To koniec związku Dody i Emila Haidara! (FB)
Takiego finału chyba nie spodziewał się nikt! Pamiętacie zaręczyny Dody i Emila Haidara? Para chętnie chwaliła się swoim uczuciem. W sieci roiło się od romantycznych filmików i zdjęć.
Od jakiegoś czasu krążyły plotki, że nie układa się im najlepiej. Te rewelacje nie były wyssane z palca. To już koniec tej miłości!
Na FB Doroty pojawiło się właśnie oświadczenie:
Być może to, co w tym momencie oświadczę okaże się dość szokujące ale ze względu na powtarzajace się pytania w tym temacie ,bez sensu dłużej zwlekać z odpowiedzią .
Sprawa jest delikatna bo dotyczy mojej decyzji w życiu osobistym .Moja ściezka życia, która dzieliłam z Emilem dobiegła końca.Spotkaliśmy mur niezrozumienia i różnych poglądów . Tych dotyczących wpływu osób trzecich na partnera i bezpośrednio na nasze życie i tych ,które dotyczą elementarnych kwestii życiowych.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć byłemu narzeczonemu zdrowia ,rozwiązania problemów i wytrwałości w pokonywaniu własnych słabości.
Wszystko co miałam w tym temacie powiedziałam i choć to nie takie proste, czas z uśmiechem wejść w nowy etap życia.
Też jesteście zdziwieni?
Być może to, co w tym momencie oświadczę okaże się dość szokujące ale ze względu na powtarzajace się pytania w tym…
Posted by Doda on 25 listopada 2015

Jestem zszokowana !!! 😉
Pewnie ruchal kozy :p jak to kazdy Syryjczyk;p
Takiego finału tylko kozaczek się nie spodziewał, ludzie od dawna pisali w wielu komentarzach, że to tylko kwestia czasu jak z wielkiej miłości, zostanie wielkie nic.
kogo obchodza takie bzdury,robi co chce ,zeby byc na topie
mah… interpunkcja poziom -1 buahaha
Dorota wielkie szczęście do Ciebie idzie…ale małymi krokami
[b]gość, 26-11-15, 14:38 napisał(a):[/b]Dorota wielkie szczęście do Ciebie idzie…ale małymi krokamiskąd wiesz?:)
ona czekała że się facet ogarnie ale się nie ogarnął niestety….widać, że dziewczyna cierpi więc mniej hejtu w jej stronę ludzie…
NO BA TYLKO ŻE DODA SIĘ Z ZNIM ROZTAŁA DLATEGO ŻE ON PIŁ I TO NAŁOGOWO BEZ OPAMIĘTANIA BEZ PRZERWY BO W GAZECIE O TYM PISALI EMIL BYŁ TAK WPATRZONY W ALKOHOLIZM ŻE NIE ZWALNIAŁ Z ALKO I TAK JAK MÓWIE Z NAD MIAREM NAŁOGOWO.BYŁ NAWET NA ODWYKU ALKOCHOLOWYM AA.A Z RESZTĄ MIELI INNE POGLODY NA ŚWIAT I WOGÓLE NIE TRAFILI NA SIEBIE NO I DODA TEŻ NIE MOGŁA ZNIEŚĆ TEGO EMILA NAŁOGU DO ALKOHOLU TEŻ PEWNIE TO JOM SKŁONIŁO DO ROZTANIA BO ILE MOŻNA PIĆ ALKOHOL
Wow co za zdziwiennie dla ludzi ja odrazu wiedziałam że ten związek to pomyłka bendzie i tylko zauroczenie hehehe .Ale Dorotce życze jak najlepiej z nie wielkim czasem znajdzie tego jednego jedynego
Bo rabczewska to tylko zwykła naciągara lubiąca szum medialny wokół własnej osoby bez wzgledu co mówia – oby mówili…. Jej “sława” jest już dawno przebrzmiała, więc cóż innego jej pozostaje aniżeli róbienie wokół siebie tanich skandali towarzyskich… Załosne i politowania godne…ale skoro nie ma się czym błyszczeć … to głupotą też ponoć można…. szkoda się nawet wypowiadać…
Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.Doskonałe podsumowanie. Rabczewska to mała agresywna, egotyczna, zakompleksiona dziewczynka. Agresja wynika ze strachu, ona obawia się demaskacji, czyli tego, że ludzie w końcu zauważą z kim mają do czynienia i wypną się na nią. Domyślam się, że spora część jej kompleksów, to efekt wyrastania w cudownej rodzinie Rabczewskich, w której ojciec (będący najczęściej dla dziewczynki wzorem mężczyzny) walił na boku, pokazując tym samym gdzie ma swoją rodzinę. Generalnie mocno pudrowana patologia.
A za tydzień w Gali czy Vivie: Doda wyjawia nam przyczyny rozstania. I pranie brudów od początku, bo to się sprzedaje.
Aha, czyli zdradzil.
Wspolczuje,nie nie jestem fanka,uwazam natomiast ze kazdy ma prawo byc szczesliwym i kochanym jesli nie robi tym nikomu krzywdy(nie buduje swojego szczescia na czyims nieszczesciu).Znajdziesz kogos lepszego Doda!
Wpis jest tak napisany, że sugeruje iż wina nie leżała po jej stronie. Jak zwykle.
To bylo do przewidzenia ze nawet taki nalogowy pijaczyna kopnie ja w d..pe. Kto chce sie wiazac z taka rodzinka. Tatko dzieciorob a matula okropna I wymysla ze przez Szulim sie rozchorowala
[b]gość, 25-11-15, 12:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 12:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 11:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 11:47 napisał(a):[/b]Doda zasługuje na kogoś lepszego bez nałogów i dzieci z poprzednich związków.Dokładnie. Której kobiecie potrzebny alkoholik z długami i 2 dzieci z czasów młodości? To jest po prostu śmieszne. W życiu bym nie spojrzała na kogoś takiego no chyba, że miałabym 50 lat a mój wybranek miałby już dorosłe dzieci, na które nie trzeba by było łożyć pieniędzy. W przeciwnym wypadku to komedia, żeby kobieta sukcesu (bo piszcie co chcecie ale Doda odniosła sukces i kasy to możecie jej pozazdrościć) brała się za kogoś takiego. Dodzie życzę wytrwałości i szanuję ją za podjętą decyzję. Wiele matek polek uzależnionych finansowo od swoich panów może pomarzyć o takim komforcie jak odejście.[/quote]idąc dalej twoim tokiem myślenia: mężczyźni nie powinni brać sobie dzieciatych bab. po co komu kobieta z bachorami innego, i żeby jeszcze je wychowywać, łożyć na nie?! rozkładały nogi gdzie nie trzeba niech sobie same radzą teraz.[/quote]Właśnie tak.[/quote] Jak nie dzieci i długi to będzie coś innego oby nie gorszego
Rozenkowa już sie pewnie boi o radzia bo dodzia wolna
juz jakiś czas temu mówiłam,ze się rozstali, bo zauwazyłam,ze schudła, a ona zawsze po rozstaniach z facetami chudła
[b]gość, 25-11-15, 20:28 napisał(a):[/b]Przeciez ona nigdy nie ulozy sobie zycia rodzinnego. Zadufana w sobie,zlosliwa,msciwa to musialo sie to wszystko zemscic. Wiecej operacji plastycznych niech sobie zrobi bedzie git.dokładnie
Ona jest taka glupia ze mozna bylo sie tego spodziewac na bledach ske nie uczy nic a kazdy jej zwiazek wystawia na zycie publiczne mimo ze po kazdym rozstaniu sie zarzeka ze nie powie jak bedzie w zwiazku… Jak zawsze wszystko do czasu
Jest jaka jest, nie bede jej zachowan komentowac, ale jedno widac jak na dloni – NIE MA KOBITA SZCZESCIA W MILOSCI.Szkoda jej i tyle. Kazdy zasluguje na to by byc kochanym. I kazdego kogo nikt nie kocha szkoda. Nawet psa w ciemnej uliczce.A te slowa, ze zyczy “byłemu narzeczonemu zdrowia, rozwiązania problemów i wytrwałości w pokonywaniu własnych słabości” to mowia same za siebie. Zdrowie, problemy, slabosci – alkohol???????
Miał za malego
[b]gość, 25-11-15, 17:46 napisał(a):[/b]Jest tu garstka jakichś żałosnych czarnych wdów, które sobie wzięły pantoflarzy i rozpisują się, że życie ma się jedno. Aż żal czytac coś takiego. Albo pochodzicie z domów, gdzie nie nauczono was żadnych wyższych uczuć albo nie macie odpowiednich wzorców jesli uważacie, że macie prawo w związku coś narzucać drugiej osobie i to jest dobre, za to kompromis jest zły.Nie, my tylko twierdzimy że to własnie facet nie ma prawa nam niczego narzucać, właściwie dokładnie przeciwnie do tego co napisałaś. Szkoda że nie rozumiesz nawet prostej wymiany zdań w komentarzach na kozaku, musisz mieć wielkie problemy między ludźmi. Nie dziwne że idziesz ciągle na kompromisy skoro nie rozumiesz co się wokół dzieje ;]
[b]gość, 25-11-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 18:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:11 napisał(a):[/b]Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.To, że jak kocha to na zabój nie oznacza, że jest słaba. Nie skacze z kwiatka na kwiatek. Moglaby mieć wielu facetów a jednak tak nie jest. Także daruj sobie te śmieszne analizy bo na pewno nie masz kompetencji, żeby na podstawie wywiadu czy zdjęcia stawiać “diagnozę” jak jakiś psychoanalityk więc nie ośmieszaj się.[/quote]Fanka, tak? Co ma jej zachowanie, prymitywizm, bezczelność, brak opanowania, podłość i wulgarność wspólnego z kochaniem na zabój? Ona jest niestabilna emocjonalnie, a Ty masz chyba krótką pamięć lub zachowujesz się w Taki sam sposob, skoro usprawiedliwiasz jej poczynania, silna to ona jest, ale w łapach.[/quote]Nie fanka. Dodon we wlasnej osobie[/quote]Nie, nie fanka. Nie jestm niczyja fanka. Cos jeszcze? Twoje teoria teraz legla w gruzach?
Myślę ze najbardziej kochała Nergala ,przy nim wygladala na spełnioną i szczęśliwą.
[b]gość, 25-11-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 19:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 18:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:11 napisał(a):[/b]Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.To, że jak kocha to na zabój nie oznacza, że jest słaba. Nie skacze z kwiatka na kwiatek. Moglaby mieć wielu facetów a jednak tak nie jest. Także daruj sobie te śmieszne analizy bo na pewno nie masz kompetencji, żeby na podstawie wywiadu czy zdjęcia stawiać “diagnozę” jak jakiś psychoanalityk więc nie ośmieszaj się.[/quote]Fanka, tak? Co ma jej zachowanie, prymitywizm, bezczelność, brak opanowania, podłość i wulgarność wspólnego z kochaniem na zabój? Ona jest niestabilna emocjonalnie, a Ty masz chyba krótką pamięć lub zachowujesz się w Taki sam sposob, skoro usprawiedliwiasz jej poczynania, silna to ona jest, ale w łapach.[/quote]Nie fanka. Dodon we wlasnej osobie[/quote]Nie, nie fanka. Nie jestm niczyja fanka. Cos jeszcze? Twoje teoria teraz legla w gruzach?[/quote]To może odpowiedz na resztę, chyba że się już argumenty skończyły.
[b]gość, 25-11-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:46 napisał(a):[/b]Jest tu garstka jakichś żałosnych czarnych wdów, które sobie wzięły pantoflarzy i rozpisują się, że życie ma się jedno. Aż żal czytac coś takiego. Albo pochodzicie z domów, gdzie nie nauczono was żadnych wyższych uczuć albo nie macie odpowiednich wzorców jesli uważacie, że macie prawo w związku coś narzucać drugiej osobie i to jest dobre, za to kompromis jest zły.Nie, my tylko twierdzimy że to własnie facet nie ma prawa nam niczego narzucać, właściwie dokładnie przeciwnie do tego co napisałaś. Szkoda że nie rozumiesz nawet prostej wymiany zdań w komentarzach na kozaku, musisz mieć wielkie problemy między ludźmi. Nie dziwne że idziesz ciągle na kompromisy skoro nie rozumiesz co się wokół dzieje ;][/quote]Jesli to jest twoj wniosek z wlasnych wpisow to powiem jedno – rece i cycki opadaja. Brak plaszczyzny dyskusji
[b]gość, 25-11-15, 18:48 napisał(a):[/b]A ja myślę, że to karma. Dodzia zawsze dowalała innym i robiła to z zazdrości. Steczkowskiej zazdrościła talentu i męża i teraz ma. Została sama. Może się Mamusią lepiej zajmie, wszak kobieta jeszcze raka dostanie z tego stresu, że ukochana córeczka znów singielka. A miał być ślub z bajki, suknia wybierana w programie telewizyjnym i znów “Spotkaliśmy mur niezrozumienia i różnych poglądów”. A może Dodzino czas się po prostu zmienić, chociaż prostactwa, chamstwa w tym wieku już się nie da wyplenić…Bardzo dobrze napisane! Zgadzam się w 100% 🙂
Wpływu osób trzecich? Znaczy…że chciał mieć kilka żon?
[b]gość, 25-11-15, 19:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 18:48 napisał(a):[/b]A ja myślę, że to karma. Dodzia zawsze dowalała innym i robiła to z zazdrości. Steczkowskiej zazdrościła talentu i męża i teraz ma. Została sama. Może się Mamusią lepiej zajmie, wszak kobieta jeszcze raka dostanie z tego stresu, że ukochana córeczka znów singielka. A miał być ślub z bajki, suknia wybierana w programie telewizyjnym i znów “Spotkaliśmy mur niezrozumienia i różnych poglądów”. A może Dodzino czas się po prostu zmienić, chociaż prostactwa, chamstwa w tym wieku już się nie da wyplenić…10/10[/quote]10/10
a kogo to obchodzi… kim jest doda?
Menel
Qrwy zawsze zostają w pewnym momencie same…
Przeciez ona nigdy nie ulozy sobie zycia rodzinnego. Zadufana w sobie,zlosliwa,msciwa to musialo sie to wszystko zemscic. Wiecej operacji plastycznych niech sobie zrobi bedzie git.
Doda do 40 przerobi jeszcze kilka ‘wielkich miłości’ a potem to już będą dzisiejsi gimnazjaliści;)
[b]gość, 25-11-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 14:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 12:04 napisał(a):[/b]hahaha a miał być to ten JEDYNY. a tu klops, tak jak szybko ta “miłość” się zaczęła tak i się skończyła.Akurat nie ma się z czego śmiać. Wiekszość z nas, gdy wchodzi w nowy związek chcialaby, by to był ten jedyny, ostatni, na całe życie.[/quote]proszę cię i jeszcze mi powiedz, że każdy wtedy “chciałaby, by był dwie różne sprawy.[/quote]mało mleka daje:-)[/quote]A ty taka pyskata i pewna siebie jesteś… bo? Niejedna była taka pewna siebie, szydziła z innych osób i została z alimentami na dzieciaka. Także zawsze się dziwię co trzeba mieć w głowie aby mówić o sobie jak o zwycięzcy. Jak będziesz mieć 70 lat i dalej będziecie razem, bez zdrad na koncie i innych wybrykow, to będzie można powoli pozytywnie podsumowywać swój związek, ale w chwili obecnej ośmieszasz się czymś takim. I co, myślisz ze jako cichociemna i małomówna dziewczyna coś wygrałaś bo na głos nie mówiłaś nic o swoim chłopaku? 😀 Myślisz, że to przepis na udany związek? Nie wiesz co jutro przyneisie a śmiesz obrażać swoją koleżankę? Straszna słoma z butów…[/quote]Zgadzam sie z ostatnim komentarzem. Życie pisze różne scenariusze. I nigdy nie można być w 100% pewnym że coś jest nam dane raz na zawsze. Moi rodzice zawsze byli idealnym małżeństwem, kochającym i wspierającym, ale niestety po ponad 40 latach bycia razem wyszły jakieś żale, pretensje, bez wchodzenia w szczegóły-jeden rodzic zachował się fatalnie w stosunku do drugiego… na starość takie kwiatki, a wcześniej ZERO poważnych problemów w związku. Także kochajmy i szanujmy nasze drugie połówki, ale miejmy też troche pokory w życiu.
Jeszcze pierścionka zaręczynowego nie oddała a już szukajak naciągnąć innego frajera. Amadur.
dla mnie nie szokujące,było to przecież do przewidzenia…………
[b]gość, 25-11-15, 18:48 napisał(a):[/b]A ja myślę, że to karma. Dodzia zawsze dowalała innym i robiła to z zazdrości. Steczkowskiej zazdrościła talentu i męża i teraz ma. Została sama. Może się Mamusią lepiej zajmie, wszak kobieta jeszcze raka dostanie z tego stresu, że ukochana córeczka znów singielka. A miał być ślub z bajki, suknia wybierana w programie telewizyjnym i znów “Spotkaliśmy mur niezrozumienia i różnych poglądów”. A może Dodzino czas się po prostu zmienić, chociaż prostactwa, chamstwa w tym wieku już się nie da wyplenić…10/10
Z nią nawet święty by nie wytrzymał. Zostanie sama do końca zycia jak nie zmieni swojego charakterku.
[b]gość, 25-11-15, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:11 napisał(a):[/b]Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.To, że jak kocha to na zabój nie oznacza, że jest słaba. Nie skacze z kwiatka na kwiatek. Moglaby mieć wielu facetów a jednak tak nie jest. Także daruj sobie te śmieszne analizy bo na pewno nie masz kompetencji, żeby na podstawie wywiadu czy zdjęcia stawiać “diagnozę” jak jakiś psychoanalityk więc nie ośmieszaj się.[/quote]Fanka, tak? Co ma jej zachowanie, prymitywizm, bezczelność, brak opanowania, podłość i wulgarność wspólnego z kochaniem na zabój? Ona jest niestabilna emocjonalnie, a Ty masz chyba krótką pamięć lub zachowujesz się w Taki sam sposob, skoro usprawiedliwiasz jej poczynania, silna to ona jest, ale w łapach.
od pierwszej wzmianki na temat ich połączenia ludzie pisali i szczerze wypowiadali się ,ż eoni do siebie kompletnie nie pasują….to było do przewidzenia.
[b]gość, 25-11-15, 18:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 17:11 napisał(a):[/b]Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.To, że jak kocha to na zabój nie oznacza, że jest słaba. Nie skacze z kwiatka na kwiatek. Moglaby mieć wielu facetów a jednak tak nie jest. Także daruj sobie te śmieszne analizy bo na pewno nie masz kompetencji, żeby na podstawie wywiadu czy zdjęcia stawiać “diagnozę” jak jakiś psychoanalityk więc nie ośmieszaj się.[/quote]Fanka, tak? Co ma jej zachowanie, prymitywizm, bezczelność, brak opanowania, podłość i wulgarność wspólnego z kochaniem na zabój? Ona jest niestabilna emocjonalnie, a Ty masz chyba krótką pamięć lub zachowujesz się w Taki sam sposob, skoro usprawiedliwiasz jej poczynania, silna to ona jest, ale w łapach.[/quote]Nie fanka. Dodon we wlasnej osobie
A ja myślę, że to karma. Dodzia zawsze dowalała innym i robiła to z zazdrości. Steczkowskiej zazdrościła talentu i męża i teraz ma. Została sama. Może się Mamusią lepiej zajmie, wszak kobieta jeszcze raka dostanie z tego stresu, że ukochana córeczka znów singielka. A miał być ślub z bajki, suknia wybierana w programie telewizyjnym i znów “Spotkaliśmy mur niezrozumienia i różnych poglądów”. A może Dodzino czas się po prostu zmienić, chociaż prostactwa, chamstwa w tym wieku już się nie da wyplenić…
Wreszcie przestał myśleć i zmądrzał !
czemu mnie to nie dziwi?
[b]gość, 25-11-15, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 14:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-11-15, 12:04 napisał(a):[/b]hahaha a miał być to ten JEDYNY. a tu klops, tak jak szybko ta “miłość” się zaczęła tak i się skończyła.Akurat nie ma się z czego śmiać. Wiekszość z nas, gdy wchodzi w nowy związek chcialaby, by to był ten jedyny, ostatni, na całe życie.[/quote]proszę cię i jeszcze mi powiedz, że każdy wtedy od razu się zaręcza, wybiera suknie itp. mówisz “chciałaby, by był to ten jedyny”, jednak chcieć, a trąbić wszędzie naokoło jak to szykują się do ślubu, jak to są dla siebie idealnie stworzeni, to zupełnie dwie różne sprawy.[/quote]Hehehe dokładnie. Ja byłam z facetem 1,5 roku jak się hajtaliśmy i dla wszystkich było to zaskoczenie,bo ja nic nigdy nie mówiłam. Każdy myślał,że ciąża ale zonk dziecko mamy dopiero teraz 6 lat po ślubie i jest super. Natomiast moja koleżanka,która hajtała się wtedy ci ja z facetem była 4 lata i zawsze wychwalała ich związek jak to oni są dobrani,że telepatia papuźki nierozłączki i inne bzdety. Nie trzeba było długo czekać,bo już rok po ślubie ten idealny związek się rozpadł i obecie są oo rozwodzie. Cóż nie od dziś wiadomo ze krowa,która dużo muuuczy mało mleka daje:-)[/quote]A ty taka pyskata i pewna siebie jesteś… bo? Niejedna była taka pewna siebie, szydziła z innych osób i została z alimentami na dzieciaka. Także zawsze się dziwię co trzeba mieć w głowie aby mówić o sobie jak o zwycięzcy. Jak będziesz mieć 70 lat i dalej będziecie razem, bez zdrad na koncie i innych wybrykow, to będzie można powoli pozytywnie podsumowywać swój związek, ale w chwili obecnej ośmieszasz się czymś takim. I co, myślisz ze jako cichociemna i małomówna dziewczyna coś wygrałaś bo na głos nie mówiłaś nic o swoim chłopaku? 😀 Myślisz, że to przepis na udany związek? Nie wiesz co jutro przyneisie a śmiesz obrażać swoją koleżankę? Straszna słoma z butów…
Silna? Wy tak na serio? Silna kobieta nie potrzebuje faceta, a Dorota jest desperatką, która koniecznie musi być w związku, byle jakim, byle mieć kogoś obok (patrz: Błażej, czy teraz ten Emil). Ma kupę kompleksów, które maskuje operacjami i głośnym sposobem bycia, pyszczeniem i atakowaniem jako pierwsza (choćby te prymitywne zagrania w Tańcu na Lodzie, gdzie obrażała Steczkowską, której wokalnie, ani artystycznie do pięt nie sięga, o czym dobrze wie). Tak się nie zachowuje silny psychicznie człowiek, ona się rzuca na ludzi z łapami jak zwykła żulówa, plecie co jej ślina na język przyniesie, wywala swoją i swojej rodziny prywatność, a potem marudzenie, bo ktoś raczył niepochlebnie skomentować. Typowa attention whore.