To on pocieszał Sebastiana Fabijańskiego po łzach w “TzG”. Paparazzi przyłapali ich na czułościach

Sebastian Fabijański, fot. Instagram Sebastian Fabijański, fot. Instagram

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” ruszyła z rozmachem. Na parkiecie oglądamy m.in. Emilię Komarnicką, Magdalenę Boczarską, Paulinę Gałązkę, Mateusza Pawłowskiego, Kamila Nożyńskiego, Piotra Kędzierskiego czy Natalię „Natsu” Karczmarczyk. Produkcja od początku zapowiadała wysoki poziom i już pierwszy odcinek pokazał, że to nie będą łatwe tygodnie. Jednym z najmocniej komentowanych momentów wieczoru był występ Sebastiana Fabijańskiego i Julii Suryś.

Co to był za taniec!

Aktor Sebastian Fabijański i jego partnerka Julia Suryś zatańczyli cza-czę, która od początku przyciągała uwagę, bo była energiczna, precyzyjna i pełna dynamiki. To nie był „bezpieczny” taniec bez ryzyka; było w tym coś autentycznego, czego często brakuje w debiutach.

Jurorzy nie kryli uznania. Rafał Maserak pochwalił aktora za partnerską współpracę z Julią, a Iwona Pavlović zaznaczyła, że choć cza-cza potrafi „dziwnie wyglądać u panów”, tutaj artysta zaprezentował się bardzo męsko i pewnie.

36 punktów na start, to wynik, który pokazał, że nie był to zwykły „pierwszy raz”, lecz występ z charakterem.

Zobacz więcej: Sebastian Fabiański ogłasza powiększenie rodziny. Lawina gratulacji

Łzy wzruszenia i wsparcie, które było widać

Po ogłoszeniu punktów emocje w oczach Sebastiana Fabijańskiego wzięły górę i nie był w stanie ukryć wzruszenia. To nie były tylko łzy zadowolenia z wyniku; to były emocje wynikające z presji, z tego, jak wiele dla niego znaczy udział w tym programie. To właśnie w takich momentach widać, że Taniec z Gwiazdami to nie tylko show, to doświadczenie, które potrafi dotknąć człowieka bardzo głęboko.

Zobacz więcej: Pociski nad ich głowami. Luka i Andziaks zdali relację z tego, co dzieje się w Dubaju

Po zakończonych nagraniach fotoreporterzy przyłapali aktora w nieco innym, bardzo prywatnym momencie w objęciach bliskiej osoby, która najwyraźniej była przy nim, by „ściągnąć go z emocjonalnej chmurki” i po prostu być obok. Nie było tu żadnej pozowanej elegancji  tylko prawdziwa ulga, spokój i troska.

Dla obserwujących relację aktora w mediach społecznościowych był to moment, który pokazał, że za kamerą i reflektorami także bije ludzkie, wrażliwe serce.

To on wspierał Sebastiana Fabijańskiego po “TzG”

A skoro mowa o wsparciu, to nie sposób nie wspomnieć o Bąblu, czyli psim towarzyszu artysty. Sebastian Fabijański jeszcze przed startem zapowiadał, że jego nowy pies będzie mu towarzyszył nie tylko w domu, ale i na próbach czy w podróżach.

Widać, że ten czworonożny przyjaciel to coś więcej niż dodatek do zdjęcia, a jest to realne wsparcie, które w chwilach napięcia potrafi dać ukojenie i uśmiech. Fakt opublikował wspólne zdjęcia aktora z uroczym Bąblem, który nie szczędził właścicielowi czułości.

Zobacz więcej: SZOK NA PARKIECIE! FABIJAŃSKI OŚWIADCZYŁ SIĘ w „Tańcu z Gwiazdami”. Powiedziała „Tak”!

Reakcje w sieci były równie mocne:

  • Nie spodziewałam się takiego występu — klasa!.
  • Widać, że robi to z sercem, nie na pokaz.
  • Czuć, że ten program to dla niego coś więcej niż rywalizacja.

Widzowie zwracali uwagę nie tylko na technikę, ale  na emocje, które aktor pokazał zarówno na parkiecie, jak i po zejściu z niego.

Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Sebastian Fabijański z pieskiem, fot. Instagram
Julia Suryś i Sebastian Fabijański, fot. AKPA
Julia Suryś i Sebastian Fabijański, fot. AKPA
Julia Suryś i Sebastian Fabijański, fot. AKPA
Sebastian Fabijański, Fot. Piętka Mieszko/AKPA
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze