To znaleźli w aucie Maciąg po groźnym wypadku. Ciężko uwierzyć w przypadek

Agnieszka Maciąg, fot. AKPA Agnieszka Maciąg, fot. AKPA

W czwartek 27 listopada media obiegła wiadomość o śmierci Agnieszki Maciąg, jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek lat 90., prezenterki telewizyjnej, aktorki oraz autorki bestsellerowych poradników o stylu życia. Zmarła w wieku 56 lat, po walce z chorobą nowotworową. Maciąg przeżyła groźny wypadek. To, co znaleziono w aucie, nie może być przypadkiem.

Czytaj także: Odeszła Agnieszka Maciąg. Jej historia zaczęła się od traumatycznego wypadku, który lekarze nazwali cudem

Agnieszka Maciąg nie żyje

Światem polskiego show-biznesu wstrząsnęła wiadomość o śmierci Agnieszki Maciąg — modelki, dziennikarki, pisarki i jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd lat 90. Miała 56 lat. Informację o jej odejściu przekazał mąż, fotograf Robert Wolański, podkreślając, że przez długi czas zmagała się z poważną chorobą.

Dzisiaj zgasło moje Słońce. Światło, które zmieniło moje życie. Dało mi Miłość. Siłę. Wiarę i Zaufanie. Światło, które rzucało jasność na naszą wspólną drogę. Nasz sens życia. Nasz dom i miejsce na ziemi. Światło, które dało cud narodzin. Teraz światłością jesteś ty. Bądź wolna, bo zawsze kochałaś wolność. Będę zawsze widzieć twoje oczy pełne miłości. Twoja radość i pełnia życia będą żyć we mnie zawsze – napisał w pożegnalnym poście Robert Wolański.

Życie i kariera Agnieszki Maciąg

Agnieszka Maciąg rozpoczęła karierę pod koniec lat 80. i szybko stała się jedną z najpopularniejszych polskich modelek. Pracowała w największych światowych stolicach mody, pojawiała się na wybiegach i w kampaniach prestiżowych marek.

Po zakończeniu kariery w modelingu skupiła się na życiu rodzinnym, macierzyństwie oraz pisarstwie. Wydała wiele książek poświęconych zdrowiu, duchowości, kuchni i świadomemu stylowi życia. Stała się dla wielu osób inspiracją — symbolem wewnętrznego spokoju, harmonii i kobiecej siły.

W ostatnich latach Agnieszka zmagała się z chorobą nowotworową. Mimo trudności pozostawała aktywna, dzieląc się refleksjami, pozytywną energią i przesłaniem, by żyć uważnie, w zgodzie ze sobą. Jej odejście wywołało ogromny smutek wśród bliskich, przyjaciół, środowiska artystycznego oraz tysięcy czytelników.

W jednej ze swoich książek Maciąg wspomniała tragiczny wypadek, który przeżyła.

Agnieszka Maciąg miała ciężki wypadek

Agnieszka Maciąg wielokrotnie wracała w swoich wspomnieniach do wypadku samochodowego, który wydarzył się, gdy miała zaledwie 12 lat. To doświadczenie — choć dramatyczne — ukształtowało jej późniejsze życie, sposób myślenia i podejście do świata. Wracała z rodzicami z odwiedzin u cioci, jechali w trudnych zimowych warunkach, padał śnieg, na drodze pojawiła się gołoledź. Po drodze rodzina zabrała dwoje autostopowiczów. Nagle auto wpadło w poślizg, dachowało. Dorośli wyszli z wypadku bez szwanku, ale Agnieszka odniosła poważne obrażenia.

Lekarze mówią, że przeżyłam cudem. Wspaniały, cierpliwy chirurg precyzyjnie zszywa moją powiekę porozcinaną szkłem. Następnego dnia mama znajduje w rozbitym aucie dwie rzeczy, które należały do naszych autostopowiczów: obrazek Matki Bożej Hodyszewskiej (nazywanej Królową Podlasia i Matką Pojednania) i drewniany różaniec. Przynosi mi je do szpitala. Są ze mną do dzisiaj jako moje talizmany, mocno już wysłużone latami podróży”.

W swojej książce określała to wydarzenie jako swoisty dar. Patrząc na bliznę, uświadamiała sobie kruchość i wartość życia. Pisała:

Wiedziałam, że muszę żyć naprawdę! Odważnie podążać za marzeniami, bo nie ma czasu do stracenia. Dostałam wielki prezent: życie. ‘Nie zmarnuj go’ wciąż tkwiło w mojej głowie. Drugi dar to świadomość, że niczego nie mogę odkładać na jutro – bo jutra może nie być.

To doświadczenie stało się dla niej początkiem świadomego, uważnego życia — drogowskazem, który prowadził ją przez kolejne dekady. Trudno uwierzyć, że to przypadek…

Czytaj także: Agnieszka Maciąg była ikoną. Tak zmieniała się przez lata

Agnieszka Maciąg, fot. AKPA
Agnieszka Maciąg, fot. AKPA
 

Hanna Kuchlin - Wydawca serwisu

Hanna Kuchlin-Amri, wydawczyni serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się szeroko rozumianą tematyką show-biznesową. Moją pasją jest historia, szczególnie losy minionych cywilizacji, a także literatura fantasy. Chętnie podróżuję, poznając nowe miejsca i kultury. Wcześniej byłam związana z serwisami Wirtualnej Polski oraz Iberionu.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Akurat rozumiem ,sama zakochalam sie w Izabeli T. 26 lat temu i byl to moj najpiekniejszy czas w zyciu.

Cudowna posągowa postać z której emanowało ciepło i dobro ….. ❤️