To powiedziała przed śmiercią. Mąż ujawnia ostatnie słowa Agnieszki Maciąg
Odejście Agnieszki Maciąg wstrząsnęło fanami i światem kultury. Teraz jej mąż zdecydował się na wyjątkowo osobiste wyznanie. W kilku zdaniach opisał ostatnie słowa, spojrzenia i emocje, które towarzyszyły im w najtrudniejszym czasie.
Mąż przerwał milczenie po śmierci Agnieszki Maciąg
Po śmierci Agnieszki Maciąg jej profil w mediach społecznościowych nie zamilkł. Wpisy publikuje Robert Wolański, mąż modelki i pisarki, który dzieli się wspomnieniami oraz fragmentami jej książek i myśli.
Artystka spoczęła na warszawskich Powązkach Wojskowych, a każde kolejne słowo jej męża pokazuje, jak silna więź łączyła ich do samego końca.
W najnowszym wpisie Robert Wolański opisał ostatnie tygodnie życia swojej żony. Jak wyznał, Agnieszka do końca mówiła o szczęściu i wdzięczności:
Pod koniec mówiła, że mieliśmy piękne życie. Żebym pamiętał o szczęściu w dalszym naszym, moim i Heleny, życiu. Mówiła, że jest wypełniona szczęściem. Że tyle zrobiła. Że chce odpocząć – napisał.
Te słowa poruszyły internautów, bo pokazują zupełnie inną perspektywę odchodzenia – pełną spokoju i akceptacji.
Jak odchodziła Agnieszka Maciąg?
Najbardziej przejmujący fragment wpisu dotyczył chwil, które przeżywali razem, już świadomi nadchodzącego rozstania:
Ale słowo “szczęście” i uśmiech na jej twarzy ciągle były obecne. Nie mogłem w to uwierzyć. Pękało mi serce, a jednocześnie uśmiechaliśmy się do siebie – wyznał Wolański.
Jak dodał, Agnieszka do samego końca powtarzała słowa “kocham” i “dziękuję”, podkreślając, że prawdziwe szczęście to czas poświęcony drugiemu człowiekowi i świadome bycie razem.
Ostatnia lekcja, którą zostawiła bliskim
Robert Wolański w swoim wpisie przytoczył również myśli Agnieszki o wierze, akceptacji i pogodzeniu się z przeszłością:
Szczęście to pogodzenie się z przeszłością i akceptacja tego, co jest, aby przyszłość mogła rozwijać się zgodnie z boskim planem – cytował.
Na końcu przyznał, że teraz musi nauczyć się tych słów na nowo, już bez niej i zrozumieć, że dbanie o siebie również jest częścią szczęścia.
Boże. Pomóż mi mieć niezachwianą wiarę i świadomość, że każdy dzień jest ważny – podsumował.





Piękno i spokój