To wyznanie Toma Brady’ego wgniata w fotel!

1-58-R1 1-58-R1

Kilka dni temu kucharz Gisele Bundchen (35 l.) i Toma Brady’ego (38 l.) zdradził, co gotuje niegdyś najbardziej wpływowej parze w show biznesie.

Szef kuchni wyznał, że 80% menu modelki i sportowca stanowią warzywa, które wybiera sam. W jadłospisie jest sporo brązowego ryżu, kaszy i fasoli. Nie ma za to kawy, kofeiny i produktów je zawierających.

Teraz najciekawsze: okazuje się, że Tom nigdy nie pił kawy!

Nigdy nie piłem kawy czy czegoś w tym typie. Nigdy jej nie próbowałem – mówi sportowiec, a na pytanie, dlaczego nie je owoców odpowiada – Głównie przez ich smak.

Dziennikarz zapytał jeszcze męża Gisele Bunchen, czy zdarzyło mu się “zgrzeszyć”, gdy nie był na diecie. Po długiej i niezręcznej przerwie sportowiec odparł, że prawdopodobnie pozwolił sobie na hamburgera, lody czy “coś w tym stylu”.

Całe życie bez kubeczka kawy. Wyobrażacie to sobie?

&nbsp
To wyznanie Toma Brady'ego wgniata w fotel!

To wyznanie Toma Brady'ego wgniata w fotel!

To wyznanie Toma Brady'ego wgniata w fotel!

   
80 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Bez kawy rozumiem ale bez owocow? Dopiero co kozak donosil ze rodzina Bradych to niemalze weganie jedzace same warzywa i sporadycznie tylko – mieso. Zero owocow? Wgl? Wierzyc sie nie chce.

[b]gość, 14-01-16, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-01-16, 10:55 napisał(a):[/b]Takie to dziwne? Ja też w ogóle nie piję kawy.Nawet dobrze posłodzona dla mnie jest niedobra… jakakolwiek by nie była, czy cappuccino czy z mlekiem, o fusiarze nie wspominając (fu). Świetnie się czuję, rano wstaję bez problemu. Napiję się soku owocowego, HERBATKI z cytryną, nieraz samej wody niegazowanej i żyje się dalej. A inni tylko łapią się za głowy… JAK TO BEZ KAWY??? A no bez kawy. I nie mówię teraz o wszystkich, żeby nikt nie dobierał sobie do głowy. Ten który nie odklei oczu bez kawy, jest od niej po prostu uzależniony fizycznie lub psychicznie. Fizycznie, bo organizm przyzwyczaja się do codziennej dawki kofeiny, dlatego sam nie musi się już wysilać do pracy. A psychicznie, bo zakodowane jest w głowie, że bez kawy ani rusz, ale zaraz po wypiciu ostatniego łyka czegokolwiek zwanego kawą – nagle można iść podbijać świat.Dziękujemy za to wzruszające wyznanie. Ale wiesz, że herbata też zawiera kofeinę? W jednej szklance mniej więcej tyle, co w 2/3 szklanki kawy rozpuszczalnej.[/quote] taka herbatka co u nas to sa siki a nie herbata. Leciutka herbata z cytryna jeszcze nikomu kopa nie dala i nikt tu nie napisal, ze pije ja codziennie i nie moze bez niej zyc. Komentarz jak zwykle zbedny i zlosliwy.

na koksie jedzie też można

[b]gość, 14-01-16, 10:55 napisał(a):[/b]Takie to dziwne? Ja też w ogóle nie piję kawy.Nawet dobrze posłodzona dla mnie jest niedobra… jakakolwiek by nie była, czy cappuccino czy z mlekiem, o fusiarze nie wspominając (fu). Świetnie się czuję, rano wstaję bez problemu. Napiję się soku owocowego, HERBATKI z cytryną, nieraz samej wody niegazowanej i żyje się dalej. A inni tylko łapią się za głowy… JAK TO BEZ KAWY??? A no bez kawy. I nie mówię teraz o wszystkich, żeby nikt nie dobierał sobie do głowy. Ten który nie odklei oczu bez kawy, jest od niej po prostu uzależniony fizycznie lub psychicznie. Fizycznie, bo organizm przyzwyczaja się do codziennej dawki kofeiny, dlatego sam nie musi się już wysilać do pracy. A psychicznie, bo zakodowane jest w głowie, że bez kawy ani rusz, ale zaraz po wypiciu ostatniego łyka czegokolwiek zwanego kawą – nagle można iść podbijać świat.Dziękujemy za to wzruszające wyznanie. Ale wiesz, że herbata też zawiera kofeinę? W jednej szklance mniej więcej tyle, co w 2/3 szklanki kawy rozpuszczalnej.

Takie to dziwne? Ja też w ogóle nie piję kawy.Nawet dobrze posłodzona dla mnie jest niedobra… jakakolwiek by nie była, czy cappuccino czy z mlekiem, o fusiarze nie wspominając (fu). Świetnie się czuję, rano wstaję bez problemu. Napiję się soku owocowego, herbatki z cytryną, nieraz samej wody niegazowanej i żyje się dalej. A inni tylko łapią się za głowy… JAK TO BEZ KAWY??? A no bez kawy. I nie mówię teraz o wszystkich, żeby nikt nie dobierał sobie do głowy. Ten który nie odklei oczu bez kawy, jest od niej po prostu uzależniony fizycznie lub psychicznie. Fizycznie, bo organizm przyzwyczaja się do codziennej dawki kofeiny, dlatego sam nie musi się już wysilać do pracy. A psychicznie, bo zakodowane jest w głowie, że bez kawy ani rusz, ale zaraz po wypiciu ostatniego łyka czegokolwiek zwanego kawą – nagle można iść podbijać świat. Tak samo jest z lekami, choćby podano zwykłą trawę, a powies się, że to lek na grypę, człowiek połknie to i za chwilę będzie mówić, że czuje się lepiej. Codzienne picie kawy wchodzi w nawyk i po prostu trzeba ją wypić, żeby pozornie poprawić sobie humor, bo jak nie to koniec świata. Nasze samopoczucie zależy głównie od naszego podejścia.Drugą sprawą, która wywołuje w moim otoczeniu oburzenie jest to, że nienawidze pomidorów. No jak to pomidorów nie lubić? Pytam, a co w nich takiego rewelacyjnego, że grzechem jest ich nie lubić? Dla mnię są ohydne, psują smak wszystkiego. Wolę inne warzywa i owoce. Można żyć bez kawy i bez plastra pomidora na kanapce 😉

[b]gość, 14-01-16, 01:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:34 napisał(a):[/b]Co w tym takiego dziwnego, że ktoś nie pije kawy? Serio? To że większość ludzi się od niej uzależnia już w młodym wieku to wcale nie jest powód do chwały ;)Powiedz mi proszę, gdzie są takie statystyki, że większość młodych ludzi jest uzależniona od kawy? No i gdzie w artykule jest to może napisane? Och, nie ma? Czyli tylko tak sobie klepiesz w klawiaturę brednie, aby coś napisać? Poza tym od kawy trudno się uzależnić. Piję ją od kilkunastu lat, codziennie 1-2 i za każdym razem jak np. w wakacje lecę gdzieś na wczasy to kompletnie rezygnuję z kawy (smakuje mi raczej tylko taka, jaką sama sobie zrobię) i nie mam syndromu odstawienia czy jakichś innych dziwnych “objawów”. Więc nie wiem na czym polega uzależnienie od kawy, ale może ty mi wyjaśnisz? Tylko że mniemam, że jej nie pijesz :/ Więc skąd tyle o niej wiesz? Idź proszę sprawdź, czy nie ma cię gdzieś indziej, bo aż żal.[/quote]No tak, bo skoro ty świetnie sobie radzisz po odstawieniu kawy, to znaczy, że reszta ludzkości też nie ma z tym żadnych problemów. Cóż za podobieństwo, niesamowite.[/quote]ta z drugiego komentarza chyba za dużo kawy się napiła bo się rzuca :D[/quote]Hahah tak się rzuca na osobę z pierwszego komentarza ze sama nie zauważyła, że tez sobie dopowiada żeby sobie poklepac w klawiature. Bo gdzie w pierwszym komentarzu pisze, ze osoba wypowiadajaca sie nie pije kawy? no ale skoro pani nadpobudliwa mniewa ze nie pije to tak zapewne musi byc. Pozdro kobieto, lepiej ty sprawdz czy cie gdzies nie ma zanim wiecej ludzi cie wysmieje

[b]gość, 13-01-16, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:34 napisał(a):[/b]Co w tym takiego dziwnego, że ktoś nie pije kawy? Serio? To że większość ludzi się od niej uzależnia już w młodym wieku to wcale nie jest powód do chwały ;)Powiedz mi proszę, gdzie są takie statystyki, że większość młodych ludzi jest uzależniona od kawy? No i gdzie w artykule jest to może napisane? Och, nie ma? Czyli tylko tak sobie klepiesz w klawiaturę brednie, aby coś napisać? Poza tym od kawy trudno się uzależnić. Piję ją od kilkunastu lat, codziennie 1-2 i za każdym razem jak np. w wakacje lecę gdzieś na wczasy to kompletnie rezygnuję z kawy (smakuje mi raczej tylko taka, jaką sama sobie zrobię) i nie mam syndromu odstawienia czy jakichś innych dziwnych “objawów”. Więc nie wiem na czym polega uzależnienie od kawy, ale może ty mi wyjaśnisz? Tylko że mniemam, że jej nie pijesz :/ Więc skąd tyle o niej wiesz? Idź proszę sprawdź, czy nie ma cię gdzieś indziej, bo aż żal.[/quote]No tak, bo skoro ty świetnie sobie radzisz po odstawieniu kawy, to znaczy, że reszta ludzkości też nie ma z tym żadnych problemów. Cóż za podobieństwo, niesamowite.[/quote]ta z drugiego komentarza chyba za dużo kawy się napiła bo się rzuca 😀

Mnie to nie dziwi- ja tak mam z piwem- piłam raz w życiu- i to była najgorsza rzecz jakiej skosztowałam:) odrzuca mnie nawet zapach! Moja mama z kolei nie znosi herbaty- nie napije się za żadne skarby świata. Każdy z nas jest inny i nie ma się co dziwić, że komuś coś nie smakuje i czegoś nie je/nie pije.

Też nigdy nie piłam kawy i nie lubię nawet tego zapachu…

Gościu nie pije kawy, niesamowite. Za to wyszedł za mąż za byłego faceta. Jako on nowoczesny.

Ale mnie wgniotło w fotel to wyznanie, coś niebywałego! Sama długo nie znałam smaku kawy, zresztą do dzisiaj nie jestem fanką, piję kawę raz na parę miesięcy i żyję. Wolę dobrą herbatę.

Ale mnie kuwa wgniotlo! Ratunku!

[b]gość, 13-01-16, 19:17 napisał(a):[/b]uwielbiam kawę, mam niskie ciśnienie i kawa mi służy. zresztą podkręca metabolizm i niweluje wolne rodniki, jest źródłem antyoksydantów! oczywiście dobra kawa, a nie chemia rozpuszczalna z toną cukru i mlekato samo u mnie! mam niskie cisnienie i zeby rano myslec musze wypic kawe, 1 lub 2. poza tym mi meeeeeeeega smakuje. cos wspanialego

co to znaczy “zdradzil, co gotuje niegdyś”? PO jakiemu to jest napisane? Co to za dziennikarzyna to pisal? Odsylam do słownik sprawdzić co oznacza slowo “niegdyś”.

[b]gość, 13-01-16, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:40 napisał(a):[/b]Pijam co rano. Mam ekspres za ponad trzy tysiące i gwarantuję wam, że kawa (tylko arabica kupowana w sklepie włoskim) jest wyśmienita. Ale co wy biedota możecie o tym wiedzieć…ekspres za trzy tysiące? dziecko w jakiej biedzie musisz żyć? może chcesz pomocy, jakąś paczkę ci wyślę? ekspres za 4 tysiące kupiliśmy matce i teściowej pod choinkę, sami mamy taki za 9 tysięcy i robimy w niej tylko kawę luwak, ale co ty możesz o niej wiedzieć biedoto :([/quote]Ja pijam jedynie kopi Luwak -550 zł za 100 gr parzoną w ekspresie Synchro ,która podaje mi lokaj na platynowej tacy.Ale co czwarty swiat może wiedzieć…[/quote]platynową tacę to Ty masz chyba na klatce piersiowej…co za idiotka[/quote]Wy naprawdę jesteście tak głupie, czy to jakiś żart? Przecież koleżanka wyżej pisała ironicznie.[/quote]Dokładnie -to jest żart :)[/quote]haha. dobre! a tak na serio to w pracy kupilismy expres ze 6000 euro i jakas super kawa i kawa jest poprostu dobra. A dlaczego? Bo sie caly swiat tak przyzwyczail do expresow, baristow, nespresso i cale bandy ze juz nic na nas nie robi wrazenia. Jeszcze z 5-8 lat temu wszyscy sie smakowali rozpuszczalna albo sypana i bylo dobrze. A ten pan w artyluke wyglada na zdrowszego ode mnie wiec kawa mu nie potrzebna zeyb sie obudzic. (wow, ale ciacho) pozdrawiam kawoszow!

Polecam kawę z kawiarki. Dodaje energii, niweluje depresję zimową, nie prowadzi do znuzenia jak po zwyklej kawie.

A ja nie piję kawy,jest gorzka i jej nie lubię.Piję herbatkę,czarna,zieloną lub miętową 😉

[b]gość, 13-01-16, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:40 napisał(a):[/b]Pijam co rano. Mam ekspres za ponad trzy tysiące i gwarantuję wam, że kawa (tylko arabica kupowana w sklepie włoskim) jest wyśmienita. Ale co wy biedota możecie o tym wiedzieć…ekspres za trzy tysiące? dziecko w jakiej biedzie musisz żyć? może chcesz pomocy, jakąś paczkę ci wyślę? ekspres za 4 tysiące kupiliśmy matce i teściowej pod choinkę, sami mamy taki za 9 tysięcy i robimy w niej tylko kawę luwak, ale co ty możesz o niej wiedzieć biedoto :([/quote]Ja pijam jedynie kopi Luwak -550 zł za 100 gr parzoną w ekspresie Synchro ,która podaje mi lokaj na platynowej tacy.Ale co czwarty swiat może wiedzieć…[/quote]platynową tacę to Ty masz chyba na klatce piersiowej…co za idiotka[/quote]Wy naprawdę jesteście tak głupie, czy to jakiś żart? Przecież koleżanka wyżej pisała ironicznie.[/quote]Dokładnie -to jest żart 🙂

Tylko raz spróbowałam kawy fuuuujjjjjj nie lubię i nie pijam

Nie rozumiem fenomenu Gisel, sa ładniejsze modelki.

Ależ z nich gorąca para!Sam seks!No tylko, ze przecietna polska para siegalaby im do pepka.

Ależ z nich gorąca para! Sam seks!

W zyci kawy nie pilam, jej zaach mnie odrzzuc. Mysle ze takich jak ja jest wiecej..

Ja też nie piję kawy, ani alkoholu. Nie widzę w tym nic dziwnego.

Ja tez nie lubię i nie pije kawy! A fe

uwielbiam kawę, mam niskie ciśnienie i kawa mi służy. zresztą podkręca metabolizm i niweluje wolne rodniki, jest źródłem antyoksydantów! oczywiście dobra kawa, a nie chemia rozpuszczalna z toną cukru i mleka

Od jutra tez zaczynam jesc wiecej warzyw. Jestem senna i zmeczona jak mops! Przez 4 dni pilam zielone i truskawkowe smoothie i juz jest lepij no ale o juterka 80% warzyw – laseczki, czas zaczac odchudzanko na bikini!!!:))

Doda zobacz jakiego ma przystojniaka a ty taka ładna co masz?

[b]gość, 13-01-16, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:18 napisał(a):[/b]Oczywiście, że tak. Jestem także w tej grupie. 😀 I czuję się cudownie, bo zawsze mam siłę jak rano wstaję.Pocieszaj się. Ja piję rano kawę, bo lubię. Kilka tygodni dałam sobie któregoś razu na wstrzymanie, bo się skończyła a ja zapomniałam ją kupić. Jakoś nie miałam problemu z wyjściem z domu czy wstaniem z łóżka o poranku. A owszem, piję normalną kawę, nie jakąś bezkofeinową. Także czuj się dalej cudownie sugerując, że osoby pijące kawę wcale nie mogą się czuć cudownie :D[/quote]Dodam, że kawę piję ok ok 12 lat.[/quote]“pocieszaj się”? A dlaczego ona ma się pocieszać, bo nie pije kawy? No naprawdę, strata godna politowania…[/quote]Nie. Dlatego, bo sugeruje, że pijący kawę nie mają energii i nie czują się “cudownie”. Naucz się… myśleć, bo chyba nie o problemy z czytaniem tu chodzi.[/quote]nadal nie rozumiem dlaczego miałaby się “pocieszać”. Pocieszamy się, żeby dodać sobie otuchy. Autorka ma dodawać sobie otuchy, bo nie pije kawy?[/quote]No najwyraźniej. Bo po co pisać na kozaku brednie i współczuć innym osobom braku energii i braku cudownego samopoczucia? Ewidentnie się z jakiegoś powodu pociesza. Widocznie ma chu*owo w życiu. Swoją drogą jak można współczuć komuś, że pije kawę? Tutaj oczywiście błędu logicznego nie zauważyłaś? No tak, ciekawe dlaczego mnie to nie dziwi.

No ja tez nie pije kawy, sam zapach nie odrzuca , nie ma się co dziwić

Kawy nie pije Mam 52 lata ale lubie jej zapach jak inni pija. Aaaaa i jeszcze lubie tiramisu nia naponczowane.

Boże! Teraz się o kawę kłócą. Wyrazić opinię to jedno, ale te zwady, często wyzwiska, bo ktoś ma inne zdanie!!?? Weźcie wyluzujcie troche..

wyobraź sobie Sisi, że niektórzy nie lubią kawy…

Ja też w ogóle nie piję kawy, nic nadzwyczajnego.

[b]gość, 13-01-16, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:34 napisał(a):[/b]Co w tym takiego dziwnego, że ktoś nie pije kawy? Serio? To że większość ludzi się od niej uzależnia już w młodym wieku to wcale nie jest powód do chwały ;)Powiedz mi proszę, gdzie są takie statystyki, że większość młodych ludzi jest uzależniona od kawy? No i gdzie w artykule jest to może napisane? Och, nie ma? Czyli tylko tak sobie klepiesz w klawiaturę brednie, aby coś napisać? Poza tym od kawy trudno się uzależnić. Piję ją od kilkunastu lat, codziennie 1-2 i za każdym razem jak np. w wakacje lecę gdzieś na wczasy to kompletnie rezygnuję z kawy (smakuje mi raczej tylko taka, jaką sama sobie zrobię) i nie mam syndromu odstawienia czy jakichś innych dziwnych “objawów”. Więc nie wiem na czym polega uzależnienie od kawy, ale może ty mi wyjaśnisz? Tylko że mniemam, że jej nie pijesz :/ Więc skąd tyle o niej wiesz? Idź proszę sprawdź, czy nie ma cię gdzieś indziej, bo aż żal.[/quote]No tak, bo skoro ty świetnie sobie radzisz po odstawieniu kawy, to znaczy, że reszta ludzkości też nie ma z tym żadnych problemów. Cóż za podobieństwo, niesamowite.

[b]gość, 13-01-16, 15:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:40 napisał(a):[/b]Pijam co rano. Mam ekspres za ponad trzy tysiące i gwarantuję wam, że kawa (tylko arabica kupowana w sklepie włoskim) jest wyśmienita. Ale co wy biedota możecie o tym wiedzieć…ekspres za trzy tysiące? dziecko w jakiej biedzie musisz żyć? może chcesz pomocy, jakąś paczkę ci wyślę? ekspres za 4 tysiące kupiliśmy matce i teściowej pod choinkę, sami mamy taki za 9 tysięcy i robimy w niej tylko kawę luwak, ale co ty możesz o niej wiedzieć biedoto :([/quote]Ja pijam jedynie kopi Luwak -550 zł za 100 gr parzoną w ekspresie Synchro ,która podaje mi lokaj na platynowej tacy.Ale co czwarty swiat może wiedzieć…[/quote]platynową tacę to Ty masz chyba na klatce piersiowej…co za idiotka[/quote]Wy naprawdę jesteście tak głupie, czy to jakiś żart? Przecież koleżanka wyżej pisała ironicznie.

[b]gość, 13-01-16, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:18 napisał(a):[/b]Oczywiście, że tak. Jestem także w tej grupie. 😀 I czuję się cudownie, bo zawsze mam siłę jak rano wstaję.Pocieszaj się. Ja piję rano kawę, bo lubię. Kilka tygodni dałam sobie któregoś razu na wstrzymanie, bo się skończyła a ja zapomniałam ją kupić. Jakoś nie miałam problemu z wyjściem z domu czy wstaniem z łóżka o poranku. A owszem, piję normalną kawę, nie jakąś bezkofeinową. Także czuj się dalej cudownie sugerując, że osoby pijące kawę wcale nie mogą się czuć cudownie :D[/quote]Dodam, że kawę piję ok ok 12 lat.[/quote]“pocieszaj się”? A dlaczego ona ma się pocieszać, bo nie pije kawy? No naprawdę, strata godna politowania…[/quote]Nie. Dlatego, bo sugeruje, że pijący kawę nie mają energii i nie czują się “cudownie”. Naucz się… myśleć, bo chyba nie o problemy z czytaniem tu chodzi.[/quote]nadal nie rozumiem dlaczego miałaby się “pocieszać”. Pocieszamy się, żeby dodać sobie otuchy. Autorka ma dodawać sobie otuchy, bo nie pije kawy?

“Nigdy nie piłem kawy czy czegoś w tym typie. Nigdy jej nie próbowałem […]Głównie przez ich smak.”- jak nigdy nie próbował to skąd wie jak smakuje?

Lubię kawę ale tylko w wersji rozpuszczalna+mleko ewentualnie te wszystkie latte, macciato, cappucino etc taka czysta kawa bez mleka po prostu mnie odrzuca i zwymiotowałabym po wypiciu tak mocnej rzeczy

[b]gość, 13-01-16, 15:34 napisał(a):[/b]Co w tym takiego dziwnego, że ktoś nie pije kawy? Serio? To że większość ludzi się od niej uzależnia już w młodym wieku to wcale nie jest powód do chwały ;)Powiedz mi proszę, gdzie są takie statystyki, że większość młodych ludzi jest uzależniona od kawy? No i gdzie w artykule jest to może napisane? Och, nie ma? Czyli tylko tak sobie klepiesz w klawiaturę brednie, aby coś napisać? Poza tym od kawy trudno się uzależnić. Piję ją od kilkunastu lat, codziennie 1-2 i za każdym razem jak np. w wakacje lecę gdzieś na wczasy to kompletnie rezygnuję z kawy (smakuje mi raczej tylko taka, jaką sama sobie zrobię) i nie mam syndromu odstawienia czy jakichś innych dziwnych “objawów”. Więc nie wiem na czym polega uzależnienie od kawy, ale może ty mi wyjaśnisz? Tylko że mniemam, że jej nie pijesz :/ Więc skąd tyle o niej wiesz? Idź proszę sprawdź, czy nie ma cię gdzieś indziej, bo aż żal.

[b]gość, 13-01-16, 16:21 napisał(a):[/b]Ja to akurat sobie wyobrażam. Kawę wprawdzie wypiłam 2 razy w życiu (a jestem sporo starsza od tego gościa), ale wypiłam ją tylko dlatego, że poczęstowała mnie nią bardzo dobra osoba, której nie chciałam sprawić przykrości. Uważam, że kawa ładnie pachnie, kawowe desery świetnie smakują, ale sama kawa jest ohydna. Nie pociąga mnie wcale, tak jak zresztą papierosy.Do wszystkiego można przywyknąć. Ja nie znosiłam kawy ale mama czasami prosiła mnie (byłam wtedy w gimnazjum) aby jej zrobić. Wiedziałam jak mocną kawę lubiła, więc lekko podpijałam o oceniałam, czy to ten smak, z jakiego będzie zadowolona, czy należy jeszcze trochę może dosypać albo wręcz ją złagodzić mlekiem. No i tak smakowałam na usta, smakowałam, i tak po kilku tyfodniach codziennego smakowania w końcu przywykłam do tego smaku. Z fajkami miałąm podobnie – paliłam do towarzystwa ale smakować to mi zaczęły chyba po roku palenia. Tego na początku nikt nie lubi, tak mi się wydaje i jak kawa ma swoje plusy tak papierochy oczywiście nie więc rzuciłam 🙂

[b]gość, 13-01-16, 17:34 napisał(a):[/b]“Nigdy nie piłem kawy czy czegoś w tym typie. Nigdy jej nie próbowałem […]Głównie przez ich smak.”- jak nigdy nie próbował to skąd wie jak smakuje?No właśnie. Brak słów.

mam 25 lat i jeszcze nigdy nie piłam kawy 🙂 nie widzę w tym nic dziwnego

On ladniejszy of niej

[b]gość, 13-01-16, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:40 napisał(a):[/b]Pijam co rano. Mam ekspres za ponad trzy tysiące i gwarantuję wam, że kawa (tylko arabica kupowana w sklepie włoskim) jest wyśmienita. Ale co wy biedota możecie o tym wiedzieć…ekspres za trzy tysiące? dziecko w jakiej biedzie musisz żyć? może chcesz pomocy, jakąś paczkę ci wyślę? ekspres za 4 tysiące kupiliśmy matce i teściowej pod choinkę, sami mamy taki za 9 tysięcy i robimy w niej tylko kawę luwak, ale co ty możesz o niej wiedzieć biedoto :([/quote]Ja pijam jedynie kopi Luwak -550 zł za 100 gr parzoną w ekspresie Synchro ,która podaje mi lokaj na platynowej tacy.Ale co czwarty swiat może wiedzieć…[/quote]Jasne, jasne. Szkoda, że ty i ci wyżej macie iście plebejskie rozrywki. Może poszukajcie forum dla milionerów, zamiast dupczyc z biedota na kozaku.[/quote]Hahahaha[/quote][/quote]Jebłam 😂😂😂 piszę jak na plebs przystało

[b]gość, 13-01-16, 17:24 napisał(a):[/b]Lubię kawę ale tylko w wersji rozpuszczalna+mleko ewentualnie te wszystkie latte, macciato, cappucino etc taka czysta kawa bez mleka po prostu mnie odrzuca i zwymiotowałabym po wypiciu tak mocnej rzeczyPiję kawę od kilkunastu lat ale też tylko z mlekiem. Piję mocną kawę i mleko niweluje tę gorycz w kawie. Jak mam do wyboru czarną albo nic, to wybieram nic 😛 Czarnej nie znoszę.

[b]gość, 13-01-16, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-01-16, 14:18 napisał(a):[/b]Oczywiście, że tak. Jestem także w tej grupie. 😀 I czuję się cudownie, bo zawsze mam siłę jak rano wstaję.Pocieszaj się. Ja piję rano kawę, bo lubię. Kilka tygodni dałam sobie któregoś razu na wstrzymanie, bo się skończyła a ja zapomniałam ją kupić. Jakoś nie miałam problemu z wyjściem z domu czy wstaniem z łóżka o poranku. A owszem, piję normalną kawę, nie jakąś bezkofeinową. Także czuj się dalej cudownie sugerując, że osoby pijące kawę wcale nie mogą się czuć cudownie :D[/quote]Dodam, że kawę piję ok ok 12 lat.[/quote]“pocieszaj się”? A dlaczego ona ma się pocieszać, bo nie pije kawy? No naprawdę, strata godna politowania…[/quote]Nie. Dlatego, bo sugeruje, że pijący kawę nie mają energii i nie czują się “cudownie”. Naucz się… myśleć, bo chyba nie o problemy z czytaniem tu chodzi.

Włosi parzą kawę w kawiarkach, które można nabyć za 30 zł, a spienienie mleka tez nie wymaga kupna expresu za 9000 🙂 ręce opadają

ja od roku nie pije kawy i co żyje.

Moj maz tez nigdy nie pil kawy.