To ona jest partnerką Igora Herbuta. Mało kto wiedział, że są razem od tylu lat

Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram

Igor Herbut od lat konsekwentnie chroni swoją prywatność i rzadko wpuszcza media do świata poza sceną. Choć LemON jest w Polsce doskonale znany to o życiu uczuciowym lidera zespołu długo krążyły jedynie domysły. Z czasem wyszło jednak na jaw, że muzyk od wielu lat jest w związku i doczekał się syna. Kim jest kobieta, która stoi u jego boku i jak wygląda ich relacja?

Kim jest Małgorzata Dacko?

Wieści o tym, że Igor Herbut został ojcem obiegły media w lipcu 2019 roku. Wtedy potwierdzono, że na świecie pojawił się mały Kai, a jego mamą jest Małgorzata Dacko, która jest  producentką telewizyjną. Para nie idzie jednak stroni od mediów, a nawet nie pozuje nawet razem na ściankach.

Małgorzata Dacko w „Dzień Dobry TVN” wspominała początki ich relacji w charakterystycznym, lekkim stylu, nie kryjąc, że od razu wyczuła w nim urok flirciarza:

To jest flirciarz. Na początku, gdy ten młody, zdolny wokalista bez grosza przy duszy mówił mi: “Och, jaka piękna blondynka na mnie patrzy”, to mój wewnętrzny radar cwaniaczka działał od razu, że nie ze mną te numery. No, ale okazało się, że jednak ze mną.

W tej samej rozmowie Małgorzata Dacko dała do zrozumienia, że jest nie tylko partnerką, ale też kimś, kto w pewnym sensie współtworzył tę historię „od środka”. Według niej w muzyce LemON-a można znaleźć ślady ich relacji m.in. wzlotów, kryzysów, emocji, które z czasem zamieniały się w teksty i melodie.

Te 10 lat to jest historia LemON-a, ale też historia moja i Igora. Gdyby ktoś chciał stworzyć wykres naszej znajomości, to wystarczy, że po prostu kupi wszystkie płyty Igora i mógłby odkryć wszystkie wzloty i upadki, i w muzyce, i w relacji między dwójką ludzi.

Co więcej, Małgorzata przez wiele lat była managerką zespołu. W pewnym momencie uznali jednak, że trzeba to rozdzielić. I choć wtedy pojawiły się plotki o rozstaniu to oboje stanowczo temu zaprzeczali.

Zobacz więcej: Krystyna Janda na starych zdjęciach. Wyglądała, jak księżna Diana (FOTO)

Igor Herbut postawił granicę

Igor Herbut wprost mówił, że wspólna praca po prostu przestała mieć sens. Zderzały się emocje, role, ambicje, a potem wszyscy wracali do jednego domu. Artysta przyznał, że trudno udawać, że nic się nie stało, kiedy przed chwilą w pracy byli po dwóch stronach barykady.

Wspólna praca nie miała sensu. To się nie udawało, bo i ja, i Gosia jesteśmy zupełnie inni zawodowo i prywatnie. Pamiętam taki koncert we Wrocławiu, przed którym unosiłem się jako artysta, a ona – jako menedżerka. Potem wróciliśmy do jednego domu. Mieliśmy udawać, że to się nie wydarzyło? Dziwna sprawa.

Dziś źródłem inspiracji dla muzyka jest nie tylko partnerka, ale i syn. Muzyk przyznaje, że ojcostwo daje mu mnóstwo energii, ale jednocześnie stawia granice w sprawie prywatności dziecka. Nie chce pokazywać Kaia w sieci bez jego zgody i podkreśla, że decyzja o ewentualnej obecności w mediach będzie należeć do chłopca.

To naprawdę niesamowite, jak on potrafi jednoczyć ludzi. Dużo się przytulamy, całujemy, śmiejemy, gramy na ukulele. Nie pokazuję synka, ponieważ bez jego zgody nie chcę tego robić. Jeśli zatańczy ze mną podczas transmisji na żywo, to mnie tym uszczęśliwi, ale to będzie jego decyzja, tak samo jak to, czy będzie osobą publiczną, czy nie.

Zobacz więcej: Dramat rodziny pięcioraczków z Horyńca. Przez długi tracą środki do życia

Igor Herbut o narodzinach syna

W 2019 roku Igor Herbut i Małgorzata Dacko zostali rodzicami. Muzyk był obecny przy narodzinach syna i to doświadczenie zostawiło w nim ślad, do którego wraca myślami regularnie. W rozmowie z „Galą” opisał drogę do szpitala i emocje, które towarzyszyły mu w tamtym momencie:

Jechałem do Małgosi kilkaset kilometrów po występie na festiwalu w Jarocinie. To, co tego dnia przeżyłem, co zobaczyłem, te nadludzką siłę życia i kobiety, wraca do mnie myślami co kilka dni. Byłem z Małgosią i Kaiem cały czas w szpitalu

W tym samym wywiadzie lider LemON podkreślał też, jak mocno ojcostwo zmieniło jego perspektywę. Przyznał, że dzięki temu doświadczeniu stał się bardziej uważny i świadomy, a wiele spraw zobaczył inaczej niż wcześniej.

Gdy w rozmowie z redakcją Onetu został zapytany o pochodzenie imienia syna, Herbut wyjaśnił je w bardzo osobisty sposób, łącząc znaczenia z różnych języków:

“Ai” w jęku japońskim oznacza miłość, natomiast “kai” to ocean. Tłumaczymy to sobie, że nasz syn jest “oceanem miłości”. Kiedy go spotykasz, od razu czujesz się szczęśliwy, otwarty

Zobacz więcej: Richardson wściekła zachowaniem Gorodeckiej w “TzG”. Chciała wstać i wyjść z planu!
scena z: Igor Herbut, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram
Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram
Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram
Małgorzata Dacko i Igor Herbut, fot. Instagram
YouTube Video
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze