Ted Williams trafił na odwyk
Ted Williams, znany już jako Złoty Głos, wielokrotnie zapewniał o tym, jak podźwignął się z uzależnienia od alkoholu i narkotyków.
– Od ponad 2,5 roku jestem czysty – przekonywał.
Okazuje się, że nie była to prawda. Mężczyzna, który nagle znalazł się w centrum uwagi mediów, ciężko znosi wielką popularność, jaka na niego spadła.
Dlatego postanowił pójść na odwyk.
Ted twierdzi, że nie chce zmarnować szansy danej mu od losu – jego była żona i pięć córek utwierdzają go w przekonaniu, że decyzja o leczeniu jest jedną z najlepszych, jakie ostatnio podjął.
Jedna z córek powiedziała na antenie, że od kiedy “tatuś jest sławny\”, pije znowu.
Amerykanie mają zatem nową maskotkę, której mogą kibicować. My też trzymamy kciuki.
nie jestem amerykanką, a też mu kibicuję!
jest taki zart o narkomanach: JAK ROZPOZNAC, ZE NARKOMAN KLAMIE? POTYM JAK OTWORZYL USTA. Gdy juz ktos wpadnie w to bagno, to juz nigdy nie bedzie taki jak na poczatku.
Może nie kłamał, co ??Mówił, że jest czysty.POTEM mógł zacząć pić. Pewnie na początku powiedział, że jest czysty, a dopiero potem, jak te wszystkie media go dopadły zaczął pić.
gość14-01-11, 10:45, Ocena: 0 +/- cytujPokaż komentarzgość, 14-01-11, 10:40 napisał(a): Amerykanie długo nie będą kibicować komuś kto zmarnuje szansę bo okazał się zwykłym lumpem. Może sam jesteś lumpem! Jak dla mnie to ciepły człowiek, może miał ciężkie życie, ale każdemu należy się druga szansa… To musi być trudne – jednego dnia śpisz a ulicy, a drugiego uwielbiają cię miliony. Poza tym córeczki wyczuły pismo nosem i nagle im się przypomniało o tatusiu? Jakoś do tej pory żadna się nie martwiła, że nie nocuje w domu… Alez ty poinformowana jesteś? Skąd wiesz ze sie nim nie interesowaly? A moze to on miał je w dupie i chlał i ćpał.
Nie musiał kłamać może znów zaczął pić, czy brać, bo nie może poradzić sobie z popularnością? Czy ktoś o tym pomyślał pisząc te wypociny? Najłatwiej jest kogoś ocenić nie znając realiów uzależnienia, o!
Biedaczek, najpierw chlał bo był biedny – teraz zacznie chlać bo jest bogaty… No współczucie, najlepiej na koszt podatnika.
gość, 14-01-11, 12:47 napisał(a):ciekawe czy zona i corka martwily sie nim jak byl biedny i bezdomny wtedy pil ale byl biedny teraz jest bogaty i tez pije to wielkie zainteresowanie Dokładnie. Zastanawiałam się, czemu żadna z jego córek nie mogła mu pomóc wcześniej..
sex z takim ??? jezu-nie !
Alkoholik/narkoman zwykle nie chce, żeby ktoś mu pomagał (bo wiązałoby się to z przymusową abstynencją). Z drugiej strony: gdzie był “kochający” tatuś, gdy córki dorastały? Pewnie wstydziły się, że leży zapruty pod płotem. Ma facet szansę jak mało kto – pytanie co z nią zrobi.
Mnie się wydaje, że był czysty… ale alkoholicy, to niezwykle słabi ludzie i wystarczy trochę stresu, by decyzję o abstynencji zawiesić. On potrzebuje wsparcia- ten cały medialny szum, być może pomógł go wyrwać z ulicy, ale ogólnie mu nie służy…
ciekawe czy zona i corka martwily sie nim jak byl biedny i bezdomny wtedy pil ale byl biedny teraz jest bogaty i tez pije to wielkie zainteresowanie
gość, 14-01-11, 10:40 napisał(a):Amerykanie długo nie będą kibicować komuś kto zmarnuje szansę bo okazał się zwykłym lumpem.Może sam jesteś lumpem! Jak dla mnie to ciepły człowiek, może miał ciężkie życie, ale każdemu należy się druga szansa… To musi być trudne – jednego dnia śpisz a ulicy, a drugiego uwielbiają cię miliony. Poza tym córeczki wyczuły pismo nosem i nagle im się przypomniało o tatusiu? Jakoś do tej pory żadna się nie martwiła, że nie nocuje w domu…
Amerykanie długo nie będą kibicować komuś kto zmarnuje szansę bo okazał się zwykłym lumpem.