Tomasz Majewski o muzyce: Kradnę z internetu

tomasz-majewski-61-R1 tomasz-majewski-61-R1

W wywiadzie udzielonym przez Tomasza Majewskiego Magazynowi Gazety Wyborczej mistrz olimpijski przyznał się do tego, że ściąga za darmo muzykę z internetu:

Na pytanie czy słucha muzyki, Majewski odparł:

Tak dość dużo. Ale na nią nie wydaję, bo kradnę z internetu. Kupuję płyty tylko tych artystów, których szanuję, maksymalnie wychodzi dziesięć w roku.

Te słowa oburzyły Pawła Wojciechowskiego, dziennikarza muzycznego i wydawcę płyt. W 1990 roku Wojciechowski założył wytwórnię MJM Music. Jego wydawnictwo wypuszcza na rynek płyty debiutantów oraz gwiazd – między innymi Katie Melua, Sarah Blasko, Power Of Trinity czy Izabeli Kopeć.

Wojciechowski nie kryje oburzenia tym, że Majewski otwarcie przyznaje się do kradzieży muzyki:

Tak! Nasz mistrz bez zażenowania mówi “kradnę”. Czyli przyznaje, że jest złodziejem. Ale nie takim sobie zwykłym. Bo on okrada tylko tych artystów i ludzi z nimi pracujących, których nie szanuje. Na marginesie to szkoda, że dziennikarz nie zapytał, co taki artysta musi zagrać czy zaśpiewać, aby być przez “Mistrza-Złodzieja” szanowanym i opłaconym. A to wszystko w kontekście wcześniejszych wypowiedzi – “Zarabiam naprawdę dobre pieniądze” oraz “W życiu nie sięgnąłbym po doping. Bo nie warto. Bo łamie moją główna zasadę – fair play”. Zdaje się, że mistrz nie bardzo rozumie określenie „fair play”, a nawet, jeśli, to nikt mu do tej pory nie uświadomił, że nie ogranicza się ono tylko do sportu.

Pomyślałem też sobie, że dobrze, iż nie interesuje mnie sport, bo w przeciwnym wypadku stosując rozumowanie i postępowanie naszego mistrza płaciłbym za bilety na te zawody, w których biorą udział sportowcy, których szanuję, a jeśli zdarzaliby się tacy jak np. kulomiot Tomasz Majewski to wtedy trzeba by chyba przez stadionowy płot – napisał wydawca (cytujemy za onet.muzyka).

Tomasz Majewski jest znany z tego, że o różnych rzeczach mówi prosto z mostu (“Ogólnie wszyscy są pijani i dobrze się bawią” – mówił Majewski o Igrzyskach Olimpijskich). Czy nie mówi za dużo? Jak uważacie?

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

61 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Brawo Majewski , dobrze ze facet ma jaja i mówi to co wiadomo od lat ,internet jest dla ludzi i każdy z tego korzysta ,czy za reklamę i lans w internecie tacy ,,artyści,, płacą,mnie nikt nie pyta dlaczego z moich podatków ,abonamentu opłaca się miernoty i naraża mnie na nerwy abym to oglądał czy słuchał,chciwe i cwane gady chcą brać garściami a serwują wielkie nic ,gówno i dno .

Ibardzo dobrze. Mnie nikt nie pyta czy chce ogladac gowniamy koncert za moje podatki na dniach miasta. I taka doda dostaje 50 tys

gość, 17-08-12, 20:15 napisał(a):Prawdziwy facet, nie owija w bawełne. Płyty w dzisiejszych czasach, zwłaszcza Polskich wykonawców nie sa warte zlotówki, wiekszość polskich wykonawców leci na tzw. “publishingach” czyli piosenkach pochodnych z banku piosenek, które inni mało znani artysci w innych krajach też kupują. Ponadto płyty często licza raptem 10 utworów, niedługo dojdzie do tego, że epki będą sprzedawać jako albumy… żenada. To robienie w hoya odbiorców i nie dziwota, że Ci nie kupują takich gniotów za duże pieniądze. Osobiście popieram Majewskiego, płyty ulubionych artystów albo koncertowe dvd się kupuje, a jak jakiś artysta nagrywa płyte z 10 piosenkami z czego 2 to single, a 8 to zapchajdziury z banku piosenek to niech tej płyty sam sobie słucha. W sumie już do tego doszło. Michał Szpak i Ewelina Lisowska sprzedają EP-ki jako albumy.

O błagam. Większość ludzi tak robi. Z moich znajomych większość osób jeśli ma jakieś płyty to dostała je na urodziny od kolegów niemających dobrego pomysłu na prezent bądź jakieś niby nagrody. Nadeszła doba internetu i tak to już jest. Artyści mają większe możliwości wypromowania się, sprzedaży biletów na koncerty, ale z drugiej strony muzyka, teledyski też są bardziej udostępniane.

i bardzo dobrze, a “szanowny” pan dziennikarz juz trzesie portki bo mu umknie pare zlotowek. ehh

MA RACJĘ!!! JA ROBIĘ TO SAMO TEŻ KUPUJĘ TYLKO “SPRAWDZONYCH” ARTYSTÓWNIE BĘDĘ WYDAWAĆ 30 ZŁ ŻEBY POSŁUCHAĆ JEDNEJ PIOSENKI (ZAZWYCZAJ PROMUJĄCEJ ALBUM) NASI PL ”ARTYŚCI-CELEBRYCI” TAK MAJĄ 1 FAJNA RESZTA CD GNIOTY NP. PAULA 1 PIOSENKA JĄ ROZSŁAWIŁA RESZTA JEJ MEGA CHYBA 11 TRACKOWEGO ALBUMU TO BEZNADZIEJA W OGÓLE TO ŚMIESZĄ MNIE TE NASZE MUZYCZNE GWIAZDKI Z ALBUMAMI NA KTÓRYCH JEST PO 10-12 KAWAŁKÓW ,ŻEBY JESZCZE BYŁY DOBRE…ANKA

gość, 17-08-12, 20:27 napisał(a):gość, 17-08-12, 14:54 napisał(a):gość, 17-08-12, 13:11 napisał(a):artystom sie w tyłkach przewraca, zarabiają przeciez na zaiksach i na trasach, niech juz nie spazmują o wydawnictwa, przecież chłamu w ciemno nie kupię.od tego masz youtuba i strony artystow, zeby moc sobie przesluchac material z plyty, wiec juz nie wymyslaj, ze ‘w ciemno’.ciekawy argument ’maja kase jeszcze z innych rzeczy, wiec z tego mozna im nakrasc’ – to czlowiem moze miec dziec tylko jedno zrodlo dochodu, jak ma wiecej, to mozna krasc?nie mowie, zeby nie sciagac muzyki, ale jak sciagac to przynajmniej nazywac to po imieniu a nie szukac sobie wymowek typu ’kradne od kogos, kto ma wiecej niz ja, wiec to nie kradziez’Podobnie można nazwać koncertowanie za pieniądze podatników, nikt się nie pyta ludzi czy życzą sobie koncertów z własnych podatków organizowanych przez miejskie urzędy. Może w tej sprawie zrobimy referendum ? Dobrze wiemy, że Polskim artystom żyło by się bardzo ubogo gdyby nie te wszystkie plenerowe eventy organizowane z pieniędzy podatników, koncerty biletowane w tym kraju to “bida” dla artystów. popieram ostatni komentarz. bardzo dobrze powiedziane

gość, 17-08-12, 17:05 napisał(a):gość, 17-08-12, 16:44 napisał(a):A kto ma kase na te płyty za 60 zł ? Trzeba byłoby miliony zarabiać a on przynajmniej sie przyznajejak nie masz kasy na zlota bizuterie, to tez zwedzisz ze sklepu jubilerskiego?głupszego porównania nie znalazłaś?

gość, 17-08-12, 14:54 napisał(a):gość, 17-08-12, 13:11 napisał(a):artystom sie w tyłkach przewraca, zarabiają przeciez na zaiksach i na trasach, niech juz nie spazmują o wydawnictwa, przecież chłamu w ciemno nie kupię.od tego masz youtuba i strony artystow, zeby moc sobie przesluchac material z plyty, wiec juz nie wymyslaj, ze ‘w ciemno’.ciekawy argument ’maja kase jeszcze z innych rzeczy, wiec z tego mozna im nakrasc’ – to czlowiem moze miec dziec tylko jedno zrodlo dochodu, jak ma wiecej, to mozna krasc?nie mowie, zeby nie sciagac muzyki, ale jak sciagac to przynajmniej nazywac to po imieniu a nie szukac sobie wymowek typu ’kradne od kogos, kto ma wiecej niz ja, wiec to nie kradziez’Podobnie można nazwać koncertowanie za pieniądze podatników, nikt się nie pyta ludzi czy życzą sobie koncertów z własnych podatków organizowanych przez miejskie urzędy. Może w tej sprawie zrobimy referendum ? Dobrze wiemy, że Polskim artystom żyło by się bardzo ubogo gdyby nie te wszystkie plenerowe eventy organizowane z pieniędzy podatników, koncerty biletowane w tym kraju to “bida” dla artystów.

gość, 17-08-12, 17:05 napisał(a):gość, 17-08-12, 16:44 napisał(a):A kto ma kase na te płyty za 60 zł ? Trzeba byłoby miliony zarabiać a on przynajmniej sie przyznajejak nie masz kasy na zlota bizuterie, to tez zwedzisz ze sklepu jubilerskiego?nie, po prostu kupi imitacje złota…

Prawdziwy facet, nie owija w bawełne. Płyty w dzisiejszych czasach, zwłaszcza Polskich wykonawców nie sa warte zlotówki, wiekszość polskich wykonawców leci na tzw. “publishingach” czyli piosenkach pochodnych z banku piosenek, które inni mało znani artysci w innych krajach też kupują. Ponadto płyty często licza raptem 10 utworów, niedługo dojdzie do tego, że epki będą sprzedawać jako albumy… żenada. To robienie w hoya odbiorców i nie dziwota, że Ci nie kupują takich gniotów za duże pieniądze. Osobiście popieram Majewskiego, płyty ulubionych artystów albo koncertowe dvd się kupuje, a jak jakiś artysta nagrywa płyte z 10 piosenkami z czego 2 to single, a 8 to zapchajdziury z banku piosenek to niech tej płyty sam sobie słucha.

Nasz mistrz przyznaje się, że jest taki, jak przeciętny zjadacz chleba. Spójrzmy prawdzie w oczy – nawet jeśli kupujemy płyty, to bardzo rzadko, a 10 w roku to już bardzo dużo, jak na przeciętnego Polaka.

Kupuję płyty tylko moich ulubionych artystów, albo po wcześniejszym przesłuchaniu w internecie wszystkich utworów. Jeśli podoba mi się tylko jedna piosenka jakiegoś wykonawcy bez sensu jest dla mnie kupowanie całego albumu.

a ja kupiłam w tym roku tylko płytę Edyty Górniak i wystarczy, niektórzy oszczędzają na wszystkim hehe ale chciałabym mieć więcej płyt i więcej wydawać

gość, 17-08-12, 16:44 napisał(a):A kto ma kase na te płyty za 60 zł ? Trzeba byłoby miliony zarabiać a on przynajmniej sie przyznajejak nie masz kasy na zlota bizuterie, to tez zwedzisz ze sklepu jubilerskiego?

gość, 17-08-12, 13:11 napisał(a):artystom sie w tyłkach przewraca, zarabiają przeciez na zaiksach i na trasach, niech juz nie spazmują o wydawnictwa, przecież chłamu w ciemno nie kupię.od tego masz youtuba i strony artystow, zeby moc sobie przesluchac material z plyty, wiec juz nie wymyslaj, ze ‘w ciemno’.ciekawy argument ’maja kase jeszcze z innych rzeczy, wiec z tego mozna im nakrasc’ – to czlowiem moze miec dziec tylko jedno zrodlo dochodu, jak ma wiecej, to mozna krasc?nie mowie, zeby nie sciagac muzyki, ale jak sciagac to przynajmniej nazywac to po imieniu a nie szukac sobie wymowek typu ’kradne od kogos, kto ma wiecej niz ja, wiec to nie kradziez’

fajny chłop

kogo normalnie pracującego w tym kraju stać na kupowanie płyt i filmów??za te marne 1500 zł miesięcznie…

A kto ma kase na te płyty za 60 zł ? Trzeba byłoby miliony zarabiać a on przynajmniej sie przyznaje

ha,ja tez kradne…juz chyba z 10 lat nie kupilam zadnej plyty !

W tym miesiącu kupiłam 5 oryginalnych płyt DVD, 3 płyty po 5 zeta i dwie w pakiecie za 15. W życiu najdroższa płyta DVD kosztowała mnie 39,99. Kupuję płyty w rok po premierze minimum i nie zamierzam tego zmieniać.

Nasz chłopak!!!!!!

ale on zaczął p.i.e.r.d.o.l.i.ć bez sensu…….żal Oczywiście nie to co Ty. -,-‘

Sporo osób tak robi i ja też. jeżeli płyta zagranicznego zespołu kosztuje 50 zł a płyta polskiego 37 to przepraszam ale Polacy zbytnio się cenią. Rozumiem, że to ich praca i na tym zarabiają ale kupić krążek za 37 dla jednego dobrego utworu to przesada. Co do Majewskiego co mam wrażenie, że mimo zapewnień facet płynie na fali popularności i rozmienia się na drobne a szkoda.

Przynajmniej jest szczery

artystom sie w tyłkach przewraca, zarabiają przeciez na zaiksach i na trasach, niech juz nie spazmują o wydawnictwa, przecież chłamu w ciemno nie kupię.

gosc jest super-nie owija g…w bibulke jak reszta

tylko patrzeć jak Kazik wytoczy mu proces

gość, 17-08-12, 11:00 napisał(a):KIEDYŚ MOŻNA BYŁO KUPOWAĆ PŁYTY, BO WYKONAWCY NAGRYWALI JEDNĄ PŁYTĘ NA 3 LATA Z HITAMI OD PIERWSZEGO DO OSTATNIEGO UTWORU. TERAZ? NA CO MAM KUPOWAĆ PŁYTĘ, GDY TYLKO JEDEN UTWÓR JEST DOBRY, DWÓCH DA SIĘ SŁUCHAĆ A RESZTA TO GNIOTY? JESZCZE PIOSENKARZ/PIOSENKARKA NIE ZAKOŃCZY PROMOCJI JEDNEGO KRĄŻKA A WYDAJE DRUGI.100% racji

U ans płyty są za drogie. I zyskuje sama wytwórnia. Znam osobiście artystów – muzyków, też ściągają z sieci. od płyty dostają bardzo mało. Sama tez ściągam. Mam ważniejsze wydatki, i żadne bądź grzeczna kupuj legalnie (napcham mi sakwę z kasą) mnie nie przekona. Za bardzo zdzierają ,to mój protest .

gość, 17-08-12, 10:05 napisał(a):jasne- wszystkie nawet pseudogwiazdki wypuerdzą jedną piosenczynę “na lato” a potem odcinają od tego kupony przez resztę życia żyjąc w dostatku- to mają ludzie wspierać? PIERDOLCIE SIĘa na to dlaczego miernoto nie odpiszesz? Bo już łatwo napisać obejrzyj na youtube a potem ”kup kup kup” tak na marginesie, to ja nie słucham gówna i żadnej polskiej szmiry- i za darmo nawet bym tych gniotów nie chciała. Nie wiem nawet, czy zgodziłabym się słuchania tego popowego i discowego szajsu za pieniądze!!! Tymczasem molestujecie mnie tym gównem w każdym sklepie, w każdej przestrzeni publicznej!

gość, 17-08-12, 10:58 napisał(a):Jakie wielkie halo! Robi tak 95% ludzi, a Majewski po prostu miał odwagę powiedzieć to wprost. Pan dziennikarz sie oburzył, bo pewnie dostaje kasę od wytwórni. teoretycznie wielkie halo jest, bo on jako wielki sportowiec powinien swiecic przykladem a nie przyznawac sie do lamania prawa.nie biore tu zadnej strony, tylko tlumacze skad takie ostre reakcje 🙂

koncert jak zawody, za każde trzeba zapłacić.

ale on zaczął p.i.e.r.d.o.l.i.ć bez sensu…….żal

Nie stać mnie żeby dać za płytę 50-60 zł tylko dla ładnej okładki i jednej fajnej piosenki. Takie polskie realia, każdy okrada i zdziera skórę ze zwykłego Kowalskiego i liczą na to że później Kowalskie bez pieniędzy będzie uczciwy i nie będzie kombinował… Szczery facet jeden się znalazł

gość, 17-08-12, 10:06 napisał(a):jeśli ściąga się ich muzyke – lub odtwarza publicznie – jest to dla niech REKLAMA- jeśli jesteś dobry- to twoje płyty kupią. Nikt nie kupuje kota w wroku przysłowiowego i tyle. masz youtube i kilka temu podobnych, zeby zapoznac sie z piosenkami z danego albumu, wiec nie ma mowy o kocie w worku

jezu wszyscy ściągają muzyke z internetu. on też jest człowiekiem i z tego co można wywnioskowac z jego wypowiedzi- zupełnie normalnym i to mu sie chwali. niech ściąga, jesli mu z tym dobrze. i tak dobrze, ze te 10 płyt kupuje, ja mam w moim domu razem z 10 własnych płyt, bo mnie po prostu na kupowanie płyt nie stać, a przeciez tez chce słuchać muzyki.

Jakie wielkie halo! Robi tak 95% ludzi, a Majewski po prostu miał odwagę powiedzieć to wprost. Pan dziennikarz sie oburzył, bo pewnie dostaje kasę od wytwórni.

KIEDYŚ MOŻNA BYŁO KUPOWAĆ PŁYTY, BO WYKONAWCY NAGRYWALI JEDNĄ PŁYTĘ NA 3 LATA Z HITAMI OD PIERWSZEGO DO OSTATNIEGO UTWORU. TERAZ? NA CO MAM KUPOWAĆ PŁYTĘ, GDY TYLKO JEDEN UTWÓR JEST DOBRY, DWÓCH DA SIĘ SŁUCHAĆ A RESZTA TO GNIOTY? JESZCZE PIOSENKARZ/PIOSENKARKA NIE ZAKOŃCZY PROMOCJI JEDNEGO KRĄŻKA A WYDAJE DRUGI.

tez mi co, większość ściąga z netu albo za darmo słucha z netu, co w tym dziwnego?Wielu artystów sami wrzucają całe albumy do sieci bo i tak zarabiają tylko na koncertach – więc?

gość, 17-08-12, 08:25 napisał(a):On nie okrada artystów, tylko wytwórnie… “Pan Dziennikarz” zamiast pisać idiotyzmy, mógłby się bardziej wyedukować, jeżeli chodzi o dziedzinę jego pracy – muzykę. Wystarczy poszperać w internecie i zobaczyć jak zyski z zakupionych płyt rozkładają się na wytwórnię i artystę. Samym artystom bardziej się opłaca, kiedy ich kawałki są pobierane lub kupowane przez internet. Wtedy otrzymują praktycznie czysty zysk, bez zdzierania kasy przez wytwórnię. 1. wytwornia ponosi wszystkie koszty nagrania, wydania oraz promocji plyty (mowimy o profesjonalnych wytworniach), bardzo czesto znajduje tez single dla tego artysty (np jin w butelce xtiny – ona przyszla do wytworni i dostala gotowe piosenki), wiec bardzo czesto jedyny wklad artysty to odspiewanie cudzego tekstu i usmiechanie sie do zdjec.i artysta dostaje za to jeszcze kase od wytworni.wiec nie zalujmy wytworni (setki zatrudnionych osob) porzadnego procencika z plyt,2. nie mowimy o ‘kupowaniu’, wiec nie wiem skad tekst o ’kupowaniu’ przez internet?nielegalne sciaganie przez internet nie oplaca sie artystom w zaden sposob.jak podoba nam sie jedna piosenka z calego albumu i poki co w naszym i-tunes nie mamy na nia szans, to moim zdaniem nie ma nic zlego w sciagnieciu jej.ale jesli podoba nam sie juz caly album, to chyba lepiej juz kupic

jasne- wszystkie nawet pseudogwiazdki wypuerdzą jedną piosenczynę “na lato” a potem odcinają od tego kupony przez resztę życia żyjąc w dostatku- to mają ludzie wspierać? PIERDOLCIE SIĘ

gość, 17-08-12, 08:25 napisał(a):On nie okrada artystów, tylko wytwórnie… “Pan Dziennikarz” zamiast pisać idiotyzmy, mógłby się bardziej wyedukować, jeżeli chodzi o dziedzinę jego pracy – muzykę. Wystarczy poszperać w internecie i zobaczyć jak zyski z zakupionych płyt rozkładają się na wytwórnię i artystę. Samym artystom bardziej się opłaca, kiedy ich kawałki są pobierane lub kupowane przez internet. Wtedy otrzymują praktycznie czysty zysk, bez zdzierania kasy przez wytwórnię. Ten Pan nie musi się edukować ponieważ sam jest założycielem wytwórni, doskonale wie jak działa ten interes. Oburzony bo to On traci kase na piractwie, nie artyści

jeśli ściąga się ich muzyke – lub odtwarza publicznie – jest to dla niech REKLAMA- jeśli jesteś dobry- to twoje płyty kupią. Nikt nie kupuje kota w wroku przysłowiowego i tyle.

dobrze powiedzial!!!!brawo panie majewski

dziżas każdy tak robi, a ten co nie robi, albo nie ma internetu, albo nie wie, jak ściągnąć muzykę

Każdy kupuje tylko płyty swoich ulubieńców i ulubionego gatunku muzycznego.! Po co komu zawalać miejsce w mieszkaniu płytami wykonawców,których słucha się od czasu do czasu i to tylko jakiegoś jednego utworu.

nie sądże, żby Majewski kradł z neta piosenki Izabeli Kopeć, czy jak się ona tam nazywa, tudzież Sarah Blasko więc nie wiem, po co ta bulwersacja:-P

Muzycy i tak żyją ponad stan w porównaniu do przeciętnego obywatela, który nie otrzymał od Boga talentu i musi zarabiać na życie wykonując mniej twórcze i znacznie mniej dochodowe zajęcia. Więc nie przesadzajmy, każdy ściąga muzę z internetu, jeśli będzie nas stać będziemy kupować płyty. Prosta rzecz.

On nie okrada artystów, tylko wytwórnie… “Pan Dziennikarz” zamiast pisać idiotyzmy, mógłby się bardziej wyedukować, jeżeli chodzi o dziedzinę jego pracy – muzykę. Wystarczy poszperać w internecie i zobaczyć jak zyski z zakupionych płyt rozkładają się na wytwórnię i artystę. Samym artystom bardziej się opłaca, kiedy ich kawałki są pobierane lub kupowane przez internet. Wtedy otrzymują praktycznie czysty zysk, bez zdzierania kasy przez wytwórnię.