Tomasz Kammel ujawnia szokujące kulisy zwolnienia z TVP. Przez 6. miesięcy szefowie robili coś TAKIEGO
Przez lata Tomasz Kammel był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Po zmianach w stacji dziennikarz zniknął jednak z anteny. Teraz Kammel postanowił przerwać milczenie i w najnowszej wypowiedzi ujawnił zaskakujące kulisy swojego rozstania z TVP. Nie do wiary, jak go potraktowali.
Tomasz Kammel – kariera
Tomasz Kammel to polski dziennikarz, prezenter telewizyjny i osobowość medialna. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci głównie związanych z Telewizją Polską. Swoją karierę rozpoczął w latach 90., gdzie najpierw pracował w stacjach radiowych, a następnie trafił do telewizji.
Szeroką popularność zdobył jako prowadzący programy rozrywkowe, festiwale muzyczne oraz liczne gale transmitowane przez TVP. Przez wiele lat był jednym z gospodarzy programu „Pytanie na śniadanie”. Prowadził także teleturnieje, takie jak m.in.: „Randka w ciemno”, „Wykrywacz kłamstw” czy „The Voice of Poland”. Obecnie spełnia się jako prezenter i dziennikarz w Kanale Zero.
Zobacz więcej: Tomasz Kammel na zdjęciach w młodości. Wygląda jak kopia Zayna Malika
Tomasz Kammel mocno o odejściu z TVP
Tomasz Kammel ostatecznie zakończył współpracę z TVP w styczniu 2024 roku, po wprowadzonych zmianach. Teraz na Kanale Zero dziennikarz otworzył się na temat zakończenia wieloletniej współpracy ze swoim pracodawcą.
Półtora roku temu moje rozstanie z Telewizją Polską nie zaczęło się od żadnego konfliktu. Zaczęło się od ciszy. Maile bez odpowiedzi, telefony bez odbiorów, faktury owszem przyjmowane, ale pieniądze niepłacone (…). Było za to coś znacznie wygodniejszego dla nowych menadżerów z Woronicza – nie odzywanie się – zaczął Kammel.
W dalszej części prezenter ujawnił szokujące kulisy, nie pozostawiając suchej nitki na stacji.
Przez pół roku ignorowali każdą próbę kontaktu. Odpowiedzieli tylko raz przez prawników, żeby odmówić mi pracy w Kanale Zero. Przyjmowali faktury, nie płacili i czekali czy pęknę. I dokładnie w ten sam sposób próbowali załatwić dziesiątki, jak nie setki innych osób, których chcieli się pobyć z Woronicza – wyznał dziennikarz.
Zobacz więcej: Tomasz Kammel przyznał się po latach. Wielu podejrzewało, że to może być prawda
Tomasz Kammel ujawnia kulisy rozstania z TVP
Tomasz Kammel przyznał, że dyskryminacja w pracy zaczyna się tam, gdzie kończy się konkret, a jej nowoczesna odmiana polega na zaprzestaniu mówienia i rozmów z pracownikiem, tak jak to było w jego przypadku.
Po 6 miesiącach napisałem sms. Odpisał trzeci ten mniej ważny. Zaproponował rozmowę i spotkanie. Poinformowano mnie tam, że chcą się rozstać. Dogadanie rozstania zajęło kolejne 4 miesiące. 6 miesięcy ciszy, mgły i czekania, żeby usłyszeć nie, coś co wiedzieli od początku – wyznał.
Kammel w dalszej części przyznał, że dla człowieka bardziej destrukcyjne niż krytyka bywa ignorowanie. W jego przypadku wyglądało to tak, że mimo iż zgodnie z kontraktem miał do wykonania określone zadania i zgłaszał swoją gotowość do pracy, był po prostu pomijany i ignorowany.
Cisza zaczyna się dużo niżej u menadżera liniowego, który wie, że powinien odbyć trudną rozmowę, ale jej nie chce, bo trudna rozmowa wymaga odwagi (…). Mój kontrakt nakazywał mi np. prowadzenie festiwali, więc jak zbliżało się Opole, to pisałem maila, że jestem gotowy do wypełnienia zadań. W odpowiedzi nie było nic, a festiwal odbywał się, ale beze mnie – wyznał dziennikarz.
Zobacz więcej: Tomasz Kammel zaatakowany na ulicy w piątkową noc. Szokujące nagranie w sieci





Zlikwidują w końcu TVP czy nie? Ile czasu im to zajmie? 20 lat kolejne?