Tatuś Lily Allen używał jej do…
Tatuś Lily Allen używał jej do sprzedaży narkotyków. I to w momencie, kiedy miała osiem miesięcy!
Mała służyła mu za narzędzie marketingowe.
– Nie widziałem nic złego w zabieraniu małej Lily ze mną. Lepsze to od bezdomnych ludzi z psami – powiedział ojciec piosenkarki. – Uroczy szczeniak gwarantuje, że klienci przystaną i pogłaszczą go, za co dają pieniądze. Lil’ siedziała obok stoiska gaworząc sobie, a ja nakręcałem sprzedaż.
To się nazywa rodzic pracujący.
okropnny ten jej ojciec
Hehe, wiadomo, że mówi to dla jaj, a wy (jak zwykle) robicie z niego samego szatana, natomiast (jak zwykle) Brit jest biedna i wszyscy ją dręczą…
Ja tam się nie dam nabrać,o :p:p 😀 Na 99%mówił to dla jaj,kto by się tam przyznał do tego?! Musiałby mieć nieźle nasrane w głowie,żeby się takimi rzeczami chwalić…choć, kto tam ich wie 😀
no to juz wiemy skad to zachowanie :>
Okropnie to się kojarzy tytuł, kiedy jeszcze nie zna się treści newsa. 😉
Współczuję jej dzieciństwa, to wiele tłumaczy jej zachowanie
L. Alien…już wiadomo, dlaczego tego jest taka inna ;ppTe opary heroiny…
No tak. Super tatuś. O dziecku w ogóle nie pomyślał, tlyko o kasie;/
pomylony jakiś ten gość
i sam to wyznał?
ale pierdoły
hehehe… co w rodzinie to nie zginie 😀
o nie… super tata 😀 hehe
nie pomyślał, że jej się mogło coś stać? 😛 niezły ojczulek ;p
podobna na tym zdjęciu do muchy
To się nazywa wykorzstać WŁASNE dziecko! Normalnie brawa dla taty :/
No to niezły tatuś.
heh dobry news 😛 a co do ojca…zenujace :/ chociaz wiadomo ze dla takich rzeczy czlowiek moze poswiecic i wszystko.