To NAJWIĘKSZA gafa Magdy Gessler?!
Magda Gessler (62 l.) w swoim programie Kuchenne Rewolucje ogromną wagę przykłada do każdego szczegółu. W ostatnim odcinku odwiedziła pewną restaurację w Kielcach, która serwowała kuchnię włoską. Niestety, mimo bardzo smacznych i dobrze przygotowanych dań, nie przyciągała do siebie wielu klientów.
Zobacz więcej: Odchudzona Magda Gessler promuje książkę (FOTO)
Prezenterka stwierdziła, że należy bardziej wypromować lokal oraz dodać nową kartę dań, która przyciągnie więcej osób do tego miejsca. Głównymi potrawami w restauracji mają być dania z owoców morza. Magda Gessler powiedziała również, że dotychczasowa nazwa L’amore (“Miłość”) musi zostać zmieniona na Grande Cozze, czyli jak tłumaczyła – “Wielkie Małże”.
Niestety, wymyślając nazwę… popełniła ogromny błąd ortograficzny! Fani na jej Facebooku stwierdzili, że jako prezenterka, powinna większą uwagę zwrócić na nazwę, aby nie odwracała uwagi od odwiedzanej restauracji.
Jeden z Internautów napisał:
Jeżeli dobrze odczytuje to na szyldzie jest napisane GRANDE COZZE… tak? Jeżeli tak właśnie jest to jest to POTWORNY BŁĄD GRAMATYCZNY … WSTYD! Nie wiem kto za tym stoi ale jako poliglota znający bardzo dobrze język włoski aż mnie zmierziło od samego patrzenia.. tak jakby ktoś napisał.. wielka pisanki…zostając w klimacie przedświątecznym.
Zobacz więcej: MAGDA GESSLER POKAZUJE JAK SIĘ NIE MALOWAĆ (FOTO)
Wtórowali mu także inni widzowie, twierdząc że:
No i mamy problem- blad w nazwie wymyslonej przez Magde … Powinno byc ” le grandi cozze”. Troche slabo, bo zawsze mowi ze wszystko ma byc oryginalne, a tu nawet nazwa z bledem..
Najgorsze w tym wszystkim to, że przez “mały błąd”, fani mogą nie docenić zdolności kucharskich kieleckich restauratorek.
Czy uważacie, że jest się do czego przyczepić?
Świetne miejsce!
Opublikowany przez Kuchenne Rewolucje na 24 marca 2016
Promocja
Opublikowany przez Kuchenne Rewolucje na 24 marca 2016





Typowe. Niech Almodorwar film o tym zrobi … komedie z pani ktora wyzywa i wysmiewa innych a sama jest zaprzeczeniem profesjonalizmu.
[b]gość, 25-03-16, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd[/quote]Rodzaj DAMSKI?! 😀 A to dobre! Jest rodzaj męski, ŻEŃSKI i nijaki, wiedza z 4 klasy podstawówki.
może gdyby poświęciła trochę czasu na naukę języka zamiast na pudrowanie facjaty….
Zdarza się, po co te zamieszanie?
Ma kare za naduzywanie obcych jezykow jak sie na nich nie zna …kucharka myslala ze to tak swiatowo i bedzie dalej szpanowac a wyszlo typowo po polsku czyli byle jak i sie mozna tylko z tego smiac. KABARET.
[b]gość, 25-03-16, 13:22 napisał(a):[/b]polactwo oburzone, że źle po włosku napisane, a na co dzień wpieprzają mielone za 3 zł. ten kraj nadaje się jedynie na poligon do testowania bomb atomowych, serioNie kazdy w Pl tak jak ty wpieprza mielone za 3zl. To ze Ty musiałaś i dlatego myjesz gary albo stare tyłki za granica jak biały murzyn nie znaczy ze tutaj wszyscy sa tak niezaradni życiowo jak ty. A teraz jeszcze zgrywasz światowca, śmieszne 🙂
[b]gość, 25-03-16, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 13:22 napisał(a):[/b]polactwo oburzone, że źle po włosku napisane, a na co dzień wpieprzają mielone za 3 zł. ten kraj nadaje się jedynie na poligon do testowania bomb atomowych, serioNie kazdy w Pl tak jak ty wpieprza mielone za 3zl. To ze Ty musiałaś i dlatego myjesz gary albo stare tyłki za granica jak biały murzyn nie znaczy ze tutaj wszyscy sa tak niezaradni życiowo jak ty. A teraz jeszcze zgrywasz światowca, śmieszne :)[/quote]dokladnie, tylko zakompleksiona gaska ze wsi ktora wyjechala na saksy,mogla to wymyslic
Oba pomysły bardzo słabe. Serwowanie owoców morza w restauracji z małą ilością klientów to na wstępie niewypał, bo te się szybko psują, są drogie, w Polsce trudno dostać świeże, a do tego są absolutnie niepopularne, nawet wśród (przeciętnych) fanów kuchni włoskiej. Kielce to nie Palermo. A nazwa? Z błędem czy nie – kojarzy się z kozą. Wiem, że to głupie tak pisać, ale taka prawda.
Ty durnoto sama żresz mielone i fasole z puszki sama po sobie wiesz bo wpieprzasz gówno
no teraz dopiero jest promocja!! 😀
polactwo oburzone, że źle po włosku napisane, a na co dzień wpieprzają mielone za 3 zł. ten kraj nadaje się jedynie na poligon do testowania bomb atomowych, serio
[b]gość, 25-03-16, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd[/quote]We francuskim jest to zarówno to jak i określenie stopnia najwyższego. Petit, plus petit, le plus petit[/quote]*) moins[/quote]już pomijąjąc le, ale jest błąd w samym grande. Powinno być grandi
Błąd to może być w karcie ale w nazwie restauracji? Obciach jak nic..
Tak, tak, na pewno błąd w nazwie odbije się na powodzeniu lokalu!!! Ludzie przyjdą, bo dobrze dadzą jeść i tanio!
[b]gość, 25-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd[/quote]We francuskim jest to zarówno to jak i określenie stopnia najwyższego. Petit, plus petit, le plus petit[/quote]*) moins
[b]gość, 25-03-16, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd[/quote]a rodzajnikiem określa się rzeczowniki, nie przymiotniki
[b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd
[b]gość, 25-03-16, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-16, 11:30 napisał(a):[/b]Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.le to okreslenie rodzaju 🙂 damski meski itd[/quote]We francuskim jest to zarówno to jak i określenie stopnia najwyższego. Petit, plus petit, le plus petit
brzydka niesympatyczna gruba baba z przerośniętym ego
Magda robi głupie miny. Brzydko się uśmiecha
a w którym miejscu jest ta restauracja?
Grandi bez “le”.
Czy “le” nie sugeruje stopnia najwyższego? A tu ma być wielkie a nie największe.
oj tam oj tam