To robiła mama Nikodema Mareckiego, czekając na karetkę. Serce pęka na milion kawałków

Nie żyje Nikodem Marecki, fot. Instagram Nie żyje Nikodem Marecki, fot. Instagram

Tragedia, która wydarzyła się 27 listopada 2025 roku na zawsze pozostawi ślad w sercach rodziców Nikodema. Chłopiec był uwielbiany przez rówieśników, nauczycieli i kolegów z planu filmowego. Jego mama była pierwszą osobą, która dobiegła do chłopca potrąconego przez samochód. 

Ta chwila zmieniła wszystko

W czwartek, 27 listopada 2025 roku Nikodem wyszedł z autobusu szkolnego. Według ustaleń śledczych chłopiec wybiegł zza pojazdu na drugą stronę drogi i to wprost na nadjeżdżający samochód dostawczy. Uderzenie było tak silne, że miejsce zamieniło się w dramatyczną walkę o życie dziecka:

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że małoletni na oznakowanym przystanku autobusowym w miejscowości Szczepanowice, przebiegając z prawej na lewą stronę drogi za autobusem szkolnym (patrząc w kierunku jazdy tego autobusu), wtargnął na jezdnię wprost pod pojazd ciężarowy marki Mercedes Benz 410 jadący w kierunki miejscowości Czechy – przekazała prok. Oliwia Bożek-Michalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Zobacz więcej: Olejnik na gali uderzyła w Nawrockiego. Reakcja publiczności mówi wszystko

Dramatyczne słowa Nikodema

Zanim na miejsce wypadku dotarła karetka i helikopter ratowniczy przy Nikodemie zjawiła się jego mama. Klęczała przy nim w rowie, trzymała go w ramionach, a także próbowała uspokoić, choć sama była zrozpaczona. Nikodem był cały zabłocony, zakrwawiony.

Tuż po wypadku, gdy mama klęcząca przy nim, tam przy drodze w rowie, gdy był zabłocony, obolały, zakrwawiony i w szoku nie wiedział, co się stało, powiedziała mu: “Miałeś wypadek”, on odpowiedział: “O Matko Boska” – mówił, cytowany przez “Gazetę Krakowską”, ks. Bronisław Pituła, który sprawował mszę pogrzebową.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Małgosia Socha zdradza kulisy zakończenia “Przyjaciółek”. Tego nie było w oficjalnym komunikacie

Na miejscu, gdy tylko wylądował śmigłowiec ratunkowy, ratownicy szybko przetransportowali Nikodema do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Lekarze próbowali ocenić jego stan, zadawali pytania licząc na odpowiedź, która wskaże, że chłopiec pozostaje świadomy. Według słów duchownego, Nikodem odpowiedział:

Już nic mnie nie boli.

Niedługo później zmarł.

Zobacz więcej: Pogrzeb Agnieszki Maciąg. Taką decyzję podjęła zrozpaczona rodzina

Wyniki sekcji zwłok Nikodema Mareckiego

Prokuratura podała już wyniki sekcji zwłok młodego aktora i bezpośrednią przyczynę śmierci chłopca.

Ze wstępnej opinii Zakładu Medycyny Sądowej CM UJ w Krakowie wynika, że przyczyną śmierci pokrzywdzonego stało się masywne pęknięcie lewego płata wątroby powstałe w wyniku wypadku –  przekazała rzecznik krakowskiej prokuratury.

Tak zginął Nikodem Marecki. Koszmar rozegrał się przy szkole, fot. KAPIF.
Nikodem Marecki,  fot. KAPIF.
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tak sie wszyscy lansowali i zegnali go w necie Kozuchowska Liszowska tylko na pogrzeb zadna sie nie pofatygowala. Wazne zeby sie ich nazwisko klikalo nic wiecej.