To działo się z jej ciałem, gdy chorowała na raka. Joanna Górska wyznała prawdę, o której inni milczą
Joanna Górska wróciła wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia. Podczas rozmowy z Pauliną Sawicką Górska w RFM FM dziennikarka opowiedziała o walce z agresywną postacią raka piersi, lęku o przyszłość i zmianach, jakie choroba oraz leczenie wywołały w jej ciele.
Pisała listy do syna
Diagnoza nowotworowa całkowicie odmieniła codzienność Joanny Górskiej. Jak przyznała, moment usłyszenia, że choruje na agresywną postać raka piersi, był dla niej doświadczeniem granicznym, które przewartościowało wszystko. W obliczu leczenia i niepewności zaczęła przygotowywać się nawet na najczarniejszy scenariusz.
Dziennikarka nie ukrywa, że jednym z najtrudniejszych elementów tej walki był strach o syna. To właśnie wtedy zaczęła robić coś, co dla wielu osób może brzmieć wstrząsająco, ale dla niej było próbą zostawienia po sobie obecności i czułości na przyszłość. Chciała mieć pewność, że jeśli zabraknie jej przy najważniejszych momentach w jego życiu, on i tak dostanie od niej słowa wsparcia.
Pisałam listy do mojego syna na jego przyszłe urodziny; na trzynaste, czternaste, piętnaste, na osiemnastkę. Bałam się, że może mnie przy nim nie być — wyznała w RMF FM.
Jej ciało zmieniało się z tygodnia na tydzień
Leczenie onkologiczne odcisnęło na organizmie Joanny Górskiej ogromne piętno. Dziennikarka przyznała, że w krótkim czasie jej ciało zaczęło się gwałtownie zmieniać, a ona sama momentami przestawała rozpoznawać własne odbicie. To doświadczenie było dla niej nie tylko fizycznym obciążeniem, ale też ogromnym wyzwaniem psychicznym.
Dopiero w tej części rozmowy wybrzmiało najmocniej, jak bardzo choroba wpłynęła na jej codzienność i poczucie własnej tożsamości. Zmagała się nie tylko z lękiem i leczeniem, ale też z tym, jak szybko organizm wymykał się spod kontroli.
Najpierw na wadze zobaczyłam 42 kilogramy, później 72. Człowiek przestaje poznawać siebie w lustrze — podkreśliła.
Dziś pomaga innym kobietom po diagnozie
Choć najtrudniejszy etap leczenia Joanna Górska ma już za sobą, to nie ukrywa, że doświadczenie choroby na zawsze zostanie częścią jej historii. Zamiast jednak pozwolić, by całkowicie ją zdefiniowało postanowiła wykorzystać własne przeżycia do wspierania innych. Dziś angażuje się w pomoc kobietom, które właśnie usłyszały podobną diagnozę i próbują odnaleźć się w nowej, często przerażającej rzeczywistości.
Joanna Górska od lat jest związana z mediami, ale obecnie równie mocno angażuje się w działalność społeczną. Jako prezes Fundacji Silni Sobą pomaga pacjentom i ich bliskim wracać do normalności po chorobie. Jej historia nie jest już tylko opowieścią o lęku i walce, ale także o odzyskiwaniu życia na własnych zasadach.





