To łamie serce – pies wierny nawet po śmierci swego pana
Przykro to mówić, ale ten pies mógłby być przykładem dla niejednego człowieka. Capitan, bo tak wabi się czworonóg, został bohaterem mediów nie tylko w Argentynie, z której pochodzi, ze względu na wierność i przywiązanie, jakimi wykazał się po odejściu swego pana.
Właściciel psiaka, Miguel Guzmán, zmarł w 2006 roku. Wkrótce po jego pogrzebie pies zniknął z domu.
Capitana zauważyli odwiedzający cmentarz ludzie. Okazało się, że pies przychodzi na grób swego pana każdego wieczoru, kładzie się na grobowej płycie i przesypia tam noc.
Rodzina próbowała zabrać psa z cmentarza, ten jednak każdego popołudnia wymykał się, by wiernie trwać przy grobie swego przyjaciela.
Zarządcy cmentarza docenili lojalnego przyjaciela – bramy cmentarza nie są zamykane, dopóki nie pojawi się w nich pies. Po nocy spędzonej na grobie, Capitan wraca do domu…
U mnie tez tak bylo z psem mojego dziadka
Jaki kochany
niech zdechnie na śmierć
Robi wrażenie!
Czytam tak te wasze wypociny i robi mi się żal, ten kto nigdy nie miał psa, nie zrozumie co naprawdę oznacza bezgraniczna miłość którą obdarowują swojego pana. Nie chodzi mi tutaj o psa który pilnuje waszej posesji, tylko o takiego, który mimo skromnych warunków, małego metrażu jest z wami do końca swoich dni, pozostając zawsze wierny i oddany. Dla psa nie ważne jakim nędzarzem będziesz, dla niego zawsze będziesz Panem. Dla osób które nie znają tych uczuć, to wydaje się śmieszne i chore, ale to pokazuje tylko płytkość i głupotę. 3 dni temu pochowałam swojego najlepszego przyjaciela, był z nami 13 lat, 13 wspaniałych i najlepszych lat w moim życiu.
[b]gość, 16-05-14, 12:44 napisał(a):[/b]Łzy same napływają do oczu, traktujmy dobrze wszystkie zwierzęta, nie tylko te wybrane!Właśnie!
Jak odszedł mój mąż to nasza kicia przez ponad m-c miała depresje 🙁
Łzy same napływają do oczu, traktujmy dobrze wszystkie zwierzęta, nie tylko te wybrane!
Jak odszedł mój pies moje koty spały na jego posłaniu nie chciały stamtąd schodzić, czekały na niego. Nie mogłam usunąć jego miejsca bo one mi nie pozwoliły.
[b]gość, 16-05-14, 08:40 napisał(a):[/b]im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham ZWIERZĘTAtez tak mam
Piękne.nie ma nic piękniejszego niż miłość. czy to człowieka do człowieka czy człowieka i zwierzęcia 🙂
“Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gó**o wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy. Zorienotwany”mamy XXI wiek, a analfabetyzm jak widać nadal istnieje.
Mieliśmy dwa owczarki. W dzień gdy byliśmy w szpitalu i zmarł mój tata na ścianie koło drzwi były spore odrapania z tynku. Ani wcześniej a ni później nie widziałam, żeby nasze psy tak robiły. Coś musiały czuć,
Ludzie, którzy nie mają psa będą krytykować takie artykuły. Tu nie chodzi o samo posiadanie psa, który pilnuje placu, tylko o psa którego trzymamy w domu i z którym spędzamy dużo czasu. To że zaczynamy go traktować jak członka rodziny to oczywiste, ale sam pies także się do nas bardzo przywiązuje. Zaczyna przyzwyczajać się i dostosowywać do warunków panujących w domu. Nie wiem czy można to nazwać miłością ze strony zwierzęcia, ale na pewno wiernością, oddaniem. Pies jest zdolny do uczuć, może nie takich jak ludzie, ale są one także wysoko rozwinięte. Jeżeli dalej nie wierzycie to wasza sprawa. Ja nie mam wątpliwości zawsze wtedy kiedy zostawiam swojego psa na chwilę na placu, aby wybrać sie na rower.Jego żałość, piski, skomlenie i panika wręcz rozdzierają mi serce a przecież wybieram się tylko na moment 🙂
CUdny pies
dajcie spokój…. od razu płakać mi się chce… tak strasznie kocham zwierzęta, mój Kubuś 18 lat żył i dał mi tyle radości i miłości, ta bezwarunkowa miłość zwierząt jest nie do opisania…
Kochany psiak.
Komentarze mogliby darować sobie ci co nie mają zwierząt lub dla których mają one tylko wartość użyteczną..
do końca wierny to jest cudowne
im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham ZWIERZĘTA
Ile zawisci w waszych komentarzach…
[b]gość, 16-05-14, 01:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 23:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote]psychiatra ci raczej nie pomoze-lepiej kup slownik.[/quote]ok kupię jak obiecasz mi, że pójdziesz do psychiatry. To nie jest śmieszne bo stanowisz zagrożenie nie tylko dla siebie ale też dla innych.[/quote]Chyba Ty nieczuly chamie
[b]gość, 15-05-14, 23:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote]psychiatra ci raczej nie pomoze-lepiej kup slownik.[/quote]ok kupię jak obiecasz mi, że pójdziesz do psychiatry. To nie jest śmieszne bo stanowisz zagrożenie nie tylko dla siebie ale też dla innych.
Poczytaj o psach, które popełniają z rozpaczy samobójstwa. Ludziom ciągle się wydaje, że są wyjątkowi.
to jest bardzo bardzo piekne i wzruszajace
wspaniała psinka
[b]gość, 15-05-14, 22:07 napisał(a):[/b]aż mi się płakać chce a ludzie maltretują zwierzęta..:(
Lepiej wrzućcie film jak dzisiaj Kot bohatersko uratował dziecko przed atakiem psa 🙂
Wolę jednak info na eko-fani… jakieś takie bardziej realne i prawdopodobne dają informacje. Ale to tylko moja opinia, mogę nie mieć racji.
Są ” rzeczy” których nie jesteśmy wstanie wytłumaczyć
to niemożliwe to jakaś ściema
Ci co nie wiera w to to głupcy. Mojego dziadka pies przyszedł pod cmentarz inparde tygodni po jego śmierci i on odszedł wlasnie pod cmentarzem gdzie dziadek był pochowany
[b]gość, 15-05-14, 22:08 napisał(a):[/b]Mimo ze kocham psy i zawsze bylam zwolenniczka uznawania, ze maja uczucia, ze kochaja, to jakos zaczelam patrzec na to inaczej. Chyba faktycznie to jest instynkt i kojarzenie czlowieka “jako cos prxyjemnego/nieprzyjemnego”, zycie terazniejszoscia. Bardzo ciekawi mnie co np mysli sobie taki pies calymi dniami siedzac sam w domu, albo jakies inne zwierzę. Wiecie cos o tym? tAK tez doszlam do wniosku nawiazujac do samego artykulu, ze z psami moze byc tak jak z ludzmi pod tym wzgledem ze dziela sie na normalne psy i te ktore odczuwaja niektore rzeczy ‘GLEBIEJ’ jak pies powyzej. Ludzie tak samo dziela sie na tych zwyklych i tych z niezwyklymi zdolnosciami paranormalnymi nie do wytlumaczenia przez naukę. Jakos nie wyobrazam sobie mojego psa w takiej sytuacji, ze bylby do tego zdolnyBo są psy głupie i psy mądre, ot przyroda. Mój pies np. rasowy, z rodowodem, a głupi jak but, złodzieja by zalizał na śmierć, choć był szkolony, a rasowo powinien być mądrym i odpowiedzialnym czworonogiem. Z kolei pies mojego kuzyna, zwykły kundel przygarnięty z ulicy wszczął raban na cały dom kiedy córka kuzyna zaczęła się dławić jedzeniem. Dosłownie pies wtedy zwariował, zaczął szarpać nogawki domowników i ciągnąć w stronę dziecka (dziecko siedem lat, nie niemowlę). Nie ma reguły. Aczkolwiek wśród zwierząt łatwiej znaleźć wiernego przyjaciela, niż wśród ludzi.
[b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote]psychiatra ci raczej nie pomoze-lepiej kup slownik.
Mimo ze kocham psy i zawsze bylam zwolenniczka uznawania, ze maja uczucia, ze kochaja, to jakos zaczelam patrzec na to inaczej. Chyba faktycznie to jest instynkt i kojarzenie czlowieka “jako cos prxyjemnego/nieprzyjemnego”, zycie terazniejszoscia. Bardzo ciekawi mnie co np mysli sobie taki pies calymi dniami siedzac sam w domu, albo jakies inne zwierzę. Wiecie cos o tym? tAK tez doszlam do wniosku nawiazujac do samego artykulu, ze z psami moze byc tak jak z ludzmi pod tym wzgledem ze dziela sie na normalne psy i te ktore odczuwaja niektore rzeczy ‘GLEBIEJ’ jak pies powyzej. Ludzie tak samo dziela sie na tych zwyklych i tych z niezwyklymi zdolnosciami paranormalnymi nie do wytlumaczenia przez naukę. Jakos nie wyobrazam sobie mojego psa w takiej sytuacji, ze bylby do tego zdolny
[b]gość, 15-05-14, 21:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote] no nie w ten sposób nie myśli, ale przywiązuje się i po zapachu instynktownie tam idzie bo po prostu tęskni… jak byłam mała rodzice musieli oddać mojego psa, a ten przez 4 lata do nas uciekał jak tylko mu się udało…póki się z nim nie przeprowadzili daleko od nas… no tak on to pewnie robił bo żył dniem dzisiejszym… bredzisz i nie pisz bo nóż się w kieszeni otwiera[/quote]Ja nigdzie nie napisałam, że się nie przywiązują ale mimo tego i tak żyją teraźniejszością. Wiem jak moje mnie witają. Nie mogę się od nich odpędzić. Są przyzwyczajone do mojego zapachu, kojarzę im się z czymś fajnym. Mój tata pracuje za granicą. Gdy wróci np po pól roku to psy jak go zobaczą to wpadają w euforię z zadowolenia bo kojarzą jego zapach. Kojarzy im się z czymś fajnym. Ale to nie znaczy, że przez te pól roku jak go nie było zastanawiały się kiedy wróci i tęskniły za nim. Po prostu żyły dniem dzisiejszym Tak to działa i tylko idioci sądzą, że jest inaczej.
[b]gość, 15-05-14, 21:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote] no nie w ten sposób nie myśli, ale przywiązuje się i po zapachu instynktownie tam idzie bo po prostu tęskni… jak byłam mała rodzice musieli oddać mojego psa, a ten przez 4 lata do nas uciekał jak tylko mu się udało…póki się z nim nie przeprowadzili daleko od nas… no tak on to pewnie robił bo żył dniem dzisiejszym… bredzisz i nie pisz bo nóż się w kieszeni otwiera[/quote]Hachiko czy też pies z Krakowa nie pamiętam jak się nazywał, ten pierwszy przez chyba 10 lat czekał na swojego Pana przed dworcem przychodził codziennie o tej samej porze, a piesek z Krakowa zamieszkał na rondzie gdzie zginął jego właściciel… zreszta takich przypadkowa jest wiele wiele wiecej wystarczy poczytac
[b]gość, 15-05-14, 22:08 napisał(a):[/b]Mimo ze kocham psy i zawsze bylam zwolenniczka uznawania, ze maja uczucia, ze kochaja, to jakos zaczelam patrzec na to inaczej. Chyba faktycznie to jest instynkt i kojarzenie czlowieka “jako cos prxyjemnego/nieprzyjemnego”, zycie terazniejszoscia. Bardzo ciekawi mnie co np mysli sobie taki pies calymi dniami siedzac sam w domu, albo jakies inne zwierzę. Wiecie cos o tym? tAK tez doszlam do wniosku nawiazujac do samego artykulu, ze z psami moze byc tak jak z ludzmi pod tym wzgledem ze dziela sie na normalne psy i te ktore odczuwaja niektore rzeczy ‘GLEBIEJ’ jak pies powyzej. Ludzie tak samo dziela sie na tych zwyklych i tych z niezwyklymi zdolnosciami paranormalnymi nie do wytlumaczenia przez naukę. Jakos nie wyobrazam sobie mojego psa w takiej sytuacji, ze bylby do tego zdolnyhaha jak teoria Raskolnikowa ze Zbrodni i kary, że ludzie dzielą się na niezwykłych i zwykłych..
[b]gość, 15-05-14, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:08 napisał(a):[/b]Mimo ze kocham psy i zawsze bylam zwolenniczka uznawania, ze maja uczucia, ze kochaja, to jakos zaczelam patrzec na to inaczej. Chyba faktycznie to jest instynkt i kojarzenie czlowieka “jako cos prxyjemnego/nieprzyjemnego”, zycie terazniejszoscia. Bardzo ciekawi mnie co np mysli sobie taki pies calymi dniami siedzac sam w domu, albo jakies inne zwierzę. Wiecie cos o tym? tAK tez doszlam do wniosku nawiazujac do samego artykulu, ze z psami moze byc tak jak z ludzmi pod tym wzgledem ze dziela sie na normalne psy i te ktore odczuwaja niektore rzeczy ‘GLEBIEJ’ jak pies powyzej. Ludzie tak samo dziela sie na tych zwyklych i tych z niezwyklymi zdolnosciami paranormalnymi nie do wytlumaczenia przez naukę. Jakos nie wyobrazam sobie mojego psa w takiej sytuacji, ze bylby do tego zdolnyhaha jak teoria Raskolnikowa ze Zbrodni i kary, że ludzie dzielą się na niezwykłych i zwykłych..[/quote]Ale to prawda- ludzie dzielą się na niezwykłych/zwykłych. Każdemu jednak nalezy się szacunek. To, że ktoś ma niewielkie możliwoście czy potrzeby intelektualne (i nie mam tu na myśli tylko ludzi upośledzonych) nie powinno wpływać na sposób, w jaki się ich traktuje. Raskolnikow szedł w dość specyficznym kierunku 🙂
aż mi się płakać chce a ludzie maltretują zwierzęta..
Najokrutniejszymi i najgorszymi zwierzętami jesteśmy niestety MY LUDZIE!!!
Pies mojego dziadka też tak robił, całe dnie spędzał na cmentarzu i niestety po pewnym czasie zdechł z tęsknoty.
[b]gość, 15-05-14, 21:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote] no nie w ten sposób nie myśli, ale przywiązuje się i po zapachu instynktownie tam idzie bo po prostu tęskni… jak byłam mała rodzice musieli oddać mojego psa, a ten przez 4 lata do nas uciekał jak tylko mu się udało…póki się z nim nie przeprowadzili daleko od nas… no tak on to pewnie robił bo żył dniem dzisiejszym… bredzisz i nie pisz bo nóż się w kieszeni otwiera[/quote]Hachiko czy też pies z Krakowa nie pamiętam jak się nazywał, ten pierwszy przez chyba 10 lat czekał na swojego Pana przed dworcem przychodził codziennie o tej samej porze, a piesek z Krakowa zamieszkał na rondzie gdzie zginął jego właściciel… zreszta takich przypadkowa jest wiele wiele wiecej wystarczy poczytac[/quote]Kosmici i wampiry podobno też istnieją. Wystarczy poczytać. Ostatnio nawet czytałam, że ktoś tam w nocy ufo w lesie widział. Ale nie znaczy to ,że to prawda.
Każdy kto twierdzi że pies nie odczuwa tak jak człowiek to totalny idiota. Zwierzęta to najmądrzejsze istoty.
[b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Umiesz czytać ze zrozumieniem ? Nieświadomie codziennie tam przychodzi i spędza tam każdą noc ?
[b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.
[b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany
[b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote] no nie w ten sposób nie myśli, ale przywiązuje się i po zapachu instynktownie tam idzie bo po prostu tęskni… jak byłam mała rodzice musieli oddać mojego psa, a ten przez 4 lata do nas uciekał jak tylko mu się udało…póki się z nim nie przeprowadzili daleko od nas… no tak on to pewnie robił bo żył dniem dzisiejszym… bredzisz i nie pisz bo nóż się w kieszeni otwiera
[b]gość, 15-05-14, 21:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:25 napisał(a):[/b]Bzdury. pies żyje teraźniejszością. Piesek nieświadomie zasnął na grobie a ci robią sensację.Poczytaj pajacu i posłuchaj, chyba masz za wąskie spojrzenie na świat by zrozumieć, że my tak naparwdę gówno wiemy o psach co pokazują nam cigłę i niekończące się odkrycia ich możliwości. Jak nie wierzysz i się nie znasz to zamilknij na zawsze będzie to z korzyścią dla wszystkich. Póki co proponuję Ci się najpierw douczyć i dopiero oceniać i rzucać takie osądy.Zorienotwany[/quote]Jeśli ty myślisz, że pies sobie leży i myśli i wspomina tak jak człowiek np. ale fajnie wczoraj było, słonko świeciło a dziś mój pan umarł. Pewnie jest w niebie. Idę na cmentarz gdzie chowa się ludzi. Szkoda , że nie umię zapalić znicza ale przynajmniej zasnę na grobie mojego pana to radzę wizytę u psychiatry.[/quote]Dokładnie tak. Tak samo jest z psami ze schroniska. One żyją daną chwilą. Nie siedzą i nie zastanawiają się czy ktoś ich dzisiaj nie zaadoptuje. Widzą ludzie i nie myślą- boże niech oni mnie wezmą. Ludzie litości. A i żeby nie było kocham psy. Podam również przykład. Z facetem wynajmowaliśmy mieszkanie i wzięliśmy psa ze schroniska. W tyn sam dzień przyszedł właściciel i kazał nam go oddać albo wynocha. Psa zawieźliśmy do schroniska od razu. Pies był strasznie szczęśliwy widząc, ze znowu jest w miejscu do którego jest przyzwyczajony. Aż skakał z radości. Po tygodniu zmieniliśmy mieszkanie i wróciliśmy do niego. Znowu był osowiały i smutny, że go zabraliśmy. Oczywiście to mija bardzo szybo bo pies zapomina i żyje teraźniejszością.
[b]gość, 15-05-14, 20:41 napisał(a):[/b]Nikt z taka radością mnie nie wita jak mój piesek, zawsze okazuje mi miłość i ja jej też! Kochajmy psiaki, otwierajmy Nasze domy dla tych ze schroniska, tam jest pełno kochanych duszyczek, samotnie dzisiaj spędzających noc. Odmień jutro któremuś życie, a bedziesz i Ty szcześciarzem z takim przyjacielem!Tak! Sama adoptowałam pieska ze schroniska i to była najlepsza decyzja jaką podjęłam.