TO KONIEC! Tym ruchem Chris Pratt ostatecznie zakończył małżeństwo
W sierpniu Chris Pratt (38 l.) i Anna Faris (41 l.) ogłosili separację. Wielu miało jednak nadzieję, że uda im się dojść do porozumienia i rozwodu nie będzie.
Takiego obrotu sprawy u Pratta i Faris nikt się nie spodziewał!
Niestety, jak podaje TMZ Chris złożył pozew w sądzie. Powodem rozstania mają być „różnice nie do pogodzenia”. Niemal w tym samym czasie wpłynął dokument Anny Faris o podobnej treści.
Ponoć rozstali się w zgodzie, podzielili po równo opieką nad synem, dokonali również już podziału majątku, więc jeśli ktoś liczył na głośny, pełen dramatów rozwód, to nic z tego.
Anna Faris nie widzi już szans na uratowanie małżeństwa
Szkoda, że się nie udało?


Aha, co do tego katowania. Zapros ta kolezanke do siebie i naprowadz na ten temat i wlacz dyktafon w tel. Oczywiscie tak zeby nie qiedziala. Nagraj rozmowe Bedziesz miala dowod.
Są siebie warci. Do momentu, w którym dowiedziałam się, jak traktują zwierzęta uważałam ich za sympatycznych ludzi (magia zdjęć 😉 ). Teraz, patrząc na nich, czuję obrzydzenie. Nikt, kto ma takie podejście do słabszych, jak ta dwójka, nie zasługuje na szacunek.P.S. Z mojego podwórka. Znajoma z pracy, któregoś razu opowiedziała mi pewną historyjkę o swoim koledze (szwagier jej chłopaka). Facet bardzo sympatyczny, do rany przyłóż, serce na dłoni (jej słowa)…aby odreagować problemy rodzinne i inne stresy katuje psy. Wszyscy we wsi o tym wiedzą (poza żoną i najbliższymi) i w momencie, gdy mają “jakiś problem” przychodzą do niego, bo wiedzą, że on się tym zajmie. Facet opowiedział jej o tym po paru głębszych. Byłam w szoku, ale znajoma usprawiedliwia jego czyny (!!!). Bo, j.w. chłopina musi odreagować jakoś stres…zabijając, katując zwierzęta!!! Akcja rozgrywa się daleko od mojego miasta, tak więc policja i podobne sprawy odpadają. Zdanie o znajomej zmieniłam momentalnie. Niby też dziewczyna wrażliwa na krzywdę innych…
[Szanowna Pani, ma Pani wiedzę nt. przestępstwa, więc nie informując organów ścigania staje się pani współwinną. Czy gdyby np. mieszkała Pani w Krakowie i będąc na wczasach, powiedzmy we Władysławowie, była świadkiem włamania, gwałtu, kradzieży, pobicia, również nie podjęłaby Pani działań, bo ma Pani daleko? Czy może chodzi o znieczulicę, bo zwierze i tak nie zgłosi sprawy a Pani ma o czym opowiadać na forach i pewnie też koleżankom z pracy? Jest mnóstwo organizacji, które zajmą się sprawą, nie angażując Pani delikatnej i wrażliwej na opinie koleżanek psychiki nadmiernie, o ile oczywiście Pani nie zmyśla. Za tego typu czyny obowiązuje kara bezwzględnego pozbawienia wolności. [/quote]Dziękuję za tę opinie (miejscami złośliwą, ale konkretną). Tylko zgłaszając sprawę na policję trzeba mieć dane podejrzanego, a na chwilę obecną nie posiadam takich informacji, dlatego mam związane ręce. Chyba, że ma Pani/Pan jakieś sensowne rozwiązanie tej sytuacji?
gość: mmmm, 03-12-17, 12:19 napisał(a):[Szanowna Pani, ma Pani wiedzę nt. przestępstwa, więc nie informując organów ścigania staje się pani współwinną. Czy gdyby np. mieszkała Pani w Krakowie i będąc na wczasach, powiedzmy we Władysławowie, była świadkiem włamania, gwałtu, kradzieży, pobicia, również nie podjęłaby Pani działań, bo ma Pani daleko? Czy może chodzi o znieczulicę, bo zwierze i tak nie zgłosi sprawy a Pani ma o czym opowiadać na forach i pewnie też koleżankom z pracy? Jest mnóstwo organizacji, które zajmą się sprawą, nie angażując Pani delikatnej i wrażliwej na opinie koleżanek psychiki nadmiernie, o ile oczywiście Pani nie zmyśla. Za tego typu czyny obowiązuje kara bezwzględnego pozbawienia wolności. [/quote]Dziękuję za tę opinie (miejscami złośliwą, ale konkretną). Tylko zgłaszając sprawę na policję trzeba mieć dane podejrzanego, a na chwilę obecną nie posiadam takich informacji, dlatego mam związane ręce. Chyba, że ma Pani/Pan jakieś sensowne rozwiązanie tej sytuacji?[/quote]Znasz nazwisko jej chłopaka? Jesteś w stanie powiedzieć, gdzie ta osoba mieszka? Gdyby Ci zależało, żeby pomóc umiałabys znaleźć sposób. Ludzie znajdują swoich oprawców nawet na fejsie – tak zrobiły dziewczyny z katowic, kiedy nieznany sprawca pociął im twarze.
Zbieraj dane i informacje. I zrob dobry uczynek. Pomoz naszym slabszym braciom.
gość: mmmm, 03-12-17, 09:53 napisał(a):Są siebie warci. Do momentu, w którym dowiedziałam się, jak traktują zwierzęta uważałam ich za sympatycznych ludzi (magia zdjęć 😉 ). Teraz, patrząc na nich, czuję obrzydzenie. Nikt, kto ma takie podejście do słabszych, jak ta dwójka, nie zasługuje na szacunek.P.S. Z mojego podwórka. Znajoma z pracy, któregoś razu opowiedziała mi pewną historyjkę o swoim koledze (szwagier jej chłopaka). Facet bardzo sympatyczny, do rany przyłóż, serce na dłoni (jej słowa)…aby odreagować problemy rodzinne i inne stresy katuje psy. Wszyscy we wsi o tym wiedzą (poza żoną i najbliższymi) i w momencie, gdy mają “jakiś problem” przychodzą do niego, bo wiedzą, że on się tym zajmie. Facet opowiedział jej o tym po paru głębszych. Byłam w szoku, ale znajoma usprawiedliwia jego czyny (!!!). Bo, j.w. chłopina musi odreagować jakoś stres…zabijając, katując zwierzęta!!! Akcja rozgrywa się daleko od mojego miasta, tak więc policja i podobne sprawy odpadają. Zdanie o znajomej zmieniłam momentalnie. Niby też dziewczyna wrażliwa na krzywdę innych…Szanowna Pani, ma Pani wiedzę nt. przestępstwa, więc nie informując organów ścigania staje się pani współwinną. Czy gdyby np. mieszkała Pani w Krakowie i będąc na wczasach, powiedzmy we Władysławowie, była świadkiem włamania, gwałtu, kradzieży, pobicia, również nie podjęłaby Pani działań, bo ma Pani daleko? Czy może chodzi o znieczulicę, bo zwierze i tak nie zgłosi sprawy a Pani ma o czym opowiadać na forach i pewnie też koleżankom z pracy? Jest mnóstwo organizacji, które zajmą się sprawą, nie angażując Pani delikatnej i wrażliwej na opinie koleżanek psychiki nadmiernie, o ile oczywiście Pani nie zmyśla. Za tego typu czyny obowiązuje kara bezwzględnego pozbawienia wolności.
gość: kkkk, 03-12-17, 11:29 napisał(a):[quote]gość: mmmm, 03-12-17, 09:53 napisał(a):Są siebie warci. Do momentu, w którym dowiedziałam się, jak traktują zwierzęta uważałam ich za sympatycznych ludzi (magia zdjęć 😉 ). Teraz, patrząc na nich, czuję obrzydzenie. Nikt, kto ma takie podejście do słabszych, jak ta dwójka, nie zasługuje na szacunek.P.S. Z mojego podwórka. Znajoma z pracy, któregoś razu opowiedziała mi pewną historyjkę o swoim koledze (szwagier jej chłopaka). Facet bardzo sympatyczny, do rany przyłóż, serce na dłoni (jej słowa)…aby odreagować problemy rodzinne i inne stresy katuje psy. Wszyscy we wsi o tym wiedzą (poza żoną i najbliższymi) i w momencie, gdy mają “jakiś problem” przychodzą do niego, bo wiedzą, że on się tym zajmie. Facet opowiedział jej o tym po paru głębszych. Byłam w szoku, ale znajoma usprawiedliwia jego czyny (!!!). Bo, j.w. chłopina musi odreagować jakoś stres…zabijając, katując zwierzęta!!! Akcja rozgrywa się daleko od mojego miasta, tak więc policja i podobne sprawy odpadają. Zdanie o znajomej zmieniłam momentalnie. Niby też dziewczyna wrażliwa na krzywdę innych…Szanowna Pani, ma Pani wiedzę nt. przestępstwa, więc nie informując organów ścigania staje się pani współwinną. Czy gdyby np. mieszkała Pani w Krakowie i będąc na wczasach, powiedzmy we Władysławowie, była świadkiem włamania, gwałtu, kradzieży, pobicia, również nie podjęłaby Pani działań, bo ma Pani daleko? Czy może chodzi o znieczulicę, bo zwierze i tak nie zgłosi sprawy a Pani ma o czym opowiadać na forach i pewnie też koleżankom z pracy? Jest mnóstwo organizacji, które zajmą się sprawą, nie angażując Pani delikatnej i wrażliwej na opinie koleżanek psychiki nadmiernie, o ile oczywiście Pani nie zmyśla. Za tego typu czyny obowiązuje kara bezwzględnego pozbawienia wolności. [/quote]
gość, 03-12-17, 00:37 napisał(a):Koleś jest żałosny- jak się z nim związała była popularną aktorką a on kluchą z obrzeży show bussinessu, gdyby nie ona mało kto by o nim słyszał. Schudł, przypakować, zagrał w popularnych filmach i żonę odstawił- palant!Żałosna to ty jesteś . Po 1,kiedy ona była popularną aktorką?największy hit z jej odziałem to seria Scary movie czyli filmy typu “C”.Po 2,on jest cały czas singlem a ona będąc wciąż jego zoną ma już nowego fagasa..Masz mu za złe ze schudł ,pracował nad sobą i wziął się za siebie w czasie swojego małżeństwa ?Może zrobił te rzeczy własnie dla Anny?
Koleś jest żałosny- jak się z nim związała była popularną aktorką a on kluchą z obrzeży show bussinessu, gdyby nie ona mało kto by o nim słyszał. Schudł, przypakować, zagrał w popularnych filmach i żonę odstawił- palant!