “Królowych Przetrwania”. Krzysztof wściekły?!
Krzysztof Rutkowski/AKPA
Romanse Krzysztofa Rutkowskiego wzbudzają sporo emocji, fot. AKPA

Sądowa batalia o alimenty dla nieślubnego syna Krzysztofa Rutkowskiego

8 kwietnia w łódzkim sądzie odbyła się rozprawa o wysokość alimentów Krzysztofa Rutkowskiego wobec nastoletniego syna. Aleksander wnioskował o podniesienie świadczenia do 30 tysięcy złotych miesięcznie. Detektyw z kolei domagał się ich obniżenia z 2000 tysięcy złotych, które obowiązują go obecnie do tysiąca. Na sali obecna była także Natasza Zych, która w rozmowie z “Super Expressem” zdradziła szczegóły zeznań byłego partnera. Miał on zapewniać, że nie posiada wystarczających funduszy do zapłaty alimentów.

Krzysztof twierdził, że ma tylko 6 tys. na życie na koncie. I żona też nic nie zarabia, mimo że występuje w telewizji… Zapewniał, że oni wszystko w barterach dostają, a on sam właściwie nie wie ile na siebie wydaje. On żyje w oderwaniu od rzeczywistości kompletnie… Ja dla syna w sezonie wynajmuję przyczepę na Helu, a on twierdził, że taniej niż nad polskie morze to do Dubaju… On znowu wystraszył i zastraszył swoje dziecko – mówiła.

Swoją wersją wydarzeń podzielił się także Krzysztof Rutkowski. Według detektywa sprawa sądowa jest sposobem na wyłudzenie od niego pieniędzy.

Regularnie płacę alimenty. Nie spóźniłem się z płatnościami ani jednego dnia. Uważam, że 3 tys. zł miesięcznie to wystarczające alimenty. […] To typowe naciągactwo i próba wyłudzenia pieniędzy. Niech sąd zdecyduje o realnych możliwościach utrzymania dziecka. Skoro ja położę 3 tys. zł i ona jako matka ma również obowiązek utrzymywać dziecko w tych ramach ekonomicznych, to mamy kwotę 6 tys. Na utrzymanie 16-letniego chłopaka taka kwota w zupełności wystarczy – skwitował.

Na sali nie zabrakło nerwowych momentów. 17-letni Aleksander nie ukrywa, że obecność ojca była dla niego ogromnym stresem.

Zobacz więcej: Młody Rutkowski to wykapany tatuś! Nie uwierzycie, co zrobił…

Krzyki i awantury w sądzie. Tak przebiegała rozprawa

Według relacji syna Krzysztofa Rutkowskiego miał on zeznawać w sądzie bez obecności ojca. Ten jednak przyszedł, by wyprowadzić go z równowagi. Miał zacząć się awanturować i krzyczeć, co wywołało u nastolatka stres.

Ja uważam, że to zostało zrobione w sposób podły i celowy – żeby mnie wyprowadzić z równowagi. Krzysztof miał przyjść po moich zeznaniach, a przyszedł specjalnie przed. Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że się zrobił cały czerwony i bałem się, że dostanie zawału.

Chłopak dostrzega niesprawiedliwość wobec swojego traktowania względem drugiego syna Krzysztofa Rutkowskiego.

Ja mam takie same odczucia jak 12 lat temu na badaniach DNA. Taki lęk. Coś, czego nie czuję na co dzień. Normalnie przecież nikt przy mnie nie krzyczy… On mówił o swoim drugim synu, że ma takie i takie potrzeby, a ja co? Jestem gorszy? To nie jest komfortowe – podkreślał.

Sytuacja w sądzie nie była komfortowa i z pewnością nie ułatwi rozstrzygnięcia sporu. Żadna ze stron nie zamierza ustępować. Z pewnością to nie ostatnia awantura, którą uchwycą dziennikarze.

Zobacz więcej: Życie łóżkowe Rutkowskich. Maja wypaliła o… czworokącie!
Krzysztof Rutkowski/AKPA
Krzysztof Rutkowski, fot. AKPA
Rodzina Rutkowskich, fot. KAPiF
Rodzina Rutkowskich, fot. KAPiF
 

Weronika Chmielewska - Redaktor

Weronika Chmielewska, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową. Pasjonatka świata filmów i seriali z Polski, Ameryki oraz Azji. Wcześniej związana z portalem Świat Gwiazd.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Żebyś w piekle się spali