Taylor Swift znowu wywołała skandal. Podobno jej nowa piojseka „Dorothea” jest o Selenie Gomez. Internauci próbują odczytywać znaczenia tekstu.

Taylor Swift śpiewa o Selenie Gomez

Selena Gomez WSTAWIŁA SIĘ za Taylor Swift w publicznej walce z managerem gwiazd-Scooterem Braunem

Twierdzą, że tytuł piosenki jest nawiązaniem do ulubionego filmu Seleny, czyli Czarnoksiężnik z krainy Oz,. „Dorothy” to także imię postaci, którą grała w The Fundamentals of Care.

W piosence słyszymy: „Masz błyszczących przyjaciół, odkąd wyjechałeś z miasta”. Można rozumieć, że ma tylko znajomych celebrytów odkąd wyjechała z Teksasu do Hollywood.

Co zaszło między Seleną Gomez i Taylor Swift od czasu odwyku?

Taylor opisuje również Dorotheę jako „królową sprzedającą sny, makijaż i magazyny”, co może być odniesieniem do nowej serii kosmetyków Selena Rare Beauty, a także niezliczonych okładek magazynów przez ostatnie lata.

Mały ekran to jedyne miejsce, w którym cię teraz widzę – śpiewa Swift.

Odnosi się do tego, że może teraz komunikować się z Seleną tylko przez FaceTime przez obostrzenia.

Selena Gomez i Taylor Swift nie odzywają się do siebie!

Pojawiają się też teorie, że wcale nie chodzi o Gomez, a o parę zakochanych, która rozstała się,  żeby gonić za swoimi marzeniami. Była dziewczyna jest teraz sławna, a on widzi ją tylko w telewizji i w magazynach.

Taylor mówiła, że album Evermore i Folklore łączą fakty i fikcję, więc możliwe, że utwór jest o fikcyjnej postaci.

Selena Gomez i Taylor Swift w 2012 roku. Fot. Forum